Miałem jedną paczkę ziaren z Jemenu, kupioną w Leicester Coffee House. Bardzo ciekawe, jak pamiętam to nuty smakowe szły w grejpfrut / negroni.
Raz dostaliśmy ofertę na zieloną kawę z Jemenu, ale cena była w okolicach 40 euro za kilogram (niewypalonego ziarna). Oprócz 'standardowych' problemów dla Jemenu (trwająca od ponad dekady wojna domowa, konflikty międzynarodowe, klęska głodu) problemem w regionie Haraaz (skąd pochodziły wspomniane ziarna) była też uprawa khat / kat / qaat, narkotycznej rośliny. Według Alliance Coffees (importera) 5 dekad trwała walka z tamtymi uprawami i zastąpienie ich kawowcem.