Jako radca prawny powiem Ci, że leasingi są przereklamowane i w Polsce stosowane w sposób idiotyczny. Lepiej wg mnie wziąć pożyczkę i kupić ekspres na raty. Skutek masz ten sam. Ekspres jako środek trwały co do zasady amortyzujesz przez 5 lat. Czyli dzielisz cenę zakupu na 5 lat i wpisujesz odpisy amortyzacyjne. Raty leasingowe też wpisujesz. Tylko na ile lat masz leasing ? Jeżeli na 5 lat to jaki ma to sens. Jak tu i tu wpisujesz raty przez 5 lat. Leasing jest warty, gdy wyposażasz całą kawiarnię (meble, lady chłodnicze, ekspresy, młynki, porcelana, itp). Dla jednego ekspresu gra nie warta świeczki. Wkurza mnie, że większość ludzi daje się chwytać na ten leasing i nie rozumie czym on jest. Leasing jest wtedy, gdy ty NIE MASZ zdolności kredytowej (np. na wyposażenie całej kawiarni za 400.000 zł). Wtedy tę zdolność ma firma leasingowa i za to im płacisz. Myślę, że masz zdolność kredytową na 20.000 zł. Więc po cholerę pośrednik w pożyczce (kredycie) z Banku ? Już nie mówię, że wg kodeksu cywilnego leasing może źle się skonczyć i w puścić człowieka w ogromne tarapaty finansowe. Ale dosyć tej porady prawnej. Idź do prawnika.
Firma leasingowa to pośrednik w kredycie. Ponieważ bierze ich wiele to obniży stopę kredytu o jakieś 2 punkty. Ale prowizja podwyższy tę stopę o jakieś 5-7 punktów. W sumie leasing ZAWSZE jest droższy.
Podobnie jak być uważał, że kupowanie samochodu w fabryce po cenach fabrycznych jest droższe niż kupowanie tego samego samochodu u pośrednika.