Zrobiłem przed chwilą kolejny pomiar, w dłuższym okresie, gdy maszyna była już rozgrzana. Wyniki trochę są szokujące, raczej nie umiem ich zinterpretować

.
Cały pomiar. Poza ostatnimi ekstrakcjami, bardzo krótkie, symboliczne flushe. Widać, że po dłuższym postoju czujnik rejestruje większą temperaturę, a w kolejnych cyklach temperatura maleje...

Tutaj nieco dłuższe przerwy między "ekstrakcjami" i mniej więcej równe temperatury:

A to po prostu szok... Wprawdzie w trakcie zaparzania temperatura trzyma się granic 1-2 stopni, ale kolejne cykle...

Po roku pracy z tym ekspresikiem mogę stwierdzić, że czasami miałem wrażenie, że temperatura bywa za niska, ale generalnie espresso zawsze było dobre, a nawet bardzo dobre... Być może nawet dla niektórych kaw lepsze niż ze wspomnianego tu multibojlera z temperaturą zaparzania ok. 92 stopni.