Święta, święta i po świętach...
Mamy parę przecenionych pozycji z grudnia. Jak wiecie, kawa z czasem robi się lepsza, więc zachęcam do zakupów tychże kaw. Widać to i czuć na przykładzie wielu ziaren single-origin, a najbardziej jest to prawdziwe dla najlepszych kaw. Gdy dziś otworzyłem torebkę z Geishą, paloną przecież już miesiąc temu, poczułem intensywny piękny zapach. Zupełnie inaczej wyglądało to przed świętami. Dlatego z "przymrużeniem oka" spoglądam na pogoń za "świeżością"

. Zachęcam raczej do cierpliwości i pokory w odkrywaniu dobrych stron świeżo palonych kaw. Kawa musi do swojej świeżości-świetności jakoś "dojrzeć", bo w piecu miała do czynienia z prażeniem, z dużymi temperaturami, z reakcjami prowadzącymi do produkcji dwutlenku węgla w obrębie ziaren a także do powstania raczej niepożądanych aromatów palenia. Ciąg dalszy reakcji "budujących" profil sensoryczny kawy trwa również po wypaleniu.
W ramach zachęty polecamy mega okazję za 130zł, łącznie 5 pozycji:
4 x 250g pysznych kaw single-origin i 100g cascary z Hacienda Sonora:

Jak zwykle wybór jest bardzo duży. Oprócz tego zestawu mamy szereg pięknych kaw Synestezji: Etiopia Nefas i Konga, Kenia Rungeto, Rwanda Rulindo, Ekwador, Gwatemala, Kostaryka i Brazylie z najlepszych, medalowych plantacji. Zachęcam was do przestudiowania np. map google i obrazów satelitarnych tych plantacji

.
Z ciekawostek ostatnich dni: jest jedna jedyna kawa single-origin palona przeze mnie. Jest to Salwador Finca San Luis. Historia naszej znajomości jest opisana w sklepie. Palona przeze mnie jest jasna i bardzo słodka, przyjemna jako espresso, pełna aromatów czekolady i cukru trzcinowego

. Zaparzyłem ten Salwador także jako drip i też jest OK: wprawdzie jest tu pewna doza goryczki, ale słodycz to rekompensuje. Tak czy owak, warto spróbować, bo i cena jest niewygórowana.