Koleżanki i Koledzy,
Uczę sie robić espresso i mam jedno szerokie niestety pytanie...
Próbuję różnych kawa, ale teraz w hopperze mam Nicaragua Las Flores Woman Project (31.03.17)
Ustawiam młynek i dochodzę do momentu, gdy otrzymuję z ok 15-16g kawy (nie posiadam wagi 0,1g) otrzymuję ok 40 g naparu.
Preinfuzja ok 5-6s, ekstrakcja całość 26s, crema ładna, gruba wszystko wygląda ładnie. Próbuję i jest fajnie, gęsto, głęboko, gorzko, po ok minucie robi sie kwaśno. Ta kwaśność nie jest odpychająca, jest ciekawa ale to chyba nie mój smak, albo jeszcze nie mój smak (uczę się swojego smaku dobrej kawy).
Skręcam zatem młynek jeszcze bardziej (jestem obczytany

, więc wiem, że drobniej znaczy kwaśniej ale dążę do idealnej ekstrakcji). Teraz mam ok 34g naparu ale robi się bardzo kwaśno, tym razem jednak nieprzyjemnie kwaśno.
Nie mogę zwiększyć dozy bo dla tej kawy i podwójnego sitka te 16 g to maks, dalej już trę o sitko.
I pytanie mam czy to jest kwestia kawy, że mi nie smakuje, czy ja coś robię nie tak, ewentualnie czy mogę coś zrobić lepiej?
Miałem do tej pory 3 kawy, odkąd mam młynek i ekspres i z 2-ma mam podobną sytuację, a jedna jest super.
Pozdrawiam