To co jest unikatowe w Aiden to "komora zaparzania". Jest zamknięta i odizolowana, więc proces parzenia jest z gruntu bardziej stabilny temperaturowo. Jeżeli lubisz jasno palone kawy, to robi znaczącą różnicę na korzyść.
Jeżeli jesteś ze szkoły, że przelewasz wodą w temperaturze 85-90 żeby nie "spalić" kawy ta zaleta nie będzie do Ciebie przemawiać.
Do tego masz precyzyjne ustawienie temperatury więc wybrać stabilną temperaturą każdego zalania, lub bardziej jak w metodzie manualnej opadający profil.
Przerwy między zalaniami, też sterowane co do sekundy, więc ogólnie bardzo precyzyjne urządzenie.
To czego Aiden nie umie zasymulować, to tradycyjny sposób zalewania, jedną strużką jak z czajniczka. Nie ma też możliwości sterowania dystrybucją stróżki jak w metodzie manualnej, czy regulacją szybkości przepływu.
Te rzeczy wydaje się, że zostały dobrze zautomatyzowane w Xbloom Studio, który jest lepszą symulacją baristy (ale nie ma typowej dla batch brew izolowanego koszyka do parzenia). Xbloom nie zaparzy też 500 ml za jednym razem.
Ja osobiście jest bardzo zadowolony z Aiden, w porównaniu z Gabi to przepaść. W porównaniu z April, ten sam dobry poziom. Ale wygoda i łatwość otrzymania kubeczka dobrej kawy, czynią Aiden strzałem w 10. Miałem Moccamaster i sprzedałem po dość niedługim czasie, Aiden zostaje na pewno.