Autor Wątek: Lelit Mara X - nowe wcielenie kompaktowego HXa  (Przeczytany 193765 razy)

Offline Misieeeek

  • Wiadomości: 76
  • Ekspres: Lelit mara X, V60, Aeropress
  • Młynek: Niche zero , timemore C2
Odp: Lelit Mara X - nowe wcielenie kompaktowego HXa
« Odpowiedź #750 dnia: 04 Wrzesień 2024, 17:40:06 »
Cześć
Od jakiegoś tygodnia mam problem ze swoją marą X?
Przez większość lata piłem głównie cold brew i drippa i po jakimś miesiącu nieużywania włączyłem ekspres by zrobić kawkę i ekspres bardzo długo się nagrzewał, po nagrzaniu włączyłem ekstrakcję i kawa i kawa nie była tak gorąco jak zwykle, a po zamknięciu dźwigni na dół, zaczęła się lać woda z otworu co odprowadza wodę z OPV do tacki.
I woda się lała aż do wyłączenia ekspresu. Po ponownym włączeniu ekspresu zaczęły migać wszystkie diody i ekspres nie reagował już na podniesienie dźwigni.
Po dłuższym czasie jak włączyłem ekspres to zaczął się normalnie nagrzewać ale po nagrzaniu wszystko było tak samo jak wcześniej opisałem.
Czy ktoś wie jaki może być tego powód i jak z tym sobie poradzić??
Pozdrawiam Michał


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Offline Misieeeek

  • Wiadomości: 76
  • Ekspres: Lelit mara X, V60, Aeropress
  • Młynek: Niche zero , timemore C2
Odp: Lelit Mara X - nowe wcielenie kompaktowego HXa
« Odpowiedź #751 dnia: 04 Wrzesień 2024, 18:55:06 »
Jeszcze zapomniałem napisać że od razu po osiągnięciu temperatury włącza się pompa i zaczyna wypluwać woda do tacki, a jak się włączy robienie kawy to pompa pompuje wodę na grupę a po wyłączniku znowu ją wypływ do tacki


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Offline Wozniaxos

  • Wiadomości: 2
  • Ekspres: Lelir MaraX
  • Młynek: Commandante, DF64V
Odp: Lelit Mara X - nowe wcielenie kompaktowego HXa
« Odpowiedź #752 dnia: 18 Grudzień 2024, 19:22:39 »
Cześć, jestem szczęśliwym posiadaczem Mary V2 od kilku dni. Póki co nie mogę wypracować sobie konsystentnego flow, może ktoś obyty by mi pomógł i udzielił jakichś tipów - chodzi mi przede wszystkim o konsystencje temparatury, miałem trochę podejrzeń, że nie do końca mi coś bangla więc kupiłem sobie termometr od coffee sensor do grupy zaparzającej i tak:

Jestem w brew mode i na 2 - najcieplejsze ustawienie (teoretycznie 94)

1. Włączam ekspres z włozonym portafiltrem, nagrzewa się około 25 min tak jak piszą, dioda przestaje mrugać. Wajchę mam całkowicie zamkniętą. Temperatura na termometrze to około 90 stopni, 89,9, 89,8 coś takiego.
2. Robię flusha, ciężko powiedzieć ile sekundowego ale ogólnie czekam aż temperatura przestanie rosnąć (próbuję ustabilizować układ), powiedzmy, że koło 10 max 15 sekund, temperatura wzrasta do ok 92, ostatnio np 91,8, widzę, że przestaje rosnąć więc zakładam, że jest stabilnie (Zamykam wajchę całkiem)
3. Wyciągam portafiltr, no i wiadomo przygotowanie kawy, załóżmy, że z minute mi to zajmuje.
4. Wkładam portafiltr (temperatura na grupie przez ten czas spadła do ok 90 jak przed flushem)
5. Robię shota - temperatura podczas shota rośnie z tych 90 do ok 92 na termometrze (zakładam, że jak w grupie było 90 a woda ma 94 (ustawienie na PIDzie) to chyba jest ok i ta temperatura jest gdzieś pomiędzy)

Ten shot wychodzi super, jest kwaskowy idealnie, czasami może nawet lekko za kwaśny ale ogólnie bardzo fajnie. Teraz robiąc drugiego shota powtarzam całą procedurę i odczyty termometru sa praktycznie identyczne, 90 ma grupa, flush wzrasta do ok 92, zamykam spada do ok 90, etc etc

ALE

Drugi shot jest znacznie cieplejszy (czuć w naczyniu) mniej kwaśny i bardziej goryczkowy. Nie do końca jeszcze rozumiem dlaczego skoro odczyty w grupie zaparzającej są identyczne, mam podejrzenie póki co, że to przez kwestie taką, że sama głowa grupy zaparzającej jest bardziej nagrzana, wyciągając portafiltr na drugiego shota bardziej z niego "dymi" i mam wrażenie, że w odczuciu jest cieplejszy - co może świadczyć, że końcówka głowy grupy jest cieplejsza przez co jest mniejszy spadek finalny temperatury przy zaparzaniu.

Co ciekawe

Jak po dwóch porannych shotach (godzina ok 10:00) wyłączę ekspres i włączę go ponownie za 3 godziny (~13:00) to ciężko wrócić do tego pierwszego scenariusza, dzisiaj ten ostatni shot po ponownym włączeniu po 3 godzinach był jeszcze cieplejszy i bardziej goryczkowy, odczyty na termometrze były takie same (pomimo, że ekspres nagrzewał się max 10-15minut - dobrze trzyma skubany ciepło).

Skoro odczyty na termometrze są takie same to zakładam, że to wahania temperatury końcówki grupy zaparzającej? Chyba nie może być nic innego, termometr nie jest na samym końcu grupy więc woda ma jeszcze trochę drogi za termometrem do pokonania. Jeżeli to są wachania temperatury samej główki macie na to jakiś sposób, jakieś tipy?

Będę na pewno eksperymentował z:
1. Chłodzeniem portafiltra przy kolejnych shotach
2. Ustawieniem niższej temperatury zaparzania overall natomiast dłuższego rozgrzewania ekspresu żeby nie było dużych różnich pomiędzy 1,2,3 shotem
3. Może flushem dłuższym żeby nagrzać portafiltr przed 1 shotem natomiast brakiem flushów przy kolejnych

Wiadomo, że eksperymentowanie wymaga czasu dlatego zwracam się tutaj z pytaniem czy ktoś ma wypracowane jakieś metody, workflow które mogłyby zaoszczędzić trochę czasu? :)
Może nikt w ogóle nie ma takiego problemu :D

Pozdro!

P.S

Oczywiście doza kawy ta sama przy każdym shocie, 18g mielone w DF64V, zaparzane w koszyku VST z użyciem papierowego filtru dolnego dla wzmocnienia ekstrakcji i górnego (dla wygody czyszczenia). Czas ekstrakcji każdego shota bardzo zbliżony, ok 30-33 sekundy, ratio stałe 1:3 (light roast). Nie widziałem w żadnym wypadku channelingu. Zresztą za każdym razem póki co jest podobny scenariusz, więc mało prawdopodobne żeby za każdym razem 1 przygotowana kawa była w ten sam sposób inna.
« Ostatnia zmiana: 18 Grudzień 2024, 19:47:04 wysłana przez Wozniaxos »

Offline apodemus

  • Wiadomości: 73
  • Ekspres: Lelit MaraX v2
  • Młynek: Mazzer Philos
Odp: Lelit Mara X - nowe wcielenie kompaktowego HXa
« Odpowiedź #753 dnia: 19 Grudzień 2024, 13:04:10 »
Czytałem o tym termometrze i generalnie nigdy nie będzie ci pokazywał idealnie temperatury. Zawsze jest jakiś błąd pomiarowy i fluktuacja temperatury i nie ma co popadać w paranoję o 0.2 stopnia. Jesteś na brew mode to wykonywanie tych flushy nie ma większego sensu, Mara dobrze trzyma temperaturę. Problemy się zaczynają dopiero jak stoi włączona prze jakieś 2-3h.

Offline Wozniaxos

  • Wiadomości: 2
  • Ekspres: Lelir MaraX
  • Młynek: Commandante, DF64V
Odp: Lelit Mara X - nowe wcielenie kompaktowego HXa
« Odpowiedź #754 dnia: 21 Grudzień 2024, 09:37:54 »
Ok, wygląda na to, że ogarnąłem. Kwestia była chyba temperatury końcówki głowy. Teraz pierwszy raz kawa pierwsza wyszła mi taka sama jak te pozostałe kolejne. Zamiast od razu robić kawę po tych ~25 minutach kiedy dioda jest stała zostawiłem jeszcze portafiltr na jakieś może 5-10 minuta aż będzie taki żebym go nie mógł dotknąć. Po 25 minutach z zamontowanym od początku portafiltrem był on na tyle nie nagrzany, że spokojnie można go było ręką chwycić. Więc udało mi się spowodować, że pierwsza kawa już jest lekko za gorzka (tak jak miałem problem z kolejnymi), obniżyłem w takim razie temperature overall i teraz po dłuższym odczekaniu każdy shot jest gites i bardzo zbliżony w smaku

Offline Kekacz Mężczyzna

  • Wiadomości: 960
  • Ekspres: Lelit MaraX V2, (było: RS V4 PID, Gaggia Baby Twin)
  • Młynek: Eureka Single Dose, Timemore Slim Titanium, (było: F4 Nano V2, Gaggia MDF Stepless)
Odp: Lelit Mara X - nowe wcielenie kompaktowego HXa
« Odpowiedź #755 dnia: 09 Maj 2025, 10:10:40 »
Dorzucę do bazy wiedzy i doświadczeń.

Przedwczoraj robiłem kolejne odkamienianie - wersję agresywną, wg kanału Lelita przeznaczona dla serwisantów, z racji dużej produkcji CO2 i potrzeby obniżania ciśnienia jeśli skoczy powyżej 3 BAR. 250 ml odkamieniacza Puly Caff Descaler Espresso na 2 litry wody.

Już byłem na końcu procedury, podczas przelewania 4 zbiornika czystej wody (w sumie szóstego licząc z odkamieniaczem), witałem się z gąską i WTEM!

Woda zaczęła mi się lać jak z wodospadu do tacki ociekowej podczas uzupełniania jej poziomu w bojlerze przez pompę. Pomagało, co oczywiste, tylko całkowite wyłączenie ekspresu lub zabranie pojemnika z wodą. Woda leciała tak mocno, że omijała tackę zalewając mi blat.

Trop nr 1:
- wg kanału Lelita zablokowaniu mógł ulec zawór dwudrożny. Wymontowałem cały układ składający się z zaworu trójdrożnego, OPV i dwudrożnego. Każdy z nich rozłożyłem, wymoczyłem w odkamieniaczu, aczkolwiek niczego szczególnego w ich wnętrzu nie było

Trop nr 2:
- problem Czujnika poziomu wody, który od ciśnienia w bojlerze samoistnie wysunął mi się jak pokazano na filmie poniżej, co powodowało przepełnienie bojlera i wywalanie wody do tacki. Wykręciłem czujnik, poprawiłem ustawienie pręcika, skontrowałem go mniejszą nakrętką by pozostał nieruchomo https://youtu.be/R46E0qPiBEc?t=175

W efekcie ekspres znowu działa. Która z powyższych procedur zadziałała? W sumie nie wiem, ale następnym razem będę wiedział gdzie szukać.

Czy możecie mi napisać jakie macie ciśnienie na ślepym sitku? Ponieważ rozkręciłem OPV muszę go ustawić ponownie a fabryczne było ok. Obecnie mam 10 BAR na ślepym wg wbudowanego wskaźnika co przekłada się na 11 BAR na ciśnieniomierzu w grupie. Stawiam, że powinienem zjechać o 1 w dół.
W młynku: Prima Intenso
"Im więcej wiem o kawie, tym mniej wiem o kawie"

Offline kris1772 Mężczyzna

  • Wiadomości: 42
  • Ekspres: Lelit Mara X
  • Młynek: Eureka Mignon, Timemore S3
Odp: Lelit Mara X - nowe wcielenie kompaktowego HXa
« Odpowiedź #756 dnia: 12 Maj 2025, 08:10:56 »
Ja na ślepym mam wskazówkę ciśnienia troszkę poniżej 10.

A z innej beczki - zdarza się, że ekspres po włączeniu świeci diodą włączenia i wody, a dioda temperatury nie zaczyna migać przez dłuższy czas i nie słychać żeby grzałka zaczęła grzać, pomaga ponowne uruchomienie, ale też rozpoczyna proces z opóźnieniem. Zdarza się także, że ekspres będąc uruchomionym np 4-5h potrafi nagle zacząć migać diodą termometru więc zaczął się grzać ponownie, narazie obserwuję czy się powtórzą takie sytuacje, zmieniłem ustawienie temperatury i powróciłem na wcześniejsze i wszystko działa prawidłowo, wróciło do normy i póki co problem nie powtarza się. Miał ktoś z was tak, przygotować się na wysyłkę na gwarancję czy może to jakaś pierdoła albo moje nadmierne przeczulenie?

Offline Kekacz Mężczyzna

  • Wiadomości: 960
  • Ekspres: Lelit MaraX V2, (było: RS V4 PID, Gaggia Baby Twin)
  • Młynek: Eureka Single Dose, Timemore Slim Titanium, (było: F4 Nano V2, Gaggia MDF Stepless)
Odp: Lelit Mara X - nowe wcielenie kompaktowego HXa
« Odpowiedź #757 dnia: 12 Maj 2025, 10:02:42 »
Dziękuję za info. Ustawiłem jeszcze w piątek 9,5 BARa.

Co do Twojego problemu - nigdy tak nie miałem. Grzanie rozpoczyna się po kilku sekundach po włączeniu, gdy przycisk przestanie mrugać, czasami poprzedzone włączeniem pompy i uzupełnieniem poziomu wody w bojlerze. Również kilkugodzinne stanie nic nie zmienia.

Po 5 latach użytkowania, aby pójść z tematem całościowo, w weekend wymontowałem, rozłożyłem i przeczyściłem zawory próżniowy oraz bezpieczeństwa. Próżniowy, wespół z zaworem dwudrożnym, to ten odpowiedzialny również za syczenie i kłęby pary w tacce ociekowej podczas rozgrzewania.
Zwłaszcza w próżniowym potrafi zebrać się kamień.

Dla ciekawych, budowa zaworu "anti vacuum"

anti_vacuum.jpg

Budowa zaworu bezpieczeństwa:

bezpieczenstwa.jpg
« Ostatnia zmiana: 12 Maj 2025, 10:14:00 wysłana przez Kekacz »
W młynku: Prima Intenso
"Im więcej wiem o kawie, tym mniej wiem o kawie"

Offline Biff

  • Wiadomości: 483
Odp: Lelit Mara X - nowe wcielenie kompaktowego HXa
« Odpowiedź #758 dnia: 12 Maj 2025, 18:26:40 »
A to drugie to nie jest przypadkiem OPV? Zawór bezpieczeństwa powinien być nierozbieralny.

Offline Kekacz Mężczyzna

  • Wiadomości: 960
  • Ekspres: Lelit MaraX V2, (było: RS V4 PID, Gaggia Baby Twin)
  • Młynek: Eureka Single Dose, Timemore Slim Titanium, (było: F4 Nano V2, Gaggia MDF Stepless)
Odp: Lelit Mara X - nowe wcielenie kompaktowego HXa
« Odpowiedź #759 dnia: 12 Maj 2025, 19:39:13 »
OPV jest w zupełnie innym miejscu.
W młynku: Prima Intenso
"Im więcej wiem o kawie, tym mniej wiem o kawie"

Offline Biff

  • Wiadomości: 483
Odp: Lelit Mara X - nowe wcielenie kompaktowego HXa
« Odpowiedź #760 dnia: 12 Maj 2025, 20:01:48 »
To zdecydowanie powinieneś go wymienić, nie rozkręcać.

Offline Kekacz Mężczyzna

  • Wiadomości: 960
  • Ekspres: Lelit MaraX V2, (było: RS V4 PID, Gaggia Baby Twin)
  • Młynek: Eureka Single Dose, Timemore Slim Titanium, (było: F4 Nano V2, Gaggia MDF Stepless)
Odp: Lelit Mara X - nowe wcielenie kompaktowego HXa
« Odpowiedź #761 dnia: 12 Maj 2025, 20:23:25 »
Nie ma takiej potrzeby, skoro jest rozkręcalny a jego konstrukcja prosta jak budowa cepa.
W młynku: Prima Intenso
"Im więcej wiem o kawie, tym mniej wiem o kawie"

Offline kris1772 Mężczyzna

  • Wiadomości: 42
  • Ekspres: Lelit Mara X
  • Młynek: Eureka Mignon, Timemore S3
Odp: Lelit Mara X - nowe wcielenie kompaktowego HXa
« Odpowiedź #762 dnia: 13 Maj 2025, 19:22:15 »
Zauważyłem, że u mnie ekspres ustawiony w trybie priorytetu kawy i ustabilizowaniu temperatury po uniesieniu dźwigni nie włączał grzałki żeby była para do spieniania mleka, zdarzało się, że po upuszczaniu pary spadało ciśnienie do 0 i dość długo trwało zanim odpalił ponownie grzałkę. Temperaturę miałem ustawioną na I, zmieniłem na II i zaczęło działać prawidłowo choć wskazówka ciśnienia pary potrafiła tańczyć delikatnie w górę i w dół przy spienianiu, miałem też wrażenie, że para jest bardziej mokra. Oczyściłem dyszę pary, zrobiłem backflush z cafizą i nasmarowałem wszystko i wygląda na to, że już działa prawidłowo, ale nie wiem na jak długo. Jak się powtórzy to będę reklamował w Konesso, ale pytam tutaj, miał ktoś może coś podobnego, lub ma jakieś sugestie co to mogłoby być?

Offline Karsin

  • Wiadomości: 168
  • Ekspres: V60
  • Młynek: Ode 2 | 1Zpresso
Odp: Lelit Mara X - nowe wcielenie kompaktowego HXa
« Odpowiedź #763 dnia: 13 Maj 2025, 21:10:10 »
Zauważyłem, że u mnie ekspres ustawiony w trybie priorytetu kawy i ustabilizowaniu temperatury po uniesieniu dźwigni nie włączał grzałki żeby była para do spieniania mleka, zdarzało się, że po upuszczaniu pary spadało ciśnienie do 0 i dość długo trwało zanim odpalił ponownie grzałkę. Temperaturę miałem ustawioną na I, zmieniłem na II i zaczęło działać prawidłowo choć wskazówka ciśnienia pary potrafiła tańczyć delikatnie w górę i w dół przy spienianiu, miałem też wrażenie, że para jest bardziej mokra. Oczyściłem dyszę pary, zrobiłem backflush z cafizą i nasmarowałem wszystko i wygląda na to, że już działa prawidłowo, ale nie wiem na jak długo. Jak się powtórzy to będę reklamował w Konesso, ale pytam tutaj, miał ktoś może coś podobnego, lub ma jakieś sugestie co to mogłoby być?
Zawsze używałem ekspresu w trybie "priorytetu kawy" i bez względu na temp nie miałem nigdy takiego problemu. Spieniam po zrobieniu shota, nie wiem czy to jakieś fabryczne ustawienie, ale wtedy z reguły ciśnienie wzrasta, właśnie pod spienianie. 1-1,5 sekundy wystarczy na pozbycie się wody z dyszy, potem dmucha samą parą aż miło 💨 💨 💨

Offline Kekacz Mężczyzna

  • Wiadomości: 960
  • Ekspres: Lelit MaraX V2, (było: RS V4 PID, Gaggia Baby Twin)
  • Młynek: Eureka Single Dose, Timemore Slim Titanium, (było: F4 Nano V2, Gaggia MDF Stepless)
Odp: Lelit Mara X - nowe wcielenie kompaktowego HXa
« Odpowiedź #764 dnia: 14 Maj 2025, 08:15:26 »
W wersjach Mary X nowszych niż V1 programy działają tak:

Priorytet kawy - Xmode Coffee czyli boczny przełącznik na 0 - ekspres nie uruchamia grzania podczas ekstrakcji. Dopiero po opuszczeniu dźwigni i wyłączeniu pompy ekspres zaczyna się dogrzewać. Tutaj trzeba sobie chwilę poczekać zanim ciśnienie wzrośnie do odpowiedniego poziomu. Jeśli w tym trybie oczekuje się wyższego ciśnienia do spieniania tuż po ekstrakcji wtedy należy na co najmniej 15 sekund przed jej rozpoczęciem włączyć na chwilę pompę. Oprogramowanie uruchomi wtedy grzanie. Na temperaturę ekstrakcji nie będzie mieć to większego wpływu, ponieważ system z wymiennikiem ciepła ma dużą bezwładność.

Priorytet pary - Xmode Steam, przełącznik "I" - włącza grzałkę równo ze startem ekstrakcji, co daje wynikowo znacznie wyższe ciśnienie pary potrzebnej do spieniania już po wyłączeniu pompy.

W pierwszej wersji Mary programy działały trochę inaczej:
- priorytet "kawy" działał jak obecny "pary" - grzanie uruchamiało się równo ze startem ekstrakcji,
- priorytet pary - działał jak typowy HX a ekspres utrzymywał stale wyższą temperaturę a przez to ciśnienie, w okolicach 1 BAR. Istniało ryzyko przegrzania wody i koniecznym było robienie flushy schładzających.

Zasadniczo @kris1772 u Ciebie działa jak zaprogramowano to w fabryce. Zaskakujące jest tylko opadanie ciśnienia do zera. Zdarzało mi się, przy ustawieniu temperatury na "0" w trybie priorytetu kawy, że tuż po wyłączeniu ekstrakcji dioda grzania zaczynała migać.
W młynku: Prima Intenso
"Im więcej wiem o kawie, tym mniej wiem o kawie"

 


Pokaż nieprzeczytane posty: Nowe / Wszystkie / Odpowiedzi