Mam taki oto problem: sitko po teście monety może przyjąć około 19 g kawy. Niestety przed tampingiem mogę w miarę swobodnie użyć 17g z kołnierzem bo po użyciu sputnika kawa tak jakby zwiększa swoją objętość. Wyglada to tak jak na pierwszej fotce( 17g)
Pytanie jak dalej radzić sobie z tymi dziurami na brzegach ?
Kombinuję różnie
-palce plus delikatnie igłami na samej powierzchni
- obstukanie dookoła plus igły na powierzchni
- dość mocne obstukanie portafitra od spodu następnie sputnik na tyle aby nie wysypać kawy
Mam cały czas mniejsze lub większe kanałowanie.
Na drugim zdjęciu doza przed tampingiem.
Ciastko po ekstrakcji dość mokre, z poratafiltra ciężki wypada i sporo się wykrusza. Bywa że dzieli się jakby na dwie warstwy.
Zdjęcie nr 3 to portafiler z kołnierzem a kawa po intensywnym mieszaniu
Czy powinienem jednak obniżać dozę aby mocniej używać wdt? Jak inaczej do tego podejść ?


