Jak widzicie, pogderałem trochę na początku... Kawa z czerwca, tak, tak, przechowana w takiej torebce tylko zipem zamknięta. Magelenko, nie wiem skąd wziął się wasz pomysł, by kawę dozować w ziarenkach, a nie w postaci zmielonej? Młynek musi mieć ziarna w hopperze, by uniknąć popcorningu. Jeśli wrzucimy na żarna 18g ziarenek, to mamy zupełnie inną sytuację niż tę sfilmowaną przeze mnie. Jak widać na filmie, woda ledwo przecieka przez coffee cake w trakcie zaparzania. Zauważcie, że właściwej regulacji stopnia zmielenia dokonałem, gdy młynek mielił kawę a nie powietrze. Szkoda, że zasłoniłem młynek ramieniem, ale mimo to widać, że początkowo młynek pracuje, a kawa z wylotu nie leci. Przy za bardzo zaciśniętych żarnach, ziarna miały problem z dostaniem się między ostrza. Trzeba było najpierw sporo rozszerzyć żarna, by potem to ustawienie skorygować w stronę drobnego mielenia.