Cześć,
Preinfizja 2s to śmiesznie mało - rekomenduję co najmniej 5s. Ja na ekspresie z kontrolą przepływu robię preinfuzje 15s na 3 bar, po to by dobić do 9 bar a pod koniec stopniowo zjechać do 6 bar (po około 75% ekstrakcji).
Osobiście nie jestem fanem 25-sekundowego espresso (chociażby za sprawą dłuższej preinfuzji) - warto spróbować wydłużyć czas ekstrakcji do 30-35 sekund, uwzględniając w tym już dłuższą preinfuzje (jeśli ma odbywać się przez włączenie i wyłączenie pompy bez zmiany przepływu ustawiłbym maksymalnie 5s pracy pompy i 2-3s przerwy).
Takie podejście wymaga nieco drobniejszego mielenia.
Warto też (w przypadku medium i light roast) nieco wydłużyć ratio z "początkowego" 1:2, ja np. częściej robię około 1:2,15.
Espresso to kwintesencja zmiennych i warto eksperymentować, by sprawdzać ich wpływ na ekstrakcję

Spróbujcie zastosować powyższe i dajcie znać jak wrażenia.
PS: shot-timer, czyli wyłączenie ekstrakcji po zaprogramowanym czasie, służy wyłącznie do zaprogramowania guzika na 5-10s do płukania grupy... do faktycznej ekstrakcji ustawiamy go na jakieś 40 sekund i kontrolujemy wagą, jest to jedyna słuszna droga w takim ekspresie. Marzę o tym by normą był brew by weight, albo chociaż precyzyjny pomiar przepływu w obrębie grupy (a nie przed OPV, co zakłamuje zawsze) - pmoże za 10 lat 🤪
PS2: jeśli w trakcie preinfuzji zaczyna się już większy przepływ espresso (więcej niż kilka kropli):to wtedy warto zjechać z czasem pracy pompy do 3-4 sekund i pozostawić przerwę na poziomie 2-3 sekund lub nawet nieco ją wydłużyć.