Kawa może być interesująca, ale bardziej intryguje mnie, dlaczego stosuje się tak wysokie ceny, a następnie oferuje znaczne obniżki (jaki jest tego powód?). Regularna cena, cena do zapłaty, cena z ostatnich 60 dni… to wszystko przypomina żonglowanie psychologią konsumenta.
Typowa taktyka, jaką przerabiał mój były pracodawca (zupełnie inny towar niż kawa, ale też handel), czyli cena podstawowa jest z tzw. dupy i służy tylko po to, żeby móc krzyczeć PROMOCJA 25% PROMOCJA 33 1/3%, PROMOCJA PISIONT PROCENT !!! A wbrew pozorom raz na jakiś czas trafi się klient, który akurat trafił na cenę bez żadnej zniżki i pomyśli "o, jakaś fajna kawa, niby 150 zeta za kilo, ale w sumie zostawiłem ostatnio tyle w cukierni, biorę", więc tym bardziej sprzedawca wyjdzie na swoje.
Duża staroć? jakie to ma daty palenia o ile ma?
Jak dojdzie, to powiem. Ale jeszcze mi się nie zdarzyło w żadnej palarni, a praktycznie zawsze kupuję na różnych rabatach, żeby kawa była starsza niż dwa, może trzy tygodnie.
Chociaż nie, przepraszam, raz. Opakowanie 250g dosłownie na końcówce terminu przydatności. Tyle że to był gratis, o którego istnieniu dowiedziałem się po otwarciu paczki, bo nawet w zamówieniu nie było niczego w rodzaju "wybierz prezent za grosika". I w taki sposób sklep pozbył się czegoś, czego i tak by nie sprzedał, a ja jako klient ich zapamiętałem. Win-win.
PS
@Ramkan - dopiero teraz zauważyłem całki w avatarze. Mam flashbacki ze studiów
