Sprawdziłam sobie na stronie sklepu wymiary tego młynka Ascaso. I tak, nadal uważam, że jest spory, zwłaszcza w porównaniu do młynków ręcznych, z którymi przez długi czas miałam do czynienia.

Ponadto, weźcie proszę pod uwagę, drogi Maćku oraz piomicu, że w studenckiej kawalerce, w naprawdę maleńkiej kuchni nie ma zbyt wiele miejsca. Mimo że być może lepiej byłoby posiadać dwa młynki, ciężko będzie wygospodarować odpowiednią ilość miejsca na jeden, a co dopiero na dwa. Może kiedyś się uda, ale jeszcze nie teraz. Zaś co się tyczy pytania numer 2 Maćka - póki co posiadamy ekspres ciśnieniowy DeLonghi Dedica EC680 (oraz AeroPress i kawiarkę - na razie królują u nas te 3 metody parzenia). Zdaję sobie sprawę z tego, że "szału nie ma", żeby nie powiedzieć - jest kiepsko, ale to prezent, a darowanemu koniowi... Najpierw planujemy zakup młynka, a dopiero potem będziemy myśleć o zmianie ekspresu na coś porządnego, bo o ile bez odpowiedniego młynka dobry ekspres będzie po prostu się marnował, a bez ekspresu dobrej jakości - młynek będzie używany tak czy siak - i do słabszego sprzętu i do alternatyw.
A, jeszcze jedno pytanie - wiem, że to nie ten pułap cenowy (Mazzer jest i jeszcze długo pozostanie poza moim zasięgiem), ale gdybyście mieli wybierać pomiędzy młynkami Mazzer a Baratza, albo Mahlkönig Vario - na który byście się zdecydowali? Pozdrawiam!
