Jak chcesz możesz u mnie na Woli poczęstować się wodą po nano filtracji. Zobaczysz czy Ci smakuje.
No więc, dzięki uprzejmości @pj.w zdobyłem 2 butle wody z kranu na warszawskiej Woli przefiltrowane NanoPadem.
Moje subiektywne wrażenia:
- woda na surowo jest smaczna - smakuje jak ta z dystrybutorów typu „Dar Natury”, nie ma też jakichś zapachów, które by mi przeszkadzały
- juz wspominałem, że moja filtrowana Britą C-Quell z 30% bypassem mi nie smakuje, nie śmierdzi, ale jest jakaś nie tego (moja woda jest z Mokotowa - pewnie sie trochę różni, bo to duże miasto)
- po zrobieniu kawy na jednej i drugiej wodzie (parzyłem Johan & Nystrom The Fifth Estate ze znaczną obecnością Etiopii): kawa na wodzie od pj.w zdecydowanie lepiej pachniała, co do smaku to nie mogę się zdecydować - jakby trochę wyraźniejsze, bardziej cytrusowe kwaski, ale głowy nie dam.
Jutro powtórzę test z kawami, bo sieknąłem 2 doppio w 5 minut i trochę mi się tempo wszystkiego zwiększyło.
Z pomiarów testem kropelkowym (GH twardość ogólna, KH twardość węglanowa, dh stopnie niemieckie):
- woda po NanoPadzie GH 1.5 dh, KH 1-1.5dh - klasyfikowana jako bardzo miękka
- woda Brita 30% bypass GH 8.5 dh, KH 2 dh - klasyfikowana jako miękka
Z tych pomiarów wynika, że z kamieniem powinno być jeszcze mniej problemu niż na takim filtrze jak Brita.
Ja jestem zadowolony i pewnie pójdę w nanofiltrację. Najchętniej taką bez zbiornika, ale to trzeba więcej wyłożyć.
Jeszcze raz dziękuję Paweł za pomoc w podjęciu mi decyzji.