Autor Wątek: Mastro Antonio  (Przeczytany 1947634 razy)

Offline Elka Kobieta

  • Wiadomości: 1283
    • Mastro Antonio
  • Ekspres: GW15
  • Młynek: Probat-100g (1973)
Odp: Mastro Antonio
« Odpowiedź #2835 dnia: 07 Grudzień 2016, 12:29:44 »
Jeśli ktoś nie boi się Kenii w espresso, polecam Karatina Barichu zaparzoną w takiej formie  :szampan:
W kolejce do palenia  na następne dni czeka także Geisha Cerro Azul z Kolumbii.

Offline Koszmar Mężczyzna

  • Wiadomości: 107
  • Ekspres: la pavoni prof. , szkło i bibuła
  • Młynek: catler, kinu m47, m38
Odp: Mastro Antonio
« Odpowiedź #2836 dnia: 07 Grudzień 2016, 14:10:50 »
Z zamówieniem poczekam więc jeszcze kilka dni, gejsza na świąteczny stół w rezerwacji :taktak:
A dziś od przyjaciół z Kołobrzegu, deskowa kawa miesiąca.
dzień bez kawy to jakiś koszmar

Offline Elka Kobieta

  • Wiadomości: 1283
    • Mastro Antonio
  • Ekspres: GW15
  • Młynek: Probat-100g (1973)
Odp: Mastro Antonio
« Odpowiedź #2837 dnia: 07 Grudzień 2016, 15:10:30 »
Geisha już wypalona  :kwiat:

Offline Antonio Mężczyzna

    • Mastro Antonio
  • Ojciec Chrzestny
  • Wiadomości: 11702
    • Mastro Antonio
  • Ekspres: WEGA Concept
  • Młynek: Ceado E6P/E37S/E8D MGuate/MSJ
Odp: Mastro Antonio
« Odpowiedź #2838 dnia: 07 Grudzień 2016, 15:16:56 »
A dziś od przyjaciół z Kołobrzegu, deskowa kawa miesiąca.
Niewierny Koszmar ;).

Z nowości, pewną ciekawostką jest kawa z Gwatemali, niedroga ale z bardzo dobrego źródła, bo z najlepszego możliwego źródła :). Synestezja dziś wypaliła też Salwador odmiany Pacamara. Już wkrótce coś o tychże ziarnach napiszę...
« Ostatnia zmiana: 07 Grudzień 2016, 17:12:40 wysłana przez Antonio »

Offline piomic

  • Wiadomości: 2589
  • Ekspres: Rocket Cellini Evoluzione
  • Młynek: MSJ
Odp: Mastro Antonio
« Odpowiedź #2839 dnia: 07 Grudzień 2016, 17:30:24 »
Jeśli ktoś nie boi się Kenii w espresso
A czego tu się bać? Chyba tylko kosztów bo jak raz się spróbuje to już byle czego paszcza nie przyjmie...

Offline Koszmar Mężczyzna

  • Wiadomości: 107
  • Ekspres: la pavoni prof. , szkło i bibuła
  • Młynek: catler, kinu m47, m38
Odp: Mastro Antonio
« Odpowiedź #2840 dnia: 07 Grudzień 2016, 21:47:09 »
Niewierny, niewierny....nic z tych rzeczy. To tak jak z żoną, strofowała mnie gdy oglądałem się za innymi kobietami.
 Ale zrozumiała, że przecież tylko  porównuję i upewniam się coraz bardziej do swojego właściwego wyboru. ; :)
dzień bez kawy to jakiś koszmar

Offline Antonio Mężczyzna

    • Mastro Antonio
  • Ojciec Chrzestny
  • Wiadomości: 11702
    • Mastro Antonio
  • Ekspres: WEGA Concept
  • Młynek: Ceado E6P/E37S/E8D MGuate/MSJ
Odp: Mastro Antonio
« Odpowiedź #2841 dnia: 08 Grudzień 2016, 17:05:19 »
Wczoraj Ela wypaliła składniki i powstała nowa wersja mieszanki Red. Te składniki są raptem dwa. Oba wyjątkowo dobre w postaci espresso. Mniejszość stanowi Brazylia Nossa Senhora Aparecida. Wczoraj po wypaleniu spróbowałem espresso, był już wieczór, zostawiłem pustą filiżankę. To espresso było niesamowicie smaczne. Dopiero dzisiaj poczytałem o pochodzeniu tego ziarna. Okazuje się, że jest to wyjątkowa plantacja. Region znany nam już z kilku fajnych kaw, które mieliśmy w przeszłości: Carmo de Minas. Uprawy Nossa Senhora są położone na stosunkowo dużej wysokości 1200m n.p.m. u stóp gór Sierra da Mantiqueira. Dwa lata temu ziarna z tej plantacji zajęły pierwsze miejsce w konkursie CoE (edycja Late Harvest) z największą oceną w historii Brazylii: 92,22. Ziarna z tego regionu wciąż zwyciężają w konkursach CoE.

-->> Nossa Senhora Aparecida

Fascynujący, hipnotyzujący jest widok z lotu ptaka na uprawy:

« Ostatnia zmiana: 08 Grudzień 2016, 17:38:53 wysłana przez Antonio »

Offline kulka Mężczyzna

  • Wiadomości: 1631
  • Ekspres: Rocket Evoluzione v2, Ascaso Arc, Chemex, V60-2, Aero, Origami + LilyDrip, April, Wilfa classic
  • Młynek: Mazzer Super Jolly, Kinu M47v3.5, Ascaso i-mini
Odp: Mastro Antonio
« Odpowiedź #2842 dnia: 08 Grudzień 2016, 20:30:38 »
tylko  porównuję i upewniam się coraz bardziej do swojego właściwego wyboru. ; :)
Też nachodzą mnie myśli, że coś tracę i próbuję czegoś z innych palarni, niestety ;)

Offline manfred Mężczyzna

  • Wiadomości: 4437
    • Po drugiej stronie szkła...
  • Ekspres: Nie ważne jakie sprzęta ważne jaka kawa.
  • Młynek: ręczny żarnowy
Odp: Mastro Antonio
« Odpowiedź #2843 dnia: 08 Grudzień 2016, 23:11:55 »
Trzeba wszystko próbować aby mieć zdanie. Ja teraz też muszę coś zmienić i mam już plan

Offline dopeman

  • Wiadomości: 1044
Odp: Mastro Antonio
« Odpowiedź #2844 dnia: 09 Grudzień 2016, 08:59:41 »
Toż pisałem:
Jako następce Roco okrzyknę (oczywiście na ten moment) Etiopię Guji AMBELA -- słodziak jakich mało, poziomki też są.
Jak ją zaparzałeś? Ja w v60 nie uzyskałem nic ciekawego, albo niedoparzona albo przeparzona, nie smakowała. W ramach desperacji zużyłem w espresso - no tutaj pokazała że coś w sobie ma - kwietne espresso,  bardzo fajne, ładne ekstrakcje na npf.
Tak czy inaczej skoro Antonio i Ela wybrali ją na następcę Rocko, a Ty to zdanie potwierdzasz to ja musiałem coś jednak sknocić. No bo taka np. Konga postawił bym spokojnie z 2 klasy wyżej.

Kolumbijska Pacamara ma wiele wspólnego z Doubleshotową Geishą. Pachną obie jak kompot z truskawek. To mrożenie/nowe palenie bardzo odmieniło Pacamarę - pamiętam ją inaczej i nijak znaleźć nie mogę tamtych wrażeń smakowych (białe owoce, liczi!!)..
Czy ktoś ma porównanie obu paleń i jakieś wnioski? Jeszcze trochę mi zostało i może idąc za czyjąś radą znajdę com zgubił ;)

Offline Antonio Mężczyzna

    • Mastro Antonio
  • Ojciec Chrzestny
  • Wiadomości: 11702
    • Mastro Antonio
  • Ekspres: WEGA Concept
  • Młynek: Ceado E6P/E37S/E8D MGuate/MSJ
Odp: Mastro Antonio
« Odpowiedź #2845 dnia: 09 Grudzień 2016, 09:09:06 »
Nigdy nie wejdziesz drugi raz do tej samej rzeki. Można tak o wszystkim powiedzieć, ale w przypadku kawy, jej uprawy, obróbki, palenia, zaparzania jest to prawdziwe niemiłosiernie :). Obie Etiopie naturalne: Ambela i Nefas są bardzo charakterystyczne, bardzo aromatyczne. Espresso jak espresso, ale w metodach przelewowych są bardzo fajne...

Offline donkiszot Mężczyzna

  • Ojciec Chrzestny
  • Wiadomości: 7056
  • Ekspres: v X ) ( ū \≈/ ] [ \ . / [↗ '] …
  • Młynek: C40MK3; Aergrind; KM3873; Wilfa; Santos Silent
Odp: Mastro Antonio
« Odpowiedź #2846 dnia: 09 Grudzień 2016, 11:06:38 »
Jak ją zaparzałeś?
Cupping, V60, Chemex i przelew.

To lekka, herbatopodobna Etiopia, może sprawiać wrażenie (ale to tylko wrażenie) niedoparzonej. Może spróbuj z większą dozą?

Offline Antonio Mężczyzna

    • Mastro Antonio
  • Ojciec Chrzestny
  • Wiadomości: 11702
    • Mastro Antonio
  • Ekspres: WEGA Concept
  • Młynek: Ceado E6P/E37S/E8D MGuate/MSJ
Odp: Mastro Antonio
« Odpowiedź #2847 dnia: 09 Grudzień 2016, 14:29:35 »


Chemex w stożku Hario, 25g, 430ml, 96 stopni, 4 minuty, Salwador Finca Peña Redonda, słodka, owocowa, także "czekoladowa". To ciekawa plantacja, też znana z konkursów CoE, region słynny z dużych ziaren odmiany Pacamara. Palone bardzo jasno, do dripu, jako espresso jest ta kawa czysta i słodka, ale wymaga rzecz jasna dobrego młynka i ekspresu (ziarna duże, trzeba bardzo drobno zmielić).

Tu ciekawy film na temat problematyki uprawy kawy w regionie Chalatenango w Salwadorze, z udziałem Finca Pena Redonda właśnie:


Jak widać jest to zupełnie inna kraina i zupełnie inne uwarunkowania niż w Brazylii. Zupełnie inną też ma wymowę ta kawa :).
« Ostatnia zmiana: 09 Grudzień 2016, 15:08:53 wysłana przez Antonio »

Offline Elka Kobieta

  • Wiadomości: 1283
    • Mastro Antonio
  • Ekspres: GW15
  • Młynek: Probat-100g (1973)
Odp: Mastro Antonio
« Odpowiedź #2848 dnia: 11 Grudzień 2016, 16:28:58 »
Półki Mastro Antonio uginają się świątecznie od singli i mieszanek. Już dawno myślałam o tym, że nasza strona powinna wyglądać nieco bardziej przejrzyście, ale chyba uda się to zmienić dopiero w następnym roku. Spróbuję nieco pomóc Państwu w wyborze, charakteryzując krótko każdy z moich singli, czy też łącząc je według podobieństwa.

Jeśli lubią Państwo "słodkie naturale" do wszelkiego rodzaju metod przelewowych, polecam dwie naturalne Etiopie: Nefas i Ambelę. Nefas jest bardziej "słodka" i owocowa. Ambelę cechuje szersze spectrum aromatów, ale jest to kawa bardziej "wyżynna' czy "górska", o zdecydowanie większej kwaskowatości. Gdybym miała którąś zaparzyć jako espresso, zdecydowanie wybrałabym Nefas Farm, aczkolwiek znam klientów, którzy zaparzają jako espresso Ambelę.

Do "słodkiego" espresso bez goryczy poleciłabym Gwatemalę Los Pinos, Brazylię La Nossa Senhora Aperecida (moim zdaniem jest ona REWELACYJNA, jedwabista i ujmująco słodka). Jeśli lubią Państwo "słodkie kwaski" w espresso i spokojną owocowość w dripie, Pacamara La Pena Redonda będzie bardzo dobrym wyborem. Tę ciekawą kawę mamy w w limitowanej edycji. Przy zakupie przyświecała mi ciekawość (ten mikrolot to Pacamara z bardzo ciekawego regionu w Salvadorze, odmiennego niż Santa Ana).  Mam nadzieję, że ta kawa posmakuje również Państwu i sprawi Państwu przyjemność przy świątecznym stole.

Jeśli wolą Państwo napar czekoladowo-owocowy jako espresso, polecam Honduras Comsa z obróbki naturalnej. Czerwono-owocowe aromaty ma moja mieszanka MATOP RED. Czerwono-owocowy przelew da Honduras Comsa z obróbki Red Honey oraz wszystkie Kenie: Karatina Barichu AA, Rungeto pb oraz Ruthagati (ostatnie paczki z palenia listopadowego oferuję w specjalnej cenie: 35 zł). Bardzo przyjemnym, owocowym przelewem będzie też Kolumbia: Carmen Sotara z rejonu Cauca. Jest to chyba najciekawszy pod względem kawowym region Kolumbii: tam uprawia się Pacamarę Las Margeritas oraz Geishę Cerro Azul, "królową" mojego stołu oraz "oferty świątecznej" Synestezji.

Na kwiatowo-cytrusowym biegunie palonych przeze mnie kaw stoi "klasyk": Etiopia Konga. Kawa te będzie niezwykle wyrazista w dripie, ale zaparzy się także jako espresso, objawiając nuty aromatyczne likieru limoncino, połączonego z płynną czekoladą. Dla mnie takie espresso jest świetne, ale ja należę do osób lubiących w kawie kwaskowatość. W cuppingu ta Etiopia zawsze wyróżnia się na stole bogactwem i intensywnością aromatów. Kawę tę, oprócz Geishy i etiopskich naturali rozpoznam z "zawiązanymi oczami" na każdym stole "moich kaw", nawet jeśli będzie się on uginał od innych singli.

Bardzo ciekawym, słodko-kwaskowatym i owocowym przelewem będzie Kostaryka z Plantacji Finca Licho od sióstr i braci Bross Aquilera. Kawa ta pochodzi z bardzo świeżego zbioru: owocowość jej odczuwam jako "musującą" i mieniącą się niuansami aromatycznymi, tak jak dobre wino musujące: Lambrusco z rejonu Emilia. Kawy swoje bracia i siostry Auilera uprawiają niezwykle starannie. Ja zaś starałam się przy paleniu oddać cechy terytorium tej kawy, nie maskując ich aromatami palenia. Ciekawostką, która gości w naszej ofercie po raz pierwszy od 3 lat jest Ekwador: La Perla Ponce. Kawa ta będzie najsmaczniejsza jako przelew o aromatach kwiatowo-miodowych.

Ukoronowaniem "paleń świątecznych" jest Geisha Cerro Azul z Kolumbii: drugie i ostatnie już palenie tej kawy.
Myślę, że nie trzeba jej rekomendować  :szampan: :kwiat:

Offline Elka Kobieta

  • Wiadomości: 1283
    • Mastro Antonio
  • Ekspres: GW15
  • Młynek: Probat-100g (1973)
Odp: Mastro Antonio
« Odpowiedź #2849 dnia: 11 Grudzień 2016, 16:50:10 »
Przed chwilą Antonio wprowadził do sklepu promocyjne zestawy  :uklony: :pycha:
Życzymy Państwu udanych zakupów!

 


Pokaż nieprzeczytane posty: Nowe / Wszystkie / Odpowiedzi