Chwała Bogu na zdrowie na razie nie narzekam.
Dziękujemy pięknie i wszystkiego dobrego życzymy

.
W zasadzie wszystko można zaparzyć jako espresso, ale wiadomo -- nie każdemu się taka dewiza sprawdzi. Jasno palone ziarna są fajne, ale zwykle trzeba je bardzo drobno zmielić, postarać się o odpowiednie ułożenie i ubicie kawowego ciastka, trzeba wydłużyć ekstrakcję czasem do paru minut, użyć odpowiednich sitek, większej dozy itp. itd. Zwykle efekty są zupełnie inne niż w przypadku typowej kawy, średnio albo mocno palonej. Crema jest jasna i cienka, kawa może nie jest zbyt gęsta ani mocna. Za to aromat olśniewa...
Została nam ostatnia paczka -->>
Monteblanco Citrullus w wersji do espresso. Jest to jasne palenie, ale dość dobrze się zaparza, bez specjalnych operacji. Efekt jest taki, że espresso wygrywa wszystkie porównania, nawet po wystygnięciu, nawet kolejnego dnia od zaparzenia

.
Do takiego jasnego, ciekawego (kwaskowatego, owocowego, kwiatowego) espresso polecam: Rwandę Gicumbi, Etiopię Buku i pozostałe Etiopie -- tu nawet nie trzeba specjalnie kręcić młynkiem przy przejściu z ciemniejszych ziaren.
Nieco ciemniejsze są: Kolumbia La Claudina Natural, Indonezja Kerinci Honey, Gwatemala Finca Medina Honey. Do tych ostatnich różnie czasami Ela podchodzi -- bywały może trochę za ciemne czasami. Te bieżące palenia są chyba optymalne, nie za ciemne.
Z ostatków polecam też ostatnie 2 paczki -->>
mieszanki Rwanda Gicumbi/Kolumbia La Riviera Nitro palonej jasno do dripu. Jest tu tylko odrobina tego Nitro, ale efekt tego dodatku jest świetny. Właśnie sobie zaparzyłem i popijam

. Spójrzcie na ziarenka: malutkie to Rwanda a duże to Kolumbia

. Cena tutaj wybitnie jest promocyjna

.
Ponownie w sklepie jest pamiętna -->>
Etiopia Aricha Natural. Równie fajnej -->>
Etiopi Uraga Raro Boda zostały tylko dwie paczki, więc jest nieco taniej

. Polecam też pozostałe Etiopie, również te inne niż naturale: Keloo Siko i Koke Honey. Wszystkie są świetne: -->
Etiopia.
Kenii chyba reklamować nie muszę... -->>
Kenia.
Gorąco zachęcam do spróbowania -->>
Kolumbii El Obraje. Może nie jest to taki "sensoryczny cyrk" jak kawy ze specjalnych fermentacji, ale to ziarno zasługuje na specjalną uwagę. Uprawy naprawdę wysokogórskie, bo około 2 tys. m n.p.m. dają tej kawie przepiękny zapach i mnóstwo treści. Jest piękna, owocowo-korzenna.
Jeszcze jedna kawa, pierwsze palenie, fajna nowinka na wiosnę

. Jeśli sięgaliście po Nikaraguę Finca Aurora z obróbki naturalnej, to to jest bardzo pouczające doświadczenie: -->>
Nikaragua Finca El Recuerdo Honey. Jest nieco lżejsza, delikatniejsza, słodsza, fajna, kolorowa

.
Jeszcze gwoli sprawiedliwości, to ta kawa "zamiata wszystko" w naszych cuppingach: -->>
El Mirador YFNectar