PNie miał być przytyk, jeżeli zabrzmiało tak, to było niezamierzone. Chodzi tylko o to, że przy takim nastawieniu nie wierzy się praktycznie w żadne racjonalne argumenty. Każdy z nich jest kontrowany, że są to na przykład dane sponsorowane. Z czymś takim trudno dyskutować.
Naturalnie przeciętny Kowalski nic nie wywnioskuje czytając fachowe badania, dlatego niestety trzeba polegać na tych, którzy się na tym znają. Tak jest w każdej dziedzinie, nie ma co udawać, że się znamy na wszystkim.
Co do zachodu, to polecam ci poczytać deklarację potencjalnego konfliktu interesów w dowolnym recenzowanym zachodnim czasopiśmie, a w czasopiśmie polskim. Zaręczam, że różnica będzie druzgocąca. To nie mit. My dopiero do tego dochodzimy.
Jeżeli dobrze zaplanowane, niezależne badania stoją w sprzeczności ze sponsorowanymi przez producenta to sprawa wymaga po prostu dokładniejszego przyjrzenia się. jeżeli dzieje się tak regularnie, to na ogół wyciąga się wniosek, że badania sponsorowane nie są rzetelne.
Nie podejrzewam, żeby w populacyjnym badaniu ktoś zajmował się stopniem zanieczyszczenia kawy. Po prostu bierze się relację, czy człowiek pije kawę czy nie, i ewentualnie ile filiżanek dziennie.