Ostatnio sporo przejrzałem materiałów na temat tych młyneczków m. in. ten YOU TUBE . com/watch?v=wOhd_TBmqpw i chyba jednak wybiorę Comandante.
Wiem, że to żaden profesjonalny test, jedna kawa na szybko ale... No właśnie

Skoro ludzie, którzy na co dzień potrafią wyczuć co jest w kawie czują różnicę, to chyba coś jest na rzeczy?
Takich opinii testów jest więcej i mimo wad Comandante (no 1k cebulionów

to jednak sporo jak na młynek ręczny), gorszego wykonania niż Kinu, to jednak chyba to najlepszy wybór do moich potrzeb. Jak patrzę np. jak rozwiązali kwestie wsypywania ziaren w Kinu vs tego jak to jest w C, to wybaczcie ale wolę C. Kwestia rozkręcenia i przeczyszczenia. Gdzieś w wątku o Kinu wyczytałem, że ktoś wyciągnął łożyska i potem miał problem z wciśnięciem ich tak jak były wcześniej... Wszystko rozumiem ale produkując takie urządzenie powinno być jakoś to jasno zaznaczone bo potem przy pracy może się okazać, że młynek uszkodzimy i

Na + dla Kinu to jednak super wykonanie. Całość to metal.
Patrzyłem jeszcze Zassenhaus - "Panama" ale ktoś tutaj napisał aby sobie darować. Cena atrakcyjna, opinie też widziałem raczej pozytywne, budowa podobna jak w innych lepszych, żarna stalowe. Minus to mały zbiorniczek na kawę (do 15g?). Co z nim jest takiego, że wyklucza go jako takiego uniwersalnego młynka?
Co do Comandante, to dają w zestawie teraz pokrowiec? Ewentualnie czy można w markecie kupić coś dla niego? Pokrowiec usztywniany.