Dzisiaj dwa eksperymenty.
Metoda 1:1:1, 20/300, Comandante klik 32 (czyli 3 kliku -10%- więcej niż rekomendowane).
Próba 1:
Kołysanie kielichem przy bloomingu i po każdym zalaniu. Dwa pierwsze zalania zeszły w miarę ok, ostatnie spływało od 1:40 do 7:00
Próba 2:
Po bloomingu mieszanie łyżeczką, później nie dotykane. Dwa pierwsze spływy dobre, trzeci od 1:40 do 6:00...
Wszystkie zalania wodą która tylko przestała bulgotać, agresywnie w środek.
Oficjalnie nie mam już pomysłu co robić...