Leasing sprzętu bywa opłacalny, szczególnie że jak dobrze zakombinujesz(ale 100% legalnie) to kupisz go taniej o VAT Kiedyś załatwiałem komuś taki leasing, dało się kupić sprzęt legalnie, w leasingu w Polsce, nowy, bez VATu - ale o co chodziło, musisz popytać księgowej - powinna wiedzieć. Przy kwocie tutaj będą to 4 tysiące, a w tym co ja próbowałem załatwić, chodziło o 10 razy więcej...
A jeśli chodzi o kawę - sprzęt weź bez kawy. I szukaj różnych, bo może się okazać, że lokalna sprawdzona palarnia nie ma kawy najwyższych lotów... Różnie bywa, nie chcę oceniać tej konkretnej - ale spotkałem się już z takimi firmami.
Bzdura.
Raty wpisujesz tylko dlatego, że przedmiot jest dzierżawiony, bo nie jest twoją własnością. Ale przecież chodzi o to, by ten środek potem kupić. Gdy po zakończeniu leasingu odkupujesz środek to płacisz firmie leasingowej przysłowiowy 1 zł.
I tu jest problem.
Zgodnie z prawem podatkowym jeżeli cena odbiega od ceny rynkowej to mamy do czynienia ze wzbogaceniem i należy odprowadzić VAT i podatek dochodowy od ceny jaką MUSIELIBYŚMY zapłacić. Czyli kupujący musi sam obciążyć się VAT i podatkiem dochodowym.
Np. kupuję poleasingowy ekspres za 1 zł. Ale on na rynku jest wart 15.000 zł. Dla Urzędu Skarbowego jestem wzbogacony o 14.999 zł. I od tej wkoty muszę zapłacić podatki, bo cena odbiega od cen rynkowych.
Kto kupował mieszkanie zna tę klauzulę u notariusza ?
Tylko niedoświadczony w sprawach podatkowych księgowy może doradzać coś takiego. Jako radca prawny mam dużo spraw podatkowych.
Chyba, że US tego nie wykryje. Ale to ryzyko ponosi już ten kto bierze leasing.
100 ludziom się uda, ale 10 będzie sprawdzonych i popłynie. Ot, ryzyko małego kombinatorstwa księgowo-prawnego.