Zgadza się, ma smakować - ale punktem odniesienia nie ma być kawa, której robieniem "barista" się nie przejmuje(bo w kawiarniach zazwyczaj nie interesuje ich ustawienie młynka, jaka kawa jest wsypana, czy ratio się jakoś trzyma kupy ani żadne inne szczegóły) tylko kawa zrobiona "zgodnie ze sztuką" - mi smakowała kawa z biedronki z taniego ekspresu ciśnieniowego, na chwilę obecną piję to tylko dlatego, że potrzebuję kopa z kofeiny żeby się obudzić. Zdecydowanie bardziej wolę się napić "espresso" w domu, które dalej mi nie wychodzi, ale przynajmniej czuję, że idę w dobrym kierunku, a punkt odniesienia mam pewny - kawa robiona z dobrych ziaren, w porządnej kawiarni, parzona przez ogarniętego baristę, którego interesuje czy wyszła czy nie - a nie byle co z costy czy innego starbucksa, czego nie nazwę teraz kawą. A sprzęt na chwilę obecną kosztował mnie mniej niż 1000 zł, bo ekspres kupiłem uszkodzony, a młynek używkę gastronomiczną. Ale daje mi to możliwości do robienia espresso, i to co piję w domu(choć do przyzwoitego poziomu dalej daleko) jest o niebo lepsze niż to, co w normalnej kawiarni.