Autor Wątek: Mastro Antonio  (Przeczytany 1948807 razy)

Offline krystians Mężczyzna

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 7410
    • Lens tru3
  • Ekspres: ap, fp, moka, phin, tygielek, v60-2, Kalita, B75, Kompresso
  • Młynek: Kinu m47, Ode2
Odp: Mastro Antonio
« Odpowiedź #2745 dnia: 28 Październik 2016, 23:17:34 »
Ja chciałem tylko się wytłumaczyć, może coś z mojej wypowiezdzi zostało źle zrozumiane. Wcale nie krytykuję podniesienia ceny, która wcale nie jest wysoka w porównaniu z innymi palarniami. Jednak tak ogólnie przez wpis shaqksa i zacząłem się zastanawiać nad sensem sprzedaży ziaren speciality w Polsce. Nie miałem w zamiarze krytykować żadnej palarni. Tak jak ktoś powiedział, to Wasz produkt i Wasza sprawa za ile go sprzedajecie. Ja nie widzę powodu abym miał komentować zmianę ceny. Obiecuję więcej nie poruszać takiego tematu na tym forum

Offline donkiszot Mężczyzna

  • Ojciec Chrzestny
  • Wiadomości: 7056
  • Ekspres: v X ) ( ū \≈/ ] [ \ . / [↗ '] …
  • Młynek: C40MK3; Aergrind; KM3873; Wilfa; Santos Silent
Odp: Mastro Antonio
« Odpowiedź #2746 dnia: 28 Październik 2016, 23:38:05 »
Bumerang, czyli cena, a jakość kawy :hihihi:

Jest prosty sposób aby sobie odpowiedzieć na pytanie o cenę: trzeba zainwestować w kilka kaw z różnych pułapów cenowych, z różnych miejsc, zrobić ślepy cupping (zaoczne porównania nie działają) i podjąć decyzję gdzie i ile warto na co wydać.

Na picie droższej kawy też jest prosty sposób jeśli nas nie stać: pić mniej, ale ze smakiem. :szampan:


A czy cena jest za wysoka na polskie progi tego czy tamtego, lepiej nie oceniać swoją miarą. W tym samym czasie są miejsca które sprzedają za X i za Y, są ludzie, którzy codziennie(sic!) piją kawę w kawiarniach -- to się w ogóle nie kalkuluje ;) kolejki do starcośtam są taaakie, a ceny jeszcze lepsze, a jakość gdzieś w zupełnie inną stronę. Miejsca jest dla wszystkich, a przymusu dla nikogo.




Offline shaqks

  • Wiadomości: 311
  • Ekspres: Kawiarka G.A.T Valentine/ Drip Hario 02 / Aeropress / Chemex(NS Aurelia 2)
  • Młynek: Mazzer Luigi Mini(F83e, Anfim Super Caimano, Mazzer SJ)
Odp: Mastro Antonio
« Odpowiedź #2747 dnia: 28 Październik 2016, 23:43:02 »
Ja z kolei przepraszam jezeli ktos moj wpis odebral w swoja strone jako konsumenta. Nie chcialem tutaj nikogo urazic przedstawiajac swoja opinie..przepraszam rozwniez za brak polskich znakow ale chyba moje wiadomosci sa w miare zrozumiale?
Prosze mi wierzyc, ze chcialbym aby w kazdym polskim domu goscila kawa jakosci speciality(tak Jak w skandynawii) a kazdy bez zbytniego myslenia o tym mogl sobie pozwolic na 3,4 kubki kawy dziennie w ulubionej kawiarni(tak Jak w skandynawii/anglii/australii).

Fakty ekonomiczne niestety jakie sa takie sa a ja jedynie staram sie znalezc wyjscie z powyzszej sytuacji i niestety ale potrzeba wzbogacenia spoleczenstwa  aby kazdy mogl sobie pozwolic na swoj osobisty kawowy I Nie tylko rozwoj. A obnizanie marz choc na krotka mete jest dobre dla konsumenta, na dluzsza uwazam ze podobnie Jak znana wszystkim krzywa Laffera z podatkami dziala tylko do pewnego stopnia, potem zaczyna przynosic skutki odwrotne do zamierzonych. Zeby sie dalej w temat nie wglebiac mam tylko nadzieje, ze nikt nie poczul sie jakos osobiscie dotkniety, bo chcialbym tylko zebysmy mieli w pl najlepsze kawy na swiecie robione na rodzimym rynku, ktore bylyby dostepne dla kazdego w naszym pieknym kraju, tylko tyle potem moge umierac ;)

Offline dopeman

  • Wiadomości: 1044
Odp: Mastro Antonio
« Odpowiedź #2748 dnia: 29 Październik 2016, 00:00:39 »
Matko jedyna. Wcale nie chciałem takiej dyskusji, ot tak napisałem ;)

Ja mam zapasy. Leżą i dojrzewają. Młodych kaw już nie pijam. Teraz to już tylko dojrzałe, mnie kręcą, jak one ładniej pachną i jak lepiej smakują. Cóż... młodość jest przereklamowana, prawdziwe życie zaczyna się po 2 miesiącach ;)

Offline krystians Mężczyzna

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 7410
    • Lens tru3
  • Ekspres: ap, fp, moka, phin, tygielek, v60-2, Kalita, B75, Kompresso
  • Młynek: Kinu m47, Ode2
Odp: Mastro Antonio
« Odpowiedź #2749 dnia: 29 Październik 2016, 01:51:35 »
Kiedyś przelewałem trzema partiami. Potem poszedłem w stronę jednokrotnego przelewania.
No cóż może to dobrze, a może źle ale nie ma jednego przepisu dobrego dla każdej kawy. Chociaż, ja ostatnio z braku czasu bardzo polubiłem się z zalewajką. Bez wagi, termometru i całego minilabu. Cztery łyżeczki odpowiednio grubo zmielonej kawy w kubku, lekko przestudzony wrzątek, 4 minuty, przemieszać, pozbyć się szumowin i voila. Mam wrażenie, że znajomi bardziej doceniają dobrą kawę gdy spróbują głupiej zalewajki niż gdy się te wszystkie cyrkowo-labolatoryjne sztuczki odprawia. Mniej znaczy więcej. :)
« Ostatnia zmiana: 29 Październik 2016, 01:57:31 wysłana przez krystians »

Offline dziewiecset Mężczyzna

  • Wiadomości: 464
  • Ekspres: Kalita Wave 185, V60-01, Bialetti, Chemex, AP, December Dripper
  • Młynek: Baratza Sette 270W, Aergrind, 1zpresso K-Ultra
Odp: Mastro Antonio
« Odpowiedź #2750 dnia: 29 Październik 2016, 10:06:31 »
To, że tak długo przechodzi może być spowodowane pyłem w przemiale. Im więcej pyłu, tym gorzej z naszym zaparzaniem...  :-(


czym się najlepiej pozbyć tego pyłu, bo nikt nigdzie nie ma żadnych sitek w sklepach, jakie oczka mają być?

Offline krystians Mężczyzna

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 7410
    • Lens tru3
  • Ekspres: ap, fp, moka, phin, tygielek, v60-2, Kalita, B75, Kompresso
  • Młynek: Kinu m47, Ode2
Odp: Mastro Antonio
« Odpowiedź #2751 dnia: 29 Październik 2016, 11:10:15 »
jak pamiętam to pył jest poniżej 0,2 mm, a więc takie powinieneś mieć oczko w siateczce. Ja znalazłem w domu taką siateczkę w zaparzaczu do herbaty z nierdzewki, ale możesz znależć jaką kolwiek siateczkę i zakładać zaciskając recepturką na małym słoiku.

szukaj w sklepach z agd tego typu pojemniczkó do posypek. Ten akurat ma trochę większą siatkę.
https://proline.pl/?p=AGD+REWE+00190

Offline Koszmar Mężczyzna

  • Wiadomości: 107
  • Ekspres: la pavoni prof. , szkło i bibuła
  • Młynek: catler, kinu m47, m38
Odp: Mastro Antonio
« Odpowiedź #2752 dnia: 29 Październik 2016, 11:41:55 »
używam tego:   swiezopalona.pl/produkt/2026/Shaker-z-sitkiem-do-odsiewania-pylu-kawowego
dzień bez kawy to jakiś koszmar

Offline Elka Kobieta

  • Wiadomości: 1283
    • Mastro Antonio
  • Ekspres: GW15
  • Młynek: Probat-100g (1973)
Odp: Mastro Antonio
« Odpowiedź #2753 dnia: 29 Październik 2016, 12:11:02 »
Krystiansie, bardzo Ci dziękuję za Twoją wypowiedź. Myślę, że kwestia ceny rzeczywiście nie jest istotna w tym wątku. Być może też byliśmy z Antonio w ostatnim okresie szczególnie drażliwi, co mogło zaoowocować "spontanicznymi", nie do końca przemyślanymi wypowiedziami. Temat speciality w Polsce jest trudny. Trudno w tym segmencie uzyskać naprawdę duże wolumeny: zresztą raczej nie o to chodzi. Każde palenie de facto jest "autorskie": "po automacie" de facto nie pojedziesz, ponieważ pomiar przyrządów nie pokazuje Ci w pełni stanu ziarna. Ja mam bardzo pokaźną bazę krzywych, śledzenie krzywych palenia mamy najlepsze z możliwych, zarządzam sterownikami pieca z komputera, ale tak naprawdę wciąż muszę się kierować intuicją i dla rezultatu finalnego mojego palenia bardzo ważny jest stan psychiczny: to, czy jestem danego dnia w dobrej formie. Próbkę każdego mojego palenia "archwizuję" i potem sprawdzam.  Daje to dość pokaźną liczbę testów. Gdy wybieram kawę, dostawca wysyła mi próbki. Ja je wypalam na samplerze, testuję. Oznacza to konieczność wypijania pokaźnych ilości kawy, co niekoniecznie jest dla mnie dobre.

Kiedyś, gdy byłam na początku drogi, założyłam sobie, że będę paliła możliwie dużą różnorodność singli: po to żeby rozwijać warsztat. Założyłam wówczas, że na niektórych ziarnach mogę zarabiać symbolicznie. Osobiście mam słabość do Pacamar, zwłaszcza naturalnych i dlatego w naszym sklepie pojawiła się np. Pacamara Las Margeritas z Kolumbii. Kupiłam ją z sensorycznej oraz zawodowej ciekawości. Ziarno kosztowało  jako surowiec 21,5 Euro: u dostawcy.  Ponieważ Pacamara szła przesyłką tylko razem z Geishą, koszt transportu podniósł cenę surowca o dodatkowe 4 zł. Ubytek wagowy w palarce to kilkanaście procent. Ja zakładam 20%, ubytku, bo zawsze odkładam do archiwum próbkę kawy, jaką potem testuję. Kilogram wypalonej już Pacamary kosztuje 116 zł,. Z torebkami jest to już ponad 120 zł netto: bez gazu, prądu, kosztów pakowania, pudełeczka, etykietki. Przecież ktoś produkt jeszcze "obrabia". pakuje, czyści palarkę, przyjmuje zamówienie, wysyła paczki. Kawa była sprzedawana ostatnio w sklepie po 55 zł brutto za paczkę. Była to cena "last roast": bardzo okazyjna, gdyż po odjęciu Vat, otrzymujemy około 170 zł netto za kilogram. Mój "zarobek" (a przecież jest jeszcze od tego podatek!) wyniósł 50 zł na kilogramie, czyli 10 zł na paczce. Jest to zaledwie 20% ceny brutto!

Nie można, jako producent, a zarazem "autor" trudnego technicznie palenia, pracować na takich marżach. Trudno nawet opisać stres, jaki mi towarzyszy, gdy wrzucam do pieca takie kosztowne ziarno (nie mówię już o Geishy!). Naturalna Pacamara to dla każdego roastera najwyższe wyzwanie.  Idealistką "kawową" już nie jestem. Liczą się nie tylko "moje" własne potrzeby poznawcze, ale przede wszystkim moje i Antonia dziecko, które kształci się teraz pod kątem baletowym. Nasze dziecko potrzebuje konkretnych zarobków rodziców na swojego nauczyciela tańca, baletki czy pointy.

Jeszcze raz zainwestowaliśmy wspólne pieniądze w pulę singli. Są to kawy "drogie": cena większości przekracza w zakupie 10 Euro. Będą ciekawe naturalne Etiopie, Ekwador, najdroższa Kenia, jaką mieliśmy dotąd w sklepie, Kolumbia oceniona w cuppingu  na 90 pkt.  Te kawy pojawią się wkrótce, ale ich cena będzie wynosiła więcej, niż trzydzieści parę złotych. Jeśli te kawy nie znajdą zbytu w "godziwej cenie", to dla mnie będzie to oznaczało, że nie powinnam dłużej zajmować się paleniem singli. Od dawna myślę o tym, żeby wspaniałemu człowiekowi, który uczy Matyldę prywatnie, wkładając w to całe swoje wieloletnie doświadczenie , serce i pasję, pomóc zorganizować we Wrocławiu autorską szkołę baletową. Marek chce uczyć, ale ktoś musiałby mu pomóc w otwarciu Szkoły, znaleźć sale, zająć się organizacją przedsięwzięcia.

Matylda nie uczy się już w Gdańsku: państwowy system kształcenia okazał się  przestarzały. Matylda wróciła do Mistrza. Dla mnie będzie to oznaczało, że potencjalnie będę mogła spędzać więcej czasu w palarni i bardziej się nią zająć.


« Ostatnia zmiana: 29 Październik 2016, 12:29:43 wysłana przez Elka »

Offline Antonio Mężczyzna

    • Mastro Antonio
  • Ojciec Chrzestny
  • Wiadomości: 11702
    • Mastro Antonio
  • Ekspres: WEGA Concept
  • Młynek: Ceado E6P/E37S/E8D MGuate/MSJ
Odp: Mastro Antonio
« Odpowiedź #2754 dnia: 29 Październik 2016, 12:22:30 »
Baletowe motywy kiedyś wejdą na etykietki i torebki ;)

Dziś rano znalazłem jeszcze resztkę Juicy z 20/09. Wziąłem 20g, wodę o temperaturze 94 stopni, i tak dalej, jak na filmie. Wszystko sam wypiłem, choć czas zaparzania był długi. Im jaśniej palone ziarna, tym większy stanowią opór. Nie wiem dlaczego tak jest, ale łatwo można sprawdzić, że tak jest. Czy to może być tak, że w trakcie mielenia jaśniejszych ziaren powstaje więcej pyłu?


"Sorry, taki mamy bałagan i kieliszki nie wypolerowane..." ;)

Chociaż, ja ostatnio z braku czasu bardzo polubiłem się z zalewajką.
:szampan:
« Ostatnia zmiana: 29 Październik 2016, 12:42:39 wysłana przez Antonio »

Offline Elka Kobieta

  • Wiadomości: 1283
    • Mastro Antonio
  • Ekspres: GW15
  • Młynek: Probat-100g (1973)
Odp: Mastro Antonio
« Odpowiedź #2755 dnia: 29 Październik 2016, 12:44:03 »
Juicy chwilowo nie ma na stanie. Była to jedna z najlepszych, ale najmniej ekonomicznych mieszanek. "Normalnie" powstawała z osobnego palenia Kenii i osobnego palenia Sulawesi Toraja Toarco (indonezyjska kawa z japońskiej plantacji, o "japońskiej" cenie, ale za to "idealnie" czysta, bez "typowych dla większości kaw indonezyjskich "aromatów ziemi"). To Sulawesi a nie Kenia była "droższym" komponentem. Uwielbiałam tę mieszankę, bo następowała w niej amplifikacja aromatów obu komponentów

W ostatnim paleniu musiałam pomieszać bardzo twarde ziarna Sulwesi pb z nieco mniej gęstymi ziarenkami Kenii Mutitu. Ziarenka pb potrzebują wyjątkowo dużej inwestycji ciepła na początku, wchodzą w pierwszy crack szybciej, ale generalnie są naprawdę bardzo twarde. Ponieważ jest to blend a pb samo w sobie zachwuje się dość osobliwie, na pewno przemiał jest nieco inny, niż w "standardowych" wersjach juicy. Przeważnie Sulawesi Toraja pb sprzedawane było jako singiel a w skład blendu wchodziły ziarna A/AA: dużo bardziej miękkie. Im twardsze ziarno, tym przemiał będzie grubszy i woda będzie szybciej przeciekać. Osobiście sprawdzam wszystkie kawy w cuppingu a kawy do espresso: jako espresso :-)  :szampan:

Offline Elka Kobieta

  • Wiadomości: 1283
    • Mastro Antonio
  • Ekspres: GW15
  • Młynek: Probat-100g (1973)
Odp: Mastro Antonio
« Odpowiedź #2756 dnia: 29 Październik 2016, 13:35:27 »
Jeśli chodzi o wszelkiego rodzaju "nowe" czy bardzo nietypowe ziarna takie, jak wzmiankowana wyżej Pacamara, żeby dobrze "wstrzelić się" w ich specyfikę, należy przeprowadzić wstępne studia na samplerze, eksperymentując z różnymi parametrami procesu palenia. Chodzi o to, żeby wczuć się się w dane ziarno i intuicyjnie je zrozumieć, bo i tak duży piec jest inny. Jeśli wrzuciłam po kolei do dużego pieca najpierw Geishę a potem Pacamarę i dobrze je wypaliłam (klienci byli zadowoleni), to oznacza to, że wiele dni poświęciłam, żeby studiować naturę ziarna. Nie "musiało" wyjść, ale jednak się "udało". Może sama sobie też coś chciałam udowodnić? :-)

Lubiłam/lubię palić kawę. Niespecjalnie natomiast interesuje mnie marketing. Myślę/myślałam, że inni dobrze zajmą się arkuszem kalkulacyjnym. Chętnie podjęłabym współpracę z kimś, kto by palone przeze mnie ziarna komercjalizował, zajął się kreacją/promowaniem marki. W nauce tańca tak jest, że rozwija się przede wszystkim czyjś potencjał, zdolności. Nie będę raczej nigdy zdolnym marketingowcem. Roasterem mogę pozostać.

 Z drugiej strony chętnie rzuciłabym się w wir czegoś innego i zupełnie nowego.
W ciągu 7 lat mojej pracy jako roastera moją wizytówką (i bestsellerem) była Etiopia Rocko Mountain a "największym osiągnięciem" (w sensie entuzjastycznych recenzji) Geisha Cerro Azul wypalona w maju tego roku. Cerro Azul kosztowało 45 Euro za kg netto (+ 1 Euro na transport) bez ubytku wagowego. Z ubytkiem i "kosztami obsługi" ta kawa kosztowała netto 250 zł za 1 kg a sprzedawana była za 400 zł brutto (308 zł netto). Tutaj "zysk na paczce" producenta wynosił 15 zł..przy cenie paczki 100 zł..czyli 15% (bez opodatkowania). Kiedy wrzucałam 10 kg do pieca (po 3 miesiącach eksperymentowania z Geishami na samplerze), Antonio nie zgodził się na wrzut 12-kilogramowy, gdyż obydwoje umieraliśmy ze strachu, że nie sprzedamy "tak drogiej kawy".

Moim zdaniem cała polityka firmy dotycząca wyceny pracy roastera w naszej firmie od samego początku była ustalona mylnie. Mnie osobiście bardzo bolało "stawianie na niską cenę". Kalkulacja cen kawy speciality jest prosta. Na Zachodzie, w większości palarni (i w reprezentujących te palarnie sklepach internetowych) cena paczki 250 g odpowiada..cenie zakupu kilograma zielonej kawy . Ustalając "zdrową marżę" powinniśmy cenę surowca pomnożyć przez 4, z czego 1/4 zostanie odprowadzona do budźetu państwa jako  Vat, a spora część pokryje ubytek wagowy czy koszty. Według takiej kalkulacji Geisha Cerro Azul powinna kosztować 200 zł za paczkę, Pacamara 100 zł a Etiopia Rocko Mountain około 50 zł.

Polityka "niskich cen" jest pułapką. Jeśli ktoś zakłada, że paczka kawy z jego palarni "nie może kosztować drożej, niż.." to jest to problem jego własnej bariery psychologicznej a nie ekonomicznej kalkulacji czy decyzji racjonalnej.  Barierę psychologiczną trudno jest pokonać, zanim nie pojawi się jakiś wstrząs.  "Do ściany" dochodzi się, gdy trzeba odkupić surowiec po dłuższym czasie lub gdy się ma, np. większe wydatki, przestaje żyć oszczędnie, gdy np. dzieci rosną.

Polityka "niskich cen" budzi rozczarowanie klientów, w chwili gdy przychodzi czas, żeby ją zmienić. Polityka taka nie zakłada rozwoju i zakupu lepszych surowców. W polityce "niskich cen" pozostaje wybór: kupić gorszy surowiec lub jeszcze bardziej okroić marżę?
W sumie może powinnam pokajać się za powrót do tematu  :Bicz:, ale dotyczył on mnie zbyt blisko.
« Ostatnia zmiana: 29 Październik 2016, 15:09:44 wysłana przez Elka »

Offline Elka Kobieta

  • Wiadomości: 1283
    • Mastro Antonio
  • Ekspres: GW15
  • Młynek: Probat-100g (1973)
Odp: Mastro Antonio
« Odpowiedź #2757 dnia: 29 Październik 2016, 15:25:31 »
Dzięki Elu za info o kończącej się Rocko, zamówione.
I przy okazji pytanie o Gejszę , będzie na koniec grudnia jakieś palenie?

Tak, będzie :-)

Offline Elka Kobieta

  • Wiadomości: 1283
    • Mastro Antonio
  • Ekspres: GW15
  • Młynek: Probat-100g (1973)
Odp: Mastro Antonio
« Odpowiedź #2758 dnia: 29 Październik 2016, 15:38:03 »
Moim zdaniem "Synestezja" wymaga przede wszystkim re-brandingu.
Inna refleksja jest taka, że trudno mówić o kawie z malutkiej palarni jako o produkcie "markowym".
W takim przypadku ważny jest fakt "direct-tradu": to, że kawa przechodzi "hand to hand" od palarni do klienta, nie tułając się po pośrednikach czy hurtowniach. Mamy zresztą kawy docierające do nas drogą "hand to hand" z plantacji. Mówię o Hondurasie Comsa naturalnym czy Red Honey. Kawy takie zamawiamy z rocznym wyprzedzeniem, przedpłacamy.

Offline piomic

  • Wiadomości: 2589
  • Ekspres: Rocket Cellini Evoluzione
  • Młynek: MSJ
Odp: Mastro Antonio
« Odpowiedź #2759 dnia: 29 Październik 2016, 16:01:55 »


Juicy chwilowo nie ma na stanie.

Jest, jest... u mnie na półce ;)

 


Pokaż nieprzeczytane posty: Nowe / Wszystkie / Odpowiedzi