Znów się wtrącę do wątku. Zaczynam wątpić, czy dojdę do ładu z tym espresso...

Udało mi się raz na zawsze wyeliminować problem kanałowania, ale moje doppio to wciąż kraina tysiąca cytryn :/ Postanowiłem przypuścić jeszcze jeden forumowy szturm zanim stwierdzę, że jestem kompletnym ciamajdą i nie potrafię zrobić tak prostej rzeczy, jak doppio

Obecnie:
- kawa - indie monsooned malabar aa (palona 28.09)
- doza - 19,5 g
- uzysk - 38-40 g
- czas - 25-28 s
- sitko IMS
- filiżanka wygrzana (podgrzewacz + gorąca woda)
- brak kanałowania
- ciastkow wypada w całości, suche i zwarte (na początku zostaje na nim trochę wody, ale to raczej normalne w Arcu z termoblokiem)
- najpierw robię flush (zaświeca się kontrolka), czekam aż termoblok dogrzeje (gaśnie kontrolka) i strzał
Coś jeszcze potrzeba?
Wiem, że temat wałkowany milion razy, ale jak człowiek przeczyta 158 stron wątku cztery razy (plus kilka pobocznych), to zaczyna mu się wydawać, że jego problem jest wyjątkowy (choć w rzeczywistości jest najczęściej głąbem...), dlatego proszę o wyrozumiałość

Jednym słowem - POMOCY, BO... 222