@robert-o Przepraszam, nie obraź się, ale twoje zdjęcia to najlepszy dowód, że te żarna w obu młynkach zrobione są ta samą metodą. Zęby górne są tak samo matowe i zaokrąglone, z powierzchnią zdradzającą wykonanie metodą kucia lub odlewu. Zęby dolne są cięte obrabiarką, o podobnym profilu. Oczywiście, różnią się te żarna sposobem mocowania, kołnierzem. Nie widzę różnicy w staranności wykonania. Oba żarna wyglądają tak, jakby wykonał je ten sam producent. Kombinowanie z przeniesieniem takiego żarna z Wilfy do Tchibo/Melitty nie ma sensu. Oprócz w różnicy konstrukcji, trzeba wziąć pod uwagę fakt, że żarna zewnętrzne współpracują z profilowanymi pod nie żarnami wewnętrznymi i dowolne przekładanie żaren z młynka do młynka nie tylko nie poprawi jakości mielenia, lecz może doprowadzić do ich uszkodzenia.
Myślę, że nawet stępienie tych żaren nie będzie dla mnie powodem do szukania zamienników. Przy tej cenie urządzenia, z młynkami w tej cenie jest jak z drukarkami atramentowymi. Lepiej kupić nową niż naprawiać. Na tym polega rynek urządzeń konsumenckich: niższa cena, niższa jakość, krótszy okres życia technicznego. Nieopłacalne naprawy. Wymiana.
Młynki gastronomiczne muszą dziennie zmielić liczbę doz kawy przewyższającej liczbę doz robionych w domu przez rok! Dlatego ich żarna są zrobione inaczej: ze stali narzędziowej wysokiej jakości. Osie są lepiej łożyskowane, a silniki mocniejsze. Stąd ich cena. My w domach robimy kilka kaw dziennie i nikt nie będzie wkładał w nasze młynki drogich podzespołów. Szkoda pieniędzy.
Dziękuję Ci za zdjęcia. Gratuluję ich jakości.
Mam nadzieję, że nasz maraton nt. żarn dał nam wszystkim więcej wiedzy na ich temat i pozwolił lepiej zrozumieć jak konstruuje się młynki. Każdy ma wady i zalety. Jedne są lepsze do ekspresów, inne do alternatyw, bo po prostu zrobienie idealnego, uniwersalnego młynka jest konstrukcyjnie bardzo wymagające, a w większości przypadków nieopłacalne i niepotrzebne. Każdy producent musi robić ustępstwa na rzecz ceny, jeśli chce produkować dla rynku konsumenckiego. Ten od Wilfy też. Ten od Melitty dodał kilka sympatycznych udogodnień: waga, sterowanie elektroniczne dozami. Nie sądzę, aby z tego powodu obniżał jakość żaren, bo to właśnie one decydują o dobrym mieleniu, a nie elektroniczne dodatki. Pod inną nazwą te młynki są droższe nawet od Wilfy. Oczywiście, nie mam żadnej pewności, że są identyczne z wersją dla Tchibo. Ale też Tchibo ma dużą sieć dystrybucji, duże obroty i może sobie pozwolić na niższą cenę.
Tak czy owak, cieszmy się dobrą kawą w tych trudnych czasach.