Eli kawy w espresso jaśnieją specjalnymi ziarnami. Moje z definicji muszą być bardziej "włoskie" i mniej kwaskowate.
Od dłuższego czasu trochę ograniczaliśmy nasze prace, ale teraz sporo się świeżych kaw pojawiło, więc zapraszam: -->>
https://mastroantonio.pl/Przede wszystkim polecam
Kolumbię La Ricaurte. Jest to wybitnie smakowita kawa -- podobnie jak
El Mirador -- egzotyczna, słodka, pachnąca.
Mamy teraz
4 różne Etiopie: Buku Natural w dwóch wariantach, Raro Boda Natural, Kelo Siko i Koke Honey. Każda świetna.
Dalej
4 Kenie: Gatomboya, Kainamui, Kagumo i Ruka Chui. Każda fajna, niektóre dają niezłe espresso, np. Gatomboya.
Dla tych Kenii piękną konkurencję stanowi Kolumbia
El Obraje.
Jak zwykle świetna, gęsta i słodka jest
Nikaragua Aurora.
Dla mnie absolutnie fascynującą kawą jest
Rwanda Gicumbi Peaberry Natural. Espresso z niej to czysta rozkosz: zapach kwiatowo-owocowy, bardzo intensywny, jasny, słoneczny

. W smaku słodka czyli kwaskowata i niegorzka. Zastanawiałem się nad złożonością aromatu tej kawy i dziś stwierdziłem, że może jest poziomkowa, truskawkowa odrobinę?
W podobnym stylu jak Rwanda, jest
Kolumbia La Claudina. Dziś poczęstowałem Elę filiżanką Rwandy i pozwoliłem jej zgadywać. Dowiedziałem się, że to La Claudina

. Intensywność aromatów owocowych mają te dwie kawy zbliżoną, czyli ogromną.
La Claudina jest teraz w paczce 4 singli do espresso: -->>
4 x espresso single-origin.
Do tego mamy świeże palenie
Brazylii Fazenda Pantano Natural. Trzy mieszanki do espresso z linii Synestezji też polecam :-->>
Synestezja -- 3 blendy.
Z mojej działki też sporo świeżych pozycji:
Secret, Roma, Matas de Minas, Górska itp. itd.