Antonio, nie flash a flush, tak jak spłukiwanie wody np w kiblu
Poza tym Antonio uogólnia trochę o tych HXach, ten ekspres musi być dość mocno zdławiony na termosyfonie, inna sprawa to taka, że rzeczywista temperatura po 30 minutach powinna być wyższa przy max 1,4bara bo inaczej można sobie czekać lata na 90 stopni na grupie

Chyba, że sprzęt pomiarowy jest ułomny, słabo skalibrowany...albo temperatura otoczenia nie przekracza 10 stopni

Generalnie moim zdaniem mocne dławienie termosyfonu ma sens tylko przy maszynach wymagających stabilności w długim okresie czasu vide gastronomia, chociaż i to jest czasami problematyczne. Z drugiej strony, patrząc czasami na profesjonalizm obsługi maszyn hxowych w kawiarniach to wydaje się być koniecznością

Takie mocne dławienie mija się z celem przy ekspresach domowych, zwłaszcza u kogoś kto zaparza różne kawy i potrzebuje mieć jakiś tam większy dostępny zakres temperatur wody. Lepiej mniej zdławić i docelowo wyflushować ile trzeba

Inna sprawa, że to wymaga dość konkretnego obeznania z maszyną...
Beza BZ10 to zupełnie inna konstrukcja, z kondomem i bez termoobiegu, nowsze z dołożonymi grzałkami w grupie...kosmos, ale da się ogarnąć

a nie jest czasami tak, że grupa jednak odbierze pierwsza ciepło, a PF dużo chłodniejszy od grupy nie jest, za to ma o wiele mniejszą masę, więc właśnie peak na pierwszym strzale nie ma. Zaś będzie na drugim jak grupa jeszcze nie ostygła?
a o jaka grupe pytasz i jaki ekspres? bo Beza to nie e61
