Autor Wątek: Spotkanie w Łodzi  (Przeczytany 85348 razy)

Offline donkiszot Mężczyzna

  • Ojciec Chrzestny
  • Wiadomości: 7056
  • Ekspres: v X ) ( ū \≈/ ] [ \ . / [↗ '] …
  • Młynek: C40MK3; Aergrind; KM3873; Wilfa; Santos Silent
Odp: Spotkanie w Łodzi
« Odpowiedź #285 dnia: 07 Marzec 2016, 01:07:07 »
Czas to zmienić.
Moje miejsce pobytu się nie zmieniło. Do Aleksandry-owa nadal mi niestety nie po drodze.

Co robi Olak na spotkaniach kawowych? Je! 
Przecież to nie Ty :jezyk:

Offline Marciano

  • Wiadomości: 46
  • Ekspres: Bezzera Giulia S, Aeropres, V60
  • Młynek: Mazzer Mini E, Comandante Wenge
Odp: Spotkanie w Łodzi
« Odpowiedź #286 dnia: 07 Marzec 2016, 14:17:06 »
Również dołączam się do podziękowań dla organizatorów, przyznam, że nie spodziewałem się takiego rozmachu ! Niestety ominęła mnie prawie cała pierwsza część i musiałem uciekać po drugiej, ale spotkanie było na najwyższym poziomie :ok: . U Gorana gościna, zaplecze gastronomiczne niczym na wspaniałym weselu :D Prezentacja w Primulatorze, opowieści Marka, uwagi baristów - wato było!!
Liczę na kolejne, mam nadzieję, że tym razem uda się wygospodarować wystarczająco czasu, aby być na całości.
Miło było Was wszystkich zobaczyć.
PS. Joonecky - piwko świetne, przypomniał mi się Liverpool ;) (Ale)

Offline Cielak Mężczyzna

  • Wiadomości: 176
  • Ekspres: Rocket Giotto Evoluzione V2
  • Młynek: Macap M4D
Odp: Spotkanie w Łodzi
« Odpowiedź #287 dnia: 10 Marzec 2016, 23:26:32 »
No więc i pora na mnie :D Dopiero dotarłem do domu po sobocie taki na-spi-do-wa-ny po kawie byłem;) W końcu można przy biurku napisać coś więcej niż parę słów z telefonu gdzie już szlak człowieka trafia;)

Oczywiście najpierw podziękowania dla Gorana , Janusza i Marka, za gospodarzenie no i atrakcje. Jak dla mnie program powinien mieć 2dni. Z chęcią u Gorana zostałbym cały dzień :D Mam bardzo duży niedosyt (i to nie jedzenia;) ) odnośnie czasu. Ledwo człowiek przyjechał a już gonili do samochodu;) Metody zaparzania kawy były wszelakie więc i czasu powinno się przy nich spędzić więcej - przynajmniej jak dla takiego ignoranta jak ja;) No i może wtedy jakby był cały dzień to czerwone ferrari by się odpaliło;) Mimo że ciągle coś chodziłem i próbowałem...to piwo to rakija to ciasto ciastka ciasteczka...kawa...kawa...kawa to patrząc po zdjęciach mam wrażenie że jeszcze zajęło by mi dopróbowanie ze 2 dni;) Chciało by się posiedzieć dłużej;)

W Primulatorku i u Janusza poznaliśmy dwa kawowe światy:) Jeden gruby z rozmachem ale przemysłowy - drugi mniejszy troszkę skromniejszy ale jednak bardziej przyziemny - domowy. Ciekawe połączenie:) Osobiście zamieniłbym tylko kolejność tak aby Janusz nie był na tym "stratny" ;) Co nie zmienia faktu że było fajowo:)

Po spotkaniach pierogi pierogi pierogi :D Tak szukaliśmy jedzenia że u mnie się skończyło na gyrosie we Wrocławiu! No ale ciekawie było:) Nie chłopaki?:) Dziwna jest ta Łódź;)

Na koniec serdeczne pozdrowienia dla wszystkich "imprezujących" od dużego grubego włochatego gbura;) Fajnie było was poznać:)


p.s. Sala nie wiesz jak uszczęśliwiłeś moją ładniejszą połówkę i jej dom:D Wszyscy się zakochali w rogalach (ci co jeszcze nie jedli) a ci co mieli już to za sobą się zajadali z zachwytem - nie ma co - niespodzianka dzięki tobie udała mi się fest!! :)
p.s.2 Jooonecky właśnie delektuję się podarkiem:) Jest dobrze:) Robisz to dobrze!! ------> PW :)
p.s.3 Goranowe kakao jest the best;) Próbowałem pierwszy raz w życiu i jestem pod wrażeniem!:)
p.s.4 Goranowa kawa w czekoladzie jest (the best)^2!!
p.s.5 koniec!;) 
« Ostatnia zmiana: 10 Marzec 2016, 23:28:33 wysłana przez Cielak »

Offline joonecky Mężczyzna

  • Wiadomości: 962
Odp: Spotkanie w Łodzi
« Odpowiedź #288 dnia: 11 Marzec 2016, 20:35:57 »
Jest dużo podziękowań i wiele pozytywnych wrażeń ze spotkania. Jednak nie ma żadnej relacji,. A pewnie część osób, która nie mogła przyjechać na spotkanie chętnie by przeczytała co się działo. Napiszę niezbyt krótko i dość subiektywnie  ;)

Start spotkania był o godzinie 9:00 w palarni EuroCafe u dobrze wszystkim znanego (i lubianego) Gorana. Nigdy wcześniej nie byłem w tym miejscu.
Do Łodzi dotarłem o godzinie 9:30 i dzięki życzliwości jednego z użytkowników (dzięki Maciek  :kwiat:) niewiele później byłem w palarni. Pierwsze wrażenie było dość osobliwe. Dużo ludzi... ludzi, których znam z sieci, a nie znam osobiscie. Jednak pierwsze lody zostały błyskawicznie przełamane. Okazało się, że wszyscy (dosłownie w-s-z-y-s-c-y) to świetni i otwarci ludzie. Rozmowy nawiązywały się same  [emoji38] Myślę, że w palarni była tak świetna atmosfera, że bez względu czy ktoś był założycielem forum z czterocyfrowym licznikiem postów, czy użytkownikiem, który czyta forum od tygodnia czuł się rewelacyjnie. Przynajmniej ja się tak czułem. Było mnóstwo (naprawdę mnóstwo!) jedzenia. Nie daliśmy rady zjeść nawet połowy z ciast i smakołyków przygotowanych przez Gorana i wielu uczestników zlotu. Było świetne serowe ciasto przygotowane przez Gorana. Rogale, ciasto Michała (mniam... :pycha:), góra ciast, rybki, łosoś, domowe wędliny i domowe piwko. Pewnie pominąłem jakieś rzeczy... wybaczcie... Jak to na zlocie miłośników (i fanatyków) kawy nie zabrakło też... kawy  ;) Trzeba przyznać, że Goran dobrze wszystko przygotował do kawowej części spotkania. Oczywiście był ekspres. Ale większą popularnością (jeśli dobrze zauważyłem) cieszył się kącik alternatywny. Zaciekle rywalizował z nim kącik piwny, w którym chętni byli zanudzani opowieściami o złotym (i nie tylko złotym ;)) trunku. Nowofalowe chmiele... ble ble ble...i takie tam  ;)
Wracajmy do kawy. Kącik alternatywny był dobrze wyposażony. Chętni zalewali, przelewali i polewali, a Goran mierzył efekty w swoim małym laboratorium ;)
Trwały burzliwe dyskusje nad ważkimi tematami. Polewać po ściankach, czy nie polewać? Czy w aromacie jest zielone, czy czerwone jabłko i jak niby rozróżnić te kolory przy pomocy języka  ;) nie zapomniano również o jubilatach i po głośnym "stoooolaaat" wręczono im torby z prezentami. Z przykrością muszę stwierdzić, że na spotkaniu w palarni EuroCafe miał też miejsce pewien przykry incydent. Mianowicie - koniec imprezy. Tak, drodzy - czekała nas kolejna część programu i musieliśmy jechać dalej :'( pożegnaliśmy się z naszymi wspaniałymi gospodarzami i ruszyliśmy w dalszą drogę. Wspomnę tylko, że (jesli tylko Goran by wytrzymał z nami) moglibyśmy tam być do wieczora i nikt by się nie nudził, ani nie zgłodniał ;)

Naszym następnym przystankiem była nowo wybudowana siedziba Primulatora. Oprowadzał nas pan Marek. Najpierw mogliśmy zobaczyć cały budynek (który bez wątpienia robił mega wrażenie!) i posłuchać trochę o historii samej firmy. Następnie przeszliśmy do sali, gdzie miała odbyć się prezentacja. W sali czekało na nas dwóch pracowników Primulatora (imion nie pamiętam), a także palarka do kawy, rozebrany ekspres, młynek, kawa (czego więcej potrzeba nam do szczęścia? [emoji38]). Najpierw posłuchaliśmy prezentacji, na której były przedstawiane dobrze nam znane, podstawowe informacje. Sądzę, że częściowo mogłoby to być przygotowane lepiej. W końcu na spotkanie nie przyszły przypadkowe osoby z ulicy, a ludzie którzy siedzą w kawie po uszy i to (niektórzy) od wielu lat. Ale nie zamierzam narzekać. Prezentacja była dość ciekawa. Każdy spróbował kawy zaparzonej w ekspresie w 95°C i 70°C (albo 80°C?). Dużą atrakcją była z pewnoscią automatyczna palarka. Dla mnie była to spora atrakcja, ponieważ nigdy wcześniej nie bylem przy paleniu kawy. Panowie wypalili przy nas porcję kawy i od razu po schłodzeniu zaparzyli nam espresso :ohyda: Pan Marek opowiedział nam też o swoich podróżach po kawowych zakątkach świata. O kosztach takich podróży, gdzie warto jechać i o samochodach jeżdżącyh po kawie w Indonezji :D to były ciekawe opowieści z pierwszej ręki - chyba każdemu się podobały. Nie wyszliśmy z pustymi rękami, bo każdy otrzymał paczuszkę świeżo wypalonych ziarenek.

Trzecia część odbyła się w biurze i warsztacie Ascaso u Janusza i Grzegorza. Mogliśmy napić się kawki, pogadać, poznać ofertę Ascaso. Każdy mogł spróbować kawy z Dream'a, a Grzesiek pokazał, że latte art na tym ekspresie to nic trudnego  ;) tutaj również nikt nie wyszedł z pustymi rękami - każdy dostał breloczek z tamperem, albo kolbą.

Szkoda było się rozstawać. Ale wreszcie nadszedł ten czas... :'( Ja osobiście bardzo się cieszę, że mogłem poznać wielu użytkowników osobiście. Plusów spotkania było całe mnóstwo. Minus tylko jeden - że tak krótko... Myślę, że moglibyśmy spędzić razem ze 3 dni - po prostu gadać, pić kawę i gadać... Dzięki wielkie za świetną sobotę. Mam nadzieję, że spotkamy się w maju na festiwalu kawy (jakiś zlot przy okazji  :blue:?)

Offline Spinacz Mężczyzna

  • Administrator
  • Wiadomości: 4848
  • Ekspres: Ascaso Baby T Plus
  • Młynek: G-Risto Pro ZF64
Odp: Spotkanie w Łodzi
« Odpowiedź #289 dnia: 11 Marzec 2016, 20:45:34 »
Festiwalowy zlot jest już chyba przesądzony  ;)
Przy okazji - świetna recenzja  :)

Offline Sala Mężczyzna

  • Wiadomości: 378
  • Ekspres: ASCASO ARC; Chemex, Aeropress; Drip V01;02; Phin
  • Młynek: Mahlkonig Tanzania; MKIII
Odp: Spotkanie w Łodzi
« Odpowiedź #290 dnia: 11 Marzec 2016, 20:51:07 »
Na kolejne spotkanie też się piszę :).
Jak będzie trzeba to i rogale się znajdą!!!

Offline Spinacz Mężczyzna

  • Administrator
  • Wiadomości: 4848
  • Ekspres: Ascaso Baby T Plus
  • Młynek: G-Risto Pro ZF64
Odp: Spotkanie w Łodzi
« Odpowiedź #291 dnia: 11 Marzec 2016, 20:54:03 »
W takim razie przyjeżdżam - gdzie rogale tam i ja!  ;)

Offline ranGo Mężczyzna

  • Administrator
  • Wiadomości: 2690
    • Euro Cafe
  • Ekspres: Dalla Corte Mina, Moccamaster, V60, Chemex, Kalitta, Aeropress,
  • Młynek: RTF64, Lido2, Lido3, Ditting, Mahlkoenig, Quamar80e
Odp: Spotkanie w Łodzi
« Odpowiedź #292 dnia: 12 Marzec 2016, 10:28:30 »
Na pierwszym spotkaniu najważniejsza była integracja bo znamy się tylko przez Forum. Wiedziałem że jest mało czasu na spotkanie i że będzie niedosyt. Na takie spotkania jednak potrzeba więcej czasu, przynajmniej cały dzień a dopiero wieczór na wspólną zabawę. Jest okazja aby majowy Festiwal Kawy w Łodzi właśnie uznać następnym zlotem. Cały dzień zabawa przy kawie a wieczorem urządzimy afterparty. Warunek tylko jeden, aby załatwić nocleg i nie wracać do domu tego samego dnia. Program Festiwalowy można dostosować do Waszych potrzeb a z imprezką po, w bałkańskim stylu, nie był by żaden problem.

Offline MichalCz Mężczyzna

  • Użytkownik komercyjny
  • Wiadomości: 136
    • www.kawomaniak.pl
Odp: Spotkanie w Łodzi
« Odpowiedź #293 dnia: 12 Marzec 2016, 11:07:28 »
Z tego co rozmawialem z Karolina to szykuje się w ramach festiwalu jakias imprezka nie tylko przy kawie :)
www.kawomaniak.pl Kawa i akcesoria

Offline joonecky Mężczyzna

  • Wiadomości: 962
Odp: Spotkanie w Łodzi
« Odpowiedź #294 dnia: 12 Marzec 2016, 12:54:43 »
Jest okazja aby majowy Festiwal Kawy w Łodzi właśnie uznać następnym zlotem. Cały dzień zabawa przy kawie a wieczorem urządzimy afterparty. Warunek tylko jeden, aby załatwić nocleg i nie wracać do domu tego samego dnia. Program Festiwalowy można dostosować do Waszych potrzeb a z imprezką po, w bałkańskim stylu, nie był by żaden problem.
Piszę się w ciemno na wszystko i już czekam  :hihihi:

Offline DrUsagi Mężczyzna

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 6342
  • Ekspres: Conti CC100 PM, FE-AR La Peppina, Arrarex Caravel, alternatywa, w renowacji: Pedretti KIM Express
  • Młynek: Gastronomiczne 65mm, małe stożki głównie pod alternatywę
Odp: Spotkanie w Łodzi
« Odpowiedź #295 dnia: 12 Marzec 2016, 12:56:23 »
Możemy nastawić festiwalową warkę. To  by była zabawa...
LMWDP #469

Offline joonecky Mężczyzna

  • Wiadomości: 962
Odp: Spotkanie w Łodzi
« Odpowiedź #296 dnia: 12 Marzec 2016, 13:01:06 »
Czemu nie? Jakieś propozycje?  :blue:

Offline Fux Mężczyzna

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 3347
  • Ekspres: La Marzocco Linea Micra, tygielek
  • Młynek: G-RISTO W
Odp: Spotkanie w Łodzi
« Odpowiedź #297 dnia: 12 Marzec 2016, 15:28:37 »
Jeżeli nie będzie jakiś życiowych zonków, to się piszę.
Człowiek może wyzbyć się wszystkiego z wyjątkiem pokus...

Offline vini Mężczyzna

  • Wiadomości: 63
  • Ekspres: Kawiarka, Aeropress,
  • Młynek: Comandante
Odp: Spotkanie w Łodzi
« Odpowiedź #298 dnia: 12 Marzec 2016, 17:19:48 »
Bardzo żałuję, że przegapiłem spotkanie. Nie jestem zbyt dobry w rozmowach kawowych, ale z pewnością wielu niesamowitych rzeczy bym się dowiedział. Trudno, w maju z pewnością się pojawię...

Offline Olak Kobieta

  • Matka Założycielka
  • Wiadomości: 634
Odp: Spotkanie w Łodzi
« Odpowiedź #299 dnia: 12 Marzec 2016, 20:20:59 »
 :brawa: :brawa: :brawa:

Jeśli tylko zdrowie dopisze... Jestem za!
Imperfection is Beauty, madness is Genius and it's better to be absolutely ridiculous than absolutely boring - M. Monroe

 


Pokaż nieprzeczytane posty: Nowe / Wszystkie / Odpowiedzi