Witam Dzień dobry wszystkich,
Od pewnego czasu walczę by zrobić w końcu zadawalającą kawę. Niestety do dziś tak na prawdę cieżko mi sobie wyobrazić że kawa nie jest choć troche gorzka a co dopiero że można w niej wyczuć jakieś inne aromaty, normalnie jakiś kosmos dla mnie

. Niżej opisuje jak to wszystko u mnie wygląda może ktoś z szanowanych formowiczów mnie naprowadzi jak pozbyć się tego gorzkiego smaku z kawy? a może przesadzam i po prostu tego nie da się pozbyć.
Sprzęt: Gaggia Classic trochę pomodzona 9Bar + pid, sitko IMS, kolba standardowa na podwójne espresso, dysza do spieniania mleka od Rancillo Silvia v3.. Młynek Baratza Sette 30AP i kawa... zachwalana tutaj nie raz, nie dwa, Ariadna

, jest też jakaś waga z dokładnością do 0,1g oraz tamper Simonelli jeśli dobrze to napisałem, choć mam wrażenie że ten tamper jest troche jakby za mały bo przy ubijaniu po bokach sitka zostaje troszkę kawy..
kawa 16g (17g przy mieleniu ustawionym jak poniżej w zasadzie nic nie wypływa)
Temp 91 stopni
Młynek ustawiony na 11 (właśnie może ktoś posiada taki młynek i miał okazje mielić w nim Ariadnę? moze to byłby dla mnie jakiś punkt odniesienia czy miele dobrze czy może za grubo bądź za drobno...) mieliłem już na 13... na 9. Przy ustawieniu 9 ledwo coś wypływa zaś przy 13 za szybko...
czas parzenia 25 sekund... crema jest, nawet się utrzymuje, nie wiem jaka duża bo filiżanka czarna, nie czuje żadnych aromatów którzy niektórzy tutaj opisują przy piciu ariadny, kawa jest gorzka lekko kwaskowa.. da się to jakoś wypić ale pytanie czy to tak powinno smakować, zaś jak złącze to z mlekiem to już jest to o wiele lepsze w smaku

, i nie przypominam na +, tego co robił do nie dawna mój automat delonghi Magnifica cappuccino, więc raczej tematu nie odpuszczę

nie mam niestety drugiej wagi którą mógłbym podłożyć pod filiżankę w trakcie ekstrakcji, więc po 25 sekundach jak zatrzymam parzenie i wtedy zważę filiżankę z kawą to wychodzi mi około 45g kawy
jest tyle tych parametrów że już sam za bardzo nie wiem czym balansować, wykluczyłem jedynie mielenie grubiej niż 13 ustawione w młynku gdyż po 25 sekundach mam pół filiżanki, kawa jest strasznie wodnista, ale czułem że tak będzie gdyż po ubiciu tamperem było jej jakby za mało w sitku... jeśli chodzi o temperaturę to zmieniam ją w zakresie od 90-93..
kanałowania nie mam ciastka wychodzą ładnie w całości, gdzie mogę szukać jeszcze złotego środka...? a może zbyt wiele oczekuje od kawy

, da się to pić by za przeproszenie gęby nie wykrzywiało ?

z góry dziękuje za wszystkie rady jeśli się pojawią

.