Nie podobają mi się próby zastąpienia klasycznego espresso - 7 g/25 s/25 ml, wagowym odpowiednikiem - X g/2 x X ml/ 25 s (X = g).
Do samego ważenia espresso oczywiście nic nie mam. To najbardziej wiarygodny sposób na sprawdzenie poprawności i powtarzalności procesu jego przyrządzania. Chodzi mi o próbę zmiany definicji espresso, która jest znana od lat, ustalona kulturą i tradycją. Dla nowszej, wagowo ocenianej formy kawowego naparu, można przecież znaleźć inne określenie, zamiast podkradać/korzystać ze znanej już i zdefiniowanej nazwy. Także sugerować, że się odchodzi od objętościowego oceniania espresso. Nie ma od czego odchodzić, bo definicja espresso jest jaka jest - 7 g/25 s/25 ml i się nie zmieni. Pewnie korzystanie z powszechnie znanej nazwy jest łatwiejsze od popularyzowania nowej. Ale, obrazowo można to przedstawić, do wchodzenie w czyjeś ubranie. A w cudzych gaciach, nie każdy chce paradować, może czuć do nich obrzydzenie.