forum.wszystkookawie.pl
Opinie, testy i porównania => Kawa => Wątek zaczęty przez: ikpara w 16 Grudzień 2024, 21:16:12
-
Niestety kawa z BPK podrożała i to sporo...
-
To może w końcu czas na zmianę tytułu wątku... do 100 pln? Obecny tytuł nijak ma się do rzeczywistości, szczególnie słowo "dobra" stało się w tym kontekście abstrakcyjne. Już teraz ciężko kupić "dobrą" kawę do 100 pln, a nie przypuszczam, by korekta cenowa w dół kiedykolwiek nastąpiła.
-
Raczej proponuje założyć osobny wątek "dobre kawy do 100zł" bo te z 50zł podrożały na ok.60zł. Ostatnio jak zamawiałem kawę w lokalnej palarni dla klientów jak mi ziomek pokazał po ile kawę kupują teraz , a w zeszłym roku to się zdziwiłem....oczywiście nie było to pozytywne zaskoczenie. Tak więc za tą same kawę w tym roku zapłaciłem jakieś 30% więcej po rabatach.
A co do kaw w ok.50zł to są pod kolbę propozycje pijalne (co w tym budżecie uznać należy za dobre)...kimbo extra cream, caffe vergnano espresso i cafe vergnano gran aroma dla fanów mocniejszego uderzenia niczym Jan Błachowicz, pellini crema tradizionale. Kiedyś w Biedzie upolowałem nawet nie leżaka kawę delta gran espresso za 49zł-miłe zaskoczenie. Podobnie Lavazza cafe crema torino forte.
Oczywiście mówimy o gustach, smakach, każdy niech pije co mu smakuje. Powyższe opcje budżetowe są dla mnie akceptowalne, pijalne i bez obaw do nich wracam szczególnie po zawodzie na 4 razy droższej kawie... :)
Kawy za ok.100zł to jednak ciutkę inna półka choć nie brakuje niemiłych zawodów, ale można też się bardzo pozytywnie zaskoczyć.
-
Tytuł tego wątku zdecydowanie warto zmienić bo dobra kawa to nie jest to samo co "dobra jak na 50zł" ;) Pić słabą kawę tylko dlatego, że da się wypić i mówić sobie, że jest dobra bo tania? Trochę śmiesznie ;)
Nie mówię żeby tego nie pić i krytykować na każdym kroku, ale warto by nazywać rzeczy po imieniu. Zdanie, jak na 50zł/kg ta kawa jest dla mnie akceptowalna ma trochę inny wydźwięk niż pisanie, że jest dobra.
Nieuchronnie zmierzamy w stronę tego, że paczka dobrej kawy będzie kosztować 200zł/kg. Już dzisiaj ciężko o kawy tańsze niż 140zł/kg, a jakieś ciekawsze cenami potrafią dobijać i do 300zł/kg.
Inna sprawa to fakt, że kawą naprawdę drogą można się solidnie rozczarować i z sentymentem wtedy wspomnieć coś taniego co się kiedyś ze smakiem wypiło ;)
-
Zgadzam się w 100%
.
Dokładnie tak chciałem napisać, tylko czasami zastanawiam się czy w ogóle ma to sens. Kawa staje się powoli ekskluzywna (także biorąc pod uwagę tempo wzrostu cen kosztów utrzymania), bo nie jest artykułem pierwszej potrzeby.
Nadużywanie określenia, "dobra" w stosunku do marnych kaw jest nagminne i powinno być zastąpione terminem pijalna.
Naprawdę zejdźmy na ziemię...
Wysłane z mojego CLT-L29 przy użyciu Tapatalka
-
W wątku jest zapytanie. Wasza odpowiedź na nie jest po prostu negatywna. Nie ma co się oburzać, dobrze jest budować świadomość o faktycznej jakości danego produktu, niech wybierają jak im pasuje. Dla większości osób ważne jest czy jakość jest wystarczająca. Moim zdaniem obecnie w cenie do 80 zł/kg można kupić jakieś podstawowe, poprawne ziarna. Do 100 zł coś smaczniejszego, a bardzo dobre i złożone kawy, to już raczej powyżej 150 zł/kg.
Oczywiście jest to ocena z punktu widzenia osoby, która lubi się rozkoszować aromatami kawy. Dla większości osób pijących kawę z mlekiem i cukrem, nie będzie to miało większego znaczenia.
-
Dla większości osób pijących kawę z mlekiem i cukrem, nie będzie to miało większego znaczenia.
I dlatego właśnie do mleczaków (mimo, że bez cukru :P) dla PŻOny, zacząłem kupować kawy po prostu przyzwoite, a nie wysokie półkie, czyli po prostu zeszedłem na ziemię. Natomiast próba oszczędzania na ziarnach pod przelew skończyła się niefajnie i wróciłem do wykosztowywania się :D
-
Nadużywanie określenia, "dobra" w stosunku do marnych kaw jest nagminne i powinno być zastąpione terminem pijalna.
A co z nią jest nie tak że nie można jej nazwać dobrą? Jedzie pleśnią? Źle wypalona? Bo chyba nie piszesz że nie jest dobra, bo nie czuć w niej aromatu truskawek? ;-)
-
Dobra, jako espresso jest w wtedy, gdy pięknie pachnie zarówno w paczce, jak i filiżance, ma gęstą, kleistą konsystencję, potrafię odnaleźć w niej nuty smakowe typowe dla espresso - czekolady, karmelu, a jeszcze lepiej owoców, zachowany jest balans między goryczką i kwasowością.
Dobra kawa do przelewu to jeszcze większe wyzwanie, bo musi urzekać, np. nutą smakową truskawki, bo z zapach i konsystencja wydają si~ tu drugorzędne.
@Henry a ty konkretnie jaką pijesz 
Wysłane z mojego CLT-L29 przy użyciu Tapatalka
-
Nie mówię żeby tego nie pić i krytykować na każdym kroku, ale warto by nazywać rzeczy po imieniu. Zdanie, jak na 50zł/kg ta kawa jest dla mnie akceptowalna ma trochę inny wydźwięk niż pisanie, że jest dobra.
Nieuchronnie zmierzamy w stronę tego, że paczka dobrej kawy będzie kosztować 200zł/kg. Już dzisiaj ciężko o kawy tańsze niż 140zł/kg, a jakieś ciekawsze cenami potrafią dobijać i do 300zł/kg.
Przypomnę, że rozmawiamy o gustach...i dlatego też napisałem:
"Oczywiście mówimy o gustach, smakach, każdy niech pije co mu smakuje. Powyższe opcje budżetowe są dla mnie akceptowalne, pijalne i bez obaw do nich wracam szczególnie po zawodzie na 4 razy droższej kawie... :)"
I dlatego też kawy o których wspomniałem są dla mnie kawami dobrymi/przyzwoitymi. Nie chciałbym żeby wybrzmiało z tego forum, że jeśli kawa to 200-300zł/kg , a jeśli ktoś pije kawę za 50zł/kg to kawowy troglodyta bez gustu i kubków smakowych. Jeśli chcę kupić kawę za 50-60zł to wybiorę jedną z nich i będzie mi smakowała, jeśli za 100zł to wybiorę inną która sprawdzona też będzie mi smakowała. I tak w górę. Co w tym dziwnego, że kategoryzujemy produkt wg jego ceny. Równie dobrze możemy zadać pytanie o dobry rower do 5000zł lub dobre auto do 100tyś. lub dobry telefon do 2000zł. Rozumiem, że w i tym przypadku napisać trzeba, że za 5k to można kupić co najwyżej dobra koła do roweru, a nie cały rower, albo chińskie wozidło, a nie dobre auto bo te są od 200-300tyś.???
-
Nie chciałbym żeby wybrzmiało z tego forum, że jeśli kawa to 200-300zł/kg , a jeśli ktoś pije kawę za 50zł/kg to kawowy troglodyta bez gustu i kubków smakowych.
To wszystko to jest niestety temat bardzo złożony bo ciężko jednoznacznie określić co to znaczy "dobra kawa". Nie da się tego zrobić 0-zła, 1-dobra. Jest to pojęcie w jakiejś mierze płynne. Inaczej kawę odbiera ktoś kto zaczyna tą przygodę, a inaczej odbieram ja po wypiciu morza kawy.
Ciężko mi nawet to ubrać w jakieś sensowne słowa aby precyzyjnie wyrazić o co mi chodzi ;) Ja osobiście mam takie poczucie, że wiązanie najtańszego na rynku surowca, który siłą rzeczy jest najniższej jakości z określeniem, że to dobry produkt to mocne nadużycie i wprowadzanie w błąd. Z drugiej jednak strony ktoś mi powie, że to dobra kawa jest! I co mu zrobię? No nic nie zrobię ;) Nie każdy musi być ekspertem żeby wiedzieć, że to co pije nie jest produktem wysokiej jakości. Nie każdy musi też chcieć kupić taki produkt, ktoś może zwyczajnie chcieć kupić tanio i tyle.
-
Nie da się tego zrobić 0-zła,
Trochę się da, jeśli sort jest byle jaki / wypalenie kiepskie i/lub wyraźne defekty w naparze, to moim zdaniem jest to kawa złej jakości. Wszystko dalej jest kwestią tego czy jest to kawa zwyczajna lub bardziej unikatowa/wysublimowana. Więc dla mnie obiektywnie rzecz biorąc - podstawowa, poprawna kawa jeśli jest starannie przygotowana, to można powiedzieć że jest dobra, choć dla kawowego smakosza będzie to bardziej kawa dostateczna.
-
to też trochę kwestia podejścia i potrzeb:
- po pierwsze kawa biurowa, której "schodzą" spore ilości pite raczej przez całe spektrum ludzi - większość z nich porządną kawę za ok. 60-80pl/kg już uważa za świetną, a budżet nie jest nadmiernie obciążony;
- po drugie ja np. rozróżniam kawę "codzienną" od takiej degustacyjnej, którą piję rzadziej i wtedy sprawia mi to większą przyjemność, zresztą podobnie mam np. z herbatą lub winem.
-
@Henry a ty konkretnie jaką pijesz
W tym tygodniu to Sweetie Kitty. Moją ulubioną była Gusto Antico od Świeżo Palonej, ale już nie palą... Ostatnio dostałem próbkę jakieś anaerobowej ekstra speciality coś tam - jakby mi ktoś kompotu dolał do filiżanki. Rozumiem że ludzi to kręci, ja ledwo wypiłem... No ale to już poziom gustów, a technicznie to jak się z kawy da zrobić zbalansowane espresso to znaczy że jest dobra. Tutaj wszyscy oceniają kawę "czy ja bym to wypił", ja też tak oceniam dla siebie, ale jak mnie ktoś pyta o dobrą kawę to oceniam ją bardziej na zasadzie "czy bym ją podał swoim gościom". To trochę przesuwa granicę... ;-)
-
@Henry Generalnie zamawiasz kawy świeżo palone, z palarni, nie marketowe, co już samo w sobie zwiększa prawdopodobieństwo wypicia "dobrej" kawy, chociaż tego nie gwarantuje.
Podobnie jak ty nie lubię kaw anerobowych, które mogę wypić na zasadzie ciekawego doświadczenia, ale nigdy do nich nie wracam. Najczęściej są to wg. mojej oceny "dobre" kawy, tym nie mniej dla mnie zbyt nachalne smakowo.
Czy piłem dobrą kawę kupioną w markecie?..
Pięć lat temu zasypując Lavazzę Qualita Oro do Jury E8 twierdziłem, że tak, ale dziś, po setkach kaw z kolby nigdy bym tak nie powiedział. Inna peryspektywa 
Przestałem pić kawę u znajomych, na stacjach benzynowych, czasami piję w kawiarni, po zasięgnięciu info co piję i jak zostanie przygotowana. Nie dlatego, że mi odbiło, tylko dlatego że przestałem akceptować bylejakość.
-
@krystians @ikpara ....mniej więcej w punkt. Ja oceniam kawy tylko z punktu widzenia kolby i espresso. Tak żeby była jasność. Z większości tańszych kaw nie da się ukręcić nic pijalnego, ale są takie które wychodzą przyzwoicie. Podobnie jak z przygodami ze średnią półką 100-200zł. Tu też nie ma gwarancji...co mi po tym jak ziarna niby lepsze, proces pilnowany jak we filiżance efekt marny. O braku powtarzalności między paleniami już nie wspomnę co dość często zdarzało mi się w przypadku polskich kraftowych palarni. Kiedyś mocno bawiłem się winem...znam winiarzy i szanuję ich pracę. Przetestowałem tego sporo...lubię wina kanaryjskie, kapadockie, polskie białe. No ale co ja mogę jak smakuje mi białe wino z lidla za 18zł choć obok butelka za ponad stówkę czeka na testy. :o Oczywiście kiedyś przyświecało mi hasło, że w marketach zdarzają się wina pijalne, ale nigdy dobre...
-
Przestałem pić kawę u znajomych, na stacjach benzynowych, czasami piję w kawiarni, po zasięgnięciu info co piję i jak zostanie przygotowana. Nie dlatego, że mi odbiło, tylko dlatego że przestałem akceptować bylejakość.
Amen...
Kawę piję już w zasadzie tylko w domu bo czasami nawet te "lepsze" kawiarnie nie gwarantują produktu wartego tych pieniędzy, które trzeba za niego zapłacić. Jak mam pić byle jak to wolę nie pić wcale ;)
-
Jeśli już powstał temat "do 100zł", to może i jestem kawowym dyletantem, pijącym mleczanki z automatu :P ale powiem tyle: Palarnia Blend. Jest pewna? Jest, ma swój własny temat na forum i @mr_blend odpowiada cierpliwie i wyczerpująco na każde pytania czy wątpliwości.
Chcesz na słodko? Sweety Kitty, Samba, Daisy. Klasycznie? Retro Espresso, Świdnicka, Zwyczajna. Lubisz mocniejsze uderzenie? Czorna i Poniedziałkowa. A jak komuś mało, to czasami za niewiele ponad 100zł trafi się coś po promocji z nieco wyższej półki. Czy są to najlepsze kawy w tym zakresie cenowym? Nie podejmuję się oceniać, natomiast jeszcze mi się nie zdarzyło, żebym trafił na coś, co było ewidentnie słabe - co najwyżej nie dogadywało się do końca z moimi subiektywnymi gustami. Dlatego też zdecydowanie polecam! :ok:
-
post mial byc o polecanych kawach a juz 2 strona i nic. Tylko przechwalki jakie to wy dobre kawy pijecie ale zadnego konkretu po za jednym
-
post mial byc o polecanych kawach
Piszesz-masz.
Wszystko widać.
3trzy dni temu przyszły.
[ You are not allowed to view attachments ]
Jka
-
Tyle, że obydwie przekraczają magiczną stówkę

-
Nic nie przekracza - bo to jest zrobione na indywidualne zamówienie :redface:
I w torebkach jest trochę mniej, tak by się zmieścić w tych 100zł :lol2:
Jka
-
Łow... to chyba masz chody u Gorana

-
Łow... to chyba masz chody u Gorana 
Jasne :redface: po tym jak mnie uwolnił od tego.
https://forum.wszystkookawie.pl/index.php?topic=14409.30
To nawet dłużnikiem zostałem :lol2: :lol2:
Jka
-
Nic nie przekracza - bo to jest zrobione na indywidualne zamówienie :redface:
I w torebkach jest trochę mniej, tak by się zmieścić w tych 100zł :lol2:
Jka
Genialne. To gdyby sprzedawać połowę, to byłyby do tematu "Dobra kawa za 50zł".
Niestety pełna nazwa to "100zł za 1kg". :)
-
post mial byc o polecanych kawach a juz 2 strona i nic. Tylko przechwalki jakie to wy dobre kawy pijecie ale zadnego konkretu po za jednym
Bo takiej kawy ze świecą szukać. W takiej cenie to niespecjalnie coś fajnego widać (mam na myśli stosunek cena/jakość) i raczej warto dołożyć te 20- 40pln i wtedy już mamy w zasięgu świetne kawy do delektowania się lub zejść na poziom kaw powiedzmy akceptowalnych ale znowu te 30 - 40pln tańszych.
-
post mial byc o polecanych kawach a juz 2 strona i nic. Tylko przechwalki jakie to wy dobre kawy pijecie ale zadnego konkretu po za jednym
lucaffe classic blend, la cava bella crema espresso, trismoka caffe crema, toraldo arancio, adamsblend perfetto duo i monsun street (...ale niestety ostatnio trochę podrożały). Ludzie polecają Ariadnę od Mastro...tutaj mam problem. Za pierwszym razem oki, za drugim zbyt kwaśna, za trzecim oki...choć kupiona w kawiarni nad morzem, gdzie w życiu nie podejrzewałbym ,że ktoś zaserwuje mi poprawne espresso i jeszcze na Ariadnie. Tak więc dla mnie pod espresso może kiedyś wrócę, ale pod mleczne jest dobrze. Ale szacun dla Mastro i kawiarni za patriotyzm lokalny.
-
Ale szacun dla Mastro i kawiarni za patriotyzm lokalny.
Już nie lokalny.
😉
-
O faktycznie, dzięki za sprostowanie. Dla mnie lepiej...przynajmniej po treningu będzie można podjechać po dobrą kawę. To teraz ciężka praca w tamtym regionie bo w Sudetach przyzwoitego espresso nie udało mi się nabyć.
-
Dodam i tu dwie kawy poniżej 100 od Saka:
https://coffee-lovers.eu/sklep/kawy-ziarniste/saka-caffe/saka-caffe-quaranta/
https://coffee-lovers.eu/sklep/kawy-ziarniste/saka-caffe/saka-caffe-espresso-bar-dc-1kg/
-
Bardziej poetyckich, a zarazem nic nie mówiących opisów, to ze świecą szukać :P
-
Bardziej poetyckich, a zarazem nic nie mówiących opisów, to ze świecą szukać 
Piłem GRAN BAR - była naprawdę dobra, bo ciekawa zapachowo- smakowa, z ładną cremą. Tylko, że to już ponad 100 pln.
Warto spróbować.
BAR LINE
Sweet and creamy coffee that comes from a careful combination of five varieties of Arabica and two quantities of the best Robusta.
In espresso extraction, we obtain a cup with creamy texture, low acidity and hints of spicy.
A blend for a more demanding palate.
Sonsory profile
Roast: medium
Aroma / Fragrance: high
Body: smooth
Flavour: spicy
Myślę, że czytanie opisów to jedno, a to czy nam smakuje to drugie. Trzeba po prostu kupić i sprawdzić u siebie 
-
Jeśli już powstał temat "do 100zł", to może i jestem kawowym dyletantem, pijącym mleczanki z automatu :P ale powiem tyle: Palarnia Blend. Jest pewna? Jest, ma swój własny temat na forum i @mr_blend odpowiada cierpliwie i wyczerpująco na każde pytania czy wątpliwości.
Chcesz na słodko? Sweety Kitty, Samba, Daisy. Klasycznie? Retro Espresso, Świdnicka, Zwyczajna. Lubisz mocniejsze uderzenie? Czorna i Poniedziałkowa. A jak komuś mało, to czasami za niewiele ponad 100zł trafi się coś po promocji z nieco wyższej półki. Czy są to najlepsze kawy w tym zakresie cenowym? Nie podejmuję się oceniać, natomiast jeszcze mi się nie zdarzyło, żebym trafił na coś, co było ewidentnie słabe - co najwyżej nie dogadywało się do końca z moimi subiektywnymi gustami. Dlatego też zdecydowanie polecam! :ok:
Właśnie zamówiłem na testy do ekspresu ciśnieniowego: Czorna Pantera, Świdnicka i Sweetie Kitty, może akurat podejdzie.
-
"Myślę, że czytanie opisów to jedno, a to czy nam smakuje to drugie. Trzeba po prostu kupić i sprawdzić u siebie"
"No i namówiłeś" :picardpalm: Zamówiłem i zapłaciłem na początku stycznia ale Coffee Lovers : nie przysyła, nie dzwoni, nie pisze,
nie odbiera telefonów, nie odpowiada na maile, i nie zwraca pieniędzy.
Ktoś coś wie co się z nimi dzieje?
-
Z racji tego, że i tak zalewam PŻonie doubleshota mnóstwem (160-170 ml) spienjonego mleka, postanowiłem przysknerzyć i kupiłem 0,5 kg Costy Bold Colombian Single Origin jako zamiennik używanej dotychczas Bazzary. I teraz zonk. Mielenie do tej pory korygowałem przy nowej kawie w zakresie 2 kropek w górę czy w dół max (Jx-Pro). Tymczasem dwa pierwsze strzały poszły do zlewu, bo woda leciała przez kawę jak przez sito. Zjechałem z przemiałem o 10 kropek (ponad dwa pełne obroty) i choć już czas z uzyskiem się mniej więcej zgadza, to to co w filiżance już średnio. Żadnej kleistości, cremy, aromatu też niewiele :( Ten typ tak ma czy ja czegoś nie wiem? Kawa niestara bo palona w X 2024 :)
-
"No i namówiłeś" Zamówiłem i zapłaciłem na początku stycznia ale Coffee Lovers : nie przysyła, nie dzwoni, nie pisze,
nie odbiera telefonów, nie odpowiada na maile, i nie zwraca pieniędzy.
Ktoś coś wie co się z nimi dzieje?
To samo, dziś do mnie napisali że nie mogą zrelizować zamówienia. Przed chwila dostałem przelew.
Także zadzwoń, napisz jeszcze raz, ale wygląda na to że na jakiś czas Saka się skończyła w PL. Napisałem czy będzie jeszcze ale nie odpisali.
Może zorganizuję zakup grupowy z Włoch, napiszę maila do palarni.
-
Pewnie po Twojej reklamie ~połowa WOKa zamówiła i brakło ;)
Mi odpisali, że nie ma Basic Blend, dostałem więc 2x Classic Bar, brałem też czekoladę do testów, +dostałem gratisowo puszkę innej do przetestowania... więc jak mogę tylko ich polecić...
BTW pytałem o tą czekoladę, bo nie mają jej na www... Dziś mi odpisali, że "póki co borykamy się z tematami technicznymi związanymi ze stroną"
-
~połowa WOKa zamówiła i brakło
:sciana:
Tak czy siak smacznego :)
Ostatnio im Lance Hedrick reklamę zrobił: https://youtu.be/A0h7XMUltIk?si=bGVHRfzHFDvyw8yP&t=334
-
Może zorganizuję zakup grupowy z Włoch, napiszę maila do palarni.
Daj wtedy proszę znać, chętnie bym też coś kupił żeby spróbować.
-
Też jestem zainteresowany
-
@pj.w widziałem w innym wątku, że miałeś już tę Sakę. Jeśli w Twojej ocenie sprawdzi się w kawiarce dla osoby przyzwyczajonej do złotej lavazzy, ale narzekającej ostatnio na jej jakość, to i ja byłbym zainteresowany.
-
Ponoć ma wrócić do CL, więc robię male zamówienie, żeby nie tworzyć dodatkowych kanałów dystrybucji.
Zamawiam jedną paczkę 6 kg.
Także mam jeszcze jakby co 2 kg do rozdania. (ale jest ciut drożej niż z polskiej dystrybucji).
-
Dzięki za informację. Wychodzi że w CL są tylko nieogarnięci przy nagle zwiększonej sprzedaży. Sytuacja uświadomiła mi jak jesteśmy rozpieszczeni przez nasze forumowe palarnie. Ukłon dla nich.
Dziękuję.
-
Wszyscy chyba mamy obsuwe zamowien z CL - ja rowniez od 8 czekam i nic - szkoda ze nie potrafia sami z siebie napisac po tych paru dniach...
-
Wszyscy chyba mamy obsuwe zamowien z CL - ja rowniez od 8 czekam i nic - szkoda ze nie potrafia sami z siebie napisac po tych paru dniach...
Jak Ci anulują to daj znać, jedną paczkę będę mógł odstąpić jak przyjadą z Neapolu.
-
Gdyby @cpu nie miał chęci a CL nie zrealizował zamówienia, to ja mogę przytulić. : 8)
-
Gdyby @cpu nie miał chęci a CL nie zrealizował zamówienia, to ja mogę przytulić. : 8)
Nie, nie, nie ;-) Ja sobie poczekam co prawda, tylko 3 kg zamówione, ale poczekam ;-)
-
Właśnie zamówiłem na testy do ekspresu ciśnieniowego: Czorna Pantera, Świdnicka i Sweetie Kitty, może akurat podejdzie.
Moje spostrzeżenia:
- Czorna jest najbliżej tradycyjnej kawy "ma być mocna i dawać kopa"
- Kitty to taka "damska" mieszanka, lżejsza i słodsza, choć mam wrażenie, że nieco pełniejsza od drugiej podobnej z oferty Blenda, czyli Daisy
- Świdnicka jest kawą chyba najbardziej podatną na zmianę ustawień ekspresu i eksperymentów
Przy czym wiadomo - każdy ma swój smak i swoje preferencje :)
-
Na razie moja przygoda z CL skonczyla sie slabo tj. zrobili mi zwrot ktory zobaczylem kilka dni pozniej - zero informacji, zero pytan, na stronie juz ceny wyzsze - pierwszy kontakt fatalny.
-
I mnie Coffee Lovers zwróciło pieniądze za zamówienie z dopiskiem "brak towaru". Na stronie ich sklepu zamówiona kawa jest, tyle że w znacznie wyższych cenach. Także tego ten... . Nie polecam.
-
Zadzwonić, zapytać, czy kawa jest. Jak powiedzą, że tak, to ja bym wysmarował opinię za januszyzm w widocznym miejscu. Ja rozumiem, że jak jest popyt, to ceny lecą w górę, ale takie zagranie zasługuje na nagrodę.
-
Ja sobie podaruję - napisałem, poczekam jeszcze jeden-dwa dni, ceny wzrosły sporo, ale najbardziej boli beznadziejny kontakt, a w zasadzie jego kompletny brak. Przez tą całą sytuację stali klienci teraz będą obsługiwani w nowych cenach :-/
-
ceny wzrosły sporo
W ciągu ubiegłego roku ceny najtańszych kaw surowych wzrosły o 100%. Siłą rzeczy wszystkie kawy będą droższe.
-
I mnie Coffee Lovers zwróciło pieniądze za zamówienie z dopiskiem "brak towaru". Na stronie ich sklepu zamówiona kawa jest, tyle że w znacznie wyższych cenach.
Może nowa dostawa przyszła w znacznie wyższej cenie niż poprzednia?
Zadzwonić, zapytać, czy kawa jest. Jak powiedzą, że tak, to ja bym wysmarował opinię za januszyzm w widocznym miejscu. J
W moim odczuciu to nie do końca byłoby fair, bo nie znamy kontekstu całej sytuacji.
Nie wiem co tam się wydarzyło, ale mam wrażenie, że nie do końca sobie radzą ze sklepem internetowym i komunikacją. Miałbym jednak pewną dozę wyrozumiałości, ponieważ pracowałem trochę w różnych sklepach internetowych i przeróżne sytuacje się zdarzają. Czasami pomyłka jednej osoby prowadzi do serii niefortunnych zdarzeń, natomiast powstaje wtedy problem komunikacyjny, z którym niestety czasami osoby decyzyjne sobie nie radzą. Wszyscy jesteśmy ludźmi i można rozwiązywać sprawy tak, aby minimalizować problemy komunikacyjne i poczucie zawiedzenia ze strony klienta.
-
U mnie będzie paczka z Napoli jutro. Ale cenowo wychodzi podobnie do tych nowych na CL.
Ale zgadzam się, generalnie jako ktoś zamówił po starej cenie, powinni przynajmniej zapytać, czy chcesz czekać i dostajesz kawę w starej cenie, czy chcesz zwrotu gotówki.
ALE, Classic Bar dalej poniżej 100.
-
W moim odczuciu to nie do końca byłoby fair, bo nie znamy kontekstu całej sytuacji.
Mnie również obsługa klienta nie jest obca. Jeżeli dobrze rozumiem, to kawa widniała jako dostępna, nagle przestali realizować zamówienia, potem zwracali kasę, a kawa ciągle widnieje jako dostępna, tylko w wyższej cenie.
W takim wypadku, nawet jeżeli kawa się skończyła, a potem sprowadzili droższy surowiec, to ich to nie usprawiedliwia. Kawa widniała jako dostępna, więc klient ma prawo oczekiwać, że produkt kupił. Kwestię kontaktu z klientem już nawet pomijam. I pewnie, że można potem zadzwonić, przeprosić, itp. itd., tak da się wiele rzeczy załatwić, natomiast jeżeli mówimy o ewentualnej wyrozumiałości, to tylko i wyłącznie w przypadku przeprosin, bo wina jest za zaniedbania.
-
Czekając na dostawę z Neapolu, dziś popijam dwie fantastyczne kawki do espresso - Red od Synestezji i Etiopię Koke Natural z Blenda - pyszne.
Eh, życie czasami jest piękne 
-
kawa ciągle widnieje jako dostępna,
W międzyczasie sklep był offline przez ileś dni, z tego co widziałem. Nie będę ich bronił, bo na pewno z pewnymi kwestiami dali ciała, aleZadzwonić, zapytać, czy kawa jest. Jak powiedzą, że tak, to ja bym wysmarował opinię za januszyzm
Jest w moim odczuciu przesadą.
-
Nie jest przesadą. Jeśli wchodzą w handel muszą znać ustawy, a tu widać że coś ewidentnie jest nie tak.
UOKiK lubi takie sprawy, bo wygląda to już jak naruszenie zbiorowych interesów konsumentów.
-
Tzn. co dokładnie masz na myśli? W związku z czym konkretnie zwróciłbyś się do UOKiK?
-
Jako dorpod z zawodu i prawnik z wykształcenia podpowiem łacińską paremią" "pacta sunt servanda" - kupiłeś, była cena - zawarłeś umowę kupna.
Pamiętam sytuacje, gdy sklepy komputerowe wystawiały świetne karty graficzne za bezcen - przez błąd pracownika; no i wysyłali je klientom za tą cenę (culpa in eligendo).
Skoro jesteś profesjonalnym uczestnikiem obrotu - ponosisz ryzyko.
Jak lata temu w EuroRTVAGD kupowałem mysz - cena na półce była śmiesznie niska. Przy kasie dowiedziałem się, że cena jest wyższa o 150 PLN, poprosiłem o podejście do półki - pokazałem cenę - i zapłaciłem 150 PLN mniej.
Tutaj CL powinno też tak zrobić - IMHO kasowanie zamówień skończy się smutno - wielu klientów się zrazi, opinia poleci.
Na ich miejscu, tym którym skasowano zamówienia - zaoferowałbym jakiś rabat na następne zamówienie, plus jakiś gratis. Bo na dobrą markę pracuje się latami, a traci się ją przez taką głupotę.
PS. w cenie do 100 PLN polecam kameruńską Boyo lub Mbessę z poznańskiej Kahawy - jak ktoś lubi te afrykańskie klimaty, w mojej rodzinie tylko ja.
-
W przypadku sklepu internetowego jest zdaje się trochę inaczej niż na allegro. Umowa nie jest zawierana w momencie zamówienia. Porównanie ze sklepem stacjonarnym też nie do końca wg mnie trafne. Choć zgadzam się, że powinni chcieć żeby klienci byli zadowoleni i różnica w cenie między dostawami nie jest warta utraty zaufania klientów. Może po prostu nie nadają się do prowadzenia takiej działalności.
-
Wyciąg z ich regulaminu:
6. Jako wiążąca dla stron transakcji jest cena produktu widoczna na stronie Coffee-Lovers.eu w momencie złożenia zamówienia przez klienta .
7. Strona internetowa sklepu www .Coffee-Lovers.eu nie stanowi oferty w rozumieniu kodeksu cywilnego – jest informacją handlową, więc złożenie zamówienia przez klienta nie oznacza zawarcia umowy.
8. Jako zawarcie umowy kupna – sprzedaży przyjmuje się moment osobistego potwierdzenia przyjęcia zamówienia do realizacji przez obsługę sklepu drogą e-mail, za pomocą faksu lub telefoniczną.
Jak dla mnie, to jest to sprzeczne...
Proponuję zakończyć offtop i wrócić do tematu kawy za 100 PLN.
-
kawa ciągle widnieje jako dostępna,
W międzyczasie sklep był offline przez ileś dni, z tego co widziałem. Nie będę ich bronił, bo na pewno z pewnymi kwestiami dali ciała, aleZadzwonić, zapytać, czy kawa jest. Jak powiedzą, że tak, to ja bym wysmarował opinię za januszyzm
Jest w moim odczuciu przesadą.
Wystawienie publicznej opinii negatywnej za jawne traktowanie klienta jak głupka (wypinając się na niego i nie przepraszając go za swoje błędy, a nawet prowadząc nieprzyjemną w tej sytuacji polemikę), jest przesadą?
Oczywiście każdy może mieć swoje podejście, natomiast ja bym to traktował w tej sytuacji nawet jako dobry uczynek w stosunku do ludzi, którzy są potencjalnymi, nieświadomymi przyszłymi klientami.
-
Jasne, jak najbardziej wystawienie opinii opartej na własnym doświadczeniu jest ok i może nawet dać do myślenia sklepowi, skoro normalny kontakt jest utrudniony.
-
U mnie będzie paczka z Napoli jutro. Ale cenowo wychodzi podobnie do tych nowych na CL.
Ale zgadzam się, generalnie jako ktoś zamówił po starej cenie, powinni przynajmniej zapytać, czy chcesz czekać i dostajesz kawę w starej cenie, czy chcesz zwrotu gotówki.
ALE, Classic Bar dalej poniżej 100.
We własnym zakresie zamawiałeś? Jakieś problemy robią z wysyłką do PL czy np chcą minimalną ilość?
-
Tak we własnym zakresie. napisałem maila, ceny takie jak na stronie podają do tego wysyłka.
Najpierw zamówiłem 4 kg, potem zwiększyłem do 6kg.
Wysyłka 6 to 21,50 EUR. Drogawo.
Jakby co to mam jedną wolną paczkę dla kogoś.
-
Jasne, jak najbardziej wystawienie opinii opartej na własnym doświadczeniu jest ok i może nawet dać do myślenia sklepowi, skoro normalny kontakt jest utrudniony.
Czy chodzi o stwierdzenie "to ja bym wysmarował opinię za januszyzm"? To nie oznacza pisania za kogoś opinii. ;)
EOT
-
Jakby co to mam jedną wolną paczkę dla kogoś.
Może się zamienimy? ;)
-
Jakby co to mam jedną wolną paczkę dla kogoś.
Może się zamienimy? ;)
OK, wyślę Ci 1 kg Crema Bar.
Palenie 22.1.2025.
Podeślij mi na priv dane (najchętniej paczkomat).
Nie mam więcej do rozdania :)
-
kawa ciągle widnieje jako dostępna,
W międzyczasie sklep był offline przez ileś dni, z tego co widziałem. Nie będę ich bronił, bo na pewno z pewnymi kwestiami dali ciała, aleZadzwonić, zapytać, czy kawa jest. Jak powiedzą, że tak, to ja bym wysmarował opinię za januszyzm
Jest w moim odczuciu przesadą.
Wystawienie publicznej opinii negatywnej za jawne traktowanie klienta jak głupka (wypinając się na niego i nie przepraszając go za swoje błędy, a nawet prowadząc nieprzyjemną w tej sytuacji polemikę), jest przesadą?
Oczywiście każdy może mieć swoje podejście, natomiast ja bym to traktował w tej sytuacji nawet jako dobry uczynek w stosunku do ludzi, którzy są potencjalnymi, nieświadomymi przyszłymi klientami.
Właśnie zostałem nieświadomym klientem. Od dwóch dni dzwonię, wysyłam e-maile, żadnego odzewu. Masakra
-
Od jakiegoś czasu testuję kolejną palarnię obecną na rodzimym portalu, czyli Coffee Hunter.
W pierwszej kolejności wziąłem coś najbardziej standardowego i najtańszego, czyli Brazylia Santos.
Ziarna dobrej jakości, może jedno do dwóch się trafiło gorszych, równomierne średnie wypalenie.
Jeśli chodzi o nuty smakowe - czekolada i czekolada, troszkę orzechów, typowe pod delikatne mleczne kawki lub espresso. Bardzo przyjemna i pewnie jeszcze do niej wrócę. Jednak cenowo nie tak konkurencyjna - jak kupowałem to była jeszcze po 50-55 zł za 500g, teraz już 60.
Kolejna to ich blend HEBAN, który ma chyba nieco ciemniejsze palenie, co jest wyczuwalne w smaku - większa goryczka, aczkolwiek nuty podobne do poprzedniej, bo wciąż Brazylia. Nie przypadła mi do gustu, ale dla fanów nieco intensywniejszych smaków może być strzałem w dziesiątkę. Nie mam także zastrzeżeń co do jakości ziaren i wypalenia. Cenowo niżej bo teraz 47zł/500g w promce.
Nadal z "tańszego" rynku wygrywa u mnie BPK, ale Coffee Hunter zaskoczył mnie swoim Santosem. Pewnie spróbuję jeszcze coś pokroju blendu "Słodki Drań" lub "Brasilia Cemmorado Chocolate Edition".
Testowane na VST, 94 stopnie. Może sobie strzelę HEBAN na 92 stopniach, spróbuję trochę zniwelować goryczkę, albo przesiądę się na koszyk BEP 2.0 w tej kawce.
Chciałbym ogarnąć sobie coś jaśniejszego, pod v60 lub po prostu jasne espresso. Czy ktoś coś poleci? :) Zależy mi na nieprzesadzonej kwasowości, może nuty bardziej owocowo-kwiatowe?
-
Mogę polecić:
Etiopia Yirgacheffe KOKE Honey Gr.1
lub
Etiopia Hambela Buku Hurufa Natural
Ta ostatnia w promocji.
https ://mastroantonio.pl/Etiopia-Hambela-Buku-Hurufa-Natural-p720
Afrykańskie wypały z tych które próbowałem z Mastroantonio zawsze mi w V60 podchodziły - w automacie też dawały zaskakujące efekty.
-
Chciałbym ogarnąć sobie coś jaśniejszego, pod v60 lub po prostu jasne espresso. Czy ktoś coś poleci?
Jeśli nadal mówimy o budżecie około 100 złotych, to Gregorio ma kilka jasno palonych kaw trochę przekraczajacych ten pułap.
Jest na forum, na pewno coś podpowie.
-
Mogę polecić:
Etiopia Yirgacheffe KOKE Honey Gr.1
lub
Etiopia Hambela Buku Hurufa Natural
Ta ostatnia w promocji.
https ://mastroantonio.pl/Etiopia-Hambela-Buku-Hurufa-Natural-p720
Afrykańskie wypały z tych które próbowałem z Mastroantonio zawsze mi w V60 podchodziły - w automacie też dawały zaskakujące efekty.
Tylko jest mały problem... one nie kosztują 100pln/kg.
-
Fakt, te kawy pomimo niewysokiej wyceny chyba w ostatnich nastu-latach nie zeszły nigdy poniżej 100 zł/kg. Aczkolwiek ja zdecydowanie wolę 0,5 kg tej Etiopii niż dwa razy więcej jakiejkolwiek kawy do 100 zł/kg. Oprócz tego, że to super jakości ziarna, to jest coś aromatycznie unikatowego i pięknego w moim odczuciu w naturalach, szczególnie Etiopskich, palonych przez Elę. Zawsze pijąc w pochmurny dzień taką kawę, uśmiecham się od wewnątrz na zewnątrz.
-
O tak, zgadzam się w
% 
-
Z BPK co poza Etiopią i Kenią jest warte uwagi do przelewu?
-
Kolumbia.
-
I może Zambia, ale warunkowo. Kolumbia wg. mnie nie sprawdza się w przelewie.
-
Sprawdzę obie, dzięki! Najwyżej Kolumbia pójdzie do kawiarki.
-
Hej, co prawda to blend HAYB/Konesso (Brazylia/Etiopia), ale ponoć całkiem smaczna, w promce jest teraz za 105 zł, wziąłem na próbę.
-
I to jest słuszna koncepcja :) tym bardziej, że miałem do wykorzystania bon do Konesso. Dzięki!
-
blend HAYB/Konesso (Brazylia/Etiopia), ale ponoć całkiem smaczna
Kiedyś miałem, całkiem fajny blend.
-
Witam,
A odnośnie kaw od tego Pana ktoś coś może powiedzieć?
allegro.pl/uzytkownik/craftbe/kawa-kawa-ziarnista-74035?wielkosc-opakowania-g=1000%20g
-
Witam,
A odnośnie kaw od tego Pana ktoś coś może powiedzieć?
allegro.pl/uzytkownik/craftbe/kawa-kawa-ziarnista-74035?wielkosc-opakowania-g=1000%20g
Niedzwiedzia mogę polecić jako niedrogą poprawną kawkę.
Kupuję teściom do kawiarku, wziąłem raz borsuka i kręcili nosem.
Piłem kilka razy tego niedziedzia z kawiarki i była całkiem ok, nigdy nie wpadłem na pomysł żeby wziąć garść i zrobić w ekspresie czy robocie , ehh...
Jeszcze "niedawno" była poniżej lub w okolicy 50 zł, póżniej jakis czas 60+ teraz patrzę już 75+.
-
Wrzucam to jako ciekawostkę bo trafiłem na świeżo paloną.... Pellini. :mrgreen: Data palenia luty 2025. https://allegro.pl/oferta/kawa-ziarnista-arabica-pellini-top-1-kg-wloska-kawa-ziarno-17327724992
Edit: aha dobra, oni nie mają Smarta więc odbijają na koszcie przesyłki.
-
Inni sprzedawcy mają Smarta za kilka złotych drożej, wychodzi nieco ponad 80 za kilogram. Ale bez unformacji o dacie palenia, a przynajmniej jej nie widzę u pierwszego z brzegu sprzedawcy.
-
Przed weekendem skończyła mi się kawa. Całkiem. Nie znalazłem nawet jakichś zwietrzałych resztek normalnie używanych do zabijania zapachu w lodówce. Nada. W pobliżu biedra, więc huzia. Żadnych 250g, więc wziąłem 0,5 k Cafe d'Or Kawa ziarnista Spanish Espresso za ~4 dyszki, bo miała najdłuższy okres ważności. Dziś rano byłem u Gorana w sklepie i jutro będę się cieszył La Cavą w niewiele wyższej cenie. Natomiast smakowo - przepaść. Nie ma co chodzić na kompromisy i piszę to ja, chłop ze wsi, co to ani smaku, ani słuchu, a o guście to już lepiej nie wspominać :D
-
No tu sporo zmienia miejsce zamieszkania. Ja we Wrocławiu mam wiele miejsc, gdzie na bieżąco mogę zaopatrzyć się w kawę z różnych palarni... Ale w mniejszym mieście już takiego luksusu nie ma raczej, i teraz pytanie - kupić byle co w markecie(bo te są chyba wszędzie), czy czekać kilka dni. Albo zrobić wycieczkę.
-
Cześć wszystkim :) :bry:
Do tej pory piłem kawy z Praskiej Palarni, Cofee & Sons, Lacava, Caprisette i kilka innych.
Zawsze moim planem awaryjnym była Lavazza Rosa i Kimbo Intenso i są to dalej kawy do 100 pln. Zostały mi jeszcze 2x 250g Praskiej ale to kwestia niecałych 2 tyg, więc :)
Czy ktoś ma jakieś ziarna godne polecenia do 120 pln ?
Przyjaciele kawy mają promo przy zakupie 2x1kg więc tu można kupić kawę poniżej 100pln ale te ziarna już znam, stąd pytanie.
-
Ja jestem stronniczy, bo to moja lokalna palarnia którą odwiedzam i osobiście bardzo ich lubię, ale zupełnie szczerze mi smakują praktycznie wszystkie ich kawy do espresso. Zaczynając od bardziej klasycznej Mujeres, przez bardziej ciekawy blend Polish Horse, klasyka przełamana owocem w postaci Gwatemali Atitlan, po takie bardziej kwaskowo-owocowe smakołyki jak nowe w ofercie Peru Monte Verde. Nawet decaf w postaci Kolumbi Tumbaga z obróbki Sugar Cane jest bardzo fajny, słodko-owocowy, właśnie sobie na wieczór piłem. Wszystkie do 120 zł za kg
-
Też szukam czasem takich pewniaków w tej cenie, więc chętnie podpatrzę co jeszcze polecacie.
Mujeres i Polish Horse brzmią ciekawie, nie miałem okazji próbować, ale właśnie takie klasyczno-ciekawe profile smakowe bardzo mi odpowiadają.
Z Lavazzy i Kimbo też kiedyś korzystałem jako awaryjne, ale coraz częściej sięgam po coś z mniejszych palarni, bo jakość naprawdę daje różnicę.
Z takich do 120 zł, które mam na liście "do spróbowania", to jeszcze Peru Monte Verde mnie kusi, o którym wspomniałeś.
Właśnie szukam czegoś nieprzesadnie kwasowego, ale z ciekawym owocowym akcentem.
Czekam też na kolejne propozycje, bo sezon na kawę trwa cały rok 😉
-
Aha zapomniałem napisać, że to kawy z palarnii Euro Cafe :)
-
Wszystkie do 120 zł za kg
Właśnie robię zakupy i już nie :( Kryzysik kawowy zaczyna poważnie dawać po kieszeni. Za podobny zestaw jak przed 2 miesiącami wychodzi jakieś 20-25 PLN więcej. I znów w głowie kwitnie myśl o szukaniu tańszych alternatyw dla lubianych ziaren (właśnie dlatego tu zajrzałem), ale wtedy przypominam sobie taki poprzedni zakup i mi się odechciewa tych kilkunastu złotych oszczędności, bo choć podniebienie plebejskie, to jednak pewnych różnic w smaku ukryć się nie da :) O i sam siebie przekonałem. Idę dokończyć transakcję :D
-
jakiś czas temu kupiłem paczkę HAYB Konesso Filter Blend 1kg z myślą o tym, że będzie to kawa robiona do termosu do pracy. Wiadomo, z termosu już nie smakuje tak samo, więc nie ma co parzyć lepszej. Ostatnio przestałem jednak zabierać kawę do pracy i zacząłem traktować powyższą jako kawę domową. I stwierdzam, że jej trochę nie doceniłem, jest bardzo zacna. Cena 99.99, więc się mieści.
-
Hej, zwlaszcza w promocji do porannych dużych przelewów jest ok. :mhh:
Już 4 paczka idzie..
-
Kryzys kawowy się kończy? kawa systematycznie spada od początku roku
https://pl.tradingeconomics.com/commodity/coffee
Oczywiście jak ktoś tu gdzieś napisał, pytanie kto kiedy i na jaki czas kontrakty podpisał. Jak podpisał na górce no to spadek cen go nie bardzo dotyczy. Chyba że ceny znowu zaczną rosnąć.
Plus, jeśli klient się przyzwyczaił to po co obniżać? Pytanie czy sprzedaż kawy spadła przez wyższą cenę (co nie jest oczywiste chyba?) - jeśli nie to nikt pewnie cen nie obniży.
-
Wszystko to tylko jeszcze większym zwątpieniem może napawać. Cały ten kawowy biznes najbardziej służy bankierom-gangsterom... :picardpalm: Ceny muszą teraz zjechać, żeby odpowiedni mogli się zaopatrzyć w odpowiednim momencie, a potem od nowa polska ludowa.
-
Kryzys kawowy się kończy?
Kryzys kawowy się skończy gdy człowiek przestanie korzystać z kawy ;)
-
Próbował ktoś kaw z palarni Blue Orca Coffee ? Ja zamawiałem ostatnio Brazylię cerrado single origin 1 kg po 70 zł i jakościowo uważam że bardzo poprawnie. Mi jako amatorowi smakuje. Na pewno będę próbował innych bo wydaje mi się że jakoś/cena ma dobry stosunek.
-
Ta palarnia ma raczej złą renomę wśród tutejszych użytkowników i z tego też powodu ją omijałem.
Co ciekawe, ich kawy kupisz w sklepach stacjonarnych pokroju Empik.
Nie testowałem, więc nie chcę się wypowiadać. Nie mają opakowań 0,5kg z tego co pamiętam, więc nie po drodze mi z nimi.
Sprawdź sobie Coffee Hunter, mają świetne kawy do espresso moim zdaniem ale wykraczające ponad budżet 100/kg. Zwłaszcza Salvador La Mayada urzekła mnie najbardziej, ale ich Brazylie czy kawy z innych rejonów także warto spróbować. Indie Monsoon bardzo delikatna, "słodka" i gęsta do espresso.
-
Blue Orca to temat niejednoznaczny, mnie kiedyś bardzo podeszła ich Boliwia, pozostałe kawy (ze dwie lub trzy) przegrały w konkurencji cena/jakość z innymi w tej cenie, ale zdecydowanie nadawały się do picia.
-
Dziękuję za polecajkę chętnie spróbuję. Blue orca zamawiałem dla teściowej bo piła jakąś lavazza i jej smakuje a nie jest jakoś wielkim kawoszem. Byłem zaskoczony że ziarno nie miało dużo wad ( na moje amatorskie oko) i równomiernie wypalone jak za taką cenę dlatego stąd ta polecajka.
-
Półki w marketach uginają sie od kawy, nie wiem kto to kupuje i tak idę patrzę na te półki, i w Leclercu dziś Pellini TOP 1kg - palenie z lipca 2025 za 89PLN. Cóż wziąłem, bo z tego co pamiętam nie jest to bardzo podła włoska mieszanka.
-
Cóż wziąłem, bo z tego co pamiętam nie jest to bardzo podła włoska mieszanka.
Też się kiedyś skusiłem, Warto zrobić sobie taką konfrontację ;).
-
Skończyły się zapasy od Antonio i Gorana, to testujemy coś z Poznania:
1. Do biura - Kahawa Blend Siódmy 1000g 101,90 zł (pracownicom smakuje bardzo robiona w starym automacie Saeco) - tu ponowny zakup.
2. Do kolby w domu:
Kenia Etago 1000g 108,90 zł
3. Do przelewu Kenia Kisii 500g natural 76,90 zł
Na Chorwacji Franck do Przelewu mielona w cenie 8.90€ za 250g
Za 100 PLN - chyba już się nie prawie nie da kupić w tej cenie, pijalna to i owszem, ale dobra kawa w tej cenie - to okazja.
-
Jak ktoś odważny, to na aliexpress można kupować kawy kiwi garden i blue drop taniej niż w innych miejscach :) Ja zaryzykowałem z ciekawości gwatemale z kiwi. Kawa ok. Nie podejmuje się oceniać dokładniej jakości bo u mnie smak kawy to trochę losowy wychodzi. Data palenia była w okolicach dwóch tygodni i dostawa na drugi/trzeci dzień.
-
Cześć zamówiłem Brazylię od BPK. I mogłem porównać z Brazylią od Blue Orca.
Blue Orca nie co jaśniej wypalona, smakowo nie co więcej balansu między słodyczą i czekoladą a kwaskowatością
BPK tu trochę ciemniej wypalona kawka więcej gorzkiej czekolady większego body i praktycznie zero kwasowości. Dostałem kawę 2 dni po wypale.
Obie kawki kupione w okolicach 70/kg i były robione w aropressie
Po lewo Blue Orca
Po prawo BPK
-
Kawę próbuj tak 14 dni od wypalenia. Jak robiłeś napar z dwudniowej, to smak może nie odpowiadać temu, co docelowo było założone.
-
Robiłem dzisiaj to jakieś 11 dni po wypale. Czekałem ten min. Tydzień by się odgazowała ale dzięki za info zobaczę za parę dni czy coś się smakowo zmieni
-
smak może nie odpowiadać temu, co docelowo było założone.
Tak uważasz? Kawa palona jest jaka jest, załóżmy że zaplanowana i przewidywalna. Zmienia się z czasem, ale nie znaczy to, że nie warto zaparzać jej od początku jej podróży z pieca...
-
Dokładnie tak uważam. Wypalacze sami zaznaczają, że z kawą świeżo wypaloną należy odczekać, ponieważ zależy im na tym, aby ich produkt był oceniany i doceniany jako ten już odgazowany, gdyż słusznie uważają, że działa to na plus, a nie na minus. Twierdzenie, że "kawą jest jaka jest" jest w tym kontekście bezsensowne.
-
Po lewo Blue Orca
Po prawo BPK
Widać różnicę w kolorze, po lewej jaśniejsze, samo to ma duży wpływ na reprezentację smaków. Podejrzewam, że ciemniej palona może lepiej się sprawdzać dla przeciętnego użytkownika marketowej kolby albo automatu
-
Rytual123 daj proszę znać czy BPK jest pijalna bo poszukuje kawy dla rodziców pod ekspres automatyczny w tym przedziale cenowym, im mniej kwasowości tym lepiej :-D
-
Twierdzenie, że "kawą jest jaka jest" jest w tym kontekście bezsensowne.
Twierdzenie to jest czystą prawdą: kawa palona jest jaka jest. Kawa ma swój profil (potencjał sensoryczny) od samego początku procesu odgazowania. Proces ten postępuje szybciej lub wolniej w zależności od warunków otoczenia ziaren, ich przechowywania. Kawa jest różnorodną, nieoczywistą materią, więc twierdzenie, że akurat po dwóch tygodniach jest najlepsza "jest bezsensowne". Dla jednego najlepsza jest po dwóch tygodniach, bo gdzieś tam coś wyczytał czy usłyszał, a dla drugiego najlepsza jest następnego dnia po paleniu, bo coś tam takiego od kogoś usłyszał i dwutygodniową kawę wywali do kosza. Prawda zaś jest taka, jaką sami stwierdzimy "na własnej skórze". Sam nie przepadam za bardzo świeżą kawą, ale nie jest tak, że zachęcam i uzależniam jej konsumpcję od tych "magicznych dwóch tygodni". Kawa jest jadalna od razu po paleniu i bywa bardzo fajna od razu. Nie trzeba czekać z jej zaparzaniem aż 2 tygodnie. Te 2 tygodnie to jakiś przesąd pamiętający jeszcze czasy królowania na polskim rynku włoskich blendów. Kawa po dwóch tygodniach też jest jadalna i bywa fajna, ale nie znaczy to, że zawsze jest wtedy najlepsza, ani że musisz czekać do 14 dnia, by móc się rozkoszować pełnią jej smaku i aromatu w rozkwicie. Takie kategoryczne stwierdzenia są raczej nieuzasadnione. Nawet jeśli jakaś dana kawa, wypalona przez kogoś tam, sprawdzana przez Ciebie codziennie wypadnie najlepiej w 14 dniu, to inna kawa, palona w innych warunkach, sprawdzana przez kogoś innego nie musi być najlepsza w 14 dniu lecz w 28... :picardpalm:
-
Antonio, o czym Ty do mnie mówisz?
Proces odgazowania jest dobrze opisany, zarówno w aspekcie fizyki - gaz zaburza równomierny przepływ i ekstrakcje, jak i chemii - kwas węglowy.
Wiesz, że niektórzy lubią surowe ciasto na bułki? Ale to nie znaczy, że piekarz będzie piekł sobie w środy do połowy, a w czwartki robił spaleniznę, bo gusta...
Dwa tygodnie to był sugerowany, uniwersalny dla różnych kaw czas, po którym można mieć niemal pewność, że CO2, które miało uciec, uciekło, a Ty mi tu piszesz o "konkretnym czasie". Chyba czas na Snickersa.
-
Trochę wyżej sugerowałeś koledze, żeby zaczekał do dwóch tygodni że swoją kawą... Stąd moje refleksje. Nie trzeba czekać, by kawa osiągnęła 14 dni. Nikt nie jest w stanie stwierdzić co było założone w procesie palenia a co z tego wyjdzie po 14 dniach. Nic nie jest w dziedzinie kawy stałe. Dwutlenek węgla ma znikomy udział w percepcji -- oczywiście, gdy kawa jest już zwietrzała, nie smakuje.
-
@Antonio co Ty tam wiesz... kawka
-
Dwa tygodnie to był sugerowany, uniwersalny dla różnych kaw czas
Raczej zależy od wypalania... np. Kafeelogic ma predefiniowane profile : "Ready To Drink" i "Rest" (3-5 dni)
https://www.kaffelogic.com/pages/profiles
-
Dwa tygodnie to był sugerowany, uniwersalny dla różnych kaw czas
Raczej zależy od wypalania... np. Kafeelogic ma predefiniowane profile : "Ready To Drink" i "Rest" (3-5 dni)
https://www.kaffelogic.com/pages/profiles
Oczywiście, że czas zależy od różnych paleń i kaw. Jak się ma podać bezpieczny, uniwersalny czas, to podaje się te około 2 tygodni.
-
bezpieczny
Brzmi to tak, jakby kawa świeżo palona była niebezpieczna... Wg protokołów mędrców sensorycznych, kawę testuje się już po 8 godzinach od wypalenia. My zaś najczęściej testujemy próbki zaraz po wypaleniu, bo nie możemy się doczekać upływu tygodnia, a co dopiero dwóch. Z drugiej strony sprawdzamy sobie również kawy wielomiesięczne. Moim zdaniem, im świeższą mamy kawę, tym łatwiej zrobić z niej espresso -- wbrew opiniom o utrudnianiu ekstrakcji przez nadmiar CO2. Za to po paru tygodniach mamy do czynienia z sytuacją, gdy w espresso jest mniej "intensywności" samego procesu palenia a więcej naturalnych aromatów danej kawy -- i ta sytuacja wydaje się po prostu przyjemniejsza, i daje wtedy "niezaciemniony" obraz danej kawy :).
-
Moim zdaniem, im świeższą mamy kawę, tym łatwiej zrobić z niej espresso -- wbrew opiniom o utrudnianiu ekstrakcji przez nadmiar CO2.
Pełna zgoda. Często wypalam kawę "spóźniony" jak puszka już pusta, więc parzę już dzień po paleniu.
Pierwsze 2-3 dni, dają świetne rezultaty. Taka świeża kawa jest łatwiejsza w doborze przemiału dla mnie.
Potem faktycznie, trzeba już dostosowywać przemiał, ale znowu między 7-21 dniem bym powiedział, że zmiany są minimalne.
Smak, co kto lubi, ja szukam w espresso intensywności, więc znowu pierwsze dni wygrywają, ale mogę zrozumieć, że dla wielu osób kawa w 3 tygodniu, będzie łagodniejsza i przez to smaczniejsza.
Zresztą w przypadku zamówień z palarni problem jest w zasadzie pomijalny. Najczęściej dostaniesz kawę po jakimś tam okresie leżakowania. A nawet jeżeli wstrzelisz się w datę palenia, to znowu paczki nie zużyjesz w ciągu dnia. Zostaje jeszcze przemiał, jak naprawdę kawa nie smakuję dzień można przyspieszyć jej starzenie i zmielić godzinę przed parzeniem. I porównać co lepsze.
-
Rytual123 daj proszę znać czy BPK jest pijalna bo poszukuje kawy dla rodziców pod ekspres automatyczny w tym przedziale cenowym, im mniej kwasowości tym lepiej :-D
Myślę, że im podpasuje bo mojej żonie też bardziej podeszła BPK niż blue orca własnie ze względu na znikomą kwasowość. Przez to że jest bardziej intensywniejsza bardziej nadaje się też na kawę z mlekiem ale to moje upodobanie
-
Ocena kawy zaraz po wypaleniu to też sztuka. Skandynawscy właściciele palarni nierzadko podróżując po plantacjach w Afryce czy Ameryce z małym piecykiem, testują kawy w cuppingach zaraz po wypaleniu, bo decyzję o zakupie podejmują tego samego lub następnego dnia.
-
Wg protokołów mędrców sensorycznych, kawę testuje się już po 8 godzinach od wypalenia. My zaś najczęściej testujemy próbki zaraz po wypaleniu, bo nie możemy się doczekać upływu tygodnia, a co dopiero dwóch.
Porównujesz cupping, który przeprowadza się szybko (a parzenie przeprowadza się metodą zanurzeniową), aby wykryć wady typu przypalenia, które są wyczuwalne od razu / aby z grubsza wiedzieć, czy zmodyfikować profil palenia, bo biznesowo nie można czekać / oraz tak zwane go 'picia przez gaz', do konsumenckiego picia kawy? 👍🏻
Moim zdaniem, im świeższą mamy kawę, tym łatwiej zrobić z niej espresso -- wbrew opiniom o utrudnianiu ekstrakcji przez nadmiar CO2.
Super, to bardzo proszę o opisanie, dlaczego miałoby się tak dziać, ponieważ piśmiennictwo, i to szczególnie w metodzie ciśnieniowej, jest bardzo klarowne w kwestii wpływu CO2 zaraz po wypaleniu na blokowanie wody, ekstrakcji, na kanałowanie.
Dwutlenek węgla ma znikomy udział w percepcji
A ma udział np. w fizycznym aspekcie procesu ekstrakcji, czy nie? Bo napisałeś to tak, jak gdyby mowa było o smaku CO2.
-
w fizycznym aspekcie procesu ekstrakcji
-- polegam na własnym doświadczeniu. Jeśli chcesz, to wpadnij do mnie. Pokażę Ci jak zaparza się kawa świeża a jak zaparza się kawa stara. Bez CO2 nie ma espresso. Wspomniałem o protokołach mędrców sensorycznych a nie o cuppingu. Nikt mi nie zabrania zaparzania espresso z kawy dopiero co wypalonej ani z kawy dzień wcześniej wypalonej -- każde takie doświadczenie coś wnosi do percepcji danej kawy. Ale spoko, nie nakręcaj się tak na moje gadanie, bo jestem tylko starym foliarzem :-[. Masz rację z tymi tygodniami -- po paru tygodniach kawa jest OK, ale nie przekonuj, że dopiero wtedy może być OK. Jeśli ktoś ma zastrzeżenia do kawy świeżo palonej, to nie ze względu na problemy z fizycznym procesem zaparzania ale z jej profilem sensorycznym.
-
Ja pytam o dość konkretną rzecz, jaką jest "nadmiar" CO2 po wypaleniu i realny, negatywny wpływ na parzenie, a nie o totalnie zwietrzałą kawę, którą tu niepotrzebnie wplatasz.
-
Nie ma czegoś takiego jak "nadmiar" CO2 po wypaleniu. Nie wspomniałem wyżej o "totalnie zwietrzałej" kawie lecz o starej. W przypadku kawy zawsze mamy do czynienia z ciągłym upływem CO2 i jest to największy problem w zaparzaniu espresso.
nie nakręcaj się tak na moje gadanie
-
Cudzysłów – znak interpunkcyjny, zwykle podwójny (cudzysłowa), służący m.in. do wyodrębniania cytatów, pseudonimów, ironii.
Ok, myślę, że nie ma sensu kontynuować tematu.
-
Ok, myślę, że nie ma sensu kontynuować tematu.
Sam możesz postarać się i przytoczyć źródła swojego przekonania na temat złego wpływu CO2 na proces zaparzania espresso.
-
Nie znam się więc dorzucę swoje 3 grosze ;) Jedne z najfajniejszych kaw jakie piłem to były kawy 1-3 dni od wypalenia. Oczywiście to ogromnie zależy od indywidualnych preferencji, profilu palenia, metody obróbki ziaren, itd. Ale książkowo trzymanie się jakichś 2 tygodni żeby dać kawie "odpocząć" to chyba nazbyt schematyczne podejście do tematu. W "bibliotece sweetmarias" sugerują dać kawie odpocząć 12-24 godziny, a w niektórych przypadkach do 3-5 dni po paleniu. Więc widać, że są różne szkoły :) Może to nie jest idealny przykład ale choćby w ojczyźnie kawy - Etiopii tradycyjnie wypalano kawę nad ogniskiem niedługo przed parzeniem.
-
Dobrze powiedziane - przy kawie nie trzeba się trzymać żadnych schematów - dlatego w zasadzie tu jeszcze jesteśmy na tym forum...
-
To tutaj jeszcze inna kwestia, nie tylko data palenia, ale data zbioru i cały proces przechowywania i magazynowania.
https://www.instagram.com/p/DOqcGD3ldhz/https://www.instagram.com/p/DOqcGD3ldhz/
W moim odczuciu piłem pyszne kawy tego samego dnia wypalone i piłem po dwóch miesiącach. Duży wpływ ma też jakie to ziarna, gdzie rosły, na jakiej wysokości i jak były obrabiane.
Ten tydzień to głównie w kwestii kawiarnianej powtarzalności. Kawa im świeższa tym szybciej się zmienia, a więc może być kłopotliwa gdy przygotowuje się ją komercyjnie. U nas w domach to zupełnie insza inszość.
-
W moim odczuciu, odgazowanie (ale to bardziej złożony proces niż tylko upływ CO2) ma wpływ na jakość sensoryczną, mniej więcej taki, jak na tym wykresie. Mnie osobiście espresso ze świeżo palonej kawy przytłacza, ale nigdy nie miałem problemów z jej zaparzaniem. Wydaje mi się więc, że wpływ na jakość procesu zaparzania espresso jest chyba tylko ujemny.
-
W moim odczuciu piłem pyszne kawy tego samego dnia wypalone i piłem po dwóch miesiącach. Duży wpływ ma też jakie to ziarna, gdzie rosły, na jakiej wysokości i jak były obrabiane.
Ten tydzień to głównie w kwestii kawiarnianej powtarzalności. Kawa im świeższa tym szybciej się zmienia, a więc może być kłopotliwa gdy przygotowuje się ją komercyjnie. U nas w domach to zupełnie insza inszość.
Możemy mówić, ze piliśmy smaczne kawy zaraz po wypaleniu, ale to jak powiedzieć, że Stefan palił papierosy całe życie i dożył 95 lat. Nie oznacza to, że palenie jest nieszkodliwe, a w przypadku kawy nie oznacza to, że nie warto odczekać.
I powiedzieć (tak jak to tu wyżej w rozmowie było przytoczone), że nie ma czegoś takiego, jak zbyt wczesne parzenie, a to tylko kwestia preferencji, to jak powiedzieć, że zepsuta ekstrakcja jest spoko - kwestia preferencji smakowych.
*I tak, podałem 14 dni jako uniwersalny, bezpieczny czas dla różnych ziaren i paleń.
https://www.youtube.com/watch?v=_Py8JOi3REg
-
Czy świeża kawa to murowana:
zepsuta ekstrakcja
?
Skąd to bierzesz? Z własnego doświadczenia? Na tym filmie James nie zrobił żadnego espresso... Z jego refleksji wynika to, co zauważam codziennie: jasne kawy są bardziej odporne na upływ czasu, dłużej wietrzeją, dłużej się starzeją. Poza tym informacje o przechowywaniu i korelacjach tegoż z wietrzeniem. Dość jasno się wyraża: "The fresher is better with darker roasts" -- bo ciemne kawy szybko tracą CO2. Przede wszystkim on cały czas mówi nie o technicznych aspektach zaparzania lecz o kwestii smaku. Coś tam jedynie o cremie. Wskaż proszę źródło swego przekonania o złej jakości procesu zaparzania espresso dla kaw świeżo palonych. Zresztą jakie to ma znaczenie? ;)
-
Możemy mówić, ze piliśmy smaczne kawy zaraz po wypaleniu, ale to jak powiedzieć, że Stefan palił papierosy całe życie i dożył 95 lat.
W moim odczuciu jednak nie bardzo trafione to porównanie sensoryki i ekstrakcji ze zdrowiem.
https://youtu.be/_Py8JOi3REg?si=LexJOVXCpKjFc8-Z&t=582
9:42 "With darker roasts.. I would wait maybe two days(..) light roasts, medium roasts four/five days as a good starting point,(..) but I wouldn't worry too much about trying to rest it to a point of perfection"
Jednak ciekawe jest, że akurat dyskusja toczy się w temacie kaw do 100 zł/kg. raczej niezbyt jasno palonych, z niezbyt dużym potencjałem. :)
-
9:42 "With darker roasts.. I would wait maybe two days(..) light roasts, medium roasts four/five days as a good starting point,(..) but I wouldn't worry too much about trying to rest it to a point of perfection"
Odnośnie ilości dni napisałem już 2 razy, natomiast istota tego sporu dotyczy nie konkretnej ilości dni, a czy CO2 przy zbyt "świeżym" ziarnie zaburza prawidłową ekstrakcję, czy nie.
-
czy CO2 przy zbyt "świeżym" ziarnie zaburza prawidłową ekstrakcję
Już się złagodziłeś, bo wcześniej było o "zepsutej" ekstrakcji... Nawet jeśli zaburza, to co? Dlaczego początkujący konsument kawy miałby czekać aż 14 dni, by móc zaparzyć sobie swoją kawę z segmentu tych ciemnej palonych? Na pewno nie poprawi mu to jakości ekstrakcji w jego ekspresie z segmentu domowego. Natomiast z szacunku dla własnego zdrowia, rozkwitu aromatów, utraty aromatu palenia -- może sobie czekać nawet miesiąc. Czasami danej kawie wyjdzie to na dobre.
-
czy CO2 przy zbyt "świeżym" ziarnie zaburza prawidłową ekstrakcję
...Nawet jeśli zaburza, to co?...
To, że na forum, gdzie przychodzą zupełnie niezorientowaniu ludzie, warto im to uświadamiać. Bo jeżeli zaleca się tu różne rzeczy, żeby pomagać wyciągnąć z kawy co się da, to jest to moim zdanie sprawa istotna.
A takie odpowiedzi jak #111 są moim zdaniem wprowadzaniem w błąd.
-
A takie odpowiedzi jak #111 są moim zdaniem wprowadzaniem w błąd.
Ciężkie są Twoje argumenty bez argumentów.
To właśnie dla takich niezorientowanych świeża kawa jest wybawieniem od kłopotów z technicznymi aspektami zaparzania espresso. Nie wiem dlaczego temu zaprzeczasz? Myślę, że to Twoja odpowiedź sugerująca, by kolega zaczekał do 14 dnia z zaparzeniem swojej kawy wprowadza w błąd.
-
A takie odpowiedzi jak #111 są moim zdaniem wprowadzaniem w błąd.
Modyfikuj wiadomość
Przytaczam więc rzeczoną wypowiedź:
Kawa palona jest jaka jest, załóżmy że zaplanowana i przewidywalna. Zmienia się z czasem, ale nie znaczy to, że nie warto zaparzać jej od początku jej podróży z pieca
A właściwie co wg Ciebie Ramkan jest w tej wypowiedzi mylącego ? Przecież niektóre osoby wypowiadały się tu że najbardziej lubią kawę między 1 a 3 dniem. Więc jak ktoś miałby się dowiedzieć jaką woli jeśli nie spróbuje?
-
Cześć, próbował ktoś może Góralskiego Blenda z Beskidzkiej Palarni Kawy? Mam w domu pełne spectrum kawowe od espresso przez americano, americano z mlekiem i cappucino, więc poszukuję czegoś w miarę uniwersalnego. Profil zdecydowanie w kierunku mniej kwasowości, więcej czekolady, orzechów, słodyczy. Inne sugestie do 100 mile widziane.
-
Hej, poleci ktoś jakiś niedrogi "zwykły" bez fajerwerków daily przelew w okolicach 130- 150 zł/kg ?
Jakby to nie był blend to byłoby miło, ale nie wykluczam i raczej jasno niż średnio- ciemno palony :)
Do tej pory było : Konesso , Konesso/Hayb i teraz sam Hayb, czasem LaCava i jakieś lokalne palarnie.
-
Cześć, próbował ktoś może Góralskiego Blenda z Beskidzkiej Palarni Kawy? Mam w domu pełne spectrum kawowe od espresso przez americano, americano z mlekiem i cappucino, więc poszukuję czegoś w miarę uniwersalnego. Profil zdecydowanie w kierunku mniej kwasowości, więcej czekolady, orzechów, słodyczy. Inne sugestie do 100 mile widziane.
BPK jest historycznie umieszczona w wątku "Dobra kawa do 50zł" i tam jest sporo na jej temat. W BPK numerem jeden jest Etiopia.
-
Cześć, próbował ktoś może Góralskiego Blenda z Beskidzkiej Palarni Kawy? Mam w domu pełne spectrum kawowe od espresso przez americano, americano z mlekiem i cappucino, więc poszukuję czegoś w miarę uniwersalnego. Profil zdecydowanie w kierunku mniej kwasowości, więcej czekolady, orzechów, słodyczy. Inne sugestie do 100 mile widziane.
Próbowałem, bardzo słaby blend moim zdaniem. Nie przepadam za Robustą, a ich Brazylia (Arabica) to jedne ze słabszych ziaren w mojej opinii.
Tutaj lepiej sprawdzi się Gwatemala czy Peru od BPK a z innych palarni to proponuję sprawdzić sobie Coffee Hunter, ale tu raczej nieco powyżej stówki zapłacisz za kg.
-
Cześć, próbował ktoś może Góralskiego Blenda z Beskidzkiej Palarni Kawy?
Też próbowałem, nie oceniam go źle, do 100PLN bardziej mi odpowiadał niż niektóre SO, nie mówiąc o supermarketówkach. Rzeczywiście Peru i zwłaszcza Etiopia z BPK jest warta uwagi. Spróbowałem ich Brazylii decafa i jak na razie jest ok, bo Santos kompletnie mi nie odpowiadał, może trafiłem na kiepską serię.
Gdzieś pisałem o Kawie Rysia, do wyszukania na aukcjach, może Ci podpasuje, zwłaszcza do mleka. Czasami trafi się jakiś włoski blend do 100PLN, choć jest ryzyko, że będzie bardziej gorzki niż te, o których wspominałem, do mleka może będzie ok.
-
Cześć wam, to mój pierwszy wpis na tym forum. Wchodzę dopiero w świat espresso i nie wiem jaką kawę wybrać. Wiem że sam muszę znalezc coś pod moje kubki smakowe ale szukam punktu zaczepienia. Kupno kawy dopuszczam tylko z marketu (co pewnie jest złym pomysłem) lub przez internet.
Jak na razie piłem jakąś Kimbo i była za mocna i gorzka, oraz kawę Julius Meinl 80/20 i była całkiem smaczna, zbilansowana
Więc jaką "dobrą" kawę polecicie mi z dobrym stosunkiem ceny do jakości ?
-
Witaj na Forum. Musisz zmienić założenia na starcie. W Supermarkecie masz kilka polskich palarni, które na pewno pomogą w doborze kawy. Zakup marketowej oznacza porażkę.
-
Zanim ktoś powie, że to kawa za stopisiont, a nie za sto, to kupiłem ją na dużej zniżce poniżej stówki i tak ją oceniam. Z tego samego powodu podsyłam link do konta firmowego na aledrogo, gdyby ktoś polował na promocję:
YANKEE CAFFEE BRAZYLIA SPECIALITY (opakowanie z papugą - jest jeszcze z flagą Brazylii, ale nie wiem, czy zawartość to to samo)
https://allegro.pl/oferta/kawa-ziarnista-1kg-arabica-brazylia-speciality-wypalana-standardem-sca-13662261020 (https://allegro.pl/oferta/kawa-ziarnista-1kg-arabica-brazylia-speciality-wypalana-standardem-sca-13662261020)
W skrócie: gdybym zapłacił wyjściową cenę, to powiedziałbym, że nie jest tyle warta, bo za ok. 150zł wchodzimy już w konkretne kawy z polecanych palarni forumowych, które są po prostu lepsze. Natomiast poniżej 100zł warto spróbować choćby dla samego wyjścia poza forumowe polecajki.
W skrócie: jeśli ktoś lubi Sambę z Palarni Blend, to tutaj jest podobnie, tylko jeszcze bardziej cytrusowo. Mam też wrażenie, że palenie jest nieco jaśniejsze, choć nie mogę porównać 1:1, bo Sambę wypiłem do końca. Do mleka może już być za delikatna, chyba że ktoś lubi naprawdę łagodne kawy.
-
Jak najbardziej jestem zwolennikiem próbowania różnych kaw, ale wolę to robić przy okazji odwiedzin u Cioci/znajomych niż szukając w necie i kupując całą paczkę.
Warto próbować i mieć skalę odniesienia oraz wiedzieć co i dlaczego się lubi. Na mnie akurat marketing tego allegrowicza działa odstraszająco.
-
Ja też nie wziąłem w ciemno, bo mniej więcej już wiem, jakie smaki lubię, a jakie nie, no i co można dostać w danej cenie. Dlatego, jak wspomniałem, w regularnej cenie bym tej kawy nie kupił, ale po szanującej się promocji :taniec: co mi szkodziło zaryzykować? Nawet jeśli faktycznie opis to w większości marketingowe pitu-pitu. No i zadowolony generalnie byłem, a wnioskami się dzielę.
PS Ja próbuję kaw u sąsiadów. Tyle że oni mają kolbę i sporo większy budżet, więc raczej ich naśladować nie będę.
-
Znów ciekawa promocja na 1kg czystej arabiki z palarni Story
https://www.pepper.pl/promocje/kawa-ziarnista-story-live-shot-100-arabica-1-kg-w-opisie-kawa-ziarnista-ferucci-gran-lattina-75-arabica-25-robusta-1-kg-7499-zl-z-129-zl-1247357
-
Znów ciekawa promocja na 1kg czystej arabiki z palarni Story
Szkoda tylko, że opisu w tym linku nie potrafią ogarnąć
"Kawa ziarnista Story Love Shot 100% Arabica 1 kg W opisie Kawa ziarnista Ferucci Gran Lattina 75% Arabica 25% Robusta 1 kg-74,99 zł z 129 zł"
a cena jeszcze inna.
Ps. Widzę wiosenną promocję https://www.coffeesite.pl/65-cortonero-by-coffeesite ceny blisko poziomu z tytułu wątku.
-
To jest czysta arabika Brazylia z Peru i w tej cenie kupiłem.
-
1kg mieszanki do dripa:
https://www.pepper.pl/promocje/kawa-zoarnista-hayb-konesso-filter-blend-1kg-1261993
-
Instytut kawy. Polecacie coś?
Zniżki 40-60 zł na paczce, czyli wychodzi 89-99 zł za kilogram.
Trzeba kupić minimum 3 opakowania. Promocja do 19.4.
https://www.konesso.pl/Wielopaki-kaw-Instytut-Kawy-w-niskich-cenach-news-pol-1774617995.html
-
Ceny spadają i promoncje nie mają końca, dobra nasza :)
Tu kolejna:
https://www.pepper.pl/promocje/kawa-ziarnista-coffee-plant-brazylia-mogiana-1kg-1290490
https://www.pepper.pl/promocje/kawa-ziarnista-hayb-konesso-filter-blend-1kg-1283686