forum.wszystkookawie.pl
Opinie, testy i porównania => Młynki => Wątek zaczęty przez: Spinacz w 27 Styczeń 2014, 18:54:31
-
Od dłuższego czasu rozglądałem się za jakimś młynkiem do domu, który obsłuży posiadaną alternatywę. A zakres jest szeroki bo od tygielka do chemexa :) Na początku planowałem zakup co najmniej jednego ręcznego z uwagi na mobilność (której w domu raczej nie potrzebuję) oraz łatwą regulację praktycznie bez strat kawy. Marzył mi się jednak Mahlkonig Vario Home... i marzenia się spełniają :) Niedawno w moje łapki trafił nowiutki Vario jeszcze pachnący chińską perfumą i praktycznie od razu wiedziałem, że się zaprzyjaźnimy.
(http://www.mahlkoenig.com/file/file/image/4320?img[w]=300&img[h]=500)
W tym młynku zastosowano regulację skokową grubości mielenia, może wydawać się że to wada, ale biorąc pod uwagę 220 różnych ustawień praktycznie problem nie istnieje. Sama regulacja jest banalna - suwakiem z prawej regulujemy zgrubnie a suwakiem lewym precyzyjnie. Łatwo też zapamiętać ustawienia, bo poszczególne stopnie są opisane liczbami i literami. Standardowe ustawienie odległości żaren pozwala uzyskać zarówno przemiał do tygielka (praktycznie grubość identyczna jak kawy Grand, która przyjechała do mnie z tygielkiem) jak i bardzo gruby. Zmielone cząstki kawy są równe a pyłu mało.
W komplecie z młynkiem w pudełku jest pojemnik na zmieloną kawę (do niego można zmielić kawę) oraz element z widelcem do bezpośredniego mielenia do PF.
Młynek jest zdecydowanie cichszy od Mazzera ale bez przesady - słychać go :)
Vario to oczywiście elektronika sterująca czyli programowalne czasy mielenia i tryb manual. Spore możliwości i duża wygoda, do tego zadowalająca jakość przemiału. Jestem z niego baaaaardzo zadowolony. :)
-
Gratki.
Znaczy, że są takie funkcje/programy, iż nastawiamy np. pod ust. 1 przemiał pył i dozę na dwie filiżanki tygielkowe, a pod 2 przemiał i ilość pod doppio.
-
Nie, programowalne przyciski to tylko czas, grubość ustawiasz suwakami. Inaczej musiałyby być jakieś silniczki do ustawiania a to byłoby chyba wielce awaryjne ;)
-
Ja sobie radzę w ten sposób, gdy nie chce mnie się przeprogramować czasu, to ew. delikatnie „domielam".
Mam trzy pozycje. Dwie programowalne czas i jedna, która funkcjonuje tak długo, jak przyciśnięty jest element uruchamiający młynek.
-
Niedawno w moje łapki trafił nowiutki Vario jeszcze pachnący chińską perfumą
A dlaczego chińską perfumą, mój Vario jest "Made in Germany".
-
Pojemnik na ziarno i zmieloną kawę pachniał jak trampki. Po opłukaniu z detergentem (zgodnie z instrukcją) wszystko zniknęło :) Może to od styropianu z pudełka?
-
220 różnych ustawień
Chyba będzie trzeba wrócić do zapisków. :blue:
A poważniej, tam są ceramiczne żarna prawda? Oglądałeś, rozbierałeś, dotykałeś? Jak to z nimi jest? Zastanawiam się czy są ostre pod palcami jak stalowe, czy raczej łagodne jak te w ręcznych młynkach?
-
Ceramiczne, choć dostępny jest kit ze stalowymi żarnami. ;)
-
A dalej?
-
Krawędzie nie są tak ostre jak w stalowych ale równe i wyraźnie zaznaczone. Tzn. są ostre ale nie tak aby się pokaleczyć jak to czasem bywa przy stalowych.
-
Czyli można by powiedzieć, że z tymi z ręcznych młynków wspólnego mają tyle co materiał wykonania?
-
Si, nawet pomijając stabilizację :)
-
Komplet żaren = 2 Porlexy.
-
Ktoś wie, gdzie kupić ten klucz do odkręcania żaren? Palcami jest niezbyt wygodnie...
-
A jest taki klucz? Nawet nie wiedziałem.
-
Gdzieś widziałem na filmku. Pewnie sam zrobię z kawałka rury.
-
No no! Cóż za zacności! :) Rozumiem, że kupiłeś go w tylko pod alternatywę? Czym do tej pory mieliłeś do chemeksów i innych alternatywów, bo nie pamiętam?
No i czym się różni Vario Home, którego masz od Vario W? Bo na stronie Mahlkoniga są wyszczególnione dwie wersje - właśnie Home i W. Pierwsza jest dedykowana do wszystkich metod, druga do wszystkich poza espresso.
Z tego, co się doczytałem, wersja "W" ma wbudowaną wagę, namiela wagowo, a nie czasowo. Chyba przez to nie nadaje się do espresso?
-
Wydawało mi się, że W ma stalowe żarna.
Dotychczas mielilem ręcznym.
-
różnice pomiędzy Vario i Vario W :)
[vimeo]http://vimeo.com/25808154[/vimeo]
-
Gdzie i za ile można kupić ten kit ze stalowymi żarnami? Czy warto wymieniać?
-
Szukałem stalowych żaren do Vario Home w kilku sklepach, ale znalazłem je tylko w komplecie z modelem W :). W Primulatorze trzeba by się o nie zapytać.
Przy okazji dodam do opisu @Spinki 2, swoje wrażenia z użytkowania Vario Home. Młynek jest wyjątkowo „czysty”, jeżeli tak można to określić. Zmieli tyle, ile się do niego wrzuci, nic nie chomikuje we wnętrzu. Sprawia to między innymi usytuowanie kanału wylotowego poniżej żaren. To kapitalna cecha, zwłaszcza przy częstej zmianie ziarenek. Wtedy nie trzeba młynka czyścić pędzelkiem czy przedmuchiwać, bo jest ok. Dlatego można go polecać do alternatywnych metod parzenia kawy, kiedy grubość przemiału i rodzaj ziarenek, może się często zmieniać. Także jako drugi młynek na jakieś specyficzne, owocowe espresso.
Grubość przemiału może komuś nie odpowiadać. Mahlkönig Vario Home ma możliwość kalibracji żaren, czyli ustawienia odległości maksymalnego i minimalnego ich zbliżenia, czy też oddalenia. Opis zastąpi film pokazujący kalibrację. Co prawda Baratzy, ale w Mahlkönigu robi się to tak samo. Do kalibracji jest potrzebny 2 mm klucz imbusowy, w komplecie z młynkiem go nie było.
Baratza Vario Calibration (http://www.youtube.com/watch?v=_xYw6MVi40E#ws)
Specjalnie awaryjny Vario Home nie jest. Kiedy go kupowałem kilka lat temu, to na innym forum panowało powszechne przekonanie, że padnie w nim elektronika. Do tej pory z elektroniką nie było problemów, ale jakiś czas po gwarancji silnik zaczął nierównomiernie pracować, spadały obroty w czasie mielenia i zaczął się zacinać. Wysłałem młynek do Primulatora, gdzie wykonano „naprawę połączenia elektrycznego szczotki przy komutatorze wirnika oraz czyszczenie komutatora”. Serwisantowi zajęło to jedną godzinę, za którą słono zapłaciłem. Wygląda, że jakiś kawowy paproch/okruszek przedostał się przez uszczelnienie do komory silnika, trafił na szczotkę i stąd ten problem.
-
Zadałem wczoraj pytanie Primulatorowi o te żarna, poprosili o numer seryjny (którego przy sobie nie miałem, a w domu zapomniałem) i na razie cisza, mimo iż podałem model młynka.
-
Mają jazdę z tymi numerami. Kiedy kupowałem żarna do Mazzera, też musiałem podać numer z tabliczki znamionowej.
-
Zabezpieczają się przed tym żeby samemu nie próbować zalozyc żaren do innej konstrukcji?
-
Może myślą, że za granica się nie da kupić oryginałów ;)
-
niezrozumiałe to jest :( po co im te numery?
-
Może mają jakieś programy serwisowe (na takiej zasadzie jak w Aso szukamy części po vinie)
Wysłane z mojego GT-I9000 przy użyciu Tapatalka
-
Powiedzcie mi, czy ten młyn nadaje się do espresso tak dobrze jak np. eureka, na którymś teście widziałem, że eureka do espresso nadaje się lepiej? Jakie są wasze spostrzeżenia ? Pytam, bo do vario skłaniam się głównie, przez łatwość zmiany nastawy grubości przemiału gruz-->espresso. Młyn ma być używany do kolby ale i do alternatyw. :kawa:
-
Ja używam go wyłącznie do alternatywy.
-
Ja używam go wyłącznie do alternatywy.
no drugiego młynka do kuchni nie wstawię, bo najpierw młynek a później ja polecę oknem :D
-
Tutaj jest angielski test (http://www.bellabarista.co.uk/pdf/compact-grinder-1-closerlook.pdf) ukierunkowany na espresso, ale wspominają też o przestawianiu na alternatywę.
Ciekawe w tym teście są wrażenia smakowe z Vario i Eureki - dla autora Eureka dawała smaczniejszą kawę. No i idąc tropem testu - może jednak Mini (http://www.kaffee-netz.de/threads/v-mazzer-mini-electronic-b-hochglanzpoliert-super-zustand.82138/)
Dwa młynki - niejeden z nas się zapierał że nie wstawi, a potem są dwa młynki, dwa ekspresy :smiech:
-
dla mnie kolejność jest taka: Mini, Vario ...... i Eureka
-
Przez kilka lat używałem, i czasem jeszcze używam, Vario Home do mielenia na espresso. Z powodu ergonomii wolałem go od Mazzera Super Jolly, chociaż muszę przyznać, że espresso z Mazzera było troszkę lepsze. Vario „wygryzł” dopiero większy Mahlkönig. Przez dwa dni miałem w domu nowiutką Eurekę kolegi i mogłem ją porównać z Vario. Espresso z Eureki było gorsze, zbrylanie przemiału denerwujące, a ergonomii nie ma co porównywać.
-
o! :) skoro WS tak mówisz, to zaufam Twojemu osądowi ;)
Drugi młyn odpada, nie tylko z racji braku miejsca, ale i kosztów (nie chce płacić minimalnie 3000zł za młynki do kawy :lol2: ) Żonie i tak będe musiał powiedzieć, że kupiłem vario za 200zł okazyjnie, bo jak by usłyszała prawdziwą cenę, to by od razu księdza na egzorcyzmy zawołała :mrgreen:
@DrUsagi Mini brałem pod uwagę, ale do alternatywy będzie za dużo kręcenia, strat ziaren itp :) Vario pod tym względem deklasuje konkurencje, bo nie dość, że nie chomikuje przemiału, to i nastawa z gruzu na espresso jest niemal natychmiastowa i precyzyjna.
:kawa: :kawa:
-
@Nester, powinieneś być z tego młynka zadowolony. Ostatnio używam go tak, jak Ty planujesz. Raz do espresso, a później aeropress, rzadziej inna alternatywa. Z jakością przemiału nie ma problemów. Zmianę grubości mielenia przeprowadzam w czasie pracy młynka, bez ziarenek.
-
Bardzo fajny projekt hoppera na pojedyncze dozy :mrgreen:
//kostverlorenvaart.blogspot.nl/2013/06/mahlkonig-vario-home-modhopper.html
:kawa:
-
na jakim ustawieniu jedziecie tym młynem pod espresso? czy to zależy od ziarna? pytam, bo właśnie jedzie do mnie z germanii i zastanawiam się, jakie ustawienie daje dobry przemiał. tak, wiem, metoda prób i błędów jest najlepsza na świecie, ale ciągle człowiek dowiaduje się nowych rzeczy, a do tej pory używałem tylko parodii dobrego młynka ;)
-
Gdzieś mi utkwiła informacja o 1F jako punkcie wyjścia
FAQ/Manual mówi to:
Which grind size settings are possible for espresso grinding?
• Depending on the coffee, the method of extraction and your preferred taste, grinding for espresso should
be done at the following setting:
• right (coarse setting): notch 1-3 from the top
• left (fi ne setting): optional.
One notch on the right can be cut down into appr. 20 notches on the left.
Therefore you have appr. 30-35 different settings for grinding espresso. That translates to an average particle
size of 0.2 – 0.3 mm.
-
też to chyba widziałem na home-barista, ale myślalem, że może zweryfikuję ;)
-
acha, no i pytanie, czy 1F to jest górna granica przemiału dla tureckich wynalazków i należy iść tylko w górę, czy próbować w obie strony.
-
Na to pytanie odpowie ci tylko kawa płynąca z wylewek ekspresu.
-
Gdzie i za ile można kupić ten kit ze stalowymi żarnami?
Można je kupić Tutaj (http://www.hasbean.co.uk/products/mahlkonig-ss-burrs/).
-
Nieźle się cenią skurczybyki na tym Has Bean oO' Poszukałbym jakiejś tańszej opcji, bo na Baratza.com kosztują 60 zielonych. Można też się odezwać do Primulatora, albo ArtCoffee, za ile sprowadzą, bo 95 funtów to rozbój w biały dzień.
-
Mam ten młynek od listopada,
Po zmieleniu którejś kawy od Antonia, jasno palonej, młynek zaczął chodzić dużo głośniej, mielić wolniej ( podwójna doza do GC w około 20 zamiast 13 sekund). Pomijając fakt ze do tak jasno palonej kawy musiałem użyć samego początku skali, wiec ledwo zmielił, inaczej trzebaby kalibrować.
Wyjąłem górne zarna, sa ok, wyczyściłem ale dalej tak jest.
Po lekturze zachodnich forów, wyszło na to ze przez np. niedopalone ziarno mógł sie uszkodzić pasek klinowy ( który zreszta jest plastikowy i chiński).
Spodziewałem sie trochę więcej od sprzętu za 1700 zł.
Młynek "Made in Switzerland"
-
Regułą jest to, że jasno palone ziarno to większy opór dla żaren i trzeba je mielić dłużej. Spróbuj na innym ziarnie.
Która to taka niedopalona kawa była od Antonia? ;)
-
Teraz nie pamiętam, to było jakoś w grudniu ale kawy były z września (bodajże z promocji 4 x single-origin).
Jaka by kawa nie była to młynek powinien to wytrzymać, za tę cenę jest już jednak wybór.
Próbowałem z innymi, niestety jest wyraźna różnica, będe wysyłał młynek do Niemiec (kupiłem w moema-espresso).
Zastanawiam się tylko czy nie poprosić o zwrot pieniędzy.
-
a czy to napewno było po kawie od Antonia? jedyny przypadek serwisowy z Vario jaki pamiętam to coś twardego (nie ziarno :)) z włoskiej mieszanki.
-
Głowy nie dam ale na żarnach nie ma śladu.
-
Regułą jest to, że jasno palone ziarno to większy opór dla żaren i trzeba je mielić dłużej.
to prawda, wystarczy rozgrzyźć w zębach ciemno palone ziarno i jasne, są jak orzeszek i kamyk. Czyli wychodzi na to, że dla lubiących jasno palone ziarna speciality z rodzimych palarni lepiej wybierać młynki o prostej i mocnej konstrukcji.
-
Właśnie mieliłem nim Chocolate Wave - młynek się poddał :) stoi.
O ile mi się uda go zwrócić - co polecacie jako alternatywę? Pogodzę się już z brakiem możliwości łatwego przestawiania pod dripa (swoją drogą Vario po czyszczeniu żaren trzeba było się wstrzelać w stopień zmielenia na nowo) - tylko żeby nie był ogromny. Fajnie też gdyby nie brudził (Vario pod tym względem był wzorowy).
-
Specjalnie awaryjny Vario nie jest. Mam go 6 lat i był jeden problem, wspomniany we wcześniejszych postach.
-
Ja mam powystawówkę od Primulatora, tylko wersję W - Bóg jeden wie co on przetrwał na targach... Sam używam go już 3 lata i jak na razie odpukać - nic się z nim nie dzieje. Tylko sam poluzowałem przy czyszczeniu śrubkę od wagi to zaczął trochę wariować, ale już naprawiłem co zepsułem. Urwanie paska zdarza się dosyć rzadko i od nawet dosyć jasno wypalonych ziaren się nie powinno nic dziać - ja innych tam praktycznie nie wsypuję ;)
-
Jasno (czasem bardzo jasno) palone ziarenka mielone do espresso, to może być wyzwanie dla w sumie niewielkiego młynka z tępawymi żarnami
. Czasem mojemu Super Hiper Jolly zdarza się zaprotestować przy jasnych ziarnach - po prostu nie staruje za pierwszym razem, trzeba go ładnie poprosić :Bicz:, a zębiska ma zdrowe
.
Kolega @Gunio pisał, że jego młynek najpierw zaczął bardziej hałasować, a dopiero później się poddał. Wygląda więc na to, że pasek stracił jeden lub kilka ząbków i gubił je stopniowo, aż padł. Już się boję o swojego Vario.
-
Gdyby nie był awaryjny to by nie robili tego updatu:
http:// mahlkoenig. com/file/ download/default/id/5841
-
Witam wszystkich na forum jednocześnie tym postem:)
Zastanawiam się nad tym młynkiem, mam jednak kilka pytań, może będziecie mi w stanie na nie odpowiedzieć:
-czy znacie różnice pomiędzy tym urządzeniem a wersją Baratza Vario? Znalazłem trochę sprzecznych informacji na ten temat.
-w szczegolności - mahlkonig wypuścił update2, pytanie czy to dotyczy też baratza vario?
-jak z mieleniem na Vario pod np. French Press? Daje się uzyskać wystarczająco duże kawałki? Znalazłem taki filmik
http:// youtu.be/ e7NhpeCTvJM
i chyba słabo z tym, ale jak to w praktyce wygląda?
-Młynek potrzebuję pod właściwie wszystkie typy, od espresso, przez dripa i aeropress do french pressu. Wszystkie się daje zrobić sensownie?
Pozdrawiam
-
Vario można kalibrować, zmieniając minimalne i maksymalne zbliżenie żaren, a co za tym idzie także grubość przemiału.
-
Wiem, to oczywiste, że można, ale spotkałem się z opisem że ten najgrubszy przemiał nie jest wystarczająco gruby do french pressu, stąd pytanie.
-
Wiem, to oczywiste
Ale pisząc że to oczywiste masz na myśli regulację młynka jego normalnymi wajchami (bo jak dla mnie to jest jedynie oczywiste w każdym młynku) czy może kalibracje żaren wewnątrz młynka, nie dostępną przy normalnym użytkowaniu?
-
Regulacje wajchami:)
A rozwiń proszę bardzo temat kalibracji żaren.
Pytam o to bo właściwie najbardziej interesują mnie alternatywne metody (szczególnie ze na sprzęt do espresso przyjdzie czas pózniej - no i nie jest to coś co pijam codziennie. A aeropres czy drip już tak)
Dzisiaj zonie pokazałem ten młynek i rancilio rocky który rozważam (rozważałem właściwie), oczywiście zaakceptowany został tylko vario (ceny jeszcze nie zna).
-
O kalibracji masz na stronie 12 niniejszej instrukcji (http://www.coffeedesk.pl/documents/VARIO_PL)
-
Dziękuje bardzo wszystkim:) okazuje się ze to ja nie zrozumiałem pierwszej odpowiedzi od WS:) wyglada na to, ze powinno się dać coś zrobić z grubością.
Chyba padnie na ten młynek:)
Pytanie do posiadaczy - zadowoleni jesteście z niego przy metodach alternatywnych? Bo przy espresso zakładam ze nie będzie problemów:)
-
Ok doczytałem odnośnie młynka - Vario ma tzw. failsafe - tzn jeśli coś wpada co mogłoby uszkodzić żarna, to zamiast uszkodzić żarna uszkadza się pasek :)
-
Gunio, odesłałeś młyn do naprawy?
-
Baratza niedawno wprowadziła do oferty nowy, innowacyjny młynek. Czyżby szykował się następca Vario?
http://www.youtube.com/watch?v=NM5v4uaZMEo (http://www.youtube.com/watch?v=NM5v4uaZMEo)
-
Fajne, retencji nie będzie, czyszczenie bardzo proste i szybkie a na wylot można zatkać żeby kawa z zasobniku wolnej wietrzała.
Ale jak na razie to małe żarno stożkowe więc chyba nie następca Vario.
-
Co ciekawe model Sette jest oceniany przez samego producenta jako bardziej uniwersalny (2*alternatywy/2*espresso, Vario dostał 1*alternatywy/2*espresso).
-
Tak dostałem młynek na razie jest wszystko ok
-
Czyżby szykował się następca Vario?
Przecież następca Vario już jest - Baratza Forte.
-
Zawsze myślałem, że forte to półka wyżej niż vario...
-
Chyba raczej nie, bo używają dokładnie tych samych żaren ;) Jest to ewidentnie udoskonalona konstrukcja Vario - zarówno jeżeli chodzi o sposób regulacji , samą konstrukcję i jak i żarna właśnie.
-
Ta nowa baratza wyglada bardzo zachęcająco. Jest już w sprzedaży ?
Sent from my iPhone using Tapatalk
-
No wygląda baaardzo ciekawie. Szczególnie, że będzie wersja W z wagą dla portafiltra również - młynek o którym od dawna marzyłem :) No i będą żarna stożkowe zamiast płaskich. Ciekawe jak będzie z cenami, ale spodziewam się tego samego co w USA tylko w euro.
-
Czyżby szykował się następca Vario?
Przecież następca Vario już jest - Baratza Forte.
No nie wiem. Przecież młynki są dostępne równolegle.
-
Popatrzyłem sobie na filmiki z nową Baratzą i ..... wygląda zachęcająco :
1. Niewielki
2. Szybki - podają 5-6g /s
3. Żarna stożkowe - co w opinii niektórych do espresso jest wadą ale w tym przypadku kręci się nie żarno wewnętrzne a zewnętrze..być może to coś zmienia
4. Niemal zerowa retencja..
5. Wbudowana waga ... tutaj jestem jak z bezwładnością wagi bo wiadomo...ustawi się np 18 g i młynek przerwie zasilanie przy 18g ale w czasie 0,1 sek mieli 0,5g kawy więc tak czy inaczej pewnie będzie wpadało więcej... Pewnie to kwestia doświadczenia... po kilku mieleniach wiadomo ile będzie końcowo więcej i o tyle mniej się ustawi na liczniku..
6. Bluetooth - nie do końca wiem po co.. :-)
7. Szybkie i precyzyjne ustalanie grubości - 31 nastawów głównych plus chyba 10-12 mikro
wygląda naprawdę na domowy młynek idealny... na filmikach jakość przemiału moim laickim okiem wyglądała na co najmniej dobrą...
ceny chyba na stronie podane
wersja z timerem 379 usd / wersja z wagą 499 usd
-
2. Szybki - podają 5-6g /s
Przy 40 mm stożkach ? Jak to możliwe ? To pewnie przy przemiale na gruz :)
Aha doczytałem że dla espresso 3,5g/sec.
-
może właśnie znaczenia ma tutaj to że kręci się żarno zewnętrzne.
A co do wagi..... w spec podane że to wbudowana waga Acaia - czas reakcji 20ms dokładność 0,1g
czyli licząc że to 0,02 sek x 3,5 g = 0,07g ... i z taką teoretycznie dokładnością zmieli dozę...
-
6. Bluetooth - nie do końca wiem po co..
Nie wiem jak tu ale w LaMa czy gdziś jest system w którym ekspres po bluetooth zgłasza ekspresowi czas ekstrakcji i młynek na podsatawie tego koryguje grubość mielenia.
-
A co do wagi..... w spec podane że to wbudowana waga Acaia - czas reakcji 20ms dokładność 0,1g
czyli licząc że to 0,02 sek x 3,5 g = 0,07g ... i z taką teoretycznie dokładnością zmieli dozę...
Ale waga jest na dole a w mędzy czasie jeszcze cos bedzie lecieć z góry.
-
Myślicie, że warto czekać na tego Sette? Czy lepiej brać używkę gastro SJ? Mały fajny fikuśny, ale kurcze boje się, że początku produkcji mogą być liche, tak jak to było w przypadku Vario.
-
SJ jest za to pancerny.
-
Jest też ogromny i mało praktyczny (ver z dozownikiem, która jest dużo lepiej dostępna). Już byłem zdecydowany na Mazzera, ale teraz się zastanawiam, czy nie warto poczekać.
-
Pancerny... No tak tylko w domu wojny nie ma. :-) . Do domowych zastosowań to chyba dobry wybór
Wysłane z mojego SM-N9005 przy użyciu Tapatalka
-
Już byłem zdecydowany na Mazzera,
Lepszy przemiał do metod alternatywnych od Mazzera SJ (mniej pyłu), ma La Cimbali Cadet i Fiorenzato F5.
-
Ja szukam tylko pod espresso. Do alternatyw została by grinta/Rhino
-
Do espresso Mazzer SJ jak najbardziej.
-
SJ jest za to pancerny.
I na tym się chyba kończą jego zalety. Przemiału wcale nie oferuje lepszego niż konkurencja a retencję ma po prostu ogromną. Ten młynek był może i fajny, ale 20 lat temu i to do kawiarni a nie domu.
Nie wiem jak tu ale w LaMa czy gdziś jest system w którym ekspres po bluetooth zgłasza ekspresowi czas ekstrakcji i młynek na podsatawie tego koryguje grubość mielenia.
W Faema Enova w komplecie z MD 3000, ale może ktoś jeszcze z czegoś takiego korzysta.
No nie wiem. Przecież młynki są dostępne równolegle.
Ano są. Tak samo jak ten nowy młynek też raczej Vario z rynku nie wygoni :)
5. Wbudowana waga ... tutaj jestem jak z bezwładnością wagi bo wiadomo...ustawi się np 18 g i młynek przerwie zasilanie przy 18g ale w czasie 0,1 sek mieli 0,5g kawy więc tak czy inaczej pewnie będzie wpadało więcej... Pewnie to kwestia doświadczenia... po kilku mieleniach wiadomo ile będzie końcowo więcej i o tyle mniej się ustawi na liczniku..
Już "zwykłe" Vario W jest bardzo dokładne, a ta ma być jeszcze lepsza, więc o to akurat bym się nie obawiał. Z całą pewnością zapewni lepszą powtarzalność niż timer.
3. Żarna stożkowe - co w opinii niektórych do espresso jest wadą ale w tym przypadku kręci się nie żarno wewnętrzne a zewnętrze..być może to coś zmienia
Robur, którym się tak wszyscy podniecają też ma stożkowe. I wiele innych, znakomitych młynków ;)
Znając słynny przelicznik cen elektroniki w UE też pewnie będzie kosztować 500.
-
Mazzer SJ ma dużą retencję, równą 16-18g. Ale mimo to jest ok ;). Zgoda. Nie ma się nad czym zastanawiać. Wady są znane, cena na rynku wtórnym też.
Sprzężenie ekspresu z młynkiem po raz pierwszy zastosowano w Dalla Corte. To już lata temu...
-
Jak rozważamy używkę poniżej 1000zł w dobrym stanie to wtedy oczywiście można przeboleć wady SJ, bo jakość przemiału jest wciąż wzorowa ;) Ale wtedy w domu po każdym mieleniu trzeba go "pędzelkować", ważyć też to co do młynka się wsypuje i z niego wylatuje.
-
Przy takiej retencji w Super Jolly musiałbym do pierwszego espresso podchodzić na dwa razy, bo sypię około 14,5g na podwójne sitko :o
-
Taka retencja jest ale to jak się nic nie wymiata. Pędzelek w ruch i można ograniczyć ją do minimum. Dostęp do wylotu jest dobry. Wiadomo, że to kosztuje sporo czasu, no ale tak jak piszecie. Nie ma róży bez kolców.
-
Mam 2 pytanka:
- ile zajmuje temu młynkowi przestawienie się na inne ustawienie? Przykładowo mielę sobie na 2C i zmielił mi młynek zbyt grubo, to ile kawy muszę domelić żeby mieć pewność że nowa doza będzie w 100% zmielona na nowym ustawieniu, a nie pośrednich?
- pojawiło się wcześniej to pytanie o ustawienie przy mieleniu pod espresso, ale odpowiedź była z 2014r.. Producent w najnowszej wersji zaleca ustawienie 2Q, ale to u mnie było zdecydowanie za grubo. Przy 2A młynek zaczął dawać w miarę poprawny napar. Jak to u Was wygląda? Trochę boję się wchodzić na 1kę ;)
-
1. retencji tam prawie nie ma, więc po zmianie grubości jak puścisz sobie 1 gram to będzie OK.
2. Nie bój się na 1-kę wchodzić - na sucho sprawdź gdzie jest punkt zero. Młynki są kalibrowane w fabryce, ale 2A u ciebie to może być 2C u kogoś innego. Wszystko zależy od kawy i jej obróbki i wypalenia. Jedną kawę na 2A zrobisz, inną na 2F a inną na 1Q. Tylko to co płynie z wylewek da ci pogląd na to jakie ustawienie jest właściwe dla twojej kawy i twojego ekspresu w twojej kuchni.
-
Zmiana mielenia jest prawie natychmiastowa - niestety nie praktykuje bo w hopperze nie chomikuje ziaren - wsypuje zaraz po zważeniu :)
Co do ustawień do espresso to zależy od kawy, ja musiałem swój dokalibrowac pod jasno palone kawy wiec nie ma tu uniwersalnych ustawień - sędzia jest espresso :)
-
Ad.1. Jeśli regulujesz bez ziarna w środku, to masz rezultat natychmiast w przeciwnym wypadku może to się rozciągnąć nawet na kilkadziesiąt gram przemiału.
Ad.2. Nie sugeruj się tym co podają inni, ważne jak u Ciebie ustawione są żarna. Ja mam pod dźwignię 1K 8)
-
Jeszcze mam takie pytanie dot. zmieniania ustawień młynka (włączony vs. wyłączony młynek). Logika mi podpowiada, że gdy młynek jest pusty to można zmieniać ustawienia zarówno na włączonym jak i wyłączonym, bo nie ma ziaren między żarnami. Wobec czego zmiana na wyłączonym młynku nie spowoduje rozregulowania młynka.
Natomiast jeśli w hopperze są ziarenka to zmiana ustawień na wyłączonym skutkowałaby rozkalibrowaniem młynka (żarna próbowałyby zmieniać położenie względem siebie, ale byłoby to niemożliwe przez ziarenka między nimi).
-
Natomiast jeśli w hopperze są ziarenka to zmiana ustawień na wyłączonym skutkowałaby rozkalibrowaniem młynka (żarna próbowałyby zmieniać położenie względem siebie, ale byłoby to niemożliwe przez ziarenka między nimi).
Jeśli rozszerzamy dystans między żarnami, to na ogół można to zrobić przy wyłączonym motorze. Jeśli zaciskamy ziarenka między żarnami, to grozi to unieruchomieniem żaren.
-
U mnie na espresso okolice 1o ; ale to i tak po przekalibrowaniu żaren, bo na początku to i 1a było dużo za grubo.
Co do czasu zmiany stopnia grubości to teoretycznie jak piszą koledzy jest natychmiastowa.
Telretycznie, bo np. Podczas pierwszego kontaktu z tym młynem miałem spore problemy z ustawieniem przemiału. Młyn/zarna ostygły i zapchało ekspres. Musiałem sporo zluzować młynek.
Moim zdaniem to jest kluczowe przy bojach z ustawieniem tego młynka
-
Chciałem się spytać, czy mahlkonig vario home i baratza vario to jest to samo czy czymś się różnią?
Czy te firmy współpracują ze sobą w jakimś szerszym wymiarze?
-
To jest dokładnie ten sam młynek, nawet w którymś wątku ta kwestia została dość dokładnie opisana. Nie wiem czy jedyną różnicą nie są żarna (oczywiście w pełni zamienne). Baratza ma w standardzie ceramiczne, a Mahlkonig chyba stalowe.
-
Gwoli ścisłości, Vario Home mają żarna ceramiczne, a modele z dopiskiem "W" stalowe. Poza tym kiedyś Vario Home Baratzy były produkowane na Taiwanie, Mahlkönig był "Made in Germany". Ciekawe, że żarna ceramiczne do Mahlköniga są prawie cztery razy droższe niż do Baratzy.
-
Wiem, że modele "W" mają wbudowaną wagę, za to nie wiedziałem, że mają standardowo montowane stalowe żarna. Przy okazji, jak ceramiczne żarna w moim (kupionym 9 miesięcy temu) dokonają żywota, to będę szukał stalowych - tak dla porównania.
-
Ceramiczne żarna są bardzo trwałe i jeżeli nie będziesz mielił kamieni, to powinny przeżyć młynek. A stalowe w tych modelach są dedykowane do alternatyw.
-
No to znowu się czegoś nowego dowiedziałem. To, że ceramiczne są trwalsze od stalowych wiem, za to ceramiczne nie są od nowości tak ostre jak stalowe, i wydawało mi się, że bardziej ostre=lepiej. Swoją drogą, Vario służy mi tylko do espresso, a na kamienie w kawie na szczęście jeszcze nie natrafiłem, choć podobno się zdarzają.
-
Gwoli ścisłości, Vario Home mają żarna ceramiczne, a modele z dopiskiem "W" stalowe.
Dziwne, bo w coffeedesku, amazonie i jeszcze innym amerykańskim sklepie model "W" ma żarna ceramiczne 54mm od Mahlkoniga
-
Baratza na rynek amerykański ma obu wariantach tego młynka żarna ceramiczne, natomiast Mahlkonig na rynek europejski w wersji W zakłada stalowe, o to chyba chodziło @WS.
Co to trwałości żaren ceramicznych to jakoś nie mam zaufania może dlatego że mam Porlexa z takimi i trzeba je regularnie wymieniać bo jest to ceramika raczej 'miękka'. Nie oznacza to że w tych Vario są tak samo kruche, prawdopodobnie są wykonane w zupełnie inny sposób, a to potwierdza ich cena. W ogóle technologia wykonania z ceramiki tak precyzyjnych elementów z dokładnością 0.1mm i powtarzalnością jest bardzo trudna i kosztowna.
-
@WS mógłbyś rozwinąć, dlaczego stalowe żarna do tego młynka są dedykowane pod alternatywy?
-
Żarna stalowe są ostrzejsze, przez co jest mniej pyłu. A przy espresso, pył w rozsądnej ilości nie przeszkadza. Według Mahlköniga żarna ceramiczne są dwa razy trwalsze od stalowych.
-
Dzięki Panowie, że tyle ciekawych rzeczy tu piszecie.
Mam jeszcze dwa pytania
1. Czy jak na stronie Primulatora piszą, że Mahlkonig jest od 2011 produkowany w ulepszonej wersji, to czy to samo dotyczy Baratzy ?
2. Tez na stronie Primulator w zakładce tabelka sa informacje:
Prędkość żaren 1000 obr/min.
A w zakładce FAQ:
Jaka jest prędkość obrotowa na minutę żaren w młynku?
• 1830 obr. na min. przy mieleniu kawy filtrowanej lub French press
• 1640 obr. na min. mieleniu kawy na espresso
Czyli jak mam to rozumieć, czy tu się pisze o różnych prędkościach ( chyba nie...), czy też chodzi o to, że na pusto kręci się wolniej ?
Pytam, bo przy różnych młynkach podaje się te prędkości,np Eureka Mignon 1350 obrotów na minutę (RPM)
, a z tego co zrozumiałem im wolniejsze obroty tym lepiej.
Czyli że ostatecznie czego dotyczą te podawane wartości ?
Proszę się nie śmiać i w prostych słowach mi to wyjaśnić :redface:
-
Miarodajne dane masz na stronie baratza.com, jest tam wyraźnie napisane, że Vario ma 1350 obrotów na minutę bez obciążenia. Prędkość ta będzie się zmieniać pod obciążeniem, czyli podczas mielenia kawy, i od rodzaju kawy, jej wilgotności, wielkości ziaren , stopnia wypalenia, i ustawionej grubości przemiału zależeć będzie na ile silnik zwolni obroty. Na to, że przyspieszy raczej nie licz :hihihi:. Przy wolniejszym młynku będziesz dłużej czekał aż kawa się zmieli, to logiczne, a czy wolniej znaczy lepiej, tego nie wiem, niech wypowiedzą się bardziej obeznani w temacie.
-
No dobrze Panowie i Panie mam Baratza Vario. No i podłączyłem i mielę.
I w końcu doszedłem do 1a a kawa z wylewki leje się szerokim strumieniem, nawet po silnym ubiciu.
Rozumiem, ze musze dokonać kalibracji.
W instrukcji piszą żeby dokręcać srube az do momentu jak słychać, ze obroty zwalniaja. Czy to już jest moment styku żaren?
-
Ja oscyluję między 1g a 1i, zależy jaka kawa się trafi, i jak długo poleży. Na samym początku tylko poszedłem na początek skali, i udało mi się zapchać ekspres, znaczy, po ponad dwóch minutach ekstrakcji utoczyłem jakieś niecałe 10 ml kawy - nie do wypicia, bo smakowała jak piołun. Po ustawieniu na 1a młynek nie zwalnia ale słychać odrobinę inny dźwięk pracy silnika.
-
@vini a sprawdziłeś czy będziesz mógł cokolwiek wyregulować bez uszkodzenia plomby? Mój Vario ma zaklejony otwór do regulacji. Na szczęście skali nie brakuje.
-
doszedłem do 1a a kawa z wylewki leje się szerokim strumieniem, nawet po silnym ubiciu.
Jaka kawa i kiedy palona?
-
Polish Horse od Gorana, kupiona w zeszłym tygodniu, podejrzewam ze świeżo wypalana.
@vini a sprawdziłeś czy będziesz mógł cokolwiek wyregulować bez uszkodzenia plomby? Mój Vario ma zaklejony otwór do regulacji. Na szczęście skali nie brakuje.
A to ciekawy aspekt. U mnie nie dostrzegam żadnej plomby. No ale w samej instrukcji do mlynka jest rozdział mówiący o kalibracji, zresztą dołączony jest tez kluczyk fikuśny :P
-
Polish Horse od Gorana, kupiona w zeszłym tygodniu, podejrzewam ze świeżo wypalana.
@vini a sprawdziłeś czy będziesz mógł cokolwiek wyregulować bez uszkodzenia plomby? Mój Vario ma zaklejony otwór do regulacji. Na szczęście skali nie brakuje.
A to ciekawy aspekt. U mnie nie dostrzegam żadnej plomby. No ale w samej instrukcji do mlynka jest rozdział mówiący o kalibracji, zresztą dołączony jest tez kluczyk fikuśny :P
Można śmiało kalibrować, skoro nawet producent podaje takie rozwiązanie w instrukcji tzn że to mieści się w granicach normalnego użytku. :) Trzeba uważać, ale myślę że trzeba by się mocno postarać żeby kompletnie zniszczyć młynek kalibrując go.
-
Niby są już stalowe żarna, niby ulepszona wersja, a tutaj dobra oferta: coffeecircle.com/kaffeemuehle-mahlkoenig-vario-home/ - warto? podziała te kilka/naście lat? Myślałem o MK3, ale to chyba przerost treści nad formą jak nie żyje się z palenia kawy... sposoby parzenia drip, aeropress i kawiarka, może kiedyś expres.
-
W podstawowym modelu żarna są ceramiczne.
-
a tutaj dobra oferta
Cena jakoś super hiper atrakcyjna nie jest. Myślę że bez problemu zbliżyłbyś się do tej oferty składając zapytanie w forumowych sklepach. A w razie jakichkolwiek problemów masz przynajmniej wsparcie i gwarancję na miejscu.
-
Vario to trochę przerost formy nad treścią. Chociaż może jako młynek domowy dłużej wytrzyma niż w gastro (kilka osób narzekało na słabe, czytaj plastikowe wykończenie w środku).
-
Paweł, Vario to młynek domowy :) nie ma sensu ocenianie go pod względem użyteczności w gastro. W domu sprawdzi się bardzo dobrze i długie lata będzie przydatny.
-
Hmmm a może to była opinia o Vario W :)
-
ok. pół roku temu kupiłam młynek Vario, był sprawny , super mielił. Potem nie miałam okazji używać młynka przez 2 miesiące , teraz wracam do niego, odpalam a tutaj silnik nawet nie rusza, jedynie świecą się światełka i działa cała elektronika. Co może być przyczyną ?? Mogę samodzielnie jakoś mu pomóc czy zostaje reklamacja?
-
Wyczyść żarna lub przestaw je na grubsze mielenie. Być może zaciskają się na kawie i nie mogą ruszyć z miejsca.
-
Banał, ale czasem się przytrafia: nie wiem jak tam z zabezpieczeniami, czy młyn działa bez hoppera, bez pojemnika na zmieloną kawę, jeśli nie, to sprawdź czy wszystko dobrze osadzone, zakliknęte.
-
Rzeczywiście banał, okazało się, że młyn nie działa bez hoppera a w moim przypadku było to złe jego dokręcenie. Po dokręceniu działa idealnie ;) Dzięki panowie ;)
-
No to możesz poczuć się jak Mistrz Polski Coffee In Good Spirits :szampan:
-
Od dłuższego czasu podobał mi się Vario Home i miałem na niego chrapkę. Obecnie jestem prawie zdecydowany na Kinu M47. Wczoraj wpadł mi jednak w oko nowy Vario w bardzo dobrej cenie:
Nie mogę linkować- coffeeitalia_pl - 1600zł
Przy okazji, czy ten sprzedawca jest sprawdzony? Nie przewinął mi się chyba wcześniej na forum.
Co byście zrobili na moim miejscu? Vario Home za 1600zł, czy Kinu M47 za ~1100zł (status świeżaka). Moje kawy to mniej więcej po równo espresso/v60/phin. Na tę chwilę mielę w Iberital Challenge (czyli jak i-2 mini) i Porlexie.
Podoba mi się zerowa retencja Kinu i świetne wykonanie, możliwość zabrania w podróż również na plus. Ręczne mielenie w ogóle mi nie przeszkadza.
Z tego co czytałem w Vario również retencja na bardzo niskim poziomie i oczywiście duża łatwość zmiany ustawień pod różne metody. Z wyglądu tylko trochę plastikowy i na pewno większa możliwość awarii.
Z góry dzięki za wszystkie odpowiedzi!
P.S. Może wątek nie jest do tego idealny ale nie znalazłem lepszego i nie chciałem zakładać specjalnie nowego.
-
Co do Vario home, jeśli planujesz zaparzac jasno palone single w espresso, trzeba trochę dokalibrowac młynek, wtedy na drugim końcu skali nie zawsze starcza na grube mielenie do przelewu (np Chemex mi już wtedy nie wychodzi ).
Trzeba pamiętać ze zakres nie jest neiograniczenie duży, albo rybki albo akwarium :)
-
Z wyglądu tylko trochę plastikowy
Też o nim kiedyś myślałem, ale wygląd trochę nie bardzo i padło na fiorka. Potrzebowałem tylko pod espresso. Teraz brałbym ręczny :). Kinu poszło w górę, więc wyjdzie pewnie w granicach 1200zł.
-
Dzięki za odpowiedzi Panowie. No kusi cały czas mocno Kinu... Ciekawe jak wyszłoby porównanie jakości przemiału, a tym samym efektu w filiżance ale tego chyba jeszcze nikt nie wie. Kawowi guru tego forum bardzo pozytywnie oceniają jego możliwości wieszcząc nawet możliwy koniec ery elektryków w domowym zaciszu ;) Pewnie więcej analiz porównawczych i wniosków pojawi się po planowanym spotkaniu forumowym ale tak długo chyba nie wytrzymię :)
-
Bawią mnie trochę te zachwyty nad młynkami ręcznymi. Z reguły tak jest zaraz po zakupie, że coś nas ekscytuje, jednak po miesiącu lub trzech przychodzi czas na pragmatyzm i okaże się, że ręczny nie będzie idealny w domu przy parzeniu espresso, dripa, FP dla jednej lub większej ilości osób. Nie ma takiej możliwości. Młynek ręczny jest idealny tam gdzie nie mamy zasilania, lub wtedy gdy mamy ograniczenia w przestrzeni bagażowej.
-
Do espresso nadal używam elektryka i masz rację, gdybym miał z tą częstotliwością mielić ręcznym to by mnie to zaczęło denerwować, nie mówiąc o gościach. To samo byłoby z przelewem gdybym pił często, na szczęście przelew robię raz dziennie tylko dla siebie i nie wydaje mi się, żebym zaczął w tej sytuacji szukać elektryka pod przelewy. Gości już nie częstuję przelewami bo patrzą na mnie jakbym im kazał kwas z akumulatorów pić, szkoda dobrego ziarna. No i bardzo sobie cenię Kinu jako drugi młynek do espresso, teraz mogę sobie jakąś próbkę którą ktoś mi podaruje zrobić bez przestawiania regulacji w elektryku.
Podsumowując dobry młynek ręczny jest super, aje elektryk do częstego mielenia to podstawa.
Marek.
-
Bawią mnie trochę te zachwyty nad młynkami ręcznymi.
Zależy jaki młynek ręczny (bo są młynki i młynki) no i ile tych kaw pijasz. U mnie od grudnia tylko Comandante, Wilfę pogoniłem, zostawiłem Severina gdyby trzeba było coś więcej mielić, ale leży w szafce.
Przyjemność obcowania z takim sprzętem jest równa piciu dobrej kawy, więc jednak można.
-
Gdyby ktoś chciał jeszcze podzielić się swoja opinią odnośnie pierwotnego pytania, to będę wdzięczny:
Co byście zrobili na moim miejscu? Vario Home za 1600zł, czy Kinu M47 za ~1100zł (status świeżaka). Moje kawy to mniej więcej po równo espresso/v60/phin. Na tę chwilę mielę w Iberital Challenge (czyli jak i-2 mini) i Porlexie.
plus
Nie mogę linkować- coffeeitalia_pl - 1600zł
Przy okazji, czy ten sprzedawca jest sprawdzony? Nie przewinął mi się chyba wcześniej na forum.
Dzięki!
-
Przemiał Salwadoru z Syntezji na espresso 18 gramow, w Comandante trwa do 40 sekund i to ~100 obrotów korbką. To przecież nic. Dla mnie mielenie ręcznym to taki rytuał i nie używam elektrycznego w ogole. A, ze ktoś tam wspominał że MK3 ma przemiał jak Gwatemala to juz tym bardziej nie ma co wspominać o elektrykach :)
-
Od kiedy mam kinu, tylko raz użyłem Catlera by jednorazowo zmielić żonie 200 g kawy do pracy. Eureki też jeszcze nie użyłem bo espresso piję właściwie tylko w weekendy, piję sam , bo żona przyzwyczaiła się do dripów. Czasami robię dripa z 40 g dla 3 osób i nie jest to wielki wysiłek.
-
A jak przyjedzie ciotka z wujkiem, rodzice, teście i jeszcze brat z bratową na imieniny, to będziesz siedział w kuchni i machał korbką?
Marek.
-
Szkoda wysiłku na czary z dripem , w rogu kuchni stoi jura i wsypuję do niej dobre kawki z naszych polskich palarni.
-
A jak przyjedzie ciotka z wujkiem, rodzice, teście i jeszcze brat z bratową na imieniny, to będziesz siedział w kuchni i machał korbką?
10 kaw? Czyli 2 litry z przelewu, czyli 2 kręcenia po 60g, czyli jakieś 4-6minut. Spoko, poczekają. I tak krócej mnie nie będzie niż gdybym robił 10 latte na jednej grupie domowego ekspresiku ;)
-
Mleczne piją tylko panie, więc tylko pięć latte, reszta espresso albo americano :-), no i u mnie nikt nie dotknie przelewu, choć nie próbowałem serwować takiego z ciemniej palonych ziaren.
Marek.
-
Ciekawe, że w ogóle nie rozmawiacie w kontekście jakości przemiału, tylko 'bólu' kręcenia. Czy to znaczy, że według Was i praktyki związanej z użytkowaniem C40MK3 / Kinu przemiał jest przynajmniej zbliżony do średniej półki elektryków z dużymi, płaskimi żarnami? Interesuje mnie dość duży zakres: espresso - V60.
Jeżeli chodzi o mnie, to nie mam żadnego problemu z mieleniem np. 30g kawy pod V60, 3 razy dziennie i to jeszcze w słabym jakościowo Porlexie. Domyślam się, że z MK3/Kinu pracuje się dużo przyjemniej i szybciej. Jakość przemiału z Porlexa pozostawia wiele do życzenia, jednak zerowa retencja, czystość stanowiska pracy i dużo zaoszczędzonego czasu przy gmeraniu pędzelkiem w gardzieli elektryka skłania mnie mocno do zakupu dobrego ręcznego młynka. Nie mamy też tutaj chyba zjawiska popcorningu, więc odmierzamy kawę na wadzę z młynkiem i więcej nie musi zalegać w hopperze.
-
Nie robiłem żadnych porównań bezpośrednich, ale jakość jest bardzo dobra w Kinu. W porównaniu do hario slim drip jest nieporównywalnie lepszy. Espresso wychodzi smaczne i nie ma problemu z trafieniem w grubość przemiału, bezstopniowa regulacja sprawdza się świetnie. Mi chodzi głównie o wygodę, doceniam celebrację i kręcenie Kinu jest całkiem przyjemne i szybkie, ale najczęściej jestem leniem i wolę po prostu nacisnąć przycisk. :-)
Marek.
-
Dzięki Marku, wybór zatem pewnie padnie na Kinu :) Każdy z nas jest czasem leniem, a elektryczny jak wynika z moich doświadczeń nie zwalnia z pracy, bo muszę znacznie dłużej 'sprzątać' jego i blat po nim ;) Plus ręczny cichy, mały i ekologiczny, a w razie braku prądu czy podróży bezcenny. Wszystko ma swoje plusy i minusy, a koniec końców i tak okaże się, że najlepiej mieć oba ;)
-
, a koniec końców i tak okaże się, że najlepiej mieć oba ;)
To właśnie chciałem przekazać. Moja droga była taka, że najpierw kupiłem budżetowy młynek do alternatyw, z ekspresem polecany młynek gastronomiczny, a później rozglądałem się za drugim elektrykiem do alternatyw. W międzyczasie wyskoczył Kinu z opiniami, że uniwersalny do alternatyw i do espresso. Skusiłem się.
Gdybym z dzisiejszym doświadczeniem miał zacząć zakupy, najpierw byłby Kinu a później gastro.
Marek.