forum.wszystkookawie.pl

Poradniki - czyli jak mam to zrobić? => Przygotowanie kawy => Wątek zaczęty przez: GostRado w 04 Grudzień 2022, 10:03:03

Tytuł: Espresso idealne: przyczyny i skutki
Wiadomość wysłana przez: GostRado w 04 Grudzień 2022, 10:03:03
Cześć  :)


Do rozpoczęcia tego wątku zainspirował mnie @WS5 oraz:

Gottfried Wilhelm Leibniz: „Musi istnieć wystarczający powód, aby cokolwiek zaistniało, aby zaistniało jakiekolwiek wydarzenie, aby uzyskać jakąkolwiek prawdę” o espresso  :D

Chciałbym, abyśmy w tym wątku zawarli konkretne porady i wskazówki, co się stanie z espresso, gdy np zmienimy dany parametr, czynność, sprzęt, etc.

!!!UWAGA!!! W tym wątku nie rozwiązujemy problemów Kawoszy z ich espresso - od tego jest odrębny wątek:

https://forum.wszystkookawie.pl/index.php?topic=844.0

I tak:

@WS
Istotna jest odległość między kawowym ciastkiem, a prysznicem. A tę ustala objętość. W espresso istotne są proporcje między kawą, a wodą. Ilość przemiału w sitku ustala się objętościowo, a podaje wagowo. Espresso ma być dobre, ekstrakcja w założonym czasie, a ciastko suche, najlepiej bez odbicia prysznica.
@idolw : Należy sypać najmniejszą ilość (do sitka) dającą zadowalające rezultaty.
@GostRado : Dokładnie.

@WS5
Co do temperatury, to naprawdę nie trzeba jej znać. Kwaśna -> zwiększamy, gorzka -> zmniejszamy temperaturę. Przy zmianie kawy, kilka shotów i jest ustawione na najlepszy poziom w danym ekspresie. Oczywiście nie oznacza to, że w innym nie da się lepiej, ale to, co ustawiliśmy daje powtarzalny efekt w filiżance.

@GostRado
A jakbyśmy stworzyli takie same warunki i parametry, to jakie uzyskalibyśmy espresso ze zmielonego takiego samego ziarna w młynkach z żarnami płaskimi i stożkowymi biorąc pod uwagę:
¹ Body
² Gorycz
³ Kwasowość
⁴ Słodycz
Ewentualnie teoretycznie, czego powinniśmy oczekiwać?
@pj.w
¹ Body S>P
² Gorycz S>P
³ Kwasowość S>P
⁴ Słodycz P>S

@Valerii
Od dwóch tygodni używam sita IMS o wysokości 29 mm. Standardowe sito ma wysokość 25 mm.
Jestem bardzo zadowolony i wszystkim radzę mieć w arsenale sito o zwiększonej wysokości. Co daje zwiększona wysokość sita? Niektórzy uważają, że większą objętość napoju. Tak jest, ale nie do końca.
Zwiększając wysokość słupa kawy, zwiększamy stopień mielenia ziaren kawy. To z kolei prowadzi do zmiany smaku powstałego espresso.  Zmiana smaku idzie w kierunku zwiększenia kwasowości.


Tytuł: Odp: Espresso idealne: przyczyny i skutki
Wiadomość wysłana przez: GostRado w 09 Maj 2023, 21:23:00
Bez świeżego ziarna nie zrobisz dobrego espresso:

https://www.youtube.com/watch?v=jQDMzrP-NRU
Tytuł: Odp: Espresso idealne: przyczyny i skutki
Wiadomość wysłana przez: kuguar w 09 Maj 2023, 22:43:31
dobre, must see bym nawet powiedział.

szkoda, że nie mielili drobniej przy ~3 miesiącach (jako kolejna próba), czy byłoby lepiej bo przy 20sek to musiało być gorzej.
Tytuł: Odp: Espresso idealne: przyczyny i skutki
Wiadomość wysłana przez: GostRado w 10 Maj 2023, 06:03:48
szkoda, że nie mielili drobniej przy ~3 miesiącach (jako kolejna próba), czy byłoby lepiej bo przy 20sek to musiało być gorzej.
Brali pod uwagę uzysk, ale znacznej różnicy nie osiągnie się. Ja, Ty i inni, tym się przekonali na własnym podniebieniu.

Tytuł: Odp: Espresso idealne: przyczyny i skutki
Wiadomość wysłana przez: GostRado w 11 Sierpień 2023, 20:16:51
@krystians
Tak sobie to wyobrażam, że im cieńsze ciastko tym lepszy musi być przemiał, dystrybucja i tampowanie. Oczywiście zbyt grube też będzie powodować problemy. Więc przy dużych dozach (20 g i więcej) optymalne może być np 58 mm, a przy mniejszych ilościach kawy łatwiejsze w obsłudze będzie mniejszej średnicy sitko. Dlatego zdaje się sitka typu single są zwężane.

👍
Tytuł: Odp: Espresso idealne: przyczyny i skutki
Wiadomość wysłana przez: Antonio w 11 Sierpień 2023, 20:43:55
Pan DC i dottore Godina mieli po temu teorie z gruntu fizyki, ale chyba trochę niepoprawne. Chodziło o ciśnienie, powierzchnię słupa wody (ekwiwalent ciśnienia) i siłę z niego wynikającą (cokolwiek ta siła znaczy, bo nie za bardzo byli w stanie to pojęcie wyjaśnić). Wg nich przy średnicy 54 mm słupa wody (o ustalonej wysokości dającej np. 9 bar na dole) mamy mniejszą "siłę". De facto to ciężar całego słupa wody jest mniejszy, ale przecież nacisk tejże wody na ciastko kawowe jest jednakowy w każdym punkcie, niezależnie od średnicy sitka. To elementarna fizyka. Ktoś może być świetnym inżynierem, a niekoniecznie czuć fizyczne zjawiska...
Tytuł: Odp: Espresso idealne: przyczyny i skutki
Wiadomość wysłana przez: GostRado w 11 Sierpień 2023, 21:04:59
Słaby jestem z fizyki, ale tak się dzieje, jak napisał @krystians Wg moich doświadczeń 20g sitko przy grupie 58mm jest optymalne, zaś z 15g nie chce mi się walczyć, zaś w Elektrze, gdy sypię 15-16g do podwójnego sitka jest oki, chociaż zdaje sobie sprawę, że to nie pompa.
Tytuł: Odp: Espresso idealne: przyczyny i skutki
Wiadomość wysłana przez: Krakus w 11 Sierpień 2023, 21:33:06
zaś z 15g nie chce mi się walczyć
A masz Umikota? Znacząco ułatwia WDT i poprawia ekstrakcję.
Tytuł: Odp: Espresso idealne: przyczyny i skutki
Wiadomość wysłana przez: ranGo w 11 Sierpień 2023, 21:40:35
(https://cdn.shopify.com/s/files/1/0590/3722/1056/files/58mm_PF_600x600.png?v=1631894194)
Tytuł: Odp: Espresso idealne: przyczyny i skutki
Wiadomość wysłana przez: krystians w 11 Sierpień 2023, 21:56:17
Hmm nie byłem nigdy asem z fizyki, ale sitka o tej samej pojemności powinny chyba mieć tę samą objętość ? Więc skąd się bierze różnica w objętości sitka 58 i 54 mm ?
Tytuł: Odp: Espresso idealne: przyczyny i skutki
Wiadomość wysłana przez: Krakus w 11 Sierpień 2023, 22:12:10
@krystians Chyba mylisz objętość z powierzchnią.

@ranGo A co z tych obliczeń ma wynikać?
Tytuł: Odp: Espresso idealne: przyczyny i skutki
Wiadomość wysłana przez: GostRado w 11 Sierpień 2023, 22:34:16
A masz Umikota? Znacząco ułatwia WDT i poprawia ekstrakcję.
Ja nie mam problemu z dystrybucją, tylko z 15g espresso mi nie smakuje, a z 20 tak.
Tytuł: Odp: Espresso idealne: przyczyny i skutki
Wiadomość wysłana przez: ranGo w 11 Sierpień 2023, 22:37:43
@Krakus to tylko wizualizacja tego o czym Andrzej pisał.
Tytuł: Odp: Espresso idealne: przyczyny i skutki
Wiadomość wysłana przez: GostRado w 11 Sierpień 2023, 22:44:20
co z tych obliczeń ma wynikać?
Stawiam na to, że w 54 jest grubszy przemiał i potrzeba mniejszej siły na przebicie się wody niż w 58?
Tytuł: Odp: Espresso idealne: przyczyny i skutki
Wiadomość wysłana przez: krystians w 12 Sierpień 2023, 00:37:35
hyba mylisz objętość z powierzchnią.
Ach ok, nie wiem czemu wydawało mi się, że tamta wartość jest do sześcianu, nie do kwadratu. Ok czyli liczą płaską powierzchnię. Chodzi o to, że słup wody o danym ciśnieniu i takiej podstawie będzie generował większy nacisk? Zakładają że większy nacisk jest niepożądany, bo.. ? Łatwiej może spowodować kanałowanie? Czy nie jest to zbyt duże uproszczenie sytuacji ekstrakcji kawy? Czy wiadomo co autor chciał dowieść tym obrazkiem?
Tytuł: Odp: Espresso idealne: przyczyny i skutki
Wiadomość wysłana przez: Antonio w 12 Sierpień 2023, 09:31:24
Ta teoria DC nie jest podręcznikiem fizyki. Na siłę próbują coś wytłumaczyć. Na siłę, choć nazywają ją mocą (power), a de facto P jest ciężarem. Faktem jest tylko to, że nad mniejszą powierzchnią stoi lżejszy ciężar wody. Ale czy ma to jakiekolwiek znaczenie wobec tego, że nacisk na powierzchnię kawy czyli ciśnienie jest w każdym jej punkcie jednakowy, niezależnie od tego czy mamy 54mm czy 58mm powierzchni? Tak, w obu sitkach na powierzchnię kawy oddziałuje dokładnie takie samo ciśnienie wody... Każda drobina kawy czyli potencjalny kanał czuje tę samą presję z góry -- niezależnie od tego czy jest w małym czy w dużym sitku. Liczą się tylko plecy ;). Grube ciastko stanowi większy opór.

Natomiast na różne portafiltry działają różne siły -- na te większe działa większa siła, więc pewnie mocowania portafiltra 58mm muszą być mocniejsze ;). Może stąd panu DC ta moc w kilogramach się wzięła. Chyba tak ;).
Tytuł: Odp: Espresso idealne: przyczyny i skutki
Wiadomość wysłana przez: GostRado w 12 Sierpień 2023, 09:39:47
Liczą się tylko plecy . Grube ciastko stanowi większy opór.
Tak i idzie korekta w stronę grubszego przemiału
Tytuł: Odp: Espresso idealne: przyczyny i skutki
Wiadomość wysłana przez: Krakus w 12 Sierpień 2023, 10:13:00
Jedno, co może (ewentualnie) z tej teorii wynikać, to mniejszy gradient ciśnienia wody w ciastku 54mm - nad ciastkiem mamy ciśnienie 9b, pod ciastkiem zero, wyższe ciastko, czyli mniejszy gradient. Tylko co to ma do rzeczy, to nie wiem.
Tytuł: Odp: Espresso idealne: przyczyny i skutki
Wiadomość wysłana przez: GostRado w 13 Marzec 2024, 20:42:38
Myślę, że tu się przyda, bo Fux będzie kasować komentarze niezwiązane w innym wątku:

Zasada ścisłego dopasowania tampera do sitka jest prosta. Jeśli jakiś producent tamperów jest profesjonalistą, to wypuszczając bazę bardzo precyzyjną, tj ciasną, zrobi określony kształt:

¹ ostry trapezowy => "nieżyjący" TorrToys (mam trzy tampery tej firmy, a miałem 5, z nietuzinkowym GF-em (co nie @Cob ?) włącznie
² schodkowy Pullman bigstep
³ prosty, ale ma dwa rzędy frezów po okręgu.

W powyższych przypadkach możesz kupić do sitek VST (wykonane z grubszej blachy) bazę o średnicy 58,55÷58,60 (miałem kiedyś jeszcze większą 58,70 i było oki), natomiast jeśli kupisz tamper ze zwykłą, prostą bazą, to lepiej wziąć maksymalnie 58,40, bo może być efekt zasysania, tj będziesz wyciągał ubitą mielonkę. Do sitek z cieńszej blachy m.in. IMS średnica bazy może wynosić nawet 58,80mm. Dodam jeszcze tylko, że średnica zewnętrzna sitek do grupy 58 jest zawsze taka sama 60mm, tzn powinna być.
Tytuł: Odp: Espresso idealne: przyczyny i skutki
Wiadomość wysłana przez: GostRado w 05 Kwiecień 2024, 07:07:34
Odwieczny dylemat preinfuzyjny: liczyć czy nie liczyć... o to jest pytanie 😁

https://www.home-barista.com/espresso-machines/shot-time-when-adding-pre-infusion-t93284.html
Tytuł: Odp: Espresso idealne: przyczyny i skutki
Wiadomość wysłana przez: dav w 05 Kwiecień 2024, 13:30:01
I jak jest odpowiedz? liczyć czy nie liczyć? :) jak Wy robicie - od kiedy liczycie?
Tytuł: Odp: Espresso idealne: przyczyny i skutki
Wiadomość wysłana przez: pawel890 w 05 Kwiecień 2024, 14:02:30
Na logikę, jeśli pre-infuzja trwa z 10s~ i cała ekstrakcja miałaby się zamknąć w 25s, czyli właściwej ekstrakcji nagle robi się 40% mniej czasu, to znaczyłoby o wiele grubsze mielenie co skutkowałoby całkowitą zmianą ekstrakcji. Dlatego ja nie wliczam nigdy tego czasu.
Tytuł: Odp: Espresso idealne: przyczyny i skutki
Wiadomość wysłana przez: Antonio w 06 Kwiecień 2024, 10:17:34
Wydaje mi się, że jest błąd w Twoim rozumowaniu. Preinfuzja zwykle skutkuje zwiększonym przepływem, więc chyba pociąga to raczej użycie drobniej zmielonej kawy.

Preinfuzja sama w sobie jest częścią procesu zaparzania.
Tytuł: Odp: Espresso idealne: przyczyny i skutki
Wiadomość wysłana przez: pawel890 w 06 Kwiecień 2024, 15:26:49
Dla mnie nie jest z prostego powodu, gdybym wliczał pre-infuzję w ekstrakcję to w ciągu jakiś 10s miałbym z 6g uzysku, po czym w kolejne 15s 30g uzysku, co skutkuje pod ekstrakcją i jasną cremą.
Tytuł: Odp: Espresso idealne: przyczyny i skutki
Wiadomość wysłana przez: Antonio w 06 Kwiecień 2024, 15:32:54
Nie za bardzo rozumiem te czasowe ograniczenia i granice... Wszak czas jest względny. Na podekstrakcję rada jest prosta: drobniejsze zmielenie.
Tytuł: Odp: Espresso idealne: przyczyny i skutki
Wiadomość wysłana przez: GostRado w 06 Kwiecień 2024, 15:49:15
Wszak czas jest względny
Tak i z espresso zrobisz drippa.
Tytuł: Odp: Espresso idealne: przyczyny i skutki
Wiadomość wysłana przez: Antonio w 06 Kwiecień 2024, 16:26:42
Nie rozumiem. Jakiego drippa?
Tytuł: Odp: Espresso idealne: przyczyny i skutki
Wiadomość wysłana przez: pawel890 w 06 Kwiecień 2024, 16:50:54
Cytuj (zaznaczone)
Nie za bardzo rozumiem te czasowe ograniczenia i granice... Wszak czas jest względny. Na podekstrakcję rada jest prosta: drobniejsze zmielenie.

Zdecydowana większość osób stara się robić swoje receptury w sztywnych ramach czasowych, żeby dążyć do upragnionej powtarzalności.
Jeśli drobniej zmielę to w ten oto magiczny sposób wychodzimy z ram 25s na 35s jeśli robię pre-infuzję w ciągu 10s.

To pomaga mi uzyskiwać świetnej jakości ekstrakcję, bez skaz widocznych gołym okiem, jednocześnie mogę polegać na jednej stałej czyli ramach czasowych.
Stała temperatura, stała doza, stały czas ekstrakcji, jedyną zmienną jest grubość mielenia.
Tytuł: Odp: Espresso idealne: przyczyny i skutki
Wiadomość wysłana przez: GostRado w 06 Kwiecień 2024, 16:59:19
Nie rozumiem. Jakiego drippa?
Jasne palenie, grubsze mielenie i w ciągu 40s mamy z 20g na VST25 ratio 1:8.
Tytuł: Odp: Espresso idealne: przyczyny i skutki
Wiadomość wysłana przez: Fux w 06 Kwiecień 2024, 17:56:15
Stała temperatura, stała doza, stały czas ekstrakcji, jedyną zmienną jest grubość mielenia.
Jest jeszcze jedna zmienna, rodzaj kawy.

I ostatni test. Smakuje albo nie.
Tytuł: Odp: Espresso idealne: przyczyny i skutki
Wiadomość wysłana przez: Antonio w 06 Kwiecień 2024, 20:56:08
To pomaga mi uzyskiwać świetnej jakości ekstrakcję, bez skaz widocznych gołym okiem, jednocześnie mogę polegać na jednej stałej czyli ramach czasowych.
Stała temperatura, stała doza, stały czas ekstrakcji, jedyną zmienną jest grubość mielenia.
Podobnie podchodzę do zaparzania espresso, więc nie rozumiem problemu, związanego z pomiarem czasu. Dokładnie tak: zmienną jest stopień zmielenia a czas pochodną. Może dlatego, że nie patrzę na zegarek jak na wyrocznię a raczej na tempo procesu zaparzania i efekt w filiżance. Ale zgoda, można jak najbardziej odliczać czas począwszy do pojawienia się pierwszej kropelki -- to Twoja kawiarnia i sam w niej rządzisz :). Nie ma to przecież wpływu na samą kawę w filiżance. Proces zaparzania nie zależy od tego, w jakim momencie klikniemy w stoper ;).
Tytuł: Odp: Espresso idealne: przyczyny i skutki
Wiadomość wysłana przez: Antonio w 08 Kwiecień 2024, 10:33:14
Jeszcze jedna refleksja na temat pomiaru czasu przyszła mi do głowy a raczej przypomniała się przy okazji. W procesie palenia kawy wrzucamy zimne ziarna do gorącego pieca. Na pewno z łatwością znajdziecie charakterystyczne wykresy przebiegu temperatury w zależności od czasu. Zawsze widać na nich, że temperatura początkowa wynosi około 200 stopni, potem maleje szybko o jakieś 100 stopni i powoli rośnie. Jest to obraz wskazań czujnika temperatury a nie temperatury ziaren. W rzeczywistości w środku ziaren nic takiego się nie dzieje, bo ich temperatura po prostu rośnie w górę a ten wzrost zaczyna się od temperatury równej temperaturze otoczenia w jakiej ziarna spoczywały przed wrzutem do pieca. Przyjęło się jednak, że mierzymy temperatury za pomocą czujnika w bębnie i tyle. Jakiś czas temu ktoś wpadł na inny pomysł, by czujnik włożyć do bębna dopiero wtedy, gdy ziarna się w nim znajdą -- wtedy wykres zaczyna się od minimalnej temperatury i tyko rośnie. Czas rozpoczęcia pomiarów przesuwa się więc o kilkanaście sekund do momentu, gdy wszystkie ziarna znajdą się w bębnie.
Tytuł: Odp: Espresso idealne: przyczyny i skutki
Wiadomość wysłana przez: Karsin w 08 Kwiecień 2024, 13:39:03
Ale mieszacie, dla doświadczonych koneserów espresso jak Wy, może sprawa jest oczywista kawka
Jak ktoś nowy w tym świecie ma się odnaleźć? :P
Tytuł: Odp: Espresso idealne: przyczyny i skutki
Wiadomość wysłana przez: Antonio w 08 Kwiecień 2024, 14:15:05
Co tu jest pomieszane a co oczywiste? Każdy niech sobie mierzy czas jak chce. Gdy się nie ma doświadczenia z espresso, trzeba wybrać się na jakiś kurs, kupić książkę, poszukać materiałów na temat espresso, postudiować, poczytać tu i ówdzie. O początek pomiaru czasu trwania procesu zaparzania od lat są takie dysputy. Zawsze ktoś wymyśli, że można od pojawienia się pierwszej kropli kawy, choć większość jest zgodna co do tego, że zaczynamy w chwili pojawienia się pierwszej kropli wody na prysznicu ;).
Tytuł: Odp: Espresso idealne: przyczyny i skutki
Wiadomość wysłana przez: Karsin w 08 Kwiecień 2024, 14:43:44
Zawsze ktoś wymyśli, że można od pojawienia się pierwszej kropli kawy, choć większość jest zgodna co do tego, że zaczynamy w chwili pojawienia się pierwszej kropli wody na prysznicu .
I to jest konkretna odpowiedź Zapiszę sobie w notatkach :)
Tytuł: Odp: Espresso idealne: przyczyny i skutki
Wiadomość wysłana przez: GostRado w 08 Kwiecień 2024, 20:21:32
Nie ma to przecież wpływu (czas) na samą kawę w filiżance. Proces zaparzania nie zależy od tego, w jakim momencie klikniemy w stoper .
Czas jest odniesieniem do uzysku, a w konsekwencji  następuje korekta stopnia mielenia. Jest bardziej precyzyjną metodą, niż na Bolka oko, nawet takiego fachowca jak Ty. Po prostu nie masz czasu na mierzenie czasu 😁
Tytuł: Odp: Espresso idealne: przyczyny i skutki
Wiadomość wysłana przez: Antonio w 08 Kwiecień 2024, 21:43:10
To jasne, że stoper jest bardziej precyzyjny niż moje poczucie czasu.
Tytuł: Odp: Espresso idealne: przyczyny i skutki
Wiadomość wysłana przez: GostRado w 13 Czerwiec 2024, 07:08:58
Espresso niedoparzone <> podekstrakcja => jest: słone, agresywne, kwaśne, ostre.

Espresso idealne <> ekstrakcja zbalansowana => jest: słodkie, kremowe, kompleksowe, o przyjemnym i długim posmaku.

Espresso przeparzone <> nadekstrakcja => jest: gorzkie, suche, ostre, płaskie.


Tytuł: Odp: Espresso idealne: przyczyny i skutki
Wiadomość wysłana przez: marcin.teges w 13 Czerwiec 2024, 19:04:08
Dzięki temu, że w kilku rzeszowskich kawiarniach są osoby, które znają się na robocie, doszedłem do etapu na którym mogę powiedzieć, że espresso idealne to taki po, którym nie zastanawiając się nad tym poczuję silny pierwszy smak, przez wielu nielubiany termin nutę smakową, następnie przy kolejnym łyczku można się zastanowić co dalej, przy owocowych smakach jest to dużo cięższe bo jak nagle poczujemy cytrusy to ciężko stwierdzić co dalej i jeszcze jest 3 siła - czyli dobrze przygotowana Robusta, wbrew pozorom Robustę też trzeba umieć przygotować, a dobra goryczka w Robuście, może zrobić porównywalne wrażenie. Niestety natury nie oszukamy i głównym parametrem będzie zawsze po prostu i aż smak. Wprawiony smakosz rozpozna oczywiście intensywność, stopień  wypalenia, problemy z filtrowaniem wody(raz w Mediolanie dostałem tak zrysowane i cierpkie espresso, że gdybym to wypił w ciemno to wiedział bym z której kawiarni), słodycz, zróżnicowanie ziarna w Robuście itp..
Tytuł: Odp: Espresso idealne: przyczyny i skutki
Wiadomość wysłana przez: rollo45 w 13 Czerwiec 2024, 19:42:59
Czas jest odniesieniem do uzysku, a w konsekwencji  następuje korekta stopnia mielenia
koryguje mielenie po smaku ,czas jest mi zbędny jako parametr w ekspresach korbowych tez tak robiłem ,mając już jakieś doświadczenie czujesz w która stronę iść z mieleniem .
Tytuł: Odp: Espresso idealne: przyczyny i skutki
Wiadomość wysłana przez: marcin.teges w 13 Czerwiec 2024, 20:16:22
Podziwiam wielu forumowiczów za skupienie nad procesem, osobiście nie mam takich zdolności, ale to pewnie dla tego, że zajmuje się tym od kuchni. Zasada nauki od klientów w tej branży ma bardzo duże znaczenie, co prawda co raz mniej mnie zaskakuje, ale jest na prawdę wiele owocnych rozmów. Ktoś niedawno wrzucił zdjęcie regaliku z tamperami - jak to zobaczyłem to pomyślałem, że ten człowiek jest szczęśliwy.  :taniec:
Tytuł: Odp: Espresso idealne: przyczyny i skutki
Wiadomość wysłana przez: Jka57 w 13 Czerwiec 2024, 20:39:27
Ktoś niedawno wrzucił zdjęcie regaliku z tamperami - jak to zobaczyłem to pomyślałem, że ten człowiek jest szczęśliwy. 

To jestem ja :taktak: a czy jestem szczęśliwy ? w pewnym sensie tak zabawa z kawą jest znacznie tańsza niż moje prawdziwe poprzednie hobby strzelectwo sportowe stąd będę mógł sobie czegoś tam więcej kupić :lol2: tamperów / dystrybutorów mam coś ze 12sztuk różnorakiej broni w najlepszym okresie (czytaj jak byłem ze 20lat młodszy) miałem chyba coś z 62 jednostki :redface: tak że muszę sobie jeszcze kilka tamperów kupić :lol2:

A wracając do tytułu tematu to ja myślę że to tytułowe idealne espresso jeszcze ciągle gdzieś tam na mnie czeka :lol2:
Jka
Tytuł: Odp: Espresso idealne: przyczyny i skutki
Wiadomość wysłana przez: Fux w 13 Czerwiec 2024, 20:58:27
Strzelałeś do rzutków?

A w temacie, to kawa smakuje lub nie i tego się trzymam, pijając kilka doppio dziennie.

 :mrgreen:


Ostatnio mam rękę do wyboru kaw. Część zmawiam po uprzednim przetestowaniu, inne na zasadzie, Koledzy, 3-4 kg czegoś dobrego.
 ;)
Tytuł: Odp: Espresso idealne: przyczyny i skutki
Wiadomość wysłana przez: Jka57 w 13 Czerwiec 2024, 21:03:58
Strzelałeś do rzutków?

Nie ani w Ustce ani w Afryce gdzie mieszkałem ćwierć wieku nie było takiej maszyny.

Jka
Tytuł: Odp: Espresso idealne: przyczyny i skutki
Wiadomość wysłana przez: GostRado w 14 Lipiec 2024, 08:30:41
A nie może być tak, że po prostu wolę kawę z nutami gorzkimi niż kwaśnymi? Nie szukam cytrusów ani owoców, wolę wanilię, czekoladę, coś zbliżonego, raczej mieszanki arabiki i robusty. Nie czuję presji rynku, wybieram to, co mi odpowiada. Nie martw się, na dobry towar zawsze będą chętni, i to dobrze - także dla kawy  :)
Ten komentarz zainspirował mnie, aby Ty i inni, też początkujący kawosze, a może i starsi, którzy nie lubią owocowych nut w espresso po prostu przetestowali swoje kubki nie na kawach z robustą, bo to nic nie wnosi,  ale na 100% arabikach i sami na własnych "uszach" się przekonali, że nie taki diabeł straszny, ten "kwas", tj kwasowość:
Od lewej:
¹ "French>owy" blend Javy, ziarna się świecą,  wysoka gorycz, smak spalenizny, zero kwasu 
² "Vienna>owy" blend Lacavy: ziarna jeszcze się nie świecą, słodko-gorzki smak, niska kwasowość
³ "Full City>owa Brazylia Praskiej: aromaty naturalne zaczynają znikać, ale nadal są wyczuwalne
⁴ "American>owa Brazylia Palomy: kwasowość przenika się ze słodyczą, ale dominują naturalne aromaty.

Przedstawione stopnie palenia są poglądowe, dla zobrazowania różnicy sensorycznej.

@tachykardia i inni, proponuję, aby zacząć od lewej "1"i smakować po kilka espresso, następnie: "2,3,4". Jak wypijemy czwórkę, to ponownie wracamy do jedynki i tak w koło Macieju. Kubki smakowe "uczą się" zaczynając rozróżniać poszczególne profile kawek. Gwarantuję, że po jakimś czasie San Rafael Palomy nie będzie już tak "kwaśny" i zostanie doceniony przez nasze kubki smakowe :taktak: :taktak:

Tytuł: Odp: Espresso idealne: przyczyny i skutki
Wiadomość wysłana przez: GostRado w 14 Sierpień 2024, 18:15:55
Jeśli Twoje espresso jest:

# za kwaśne to: zmiel drobniej kawę albo wydłuż czas ekstrakcji <=> użyj mniej kawy albo użyj więcej wody

# za słabe i za kwaśne to: zmiel drobniej ziarna albo wydłuż czas ekstrakcji

# za słabe to: zastosuj więcej kawy albo użyj mniejszej ilości wody

# za słabe i za gorzkie to: zmiel grubiej ziarna albo skróć czas ekstrakcji <=> zastosuj więcej kawy albo użyj mniej wody

# za gorzkie to: zmiel grubiej ziarna albo skróć czas parzenia <=> użyj więcej kawy albo zmniejsz ilość wody

# za mocne i za gorzkie to: zmiel grubiej ziarna albo skróć czas ekstrakcji

# za mocne to: zastosuj większą ilość wody albo użyj mniej kawy

# za mocne i za kwaśne to: wydłuż czas ekstrakcji albo zmiel drobniej ziarna <=> zastosuj więcej wody albo użyj mniej kawy
Tytuł: Odp: Espresso idealne: przyczyny i skutki
Wiadomość wysłana przez: kmleon w 25 Sierpień 2024, 21:57:51
A niech tam, włączę się po wielu latach milczenia w ten ciekawy wątek. Nie to, żebym tam był jakimś znawcą, ale trochę różnych kaw przez te lata zaparzyłem, choć w sumie na ograniczonej liczbie sprzętów, więc doświadczenie raczej słabe, stąd mam wrażenie, że straciłem całkiem dużo czasu na poszukiwanie tego idealnego espresso. Niemniej z dotychczasowych doświadczeń:
 - często gdy zaparzałem espresso dla wielu osób i w przypadku gdy się nie wstrzeliłem, to mimo to, że wszyscy smakowali dokładnie ten sam napar, to jedni twierdzili że jest zbyt gorzki, a inni że zbyt kwaśny. Co więcej czasami sam miałem problem, żeby określić w którą stronę kręcić młynkiem. Dlatego rozumiem początkujących, że nie jest łatwo na podstawie wytycznych próbować coś poprawić, skoro wytyczne nie są ustandaryzowane - skoro można pomylić smak gorzki z kwaśnym.
 - czasem gdy miałem wrażenie, że to właśnie to - czyli zbalansowany napar, nic nie gryzie nie drapie, czuję słodycze i karmele trochę kwiatów i owoców, na co inni - dolej synku trochę wody bo za mocna ta kawa.
Niestety moje raczej kiepskie doświadczenia, gdzie dobre espresso wychodziło mi tak w 2/3 przypadków a może i mniej, spowodowały, że więcej robiłem kaw mlecznych, gdzie drobna niedoskonałość uchodziła jednak płazem. To jednak nadal nie dawało mi to spokoju, bo każdy wyjazd do Włoch, utwierdzał mnie w przekonaniu, że jednak da się zrobić bardzo dobre espresso nawet na zwykłej stacji benzynowej.
Zacząłem szukać przyczyn w braku techniki, mieszałem w sitku, ważyłem każda dozę, mierzyłem temperatury wody przepływające przez mojego HXa, wymieniałem żarna w młynku, ważyłem każdą ekstrakcję, w końcu się poddałem i espresso robiłem bardzo sporadycznie.
Az nadszedł ten moment, gdy mój ekspres wyzionął ducha - w końcu po 12 latach szlag trafił łożysko pompy i jakimś cudem równocześnie silnik stracił moc. Próbowałem to reanimować, ale bez powodzenia - przy okazji totalnie zepsułem pompę. Pojawiła się okazja, do wymiany maszyny, zapadła decyzja i stało się.
Od 5ciu dni nie mogę się nadziwić, jak bardzo duże znaczenie ma stabilnie działający ekspres. Owszem, cały jeden dzień zszedł mi na regulację młynka i w tym czasie wylałem prawie pół kilograma ziaren kawy, ale gdy w końcu się wstrzeliłem, okazało się że każde następne espresso jest takie samo. A niedoceniany młynek, za każdym razem mieli tak samo. Owszem dziś musiałem lekko dostosować przemiał, do zmiany jakiegoś parametru - jeszcze nie wiem, może temperatura otoczenia, wilgotność, co bądź - ale po przestawieniu, znowu każde espresso jest takie samo - zbalansowane, dużo słodyczy, już nawet domownicy doceniają.
Strasznie mnie to koniec końców rozbiło - tyle lat prób, efekty w sumie jakieś tam były, ale z tą powtarzalnością, to jednak był dramat.
Na ten moment, mam wrażenie, że niestety sprzęt ma ogromne znaczenie, a najciekawsze jest to, że te drobne niuanse, jak mieszanie w sitku, kształt tampera czy zraszanie ziaren wodą przed zmieleniem, to takie działania, które liczą się dopiero jak dotrzemy do pewnej stabilności.
Być może faktycznie, zamiast marnować czas, trzeba zainwestować w jakiś kurs, nauczyć się na czym polega parzenie idealnego espresso na dobrej maszynie, żeby nie tracić czasu na półśrodki i mieć wyczucie do czego dążyć. Najgorsze jest to, że przez to moje marne doświadczenie, nie jestem w stanie nic doradzić jak najtaniej osiągnąć sukces parzenia idealnego espresso. No i w sumie te 12 lat temu jak kupowałem mojego nie tak taniego HXa, to liczyłem na to, że teraz będzie już z górki.

Czy ktoś ma podobne doświadczenia? Czy może jednak jest jakaś droga na skróty?
Tytuł: Odp: Espresso idealne: przyczyny i skutki
Wiadomość wysłana przez: pawel890 w 25 Sierpień 2024, 22:21:09
Zapewne kluczowe jest wlasciwego narzedzia do wlasciwej pracy, a jak wiadomo HX wypada najgorzej w kwestii zrobienia idealnego espresso, chociaz nie mialem okazji takowego uzywac.

A na jaki ekspres ostatecznie wymieniles?
Tytuł: Odp: Espresso idealne: przyczyny i skutki
Wiadomość wysłana przez: mlopus w 25 Sierpień 2024, 22:38:45
a jak wiadomo HX wypada najgorzej
Serio, serio? Hx jak każdy inny sprzęt wymaga trochę wiedzy i praktyki i może nie uwierzysz ale wcale nie trzeba mieć DB, PID itd żeby zrobić idealne espresso, a komu wiadomo bo też nie rozumiem? Wszystkim wiadomo, powszechnie wiadomo, jak wieść niesie ? No weź ;-)  :picardpalm:
Tytuł: Odp: Espresso idealne: przyczyny i skutki
Wiadomość wysłana przez: pawel890 w 25 Sierpień 2024, 22:46:59
Nie mialem na mysli, ze "sie nie da", tylko jest trudniej biorac pod uwage stabilnosci temperatur :)
Tytuł: Odp: Espresso idealne: przyczyny i skutki
Wiadomość wysłana przez: mlopus w 25 Sierpień 2024, 22:56:48
Czy ktoś ma podobne doświadczenia? Czy może jednak jest jakaś droga na skróty?
Nadal mam HX z e61 i go uwielbiam, ale po tych paru latach zabawy w kawę, na co dzień używam prostego i relatywnie taniego la pavoni europiccola i raczej nie jestem odosobniony w twierdzeniu do którego dochodzi tu sporo osób, że tak na prawdę mniej znaczy więcej a w prostocie jest wielka siła i potencjał.
Tytuł: Odp: Espresso idealne: przyczyny i skutki
Wiadomość wysłana przez: kmleon w 26 Sierpień 2024, 07:22:37
Absolutnie nie chcę uogólniać, bo oczywiście HX HXowi nie równy. Ale patrząc przez pryzmat swojego doświadczenia, kiedy w poszukiwaniu tego ideału swego czasu próbowałem wielu rzeczy, ekspresy kapsułkowe, automatyczne, bardzo proste kolbowe - miałem jakaś podstawową Gagię, którą po lekturze pewnego starego forum zdecydowałem zmienić właśnie na HX z e61. Zmieniałem sitka, robiłem wszystkie te czary, które powinny doprowadzić do powtarzalności, jak uniknąć kanalowania, grudek, suche ciastko czy mokre, flush krótki, długi z sitkiem bez sitka, termometr w grupie, podłączenie bezpośrednio do wody, preinfuzja, reduktor ciśnienia, zmiękczacz - jednym słowem mnóstwo czasu, pieniędzy energii a brak powtarzalności mnie po prostu dobijał. Co więcej, wpadł kiedyś do mnie kolega na kawę - postarałem się wtedy o świeże ziarno, wszystko odpowiednio pomierzyłem, zważyłem, zaparzyłem i wyszło idealnie, tak dobrze że kolega za 2 tyg. zaprosił mnie do siebie pokazując że kupił dokładnie taką samą maszynę, skoro tak idealne espresso wychodzi. Cały wieczór próbowałem zrobić cuda - nic mi nie wyszło, mimo że ten sam model, tego samego producenta - sprzęt wydawał się totalnie inny, nie byłem w stanie go przez ten wieczór opanować. Kolega nie ma tyle samozaparcia, żeby szukać ideału. Co więcej tego dnia gdy udało mi się kolegę poczęstować tym złotym strzałem, próbowałem to powtórzyć - żona się skrzywiła i stwierdziła, że dobre espresso to tylko we Włoszech - no dramat.
A Włosi przecież w ogóle nie odczyniają żadnych czarów nad sitkiem na stacji benzynowej - mielą, musną kawę w PFie takim ubijakiem wystającym ze ścianki maszyny - tego nawet nie można nazwać tamperem, wkładają w głowicę włączają przycisk i nic nie mierząc ani nie ważąc podają idealne espresso, do bólu powtarzalne - jak to możliwe?
Na pewno jest jakiś inny sposób, tym bardziej, że teraz doświadczam tego osobiście. Mój stary młynek, na oryginalnych żarnach, mieli jednak w powtarzalny i przewidywalny sposób - oczywiście codziennie jakaś drobna poprawka w ustawieniach jest wymagana, ale potem nowa maszyna za każdym razem przygotowuje takie samo espresso. Mam wrażenie, że w tym poszukiwaniu straciłem przez obsługę mojego starego HXa całe lata, a sprzęt na ówczesne czasy tani nie był - przynajmniej dla mnie.
Teraz okazuje się, że też wystarczy zwyczajnie zmielić kawę, użyć tampera, zapiąć w głowicę i po około 30 sek. cieszyć się smacznym espresso - nawet kawa nie jest jakaś tam bardzo świeżo palona. Od kilku dni zbieram szczękę z podłogi. Podejrzewam, że jest również wiele innych sposobów na osiągnięcie zadowalającej powtarzalności - może właśnie w tej prostocie jest siła? A może trzeba podejść do tego po inżyniersku jak Decent? U mnie niestety tanio nie wyszło - na razie jest to jednak DB i PID.
Tytuł: Odp: Espresso idealne: przyczyny i skutki
Wiadomość wysłana przez: GostRado w 26 Sierpień 2024, 07:50:59
A Włosi przecież w ogóle nie odczyniają żadnych czarów nad sitkiem na stacji benzynowej - mielą, musną kawę w PFie takim ubijakiem wystającym ze ścianki maszyny - tego nawet nie można nazwać tamperem, wkładają w głowicę włączają przycisk i nic nie mierząc ani nie ważąc podają idealne espresso, do bólu powtarzalne - jak to możliwe?
Zważ, że włoskie kawiarnie mają kilkunastolitrowe gastro potwory i robią espresso z bardzo ciemnego ziarna z dużą domieszką robusty. To wszystko załatwia, a działa też włoska, czy innego kraju, urlopowa atmosfera, że:
próbowałem to powtórzyć - żona się skrzywiła i stwierdziła, że dobre espresso to tylko we Włoszech - no dramat
Dobrze jest pójść do kawiarni z swoim młynkiem (z ręcznym będzie prościej 😁) ulubionym ziarnem i tam zrobić sobie espresso, jeśli pozwolą... ja nam znajomego z Faemą Ambasadorem.
Tytuł: Odp: Espresso idealne: przyczyny i skutki
Wiadomość wysłana przez: kmleon w 26 Sierpień 2024, 08:40:35
Dobrze jest pójść do kawiarni z swoim młynkiem (z ręcznym będzie prościej 😁) ulubionym ziarnem i tam zrobić sobie espresso, jeśli pozwolą... ja nam znajomego z Faemą Ambasadorem.
No właśnie w tym problem, przez te stracone lata walki o powtarzalność, nie byłem w stanie skupić się na ziarnach i wybrać tych ulubionych. Co więcej po nieudanych próbach z robustą - nawet z jej niewielką domieszką, kiedy przez prawie tydzień miałem zdrewniały język, trampka w ustach i niestabilny żołądek - sama myśl o niej przyprawia mnie o mdłości.
Mam nadzieję, że teraz, gdy mam wrażenie, że zyskałem nad zaparzaniem kontrolę, będę mógł wreszcie skupić się na ziarnach i wybrać te ulubione.
Tytuł: Odp: Espresso idealne: przyczyny i skutki
Wiadomość wysłana przez: GostRado w 26 Sierpień 2024, 08:49:43
Co więcej po nieudanych próbach z robustą - nawet z jej niewielką domieszką, kiedy przez prawie tydzień miałem zdrewniały język, trampka w ustach i niestabilny żołądek - sama myśl o niej przyprawia mnie o mdłości.
Jakbym siebie czytał. Robustę wyczuję na kilometr 🙂

Przez jakiś czas piję różne kawowe "wynalazki", a potem robię sobie espresso ze średnio-ciemnej 100% arabiki specialty z Brazylii, z dobrej palarnii i nieodmiennie jestem pod wrażeniem jak świetne niej espresso. Oczywiście nie można przykladać jeden do jednego, ale spróbuj.
Tytuł: Odp: Espresso idealne: przyczyny i skutki
Wiadomość wysłana przez: Antonio w 26 Sierpień 2024, 09:00:23
No właśnie, wpływ robusty najlepiej widać w bezpośrednim porównaniu dwóch kaw. Warto przy tym zacząć od kawy bez robusty a zakończyć testy na tych z robustami. Bardzo często narzekam na pierwsze shoty z arabik. Że nie pasuje to i owo, że za kwaśne, że za gorzkie itp. Po czym w konfrontacji z mieszankami z robustą wszystko to wypada lepiej. Z drugiej strony taki skromny blend z robustą 20% może być wzorcem równowagi smakowej w espresso :).
Tytuł: Odp: Espresso idealne: przyczyny i skutki
Wiadomość wysłana przez: GostRado w 26 Sierpień 2024, 09:08:55
Nie dopisałem, kluczowego słowa, że z Brazylii, poprawiłem.
Tytuł: Odp: Espresso idealne: przyczyny i skutki
Wiadomość wysłana przez: pawel890 w 26 Sierpień 2024, 09:17:29
@kmleon
Sądzę, że zmiana ekspresu nie rozwiąże u nikogo problemów z dystrybucją i kanałowaniem. Ja mam trochę odmienne spojrzenie, jakby pominąć kwestie ilości i rozmiarów bojlerów, co raczej wpływa na obsługę a nie sam napar, to każdy ekspres w uproszczeniu jakaś grupa i pompa, wszystkie inne detale ostatecznie skupiają się wokół stabilności temperaturowej i jak sądzę to ona miała największy wpływ na Twoje decyzje. No chyba, że teraz masz tak magiczny ekspres, że nawet bez szczególnego tampowania i wdt zrobi Ci super kawę z jaśniej palonych ziaren. :D
Tytuł: Odp: Espresso idealne: przyczyny i skutki
Wiadomość wysłana przez: kmleon w 26 Sierpień 2024, 11:33:30
Oczywiście nie można przykladać jeden do jednego, ale spróbuj.

Dzięki, na pewno teraz będzie łatwiej skupić się właśnie na kawach, spróbuję.

No chyba, że teraz masz tak magiczny ekspres, że nawet bez szczególnego tampowania i wdt zrobi Ci super kawę z jaśniej palonych ziaren.

Heh, oczywiście, cudów nie ma, choć pewnie nie jedno mnie jeszcze zaskoczy.
Możliwe, że pod wrażeniem efektów, trochę pomijam w tej euforii fakt, że jednak te kilkanaście lat przygotowywania kawy w sitku, odpowiednie mielenie, poziomowanie, ubijanie itp. to było ciągłe dopracowywanie techniki, która teraz przy stabilnym ekspresie owocuje. Wszystkie te czynności jestem w stanie odtwarzać powtarzalnie, stąd pewnie też efekt - ale cieszy mnie fakt, że jednak udało mi się wyeliminować jedną zmienną, na którą przez lata jednak nie miałem znaczącego wpływu - albo nie znalazłem odpowiedniego sposobu.

Tak czy inaczej warto powalczyć o powtarzalność w uzyskiwaniu idealnego espresso, bo wtedy otwiera się kolejny etap, gdzie można wziąć na warsztat różne ziarna i rozmawiać o ich smakach

Tytuł: Odp: Espresso idealne: przyczyny i skutki
Wiadomość wysłana przez: pawel890 w 26 Sierpień 2024, 11:39:04
Więc jak sądzisz co było tą "zmienną" w HX, która wykluczała Ciebie z świata powtarzalności?
Tytuł: Odp: Espresso idealne: przyczyny i skutki
Wiadomość wysłana przez: krystians w 26 Sierpień 2024, 11:50:52
Tak czy inaczej warto powalczyć o powtarzalność
Zgadzam się, tak jest nie tylko z espresso, powiedziałbym że jest to podstawa każdego rzemiosła czy umiejętności, aby wykonywać ją powtarzalnie. W przypadku espresso gdy mamy do czynienia ze znacznymi ciśnieniami i dynamicznymi zmianami w dość krótkim czasie, wszystkie nipowtarzalne elementy będą potęgować różnice w naparze.

Gratuluję, że udało Ci się znaleźć rozwiązanie dobre dla Ciebie. Czy mogę zapytać z czego na co nastąpiła zmiana w kwestii ekspresu?

Wracając jeszcze do Twojego wcześniejszego wpisu:
- często gdy zaparzałem espresso dla wielu osób i w przypadku gdy się nie wstrzeliłem, to mimo to, że wszyscy smakowali dokładnie ten sam napar, to jedni twierdzili że jest zbyt gorzki, a inni że zbyt kwaśny. Co więcej czasami sam miałem problem, żeby określić w którą stronę kręcić młynkiem. Dlatego rozumiem początkujących, że nie jest łatwo na podstawie wytycznych próbować coś poprawić, skoro wytyczne nie są ustandaryzowane - skoro można pomylić smak gorzki z kwaśnym.
 - czasem gdy miałem wrażenie, że to właśnie to - czyli zbalansowany napar, nic nie gryzie nie drapie, czuję słodycze i karmele trochę kwiatów i owoców, na co inni - dolej synku trochę wody bo za mocna ta kawa.
To jest tak że każdy ma jakieś swoje preferencje i przyzwyczajenia, trudno jest nawet mając powtarzalność każdego zadowolić takim samym naparem. U mnie dla gości najlepiej się sprawdza french press. W łatwy sposób można zrobić prawie litr kawy, która generalnie jest w miarę przystępna i obeznana, bo prawie każdy dorosły pił kiedyś kawę zalaną wodą.
Tytuł: Odp: Espresso idealne: przyczyny i skutki
Wiadomość wysłana przez: Ma_k w 26 Sierpień 2024, 11:51:23
U mnie niestety tanio nie wyszło - na razie jest to jednak DB i PID.
Czy zmiana z HX na DB wiązała się również ze zmianą pompy z wibracyjnej na rotacyjna?
Tytuł: Odp: Espresso idealne: przyczyny i skutki
Wiadomość wysłana przez: GostRado w 26 Sierpień 2024, 12:25:47
U mnie niestety tanio nie wyszło - na razie jest to jednak DB i PID.
Czy zmiana z HX na DB wiązała się również ze zmianą pompy z wibracyjnej na rotacyjna?
To pytanie do @kmleon 🙂
Tytuł: Odp: Espresso idealne: przyczyny i skutki
Wiadomość wysłana przez: kmleon w 26 Sierpień 2024, 13:01:18

Więc jak sądzisz co było tą "zmienną" w HX, która wykluczała Ciebie z świata powtarzalności?

W moim przypadku tą zmienną był cały ekspres :-) Ale co do szczegółów, to oczywiście nie mam pojęcia - teraz nawet nie mogę nic porównać, bo mój stary ekspres stoi popsuty i zastanawiam się, co z nim dalej zrobić.

Tak na marginesie na nowej maszynie zrobiłem kilka shotów z różną temperaturą PID - i zdziwiłem się, ale różnice nie są jakieś takie ogromne w smaku - owszem są i jest to jak najbardziej zgodne z ogólną wiedzą (niższa temp. trochę bardziej kwaśne, wyższa - trochę w kierunku gorzkiego), ale nie są to takie różnice jak przez brak powtarzalności uzyskiwałem na starym ekspresie -  No ale może ten mój egzemplarz był po prostu jakoś zepsuty. Chyba już tego nie rozwikłam, ale też już nie muszę.

Czy zmiana z HX na DB wiązała się również ze zmianą pompy z wibracyjnej na rotacyjna?

W HX też miałem pompę rotacyjną.
Tytuł: Odp: Espresso idealne: przyczyny i skutki
Wiadomość wysłana przez: anderson w 26 Sierpień 2024, 13:04:43
Podepnę się pod dyskusje, mimo mojego krótkiego doświadczenia w świecie obsługi młynka i ekspresu kolbowego, uczę się rozpoznawać prawidłowo smaki.

To co wydawało mi się kwaśne, wcale kwaśnym nie było. Uświadomiłem sobie to kiedy na żywo podyskutowałem z doświadczoną osobą pracującą w kawiarni, która zrobiła specjalnie kwaśną kawę i faktycznie było to coś zupełnie innego niż to co ja uważałem za kwaśny posmak.

Mam teraz na młynku Brazylia Arara, która ma wpadać w czerwone owoce i mleczną czekoladę i na sitku 18g (wcześniej miałem 20g). Początkowo myślałem, że kawa jest za kwaśna jednak myliłem to z smakiem czerwonych owoców. Do momentu aż uzmysłowiłem sobie co można zaliczyć do czerwonych owoców: czereśnie, czerwone jabłka, truskawki, czerwone porzeczki, żurawinę, maliny, granaty, wiśnie.

Teraz na sitku 18g czuję na dokładnie smaki porzeczki, granatu. Później czuję czekoladę, szczególnie jak przez chwilę potrzymam napar w ustach, wtedy najbardziej wyczuwalny jest posmak czekolady.


Dostałem też taką krótką prezentacje aby zrobić sobie specjalnie na kawie: za krótka ekstrakcje, za długą i prawidłową i zobaczyć jak zmieniają się smaki.

Cały czas się uczę ale niesamowicie wciąga mnie ten świat  :D
Tytuł: Odp: Espresso idealne: przyczyny i skutki
Wiadomość wysłana przez: krystians w 26 Sierpień 2024, 13:11:57
Tak, sensoryka jest bardzo interesująca. To nie jest tak, że mamy już jakąś i to się nie zmieni. Dziś można nic nie wyczuwać oprócz kawowości, a za miesiąc, to będzie zupełnie inna historia. Bardzo wiele w tej kwestii możemy rozwinąć poprzez trening i doświadczenia.
Tytuł: Odp: Espresso idealne: przyczyny i skutki
Wiadomość wysłana przez: kmleon w 26 Sierpień 2024, 13:16:33
Czy mogę zapytać z czego na co nastąpiła zmiana w kwestii ekspresu?

Zmieniłem z Bezzerra Giulia R na La Marzocco Linea Mini R
Tytuł: Odp: Espresso idealne: przyczyny i skutki
Wiadomość wysłana przez: krystians w 26 Sierpień 2024, 13:20:35
W LaMie na pewno lepsza stabilność w saturowanej grupie. Najważniejsze, że robi robotę i zadowolenie jest z kawy zamiast ciągłej walki.
Tytuł: Odp: Espresso idealne: przyczyny i skutki
Wiadomość wysłana przez: Ma_k w 26 Sierpień 2024, 15:17:14
Zmieniłem z Bezzerra Giulia R na La Marzocco Linea Mini R
zmieniona też grupa
Tytuł: Odp: Espresso idealne: przyczyny i skutki
Wiadomość wysłana przez: Antonio w 26 Sierpień 2024, 20:10:57
poprzez trening i doświadczenia
i stan zdrowia, samopoczucie, nastrój, miejsce, warunki, czas akcji ;).
Tytuł: Odp: Espresso idealne: przyczyny i skutki
Wiadomość wysłana przez: kmleon w 29 Sierpień 2024, 15:15:16
Nieprawdopodobne jest, jak stabilny sprzęt pozwala na zabawę i odkrywanie pewnych zależności jakie mają wpływ na efekt w filiżance. Rano zazwyczaj mam w kuchni niższa temperaturę - teraz latem są to okolice 20 st C, natomiast po południu w zależności od tego co dzieje się na zewnątrz jest to kilka stopni więcej, a jak jeszcze ktoś coś gotuje to potrafi zrobić się 26 i lepiej. Ewidentnie ma to wpływ na idealne espresso - rano muszę przestawić młynek na grubszy przemiał, natomiast wraz ze wzrostem temp przemiał przestawiam na coraz drobniejszy, w efekcie uzyskuję w miarę to samo w filiżance, na razie potwierdza się to w przypadku 2 zupełnie różnych blendów kawy.
Czy ktoś może potwierdzić moje spostrzeżenia? Czy temperatura mielonych ziaren ma wpływ na przemiał?
Tytuł: Odp: Espresso idealne: przyczyny i skutki
Wiadomość wysłana przez: krystians w 29 Sierpień 2024, 15:28:02
Na pewno dużą rolę będzie grała wilgotność, temperatura na pewno też w jakimś stopniu. możesz jakiś prosty higrometr z termometrem postawić obok ekspresu, żeby kotrolować te dane i zależności.
Tytuł: Odp: Espresso idealne: przyczyny i skutki
Wiadomość wysłana przez: anderson w 30 Sierpień 2024, 13:40:46
Nieprawdopodobne jest, jak stabilny sprzęt pozwala na zabawę i odkrywanie pewnych zależności jakie mają wpływ na efekt w filiżance. Rano zazwyczaj mam w kuchni niższa temperaturę - teraz latem są to okolice 20 st C, natomiast po południu w zależności od tego co dzieje się na zewnątrz jest to kilka stopni więcej, a jak jeszcze ktoś coś gotuje to potrafi zrobić się 26 i lepiej. Ewidentnie ma to wpływ na idealne espresso - rano muszę przestawić młynek na grubszy przemiał, natomiast wraz ze wzrostem temp przemiał przestawiam na coraz drobniejszy, w efekcie uzyskuję w miarę to samo w filiżance, na razie potwierdza się to w przypadku 2 zupełnie różnych blendów kawy.
Czy ktoś może potwierdzić moje spostrzeżenia? Czy temperatura mielonych ziaren ma wpływ na przemiał?


Ja w ciągu dnia ten sam uzysk 36g uzyskuje od 25 do 28s, zależnie od pory dnia, bez przestawiania młynka :D Korzystam z tampera dyn. także raczej opcja docisku odpada. Także zakładam, że to co piszesz może mieć wpływ.
Tytuł: Odp: Espresso idealne: przyczyny i skutki
Wiadomość wysłana przez: Ma_k w 30 Sierpień 2024, 17:40:31
Uzysk będzie ten sam ale temperatury różne co ma wpływ na smak. Który koryguje mieleniem
Grupa E61 to spora ilość mosiądzu Daje to bezwładność cieplną Dzięki temu zaparzanie jest stabilniejsze.
To trochę jak w moim piecu chlebowym (opalany drewnem wolnostojący na dworze) gdy robimy pizze. Duża ilość szamotu daje stabilne warunki Cas pieczenia to 2 min.
Tytuł: Odp: Espresso idealne: przyczyny i skutki
Wiadomość wysłana przez: kmleon w 30 Sierpień 2024, 20:26:46
Zdaje mi się, że to jakoś jest związane z młynkiem i mieleniem - na ustawieniach wieczornych młynek rano mieli inaczej - w tym samym czasie mieli mniejszą dozę - ok 2g mniej - gdy domielę te 2g, to aby otrzymać ten sam uzysk (36g) to ekstrakcja trwa i trwa czasem nawet 5-8s dłużej no i kawa nie smakuje. Jak nie domielę to ekstrakcja ma uzysk w czasie jak z wieczora, ale smak bardziej cierpki. Jak zmienię przemiał na grubszy, to jest trochę lepiej ale jeszcze nie idealnie, natomiast w ciągu dnia, jak sukcesywnie zmieniam przemiał na drobniejszy to w pewnym momencie jest idealnie - ale to też moje subiektywne odczucie, mam wrażenie że wieczorem espresso mi po prostu smakuje lepiej. Codziennie wygląda to tak samo.
Tytuł: Odp: Espresso idealne: przyczyny i skutki
Wiadomość wysłana przez: kmleon w 14 Wrzesień 2024, 16:28:36
Nic odkrywczego nie napiszę, że po zmianie młynka z powtarzalnością jest jeszcze lepiej - niewątpliwie ma to wpływ na łatwiejsze przygotowywanie idealnego espresso. Przy czym nadal z nowym młynkiem mam wrażenie że jakaś zmienność występuje - rano wysypuje mi się z młynka trochę mniej kawy niż wieczorem.
Niemniej ma to coraz mniejsze znaczenie w przygotowywaniu smacznego espresso. Jakoś tak mi się wydaje że jak znajdzie się tę odpowiednią grubość przemiału dla używanego sitka i kawy, to ten gram różnicy w sitku niewiele zmienia. Ale za to co mnie zaskoczyło, to jednak muszę zweryfikować swoje poprzednie spostrzeżenie co do niewielkiego wpływu zmian temperatury o +/- 1 st. C. Jak już każdy shot wydobywa z kawy to co najlepsze, to bardzo fajnie można sobie temperaturą ten smak jeszcze doregulować do ideału, żeby np zdjąć trochę goryczki i zbalansować smak jeszcze bardziej, lub dodać lekko kwaskowatości. Nie trzeba w ogóle dotykać młynka.
Kolejne spostrzeżenie to wielkość sitek. W zestawie do ekspresu dostałem 2 do pojedynczego (jeszcze nie używałem) i 3 do podwójnego - 14g, 17g i 21g. Zacząłem od 17g i było całkiem spoko robiąc dozę około 18g, ale w sumie pomyślałem, że całkiem sporo kawy piję i być może lepiej/ taniej / zdrowiej jak zacznę używać sitka najmniejszego. Teraz do 14g najczęściej wsypuję te 14g - oczywiście musiałem lekko dostosować młynek, ale udało się dość szybko i nadal jest ze smakiem bardzo dobrze. Czy to faktycznie tak jest że są kawy gdzie doza nie ma znaczenia? Że do różnej wielkości sitek da się tak dobrać przemiał, że efekty są tak samo dobre? Zawsze myślałem, że różnej wielkości sitka są po to, żeby dostosować odpowiednie dozy do szczególnej kawy, bo np jasno palona potrzebuje większej dozy, a ciemniej palona mniejszej. A tu nagle efekt mnie zaskoczył - z mniejszego sitka, kawa Agust Natura Equa, smakuje tak samo dobrze jak z większego (doza 14g vs 18g - oczywiście odpowiednio mniejszy uzysk 28g vs 36g)

W takich warunkach przygotowywanie pysznego espresso wydaje się łatwizną - wszystko to co robiłem ze starym ekspresem i młynkiem okazuje się, że nie było aż tak ważne (zmiana sitek, ciągłe poszukiwania tego przemiału, dozy i ciągłe niepowodzenia). Chyba się powtarzam, ale wtedy rozwiązaniem było dolanie do kawy mleka, teraz mam wrażenie że to taka sama profanacja jak mieszanie dobrej whisky z colą  :mrgreen:
Tytuł: Odp: Espresso idealne: przyczyny i skutki
Wiadomość wysłana przez: GostRado w 14 Wrzesień 2024, 17:51:09
Zawsze myślałem, że różnej wielkości sitka są po to, żeby dostosować odpowiednie dozy do szczególnej kawy, bo np jasno palona potrzebuje większej dozy, a ciemniej palona mniejszej.
Tak jest z tym, że przy jasnym ziarnie i małym sitku efekty będą słabsze, zaś przy wielkim sitku np 25g espresso z ciemnego wypału można bardzo dobre wyciągnąć, co nie znaczy, że będzie lepsze niż z sitek 18÷20g. Przynajmniej ja tak to odbieram.
A tu nagle efekt mnie zaskoczył - z mniejszego sitka, kawa Agust Natura Equa, smakuje tak samo dobrze jak z większego (doza 14g vs 18g - oczywiście odpowiednio mniejszy uzysk 28g vs 36g)
Prawdopodobnie jakieś niuanse sensoryczne będą,  gdyż do sitka 18g namełłeś ziarna o grubszym przemiale.
Tytuł: Odp: Espresso idealne: przyczyny i skutki
Wiadomość wysłana przez: kmleon w 14 Wrzesień 2024, 18:02:23
Prawdopodobnie jakieś niuanse sensoryczne będą,  gdyż do sitka 18g namełłeś ziarna o grubszym przemiale.
No właśnie tego bym się raczej spodziewał, ale nie mówię że tych niuansów nie ma, możliwe, że po prostu ich tak mocno nie wyczułem, choć jak teraz myślę, to chyba z tych 14g jestem jakoś bardziej zadowolony ze względu na smak i nieprawdopodobną powtarzalność uzyskiwanych efektów
Tytuł: Odp: Espresso idealne: przyczyny i skutki
Wiadomość wysłana przez: kmleon w 14 Wrzesień 2024, 19:48:52
To jeszcze takie pytanie, tak na marginesie - co dla kogo oznacza idealne espresso?
Dziś udało mi się zrobić takich 5 / 5 - tak wszystkie 5 pod rząd, wg mnie  ;). Ostatnie dałem do spróbowania małżonce. Powiedziała że jest spoko, nie jest ani gorzkie ani kwaśne - takie po prostu dobre, ale zupełnie nie wyczuwa tam słodyczy ani czekolady - dla mnie to było oczywiste - słodkie z czekoladowym finiszem i to takim przynajmniej na pół godziny. Czyli co - no jasne, smak jest subiektywny i oczywiście smak się zmienia i dostosowuje do spożywanych produktów. Ale od czego zależy to, że odczuwamy słodkie i czekoladowe nuty w espresso? Czy to dlatego, że to ja piję i testuję tak dużo niekoniecznie udanych shotów (głównie w czasie regulacji ustawień młynka)? Czy to tylko jakieś oszustwo i mój mózg próbuje mi jakoś pomóc zaakceptować być może niepotrzebnie zbyt duże wydatki na sprzęt? Żeby nie było, nikt w domu tego nie kwestionuje, wszyscy grzecznie piją najlepszą kawę w okolicy i nie marudzą, niemniej ja perfekcjonista, cały czas mam jakieś wątpliwości ;)
Tytuł: Odp: Espresso idealne: przyczyny i skutki
Wiadomość wysłana przez: GostRado w 14 Wrzesień 2024, 20:03:19
Powiedziała że jest spoko, nie jest ani gorzkie ani kwaśne - takie po prostu dobre, ale zupełnie nie wyczuwa tam słodyczy ani czekolady
To chciałem napisać o klasycznym smaku espresso (z ziaren niejasnych) niegorzkie i niekwaśne tylko czekoladowe i słodkie, jednakże odbiór sensoryczny osób które na codzień nie piją espresso taki nie będzie.
Tytuł: Odp: Espresso idealne: przyczyny i skutki
Wiadomość wysłana przez: krystians w 14 Wrzesień 2024, 21:46:26
ale zupełnie nie wyczuwa tam słodyczy ani czekolady - dla mnie to było oczywiste - słodkie z czekoladowym finiszem
Espresso, jest bardzo skondensowanym napojem. Nasze zmysły muszą wpierw nawyknąć do tego stężenia naparu, a dopiero potem trzeba chcieć się skupić i zastanowić nad tym co się spożywa, wtedy z czasem nasz mózg szuka skojarzeń.

Czy to tylko jakieś oszustwo i mój mózg próbuje mi jakoś pomóc zaakceptować..
Cała nasza percepcja można powiedzieć, że jest jednym wielkim matrixem, nie widzimy tak samo kolorów ani nie czujemy tak samo zapachów i smaków. Uczymy się nazywać rzeczy wg pewnych wzorców i doświadczeń. W kawie nie ma molekół czekolady, a jednak nasz mózg z czasem uczy się znajdywać takie powiązania, tak samo jak nie ma słodyczy, którą nasza percepcja jest w stanie wyczuć, a jednak czujemy kawy jako bardziej słodkie, kwaśne czy gorzkie, a czasami nawet umami lub słone gdy ekstrakcja pójdzie nie tak. Wszystko to impulsy elektryczne w naszym mózgu :) aczkolwiek niekoniecznie halucynacja, czy autosugestia.

Przez te 2 miliony lat ewolucji człowieka, nie próżnowaliśmy - od tego jak rozpoznawaliśmy różne substancje w wodzie i jedzeniu zależało nasze życie. Nasz węch jest niesamowitym narzędziem, rozpoznaje  kiedy jesteśmy płodni, na ile niebezpiecznie zbliżone jest nasze DNA czy ile lat ma osoba, z którą przebywamy. Więc, jeśli dobrze dobraliśmy się w parę z punktu widzenia ewolucji i nasze DNA różni się dość znacznie, to różnice w odczytywaniu wyrafinowanych aromatów mogą różnić się nawet o 30%. Także jeśli ma się różne odczucia sensoryczne z partnerką czy partnerem to dobrze. :)

Samo rozpoznawanie aromatów kawy dla naszego mózgu jest trochę jak nauka nowego języka, więc nie ma co się spodziewać, że będzie się od razu nie wiadomo ile rzeczy wyczuwać, nawet jeśli dobrze rozpoznajemy aromaty w innych złożonych napojach czy pożywieniu.

Na moim przykładzie odczuwania smaku gorzkiego, to ja mam tak, że niektóre kawy są dla mnie gorzko-cierpkie, że mnie aż skręca i organizm protestuje przeciw przyjmowaniu takiego naparu, a moja żona nic takiego nie czuje.  Natomiast moja żona nie pijąca zbyt często kawy jest wyczulona na gorycz pochodzącą z mocnej ekstrakcji, której ja nie czuję tak szybko jak ona. Pewne rzeczy są dla nas stałe, a do niektórych się przyzwyczajamy z czasem. Kawosze na ogół mają wyższy próg akceptacji goryczy od osób nie pijących kawy.

niemniej ja perfekcjonista, cały czas mam jakieś wątpliwości
Jak to mówią złapałeś bakcyla, tudzież gonisz króliczka ;)
Tytuł: Odp: Espresso idealne: przyczyny i skutki
Wiadomość wysłana przez: Orinoco Eco Camp w 15 Wrzesień 2024, 18:29:26
co dla kogo oznacza idealne espresso?
Espresso ma być gładkie. To najbardziej pożądana cecha espresso.
Tytuł: Odp: Espresso idealne: przyczyny i skutki
Wiadomość wysłana przez: Fux w 15 Wrzesień 2024, 20:25:22
To jeszcze proszę wytłumaczyć pojęcie: gładkie espresso.
 ;)
Tytuł: Odp: Espresso idealne: przyczyny i skutki
Wiadomość wysłana przez: kmleon w 15 Wrzesień 2024, 21:56:37
Espresso ma być gładkie. To najbardziej pożądana cecha espresso.
No właśnie, jakbym miał szukać skojarzeń to chyba właśnie ta gładkość jest tu jednym z najlepszych określeń. Jak już udało mi się znaleźć ten sweet spot, to wszystko stało się jasne. Jest takie ustawienie - młynka, dozy, temperatury, uzysku/czasu, że nagle wszystkie przeszkody, grudki, szorstkości znikają i pojawia się totalna gładkość, nic nie przeszkadza, jest fantastyczny smak i dluuuuugi finisz, gładki jak jedwab. Całe to espresso jest w smaku jedwabiste, żeby nie powiedzieć za....ste! Dziś rodzinnie testowaliśmy któryś tam z rzędu udany napar i wszytkie moje nastoletnie dzieci, które w ogóle nie piją espresso, potwierdziły że smak był za... przepraszam - jedwabisty - cała trójka wspominała przez dłuższy czas posmak czekolady. Czyli jednak da się! Powtarzalność to klucz!
Tytuł: Odp: Espresso idealne: przyczyny i skutki
Wiadomość wysłana przez: Orinoco Eco Camp w 16 Wrzesień 2024, 14:23:28
gładkie espresso
Gładkość odnosi się do jakości a nie np. smakowitości i jest jedyną cechą pożądaną zerojedynkowo im gładsze tym lepsze. Jednocześnie wskazuje na właściwie przygotowane espresso. Odnosi się do dotyku. Espresso może komuś nie smakować ze względu na aromat, smak czy smakowitość ale jeśli jest gładkie to jest także właściwie przygotowane tylko jej profil smakowy nie trafia w gust pijącego. Żeby przenieść percepcję gładkość porównam do flausz, polar (oba gładki i miękki), jedwab (gładki śliski), mleko, miód. Mleko spienione swoją konsystencją powinno przypominać jogurt, ale poleruje się je, żeby nadać mu właśnie cechę gładkości. Gładkość w espresso kojarzy się zawsze z czymś przyjemnym.
Tytuł: Odp: Espresso idealne: przyczyny i skutki
Wiadomość wysłana przez: mlopus w 16 Wrzesień 2024, 16:23:56
Proponuję dodać na opakowaniach stopień gładkości  :picardpalm:
Tytuł: Odp: Espresso idealne: przyczyny i skutki
Wiadomość wysłana przez: Orinoco Eco Camp w 17 Wrzesień 2024, 00:40:49
Proponuję dodać na opakowaniach stopień gładkości 
Potrzebna była ta drwina i szydera?
Naprawdę tylko tyle? A coś merytorycznie?
Mimo wszystko choć zapewne niezamierzenie ubawiłeś mnie setnie :hihihi:.
I zapewne do teraz nie wiesz dlaczego, gdybyś nie był taki złośliwy to grzecznie bym ci wyjaśnił bez tych zamierzonych uszczypliwości, które mam nadzieję, że mi wybaczysz.
Śpieszę ci wyjaśnić, że gładkość jest już oznaczona na ziarnach kawy :jezyk: Tak, tak. Nie na wszystkich oczywiście tylko na tych Specialty Coffee na których masz punktację SCA. Ta punktacja, która jest umieszczana na opakowaniu z ziarnem kawowca odnosi się właśnie do gładkości. Oczywiście nie tylko. Ale to właśnie gładkość wpływa na ocenę w trakcie profesjonalnego cupping’u. Dodam tylko że cupping został mocno sformalizowany przez SCA i to zarówno, jeśli chodzi o przebieg jak i metodykę oceniania. I tutaj w nawiązaniu do poniższego
niemniej ja perfekcjonista, cały czas mam jakieś wątpliwości
Proponuję kmleon’owi jako panaceum na trawiące go wątpliwości by nauczył się wykonywania domowego cupping’u dzięki czemu nie będziesz musiał powtarzać strzałów w celu dostrojenia młynka i ekspresu bo twoje poprawki będą bardziej precyzyjne. I oczywiście pozbędziesz się bólu głowy i w końcu będziesz mógł spokojnie zasnąć.

Dodam tylko że kierownikiem tego zamieszania nie jestem ja tylko SCA a właściwie szkolenie odbyte według ich metodologii.
Tytuł: Odp: Espresso idealne: przyczyny i skutki
Wiadomość wysłana przez: krystians w 17 Wrzesień 2024, 07:52:22
Hmm, jeszcze nie widziałem w Polsce rozpisanego szczegółowo "body" na etykiecie. Chociaż kilka lat temu gdy próbowano wrzucać na paczki pajączki, często mocno rozbudowane, to gdzieś mogła być ta gładkość uwzględniona bardziej szczegółowo.  Jednak "pajączki" się nie przyjęły jako zbyt skomplikowana forma. Czasem gdzieś w opisie słownym na stronie możemy znaleźć jakieś odniesienia do tekstury, która jest wypadkową wielu czynników.

Odnosząc się do oceny kawy, to w formularzu cuppingowym SCA nie występuje ani tekstura ani jej gładkość, i nie są bezpośrednio oceniane. Jest m.in. ocena gęstości body i jakości oraz czystości naparu. W kwestii ocen kawy różnie to bywa, bo jak rozmawialiśmy na tym form jakiś czas temu ta sama kawa, może być przez różnych Q-graderów oceniana różnie i zdarza się to czasem na poziomie różnych magazynów tego samego importera. Każda osoba, nawet dobrze wyszkolona jest jednostką w jakimś stopniu odmienną od pozostałych, więc różne cechy będą miały na nas większy lub mniejszy wpływ, bo wyczuwamy różne aspekty kawy w różnym stopniu.
Tytuł: Odp: Espresso idealne: przyczyny i skutki
Wiadomość wysłana przez: GostRado w 17 Wrzesień 2024, 07:57:58
@mlopus 'owi zapewne chodziło o abstrakcyjne określenie słowa, bo gładka to może być powierzchnia przeszlifowanej deski drewna papierem ściernym 800 albo ludzka skóra, których dotykamy, przeciągamy opuszkiem palca po powierzchni i czyjemy, że jest gładka. Jest także takie powiedzenie, że wódka gładko przechodzi przez gardło, a espresso jest cieczą.
Tytuł: Odp: Espresso idealne: przyczyny i skutki
Wiadomość wysłana przez: krystians w 17 Wrzesień 2024, 07:59:14
gładka to może być powierzchnia przeszlifowanej deski drewna papierem ściernym 800 albo ludzka skóra, których dotykamy.
Kawy też dotykamy, a ristretto/espresso są najbardziej namacalnymi naparami.
Tytuł: Odp: Espresso idealne: przyczyny i skutki
Wiadomość wysłana przez: Jka57 w 17 Wrzesień 2024, 08:18:03
bo gładka to może być powierzchnia przeszlifowanej deski drewna papierem ściernym 800

Bez obrazy kogokolwiek papierem ściernym 800 to my sobie możemy co najwyżej przeszlifować sztachetę od płotu  :lol2: :lol2: by powierzchnia drewna była gładka nieraz nie wystarczy papier ścierny z takimi nr. :taktak:

Tak na szybko co znalazłem w szufladzie.
 [ You are not allowed to view attachments ]

Ot taka mała odskocznia od "gładkości"  :redface: kawy w kawie.

Jka
 
Tytuł: Odp: Espresso idealne: przyczyny i skutki
Wiadomość wysłana przez: GostRado w 17 Wrzesień 2024, 08:58:19
Zależy co chcesz osiągnąć, do zabezpieczenia preparatami 800 już jest za drobny, powierzchnia za gładka i słabo wnika ciecz, ale rączkę tampera szlifowałem papierem na koniec 2500.
Tytuł: Odp: Espresso idealne: przyczyny i skutki
Wiadomość wysłana przez: Jka57 w 17 Wrzesień 2024, 09:27:34
Zależy co chcesz osiągnąć,

Gładkość 'pupy" niemowlaka :redface: nie mylić z gładkością espresso :lol2:

Wiem że nie w temacie ale by osiągnąć taki efekt jak na tej fotce to szlifowane, gładzone różnymi papierami czy watą stalową następnie woskowane, olejowane było robione prawie 2dwa lata

Efekt "gładkości" bardziej niż zadawalający.
 [ You are not allowed to view attachments ]

A my chcemy po jednym kursie (nie wiem ile trwał) od razu uzyskać "gładkie" espresso :lol2:

Jka
Tytuł: Odp: Espresso idealne: przyczyny i skutki
Wiadomość wysłana przez: mlopus w 17 Wrzesień 2024, 09:35:29
@mlopusowi chodziło głównie o to, że gładkość kawy jest w jego mniemaniu abstrakcyjnym uogólnieniem i chyba kolejną próbą tworzenia teorii na miarę energii skalarnej, a ze stwierdzeniem iż gładkość espresso jest jego najbardziej pożądaną cechą zwyczajnie się on nie zgadza  :mrgreen:
A tak bardziej serio to pomijając poprawność ekstrakcji którą zakładam jako podstawę to za najbardziej pożądane cechy, w kolejności nieprzypadkowej,  uważam odpowiadający mi aromat, właściwy dla mnie smak czyli jego intensywność, oraz złożoność, wyczuwalne nuty smakowe, dalej body (może to ta magiczna gładkość, czyli tekstura?) oraz wreszcie aftertaste. Ot takie moje i nie koniecznie najbardziej pożądane cechy które wcale nie muszą być ani uniwersalne, ani globalne, ani nawet najbardziej pożądane w znaczeniu ogólnym czy też powszechnym. Nie chce mi się szydzić czy przekonywać, jestem zdania że dla jednego najbardziej pożądaną cechą espresso będzie kwasowość a dla drugiego jej brak itd.
Tytuł: Odp: Espresso idealne: przyczyny i skutki
Wiadomość wysłana przez: mlopus w 17 Wrzesień 2024, 09:36:46
Efekt "gładkości" bardziej niż zadawalający.
Co to za gatunek drewna? Bo ładne i z klasą ;-) 
Tytuł: Odp: Espresso idealne: przyczyny i skutki
Wiadomość wysłana przez: Jka57 w 17 Wrzesień 2024, 09:41:51
Co to za gatunek drewna?

Orzech - a tak wyglądała surowa deska (prawie jak moje espresso) :lol2: :lol2:

 [ You are not allowed to view attachments ]

Jka
Tytuł: Odp: Espresso idealne: przyczyny i skutki
Wiadomość wysłana przez: kmleon w 17 Wrzesień 2024, 12:09:55
niemniej ja perfekcjonista, cały czas mam jakieś wątpliwości
Proponuję kmleon’owi jako panaceum na trawiące go wątpliwości by nauczył się wykonywania domowego cupping’u dzięki czemu nie będziesz musiał powtarzać strzałów w celu dostrojenia młynka i ekspresu bo twoje poprawki będą bardziej precyzyjne. I oczywiście pozbędziesz się bólu głowy i w końcu będziesz mógł spokojnie zasnąć.

Ale czy to pomoże mojej żonie tak samo odczuwać smaki jak mnie? Bo tutaj miałem tego typu wątpliwości. Nie wiem skąd wniosek, że muszę powtarzać strzały w celu dostrojenia młynka i ekspresu - właśnie jest wręcz przeciwnie - cały czas nie mogę się nadziwić jak łatwo jest mi teraz przygotować espresso, które idealnie trafia w moje gusta. Jedyne co mnie dziwi, to że niektórzy nie podzielają tej samej euforii. Ale tak jak pisałem później, na szczęście dzieci mają chyba podobne kubki smakowe do moich i były w stanie tak samo jak jak ocenić smak i określić podobne do moich odczucia. Ja w tym wątku nie szukam pomocy - tylko cieszę się z idealnego espresso, stąd nie jestem pewien czy potrzebuję nauki cuppingu - może by nie zaszkodziło, ale to espresso które wykonuję jest właśnie bardzo smaczne i co więcej jestem w stanie na nowym sprzęcie zrobić je z niesłychaną powtarzalnością, co mnie niezmiernie cieszy, w szczególności w porównaniu do moich poprzednich prób, na poprzednim sprzęcie, gdzie mam wrażenie, że każdy strzał był przypadkowy a moje mniejsze lub większe próby zmiany jakiegokolwiek parametru powodowały jeszcze większą frustrację. Teraz czuję jakbym zyskał pełnię kontroli, to tak jakby zamiast próbować trafiać do tarczy odległej o 500 m z procy, dostałem bardzo precyzyjną snajperkę. Oczywiście z procy też czasem się udawało, ale teraz jest o niebo łatwiej. Stąd niestety cały czas potwierdza się mój wniosek, że zmiana ekspresu na DB w moim przypadku wyeliminowała największy powód zmienności, czyli mój stary HX. 
 
Tytuł: Odp: Espresso idealne: przyczyny i skutki
Wiadomość wysłana przez: krystians w 17 Wrzesień 2024, 12:29:21
Musisz się pogodzić z tym, że nie ma espresso idealnego, bo każdy odczuwa je trochę inaczej. Ciesz się, że Tobie smakuje espresso, a żonie pozwól lubić inne rzeczy. :)
Tytuł: Odp: Espresso idealne: przyczyny i skutki
Wiadomość wysłana przez: Orinoco Eco Camp w 23 Grudzień 2024, 12:45:20
@krystian, postanowiłem wrócić do tej kwestii, bo nie dawała mi spokoju. Najnormalniej na świecie nie rozumiem, dlaczego tak napisałeś. A przyczynkiem do powrotu do tematu były targi kawy w Katowicach gdzie natknąłem się na Łukasza Stępniaka, który zachwalając jedno z promowanych ziaren jako główną cechę wskazał właśnie gładkość. Przywołuję Łukasza, bo pomimo iż ma on certyfikację SCA to jest zdeklarowanym przeciwnikiem tego co robi SCA. A mimo to cecha gładkości jest na tyle porządna, że została przez niego użyta jako pierwszoplanowa, warta podkreślenia, promująca daną kawę. Oczywiście to tylko jeden z przykładów, ale całkowicie niezależny ode mnie. Wracając do Twojej wypowiedzi, która tak mnie nurtuje:
Odnosząc się do oceny kawy, to w formularzu cuppingowym SCA nie występuje ani tekstura ani jej gładkość, i nie są bezpośrednio oceniane. Jest m.in. ocena gęstości body i jakości oraz czystości naparu.
Nie wiem skąd powziąłeś powyższą informację (odnośnie gładkości), ale jest ona nieprawdziwa. Na dowód czego poniżej zamieszczam fragment formularza CATA z testu opisowego ze strony 57 dokumentu opisującego procedurę testów SCA A System to Assess Coffee Value:
 [ You are not allowed to view attachments ]  
Jest to jeden trzech testów analizy sensorycznej i jeden z dwóch testów obiektywnych SCA Coffee Value Assesment. Jako taki nie mierzy preferencji testera, nie ocenia jakości a identyfikuje atrybuty sensoryczne z użyciem standaryzowanego słownictwa.
Troszkę uszczypliwie (mam nadzieję, że wybaczysz) stwierdzę tak będąc literalnie dokładnym to w żadnym z aktualnych formularzy SCA CVA nie znajdziesz określenia „body” a jak widzisz znajdziesz „smooth”. Oczywiście będąc dokładnym należy przyjąć, że body zawiera się w „Mouthfeel”. Jednak body należy rozumieć jako gęstość, ciężar płynu na języku, cielistość i opisuje się ją w kategorii intensywności. Natomiast mouthfeel to tekstura i jest pojęciem szerszym i opisuje się ją za pomocą atrybutów mówiących o jakości naparu. To nie ma nic wspólnego ze smakiem, ale mówi bardzo dużo o przebiegu ekstrakcji – może na przykład wskazywać na nad ekstrakcję. I to właśnie gładkości przypisywany jest walor pożądanej ekstrakcji. Innymi słowy przeszkolona osoba jest w stanie na podstawie „Mouthfeel” powiedzieć jak przebiegła ekstrakcja i uzyskać wskazówki co ewentualnie poprawić lub zmienić.
Inną kwestią niestety bardzo niepokojącą jest to, że wątek ma już kwartał, wypowiadało się w nim parę osób, ale nikt nie spojrzał do źródła. Nikt nie zajrzał do powszechnie dostępnych dokumentów SCA i nie zweryfikował pojawiających się w wątku informacji. Przecież to czytają młodzi nie rzadko niedoświadczeni adepci nie najłatwiejszej sztuki parzenia espresso. W tym co piszemy nie możemy być niechlujni, niedokładni a już na pewno nie powinniśmy mijać się z prawdą co do faktów, wprowadzając innych w błąd. Nie wierzę też, że jestem na tym forum jedynym który zainwestował pieniądze i swój czas w profesjonalne szkolenia w tym z różnych kategorii wyróżnionych przez SCA. Osoby, które przeszły te szkolenia muszą to wiedzieć, bo to podstawy niezbędne do zdania egzaminu stanowiące podwaliny umiejętności parzenia kawy. A mimo to nikt nie zabrał merytorycznie głosu korygując nieścisłości.
Tytuł: Odp: Espresso idealne: przyczyny i skutki
Wiadomość wysłana przez: krystians w 23 Grudzień 2024, 16:34:14
Spoko, fajnie jest dociekać różnych spraw i chętnie razem z Tobą dojdę do jakichś wniosków, bo chyba o to chodzi w rozmowach na forum. Myślę, że nikt tutaj, ze społeczności forum, nie chciałby wprowadzać innych w błąd. Mamy wspólną szajbę i fajnie jest się nią dzielić w przyjaznej atmosferze. Bardzo mało jest pewnych i obiektywnych rzeczy na świecie i cała radość w tym że możemy porównywać swoje doświadczenia. Gdybyśmy wszyscy mieli tak samo, to nie byłoby sensu rozmawiać. Także jak tylko będę miał czas to Ci odpowiem, teraz niestety zbyt wiele na głowie. Dziś nawet rozmawiałem o tym z sędzią SCA, także postaram się rzetelnie odpowiedzieć, choć obawiam się, że to nie będzie odpowiedź zero-jedynkowa. 

Wesołych świąt, dużo radości i smakowitości :)
Tytuł: Odp: Espresso idealne: przyczyny i skutki
Wiadomość wysłana przez: Antonio w 23 Grudzień 2024, 21:44:38
Niekoniecznie trzeba się posługiwać anglojęzyczną nomenklaturą i metodologią SCA, by móc o kawie rozmawiać. Gładkość dotyczy zmysłu dotyku. Jak najbardziej można poczuć gładkość/szorstkość w ustach, gdy testujemy kawę. Nie przeceniałbym jednak roli tego deskryptora. Nie wiem czy nasz zmysł dotyku jest w stanie obiektywnie rozróżniać tę gładkość. Na pewno nie jest tak fenomenalnym zmysłem jak węch i na pewno nie tak jednoznacznym jak smak. W każdym razie, w takich zagadnieniach bardziej ufałbym nauce o zmysłach niż ekspertom i formularzom SCA (aczkolwiek ten fragment formularza na temat mouthfeel dobrze rozkłada wrażenia dotykowe).

Kawa i dotyk to przede wszystkim ocena "odwrotności wodnistości" czyli gęstości, lepkości, "cielesności" kawy. To akurat jesteśmy w stanie obiektywnie mierzyć sensorycznie.

Jeszcze ten "mouth drying" czyli cierpkość jakoś daje się zmierzyć, ale chyba nie od razu...
Tytuł: Odp: Espresso idealne: przyczyny i skutki
Wiadomość wysłana przez: krystians w 26 Luty 2025, 21:52:38
Przy okazji tematu o kwasowości, przypomniało mi się o tym tu. Nie znajdę chyba czasu na nie wiadomo jak rozległy tekst, więc chociaż trochę napiszę. Wracając do rozważań na temat gładkości. Tak zgadza się, body jest częścią fizycznych doznań z ust - z angielskiego "mouthfeel". Fragment formularza SCA wklejony przez Orinoco pokazuje intensywność tych odczuć oraz występujące cechy. Nie ma tam żadnego systemu preferencji i oceny gładkości. Generalnie formularze ocen zmierzają do tego, o czym naukowcy zajmujący się sensoryką już od dawna pisali, że należy unikać hedonistycznych określeń, a opisywać cechy, ponieważ różne osoby będą miały różne preferencje. Znajomy sędzia SCA tak mi przedstawił sprawę, że nie ocenia się jednej konkretnej cechy na plus lub minus lecz całość doświadczenia. Oczywiście, że gładki napar będzie przyjemny. Jednak mouthfeel może być bardzo różny i różnie układać się z aromatami występującymi w kawie.

To, że ktoś uznał gładkość za ciekawą i wartą podkreślenia cechą danej kawy, jest właśnie kwestią indywidualnej oceny, bo inna osoba może na to nie zwrócić uwagi, a bardziej skupi się np. na intensywnych aromatach kwiatowych, bądź nieprzyjemnej goryczy, którą wyczuwać będzie tylko część populacji. W związku z czym indywidualne oceny nie mają bardzo dużej wartości, a w przeprowadzonych badaniach na q-graderach okazuje się, że pomimo szkoleń i treningów bywają pomiędzy nimi spore różnice w ocenach kawy. Wspomina o tym Morten  w swoim podkaście Coffee Mind, ale nie pamiętam w którym z odcinków, bodajże w którymś z gościem.