Kończę moje eksperymenty kilkoma filiżankami espresso z Aeropressa. Poszukiwania właściwego ustawienia grubości mielenia zacząłem w zakresie wskazanym przez producenta na kolbę, od poz. 4, potem troszkę grubiej na 7. a na koniec postanowiłem sprawdzić poz. 1, od której zresztą powinienem zacząć. Zaparzałem wg przepisu wynalazcy, znalezionym na YT. Najpierw 10 s preinfuzji, a potem powolne przepychanie tłokiem. Do prób wziąłem znaną tutaj Ariadnę; kawę, która podobno wiele wybacza początkującym amatorom. Sfotografowałem ciasteczka kawowe i przedstawiam je poniżej:

Zaparzanie: woda 90
oC, czas łącznie z tłoczeniem 54 sekundy

Zaparzanie: woda 90
oC, czas łącznie z tłoczeniem 65 sekundy

Zaparzanie: woda 90
oC, czas łącznie z tłoczeniem 41 sekundy
Myślę, że zróżnicowanie czasu wynika bardziej z mojej nieporadności i straty czasu pomiędzy polaniem wody do pierwszego kółka a rozpoczęciem powolnego tłoczenia.
Z trzema filiżankami kawy zrobiłem sobie niby-cupping. Muszę potwierdzić doznania Valeriego, przemiał na poz. 1 dał najmniej wyrazistą kawę, lecz rozluźnienie żaren do poz. 4 dało fajną kawę o smaku czekoladowym. Jeśli czekolada gorzka WAWEL 90% kakao jest dobrym materiałem referencyjnym, oczywiście. Dalsze rozluźnianie żaren do poz. 7 dało kawę łagodniejszą, z pewną zawartością delikatnych owocowych kwasków. Z opisów wrażeń smakowych, które znalazłem tu na forum wynika, że moje odczucia co do smaku Ariadny są prawidłowe. Zaskakuje mnie jedynie fakt, że z jednej kawy można uzyskać dwa rożne napary: lekko gorzki czekoladowy i mniej gorzki, lecz bardziej kwaskowy, i oba były dobre!!! To miła niespodzianka, bo jak będę w nastroju czekoladowym, to po prostu skręcę żarna mocniej o dwie podziałki.
No i to by było na tyle. Czeka mnie kilka tygodni samoizolacji i z dziesięcioma paczkami kawy z rożnych stron świata i trzema metodami parzenia. Czeka mnie odkrywanie nieznanego mi świata aromatów i smaków. Na razie nie planuję wzbogacania kolekcji o phina, kalitę czy chemexa. Choć, jak znam moje impulsywne zakupy, to kiedyś do tego dojdzie. Tymczasem zadowolę się obecną kolekcją trzech kawiarek, AP i Hario V60 02.
Osobiście uważam, że jest to dobry młynek w tym zakresie cenowym. Ma trochę silniejszy silniczek niż inne młynki w tym zakresie, duży zakres zmiany grubości mielenia i bogatsze oprzyrządowanie z wagą i mieleniem w rożnych objętościach.
Dziękuję wszystkim, którzy mi pomogli. Mam nadzieję, że ci, którzy trafią na ten młynek i będą się zastanawiali czy warto go kupić, skorzystają z tego wątku.