Mam pytanie do posiadaczy - może ktoś miał już podobne doświadczenia.
Moja Mara X (pierwsza wersja, z wypustu premierowego w zasadzie) do tej pory sprawowała się bez zarzutu ale od paru dni ma się gorzej. Schemat jest jak poniżej:
1. Włączam zimny ekspres (np. rano, po całej nocy kiedy był wyłączony)
2. Zwykle przy rozgrzewaniu (z tej małej rurki schowanej nad tacką ociekową, która oryginalnie upuszcza nadmiar wody do tacki podczas robienia kawy) słychać jak sobie pomału bulgocze w bojlerze aż w końcu, jak osiągnie ciśnienie, zamyka się zaworek i jest cisza
3. Od kilku dni niestety tak jakby zaworek się nie domykał - z tej rurki cały czas leci para, grzałka cały czas pracuje na pełnych obrotach, wskazówka ciśnienia w bojlerze wychodzi grubo poza skalę aż w końcu ekspres gwiżdże jak czajnik.
4. Do tej pory (zanim znajdę chwilę go rozkręcić) pomagało doraźnie upuszczenie ciśnienia np. przez dyszę pary / kranik gorącej wody - jak ciśnienie spadało w okolice 2.5 bara - z jakiegoś powodu wtedy zaworek się domykał i ekspres dalej zachowywał się normalnie, trzymał ciśnienie w okolicy 1.5 bara
5. Dzisiaj doszedł dodatkowy objaw - upuszczenie ciśnienia już nie do końca rozwiązuje problem - co prawda zaworek się domyka [chyba] i przestaje wydobywać się para z okolicy tacki - ale ekspres się strasznie grzeje - trzyma cały czas ciśnienie w okolicy 2.5 bara, z grupy leci non stop wrzątek, w ciągu 5 minut chyba ze trzy razy uruchamiała się pompa żeby "dopełnić" bojler
Ktoś miał takie objawy? Ewentualnie czy ktoś zna serwis we Wrocławiu, który mógłby się nim zająć?
Na spokojnie sobie rozkręcę obudowę i sprawdzę czy w środku nie widać jakiegoś oczywistego problemu ale zakładam, że nic nie naprawię samodzielnie.
Ekspres jest z pierwszego wypustu - jedynie co to gdzieś tak rok temu poprzepinałem silikonowe rurki prowadzące wodę w taki sposób, żeby nadmiar wody z OPV podczas ekstrakcji nie był wyrzucany do tacki ociekowej tylko z powrotem do zbiornika (zgodnie z poradnikami dostępnymi gdzieś tam na home barista itp.) - żeby ekspres nie zużywał tyle wody i żeby nie trzeba było co chwilę tacki opróżniać. Ale to już dawno temu także to chyba nie jest przyczyna (zresztą Mara v2 chyba tak z fabryki wyjeżdża już...)
Pierwszym co mi przychodzi do głowy to zdjąć obudowę i zobaczyć czy gdzieś nie ma czegoś ewidentnego - nie wiem, zatoru w jakiejś rurce - albo po prostu go spróbować odkamienić bo coś się może przyblokowało w środku albo jakiś czujnik zarósł kamieniem (choć i tak to robię w miarę regularnie, ostatnio kilka miesięcy temu - choć fakt jest taki, że niedawno przeprowadziłem się z powrotem do Wrocławia z raczej twardą wodą...)