Na dobranoc, dobry wieczór: kolejna kawa z naszej palarni. Jedni kolejne europejskie palarnie promują, my kolejne farmy, plantacje, młyny, stacje, rodziny, dzieci, rodziców, dziadków, kooperatywy, ich uprawne pola, lasy... Ta kolejna kawa, podobnie jak poranna, pochodzi z równie słynnego miejsca. Kostaryka Finca Licho należy do rodziny Aguilera Gonzalez i położona jest w regionie Naranjo w Kostaryce. Kawy z tej plantacji, parę razy, razem z kawami z innych plantacji Aguilera były w finałach konkursów CoE. Co to oznacza w praktyce? Przede wszystkim to, że ziarna z takich firm są niebywale "czyste", jednorodne, bez defektów. Od lat kawy z Finca Licho są w ofercie najbardziej cenionych palarni, np. w Has Bean. Parę lat temu kawa z Finca Licho swoim obłędnym aromatem i siłą oddziaływania spowodowała pewien przełom w nas samych...
-->
Finca Licho w konkursach CoEDzisiejsza, wieczorna kawa, Finca Licho została zaparzona też za pomocą forumowego drippera: 20g kawy, 330ml wody o temperaturze 96 stopni, 40 sekund preinfuzji, cały czas zaparzania 4 minuty. W szklance jest trochę bardziej owocowa, żywiołowa, nieco bardziej kwaskowata niż Gwatemala Los Pinos od Renardo, więc chyba bardziej stosowna na wieczór właśnie

.