Zdumiewające. Wspomniany przeze mnie znajomy ma syna, który bardzo często bywa gdzieś w dalekim świecie. Ostatnio przywiózł ojcu kawę z Paragwaju, zapewne z lokalnych upraw ale niewykluczone, że z Brazylii pochodzą ziarna. Właśnie popijam sobie odrobinę. Gdy tylko zanurzyłem nos w kubku, stwierdziłem: "jodyna", niezbyt mocny aromat ale jednak. I coraz bardziej się w tym utwierdzam, że nijak mnie to nie pociąga. Kawa jest neutralna, ani gorzka, ani kwaśna, a tylko ta jodyna ją wyróżnia. Ciekaw jestem co powie główny jej odbiorca. Kolor tejże kawy nie jest aż tak jasny jak greckich czy tureckich przebojów, wygląda na średnie palenie.