Nie umiem tak zgrabnie cytować jak nasz Kochany Spinka co po mistrzowsku "spina" te cytaty w jedną całość

.
Ale Donkiszot ma poniekąd rację, choć ASPEKT finansowy też odgrywa tu znaczną rolę, ale i lenistwo też bierze górę...
1. Finanse, no mało kto w PL w brew pozorom wyda parę tysi na dobry ekspres albo 800-1000zł na młynek, te kwoty wprawiają większą część polskiego społeczeństwa w dziwny stan, który powoduje że robią dziwny wyraz twarzy który mówi mniej więcej tyle ( are you fucking kidding me ). Finanse na zakup kawy też mają znaczenie. Jak za 25zł kupuje się "dobrą" kawę rozpuszczalną 250-300gram ) z której to nie czarujmy się robi się 5-10x więcej KAW ( średnio liczmy 2 łyżeczki na kawę, choć różnie jedni dają 1 ini 2, wszystko zależy od użytkownika ). Tak więc mniej więcej z 250gram zalewajki przy proporcjach 2 łyżki na kawę zrobi się ich 50 albo i nawet i 80 jak ktoś się uprze ( choć podejżewam, że są tacy co i 100kaw dobiją waląc po łyżeczce, bo utarło się tez gdzieś czasem, że ta kawa mocniej kopie i nie trzeba dawać jej dużo

. Natomiast przy założeniach młynkowo-ekspresowo-esspresowych, no niestety przyjmijmy objętościowo filiżanka/kubek 250gram bo takie najczęściej pijają te kawy pół na pół z mlekiem i cukrem, to uśredniając ze 100gram mieszanki powiedzmy 20gram na doppio to raptem z 250gram robi się takich "dużych" capu powiedzmy 13

. Ludzie takie paczki piją w najlepszym przypadku w 1 miesiąc

a są tacy co pijąc 1 kawę dziennie potrafią taką pakę sączyć 2-3 miechy ...
2. Lenistwo, O TAK to też główny MOTOR spowalniający całą zabawę, przykład z życia którego doświadczyłem ostatnio przez 2 tyg... mianowicie teściowa

.
Prosi zrób mi kawę, no to dawaj kawę, i stanie nad człowiekiem i BOŻE ile to roboty, tu zmielić ubić, a tu woda leci przed ( po co ?? ), a to ta kawa tak wolno leci, a to mleko jeszcze spienić ( po co ?? ), a teraz to czyścisz, płuczesz, wycierasz, a to po mleku też brudne trzeba wyczyścić A IDŹ ty mi by się nie chciało, za dużo roboty.
Opinia i podsumowanie przez dumną osobę pijącą rozpuszczalne twory które trzeba ZALAĆ. Podobna akcja była z Chemexem .... typu a PO CO TA WAGA,,, a czemu tyle, i czemu to tak wolno leci, BOŻE tyle kawy poszło a teraz to wyrzucać ....... xD temat rzeka ogólnie dla przeciętnego pijacza kawy, to co my robimy i o czym dyskutujemy to czysta abstrakcja... Właściwie finanse na skompletowanie jakiegoś przyzwoitego dripa też nie są relatywnie małe na tle zasyp i zalej ...
Chemex drip itp cenowo od 50-200zł + filtry + młynek niech bedzie 100-150zł, waga różnie 30-50-70zł, jakaś konewka do lania niech bedzie 70-80zł no i relatywnie DROGA kawa na tle ilości otrzymanego naparu

. To dalej sam sprzęt to w zależności od osób 1-2 lata picia zalewajki ....
Wszystko to na tle nasyp i zalej wygląda jak procedury rodem z NASA ...
pzdr. Łukasz