No to teraz ja:
Za mną kilka pierwszych godzin spędzonych z ekspresem (i instrukcją)
Pierwsze wnioski:
Chyba mam złą wagę. Podwójne sitko i powyżej 14 gr nie mogę zapiąć.
Tamper na maksa. 14 gr jak się uda to prysznic na kawie i kawa na prysznicu

Okolice 13 jest OK.
Teraz efekty strzałów (każdy strzał 28/32 s). Pierwszy strzał - 100 ml.
Kręcę młynem - 100 ml, dalej kręcę, 95 ml, jestem już blisko końca skali 100 ml.
W końcu się wkurzyłem i puściłem samą wodę. I co 100 ml

Oj pierwsze koty za płoty. Pewnie jakiś prosty błąd. Grubość przemiału ewidentnie się zmienia.
Żeby chociaż po kilka ml szło w dół. Ehh, idę spać. Nasprzątałem się. Kuchnia wyglądała jak poligon.
Aha, kawa z Bella cośtam z Lidla specjalnie do testów. Z datą do lutego 2016, nie mówię, że do picia, ale 50-60 ml powinno się uzyskać.
Oczywiście kremy żadnej, ale leciało brązowe. Woda gorąca, grzeje ładnie.