1. Jeśli kawa nie leci z sitka lub leci bardzo późno to znaczy, że za drobno zmieliłeś.
2. Zazwyczaj po zmianie ziaren na inne trzeba dopasować ustawienie młynka, ale raczej nie są to radykalne różnice.
3. Najlepsza metoda to ważyć suchą kawę oraz napar i utrzymywać ten sam stosunek wagowy (ok. 1:2 - 1:2,5), niezależnie od czasu w jakim go uzyskasz - jeśli czas jest za długi to zmniejszasz grubość przemiału.
4. Nie myśl o sile ubicia (utrzymuj po prostu w miarę stałą, wcale nie bardzo mocną), zmianie dozy (stosuj taką, jak wcześniej), ani wyglądzie ciastka (tak jak napisał dopeman, to po prostu nie ma znaczenia).
5. i najważniejsze: nie dokonuj zbyt dużych zmian w grubości mielenia, tu chodzi o drobne korekty!! Jeśli kawa zaczyna lecieć późno i leci cienkim strumieniem, to
- zmiel trochę grubiej,
- po czym tak jak pisze Antonio, koniecznie usuń 'zmagazynowaną' w wylocie młynka kawę,
- namiel dozę,
- zaparz ponownie.
Jak będziesz zbyt mocno zmieniał stopień mielenia, to jeden strzał będzie leciał bardzo powoli, a następny może siurnąć jak z kranu

Myślałem że to wszystko polega na tym, że mielę określoną porcję kawy ubijam i parzę kawe.
Nie przejmuj się, nie jest tak źle

. To jak jazda samochodem, po pewnym czasie idzie prawie automatycznie

.