Autor Wątek: Ulubiona metoda alternatywna  (Przeczytany 36103 razy)

Offline harkie

  • Wiadomości: 149
Odp: Ulubiona metoda alternatywna
« Odpowiedź #75 dnia: 12 Styczeń 2015, 00:24:21 »
...Pomyślałem więc że skoro nie mogę ze sobą zabierać mojej RS;-) to chociaż jakąś alternatywę. Pytanie jaka w takich warunkach najlepiej się sprawdzi? Zastanawiam się czy musiałbym też wchodzić w ręczny podróżny młynek, czy może przed wyjazdami mielić w domu na Macap M2D? Z pierwszej oceny forum chyba aeropres to najbardziej mobilne rozwiązanie. Czy w tym kierunku powinienem właśnie zgłębiać wiedzę?

Gdziekolwiek byś nie był, najlepiej pić kawę zbliżoną do tej, którą robisz w domu. Jeżeli chcesz ot tak się czegoś napić to pij cokolwiek co dają za darmo. Jeżeli musisz się napić kawy koniecznie, to już się uzależniłeś. Skoro wszystko ma tylko przypominać to co pijesz w domu, lepiej zrezygnować lub odwiedzać kawiarnie jeżeli lubisz, możesz i chcesz.

Jeżeli ma mało zajmować, to najlepsza będzie kawiarka z gotową mielonką (znaczy zmieloną w domu). Problem to kuchenka. Campingazy (na klik) są OK, ale kartusze wkręcane są dostępne od 100 gramów malutkie i cenowo nieatrakcyjne. Palnik Primus Duo załatwi klik i gwint. Kawiarka jest trwała. Palnik zrobi też gorącą wodę na herbatę itp.

Drugi w kolejności to dripper. Składany jest jakiś dziwny i ten silikon (fuj). Klasyczny dripper nie zawiedzie, drip jest lekki (w smaku). Gorąca woda dostępna wszędzie. Dodatkowo grzałka kupiona od ruskich za kilka złoty da ci niezależność i starczy na długo. Ale drip wymaga celebracji (choć krótkiej, ale jednak i sprzątania po nim). Właściwe mielenie, właściwe lanie, właściwe parzenie. Potrzeba młynka, stopera, wagi, filtrów, kubka z dziubkiem przynajmniej (kuchenny odmierzacz z tworzywa wystarczy). Metodami chałupniczymi bez gratów coś wyjdzie, ale czy to będzie to co w bazie???

Kawiarka nie jest aż tak wymagająca i zmieloną w domu też przyjmie.

Dochodzi jeszcze kwestia pianki (cappu). Trzeba zagrzać mleko, spienić, dosypać może czekolady na wierzch, posłodzić trzciną. Kolejne graty i mleko też gdzieś trzeba trzymać i cukier i czekoladę. Do tego łyżeczka tylko do kawy i filiżanka, bo picie z byle czego nie ma sensu. Chyba, że chodzi tylko o samo, aby wypić coś.

I jaki morał z tego?

Offline donkiszot Mężczyzna

  • Ojciec Chrzestny
  • Wiadomości: 7056
  • Ekspres: v X ) ( ū \≈/ ] [ \ . / [↗ '] …
  • Młynek: C40MK3; Aergrind; KM3873; Wilfa; Santos Silent
Odp: Ulubiona metoda alternatywna
« Odpowiedź #76 dnia: 12 Styczeń 2015, 01:25:05 »
Porlex jest lepszy, podobno. A metoda "Brasiliany" ma tę przewagę nad wszystkimi "alternatywami", że nie sposób zepsuć procesu zaparzania. Z Aero, dripem itd różnie bywa, a zalewajka zawsze prawdę Ci powie :).
Lepszy to jest serbski młynek ;) Tylko taki, co to grubo może zmielić. A aero nie takie straszne, gdy się w nim owy żurek właśnie przyrządza :) Znaczy ja tak właśnie robię. Cuppingową zalewajkę w aero, potem siup i przefiltrowane. Woda z termosu, czy z czajnika. Tylko jeszcze keepcupa muszę do zestawu dokupić, bo nie mam do czego przeciskać na plaży w Kołobrzegu ;)

Tylko jak się to ma do espresso z RS? Toż to lura będzie ;)

Jeśli mała mocna, to drobny przemiał i mało wody w aero lub phin, z tym, że phin to co najwyżej w hotelu, bo jednak bardziej kłopotliwy to zestaw.

Offline raf77 Mężczyzna

  • Wiadomości: 1418
  • Ekspres: rancilio epoca
  • Młynek: fiorenzato f64 evo
Odp: Ulubiona metoda alternatywna
« Odpowiedź #77 dnia: 12 Styczeń 2015, 02:41:20 »
No, kolega o delegacji w hotelu pisał, nie na plaży :-)
Praska francuska, phin, no i żurek.
Te są najszybsze i najłatwiejsze, wystarczy czajnik.
rancilio epoca & fiorenzato f64 evo

Offline manfred Mężczyzna

  • Wiadomości: 4437
    • Po drugiej stronie szkła...
  • Ekspres: Nie ważne jakie sprzęta ważne jaka kawa.
  • Młynek: ręczny żarnowy
Odp: Ulubiona metoda alternatywna
« Odpowiedź #78 dnia: 12 Styczeń 2015, 14:08:01 »
Jeżeli chcesz ot tak się czegoś napić to pij cokolwiek co dają za darmo

No to chyba tylko jak się w gości idzie bo inaczej to nie wiem kto daje kawe za darmo. A w pysk owszem wiem :-)
Jeżeli musisz się napić kawy koniecznie, to już się uzależniłeś.

A to jest prawda choć jak góral mówi naprawdę to kłamie jak cholera.

lepiej zrezygnować lub odwiedzać kawiarnie jeżeli lubisz, możesz i chcesz.
Zdecydowanie wole swoje zabawki niż kawiarnie. Choć odwiedzam i łudzę sie ze w końcu ktoś mi poda smaczną kawę.
Jeżeli ma mało zajmować, to najlepsza będzie kawiarka z gotową mielonką (znaczy zmieloną w domu). Problem to kuchenka. Campingazy (na klik) są OK, ale kartusze wkręcane są dostępne od 100 gramów malutkie i cenowo nieatrakcyjne. Palnik Primus Duo załatwi klik i gwint. Kawiarka jest trwała. Palnik zrobi też gorącą wodę na herbatę itp.
Kuchenka np taki pingwin z wężykiem jest bardzo stabilna i bez niej nigdzie sie nie ruszam. Służy mi do wszystkich metod alternatywnych w plenerze.
Ale drip wymaga celebracji (choć krótkiej, ale jednak i sprzątania po nim). Właściwe mielenie, właściwe lanie, właściwe parzenie. Potrzeba młynka, stopera, wagi, filtrów, kubka z dziubkiem przynajmniej (kuchenny odmierzacz z tworzywa wystarczy). Metodami chałupniczymi bez gratów coś wyjdzie, ale czy to będzie to co w bazie???
Jakie sprzatanie po dripie??? przeciez to najbardziej czysta metoda. Ot filtr z kawą do kosza i posprzątane. Choć różnie czystym jest aeropress ale jego trzeba płukać. Jak jest potok to problem z głowy. W terenie nie potrzeba cudów a już na pewno wagi. Ot miarka hario, menażka z dziobkiem.
Dochodzi jeszcze kwestia pianki (cappu). Trzeba zagrzać mleko, spienić, dosypać może czekolady na wierzch, posłodzić trzciną. Kolejne graty i mleko też gdzieś trzeba trzymać i cukier i czekoladę.
Sie mleko w tubie kupuje jak już musi być z mlekiem.
I jaki morał z tego?

Drip, mielonka, kuchenka, miarka, filiżanka to atrybuty plenerowego szybkiego parzenia kawki.

Offline harkie

  • Wiadomości: 149
Odp: Ulubiona metoda alternatywna
« Odpowiedź #79 dnia: 12 Styczeń 2015, 22:17:50 »
E... po odpowiedziach widzę, że Kolega zna się, a się pyta się. Znaczy prowokator! Skoro prowokator, to będzie się awanturował. Skoro awanturującym jest, znaczy będzie nie kto inny, a sam Hofander. To może w takim razie idzie jakiś nabór do filmu i szuka sobotwóra??? ;)

Po dripie sprzątanie pisałem tak ogólnie, a sasetkę to wsypać i zalać wystarczy, jak i kapsułkę zresztą też.

Owszem można nie ważyć tylko miarką (łyżeczką) przygotować ziarna. Przy wprawie czasu liczyć nie potrzeba. Przeleje się co ma się przelać do ustalonego poziomu. Nie bawić się z dripperami tylko przelać przez woreczek. GSI drogo, Jula/Ikea (?) mają za grosze. Nie bawić się z wodą tylko lać z czajnika, bez przelewania papieru. Zrezygnować z odsiewania pyłu, nawet tego pierwszego. Ale czy będzie to drip domowy? Jakiś drip wyjdzie to fakt. Kawa to pewna ceremonia - pobudzenie kawowych receptorów smakowych. Była już tutaj ceremonia parzenia herbaty. Się to oglądało z pół godziny, no to wypić ot tak zwyczajnie? Kawa bez ceremonii, to nie kawa. Nawet w opisywanym przeze mnie coffe-barze ceremonia była prezentowana publiczności.

W 'fabrykach kawy' dripy idą taśmą bez zabawy z myciem, sprzątaniem, odstawianiem i ludziom smakuje i ładnie wygląda, automatycznie.

Smaku mleka z tuby (chyba) nie znam.

W terenie kawiarkę polecam, bo nie ceregielisz się z dozami, temperaturami, filtrami, sitkami. Wsypać można nawet starszą kawę i też coś wyjdzie. Kwestia gustu. Kawiarkę można lubić lub nie, ale się nie uszkodzi i na powietrzu zawsze wyjdzie ciepła kawa. Drip szybko stygnie. Problem jest tylko, że każda kawiarka ponoć raz w życiu marzy o podróży w kosmos i ma smak różniący się od dripa jednak.

W ogóle to masz swoją rację i też mi się ona podoba, ta racja Twoja. Dripper, filtr, wcześniej zmielona kawa i jakiś kubeczek lub filiżanka tylko do kawy. Zalać i wypić - dużo nie potrzeba i powtarzalność się wyrobi sama.

Offline manfred Mężczyzna

  • Wiadomości: 4437
    • Po drugiej stronie szkła...
  • Ekspres: Nie ważne jakie sprzęta ważne jaka kawa.
  • Młynek: ręczny żarnowy
Odp: Ulubiona metoda alternatywna
« Odpowiedź #80 dnia: 13 Styczeń 2015, 07:25:24 »
E... po odpowiedziach widzę, że Kolega zna się, a się pyta się. Znaczy prowokator! Skoro prowokator, to będzie się awanturował. Skoro awanturującym jest, znaczy będzie nie kto inny, a sam Hofander. To może w takim razie idzie jakiś nabór do filmu i szuka sobotwóra???
A koledze to się fora nie pomyliły?

Co do reszty w w pewnych kwestiach się zgadzam w innych nie.

Offline harkie

  • Wiadomości: 149
Odp: Ulubiona metoda alternatywna
« Odpowiedź #81 dnia: 13 Styczeń 2015, 13:39:01 »
Buuu, czyli nie będzie naboru, bo z profilu to jestem podobny całkiem do nikogo, czyli akurat bym pasował.   :'(   ;)

Najważniejsze, że coś nas łączy, znaczy w czymś się (przynajmniej) częściowo zgadzamy.  :ups:



Offline Expel Mężczyzna

  • Wiadomości: 894
    • Moje cuda :)
  • Ekspres: Rocket Celini V3 PID, Hario v60, Aeropress, Moka Bialietti 2cup, French Press, Chemex, Mr. Clever, Kalita Wave 155, Phin, Tygielek
  • Młynek: Mazzer Super Jolly, Severin 3873, Porlex Mini, Comandante mk3 Nitro Blade
Odp: Ulubiona metoda alternatywna
« Odpowiedź #82 dnia: 18 Styczeń 2015, 17:06:14 »
Zmiana tematu :D Podobno kupując kalitę lepiej kupić tą większą, gdyż daje lepszy napar i radzi sobie tak samo dobrze, a nawet lepiej z małymi porcjami tj około 250ml. Co wy na to?

Offline bmalkow Mężczyzna

  • Wiadomości: 102
  • Ekspres: i-STEEL UNO.13, Chemex, Kalita, Aeropress i inne
  • Młynek: i-STEEL UNO.13, Porlex Mini, Wilfa Svart
Odp: Ulubiona metoda alternatywna
« Odpowiedź #83 dnia: 20 Styczeń 2015, 08:16:20 »
Wiem tyle co niedawno przeczytałem na FB u PopularCoffee Blog:

Cytat: Poe
Sprawa wygląda następująco. w Kalicie 155 zmieścisz około 24g kawy, ale zostanie już bardzo mało miejsca na ekstrakcję. Tzn, będziesz musiał polewać bardzo często i to, na co kiedyś zwracał uwagę Scott Rao, " Your brew basket and batch size should combine to create a bed depth of 2-5 cm. A shallower bed will almost certainly lead to excessive channeling; a bed deeper than 5 cm can yield reasonable extraction and brew strength, but will probably require using the bypass valve ". Czyli w skrócie, z 155 na upartego zrobisz i ze 450ml kawy, ale najprawdopodobniej w zbyt długim czasie i kawa będzie przeparzona. Z drugiej strony, 155 pozwala na znaczne przybliżenie powierzchni zmielonej kawy do dzióbka dzbanka, co pozytywnie wpływa na zaparzanie, bo nie ma mocnych turbulencji, mieszania, "bombardowania" wodą. Dlatego 185 daje najlepsze efekty przy większych ilościach (ale możesz też zrobić jakąś małą dozę np. na 250-300ml, ale powiedzmy, z pewnymi niedociągnięciami technicznymi). Te ilości w ml są umowne bardzo.
oraz:
Cytat: Poe
Ja wziąlem Kalitę 155 (szkło) ze względu na to, że mam V60-02 i w 155 zaparzam z reguły 280-340ml. 400 już może być minimalnie za dużo dla 155.

Offline johnyKMSA Mężczyzna

  • Wiadomości: 118
  • Ekspres: NS Oscar oraz alternatywa
  • Młynek: Bezzera BB005, Knock Hausgrind, Porlex Mini
Odp: Ulubiona metoda alternatywna
« Odpowiedź #84 dnia: 20 Styczeń 2015, 09:40:38 »
W kalicie 155 męczy mnie jedno - przelewanie filtra... Przelałem już chyba pod 200 i nadal potrafi mi się wredny filtr powywijać do środka  222

Offline WS Mężczyzna

  • Ojciec Chrzestny
  • Wiadomości: 5052
  • Ekspres: Nuova Simonelli Musica, Arin Lever, Saeco Aroma Compact 200, alternatywy
  • Młynek: Mahlkönigi: K30 i Vario Home, Fiorenzato F6 D
Odp: Ulubiona metoda alternatywna
« Odpowiedź #85 dnia: 20 Styczeń 2015, 10:28:07 »
Spróbuj przechowywać filtry w pojemniku o średnicy podobnej do drippera. Wciśnij je na przykład do tekturowego kubka.

Offline Expel Mężczyzna

  • Wiadomości: 894
    • Moje cuda :)
  • Ekspres: Rocket Celini V3 PID, Hario v60, Aeropress, Moka Bialietti 2cup, French Press, Chemex, Mr. Clever, Kalita Wave 155, Phin, Tygielek
  • Młynek: Mazzer Super Jolly, Severin 3873, Porlex Mini, Comandante mk3 Nitro Blade
Odp: Ulubiona metoda alternatywna
« Odpowiedź #86 dnia: 20 Styczeń 2015, 17:33:04 »
Ja tak na prawdę rozpatruje głównie porcje 250ml bo pijam taką kawę sam. Mam już hario 01. Nigdy nie wiadomo co zrobic żeby było dobrze. Najlepiej kupić 2 rozmiary ale nie tędy droga..

Offline WS Mężczyzna

  • Ojciec Chrzestny
  • Wiadomości: 5052
  • Ekspres: Nuova Simonelli Musica, Arin Lever, Saeco Aroma Compact 200, alternatywy
  • Młynek: Mahlkönigi: K30 i Vario Home, Fiorenzato F6 D
Odp: Ulubiona metoda alternatywna
« Odpowiedź #87 dnia: 20 Styczeń 2015, 21:32:43 »
Kalita 155 jest malutka. Tutaj znajdziesz zdjęcie porównawcze z Tiamo-01 i Hario-02. Do 250 ml objętości wybrałbym większy model Kality.

Offline zamek Mężczyzna

  • Wiadomości: 211
  • Ekspres: bianca│robot│ep│aiden
  • Młynek: zero│f74n│pietro m-m│c40 tgrshrk
Odp: Ulubiona metoda alternatywna
« Odpowiedź #88 dnia: 18 Kwiecień 2015, 10:19:46 »
Moje ulubione:
v60 - przelewanie bez mieszania;
syfon - ale tylko i wyłącznie Cona ze szklanym filtrem;
FP - kawa przesiana, "kożuch" zdjęty z góry przed opuszczeniem tłoczka.

W przeciwieństwie do v60 dwie ostatnie metody pozwalają na uzyskanie naparu z olejkami na powierzchni.
« Ostatnia zmiana: 18 Kwiecień 2015, 10:42:22 wysłana przez zamek »

Offline Poe Mężczyzna

  • Ojciec Założyciel
  • Wiadomości: 1167
    • PopularCoffee Blog
  • Ekspres: The Gabi, V60, Chemex, Aeropress, Wilfa Svart, American Press, AltoAir, Kalita, Acaia Pearl i Acaia Lunar
  • Młynek: Comandante MK3 Nitro Blade
Odp: Ulubiona metoda alternatywna
« Odpowiedź #89 dnia: 18 Kwiecień 2015, 11:11:16 »

W przeciwieństwie do v60 dwie ostatnie metody pozwalają na uzyskanie naparu z olejkami na powierzchni.

Myślę, że chyba jest to bardziej kwestia oczyszczenia kawy z pyłu. Z V60/Kality także uzyskuję połyskliwą powierzchnię kawy, zwłaszcza jak przesieję przemiał.

 


Pokaż nieprzeczytane posty: Nowe / Wszystkie / Odpowiedzi