Powiem tak - jak miałem wątpliwości co do kawy, którą dostałem w paczce, to zawsze rozmawiałem z palarnią i tylko jedna, w dodatku nowa, mało znana palarnia, mnie olała - w sensie dosłownym, po prostu nie odpisali, choć miałem potwierdzenie że przeczytali. Nie zależało mi, bo kupiłem pakiet próbek. Więc się nie dobijałem dalej, po prostu więcej tam nie kupiłem. Wszystkie inne palarnie czy polskie, czy zagraniczne zawsze proponowały jakieś rozsądne rozwiązanie nie narażające mnie na dodatkowe koszty, więc moje doświadczenia są pozytywne. A że zawsze się znajdzie jakaś czarna owca no to normalne, jednak nie rozciągałbym tego na inne osoby, poza tymi którzy rzeczywiście byli nie w porządku. Nie traktuję ludzi jak potencjalnych oszustów dopóki sami nie dadzą mi do tego powodów. Jednak jak widzę coś podejrzanego w ofercie, to po prostu nie wybieram. Nie mam konieczności picia codziennie pół litra kawy. Wolę mniej, rzadziej, ale tak, jak mi sprawia przyjemność.
Pamiętaj, że oceniają ludzie będący bardzo niedoskonałą maszyną pod względem obiektywnej oceny. Dlatego jeden Q grader oceni punkt niżej, a drugi punkt wyżej. Jednak jeśli ziarno ma poważny defekt np. jest stęchłe, to ani żaden q grader, ani żadna szanująca swoją markę palarnia, świadomie nie przepuści takiego ziarna, bo to tylko im zaszkodzić może. Oczywiście ziarno można zepsuć na każdym etapie, a ocena jest przeważnie od importera i gdy jest świeża. Później ziarno podróżuje, jest wielokrotnie magazynowane, a potem wypalane i znów magazynowane i transportowane.
Następnie skład wody i sposób zaparzenia też może wydobyć bardzo różne aspekty kawy. Niestety przygotowanie naparu, to jest wieloetapowy proces i otrzymujemy ją na ogół w postaci półproduktu (ziaren) do samodzielnego wykonania
Oczywiście jeśli masz kogoś kto jest w stanie obiektywnie ocenić kawę to możesz zwrócić sie do palarni z taką opinią. Jednak nie zdarzyło mi się żeby to było potrzebne.