@J_J Dla pewności, że dotrze
najlepiej zamówić do północy w czwartek. Wtedy w piątek dopalimy co trzeba i powinno jeszcze bez problemu dotrzeć. Inpost w swoim newsletterze dał informację o tym, że zabiera wszystkie nadania z paczkomatów jakoś w niedzielę. Zamówienia wysyłkowe przychodzące jeszcze w piątek z rana powinny też wyjść, ale są już obarczone większym ryzykiem, że nie zdążymy a im później tym szansa na przezimowanie na sortowni coraz wyższa. Jakbym miał dać deadline to czwartek wieczór, żebyśmy mieli szansę to wypalić i wysłać.
Black Friday był raptem 2 tygodnie temu, my jak zwykle idziemy torem małej rodzinnej firmy i nie mamy nic na półkach co nam zalega, nie sprzedajemy również sprzętu a niezwykle ulotny smak i aromat. Powiem dyplomatycznie, że mieszanki są w promocji, bo jeszcze nie miałem czasu włączyć Excela a jak wiadomo giełda bije rekordy. Mamy jeszcze końcówki kaw zarezerwowanych na poziomie giełdy 2,0 lub niżej, teraz jest 3,25. Brazylia jest nie do zastąpienia żadnym innym krajem, ale pozostałe kawy, których używamy w mieszankach jak najbardziej. Szukam bardzo głęboko różnych możliwości i być może coś się jeszcze uda znaleźć. Przelew Sezonu też nam się kończy i szukamy możliwości, żeby nadal wszystko się zgadzało. Bardzo możliwe, że dzisiejsze "Panie co tak drogo" z perspektywy czasu okaże się "kiedyś to było"

Trzeba dodać, że przez bardzo bardzo wiele lat kawa była zbyt tania przez co m.in. kolejni farmerzy w Kenii, Etiopii i pozostałych krajach przerzucali się na uprawy innych roślin. Nie jest to komfortowa sytuacja, w której nie chce się pracować osobie u której wszystko się zaczyna.
Temat ceny kawy jest niezwykle złożony i mogę spokojnie opisać kilka akapitów a i tak liznę zaledwie wierzchołka. Powiedziałbym, że cały system rynkowy jest do bani. Na chwilę obecną załóżmy, że importer kupił towar za 4$ przy giełdzie 1,8. Dodał sobie swoje koszty, swój zysk, transport i niech będzie że mu wyszło 7$. To i tak jest kropla w morzu informacji, bo można kupować kawę od kooperatywy, od farmera, na licytacji i wiem że importerzy handlują też między sobą. Ten towar jest już sprzedany, rolnik z tego zbioru wcale nie będzie mieć więcej. Nagle giełda stoi po 3,2 i ani importer z tego nic nie ma, ani palarnia, ani rolnik tylko Ci co handlują akcjami. Importer traktuje giełdę jako zabezpieczenie ceny zakupu, tak jakby zamraża ją. Można również sprzedawać ziarno poza giełdą, ale tak na moje oko to 90% importerów jest podpiętych do giełdy. Jeśli sytuacja utrzymuje się pełen rok to wraz z kolejnymi zbiorami rolnik ma lepszą pozycję negocjacyjną i pewnie dostanie więcej.
Staram się zawsze patrzyć na dłuższy trend, więc zobaczę co przyjdzie po Świętach i po Nowym Roku. Myślę, że jeśli ceny nie spadną do końca stycznia to trend utrzyma się dłużej do czasu kiedy rynek nie zostanie zalany tanim SHB, HB, HG, SHG, Excelso i Supremo, żeby zrównoważyć gorsze zbiory w Brazylii + Wietnamie (dwóch największych krajach producenckich arabiki i robusty). Zawsze arabika i robusta szły sobie oddzielnym torem a teraz jak obserwuję oba rynki równolegle to można powiedzieć, że oba "sprzęgły się". Od bardzo długiego czasu jak robu idzie to góry o 1,5% dziennie to arabika też podobnie, jak spada to arabika również. Tym największym obojętne co, byle cena się zgadzała więc kupują jak nie jedno to drugie. Cała ta sytuacja nie powinna w ogóle obchodzić topowych kaw, cena średniej półki może natomiast pójść lawinowo do góry - skoro ten co się nie stara, nie sortuje zarabia więcej to ja też chcę
Patrząc na zmiany klimatyczne to niestety trzeba się przyzwyczaić, że produkty rolnicze mają i będą mieć wahania ceny. A co będzie jak za 25 lat palarnie w ogóle nie będą potrzebne, bo nie będzie czego palić? Mamy ten OGROMNY przywilej, że żyjemy w kraju gdzie niczego nam nie brakuje i możemy cieszyć się z bardzo wielu rzeczy, w tym z kubka kawy zaparzonego na 15 różnych sposobów. Być może zostanę zjedzony za tę opinię, ale jeśli Santos podrożeje o 10zł/kg to nam tutaj nic się z tego powodu nie stanie, bo procentowo na całą paczkę jest to podwyżka 10-15%. Być może na dłuższą metę byłaby to duża zmiana dla osób, które dbają o swoje uprawy przez cały rok.
Temat jest bardzo złożony, można go jeszcze spokojnie zgłębiać przez akcenty krajowe gdyż każdy kraj ma swoją specyfikę. Przez lata właściwie wszystkie inne koszty rosły a cena surowca niekoniecznie. Miało być krótko, ale jeszcze w sumie nie miałem okazji dorzucić swojego punktu widzenia do dyskusji o rosnących cenach kawy.

Jak ktoś ma jeszcze jakiś przemyślenia to zapraszam do dyskusji gdyż temat zakupu ziaren i ceny ma tyle warstw dla mnie, że od kilku lat tylko łączą mi się kolejne kropki w mózgu a dalej jest jeszcze tyyyleee innych zmiennych.
Pozdrawiam,
Paweł