Witajcie ponownie,
no to jakieś 2 tygodnie temu zagościł u mnie Mazzer SJ.
Młynek jest zdaje się dość leciwym egzemplarzem, jednak przeszedł gruntowny remont i ma nowe, oryginalne żarna. Hopper mały (od mini) i całkiem nowy, zresztą już zdjęty. Tamper 58 pasuje faktycznie idealnie.
Wrażenia pierwsze (a i drugie też);
Z dozerem, krauzelą mi zupełnie nie po drodze, o tym później i pewnie w innym dziale też. W każdym razie, żeby przesypać odpowiednio kawę po zmieleniu w dobrej ilości (ważę) trzeba się trochę namęczyć.
Retencja mimo całej tej instalacji nie wydaje się jakaś tragiczna - chyba można za taką uznać ok 0.5 grama.
Jeżeli chodzi o sam przemiał, to wygląda na oko bardzo równo i w kolbie pięknie i gładko. Zdecydowana różnica.
Jeżeli chodzi o smak kawy, na razie wyniki są niejednoznaczne, nie widzę dużej różnicy, ale na razie nie mam bardzo powtarzalnych wyników. Częściowo problem pewnie wynika z mojej wagi, która zaczyna trochę świrować ostatnio. Kontroluję używając drugiej ale ona ma tylko dokładność do 1g.
Ponadto zdaje się, że żarna muszą się chyba trochę "dostroić" jak są nowe? Zrobiły pewnie na razie mniej niż 1 kg.
Po zmieleniu dźwięk jest coraz "gładszy", przestają chyba ocierać choć od razu było to bardzo delikatne.
Tylko mnie zastanawia czas mielenia - jedna porcja około 19 - 20 gram "robi się" w tym młynie około 12 - 15 sekund. Czy to nie za długo ?