mamo czego ja sie doczekałem, żeby na naszym forum komuś automat polecać, niewiarygodne

To może dorzucę do dyskusji głos starego fanatyka wędkarstwa
Nie kupuj automatu, to jest dziadostwo, najniższa forma parzenia a mając automat nie kupuj zbyt dobrych ziaren, bo po co i tak ci ich niedoparzy, świetne, jaśniej wypalone kawy już lepiej w szklance zalewać. A mleko nie ma być suchą pianą do krojenia nożem, jak to automaty ubijają, ma mieć kremowa teksturę i gęstość jogurtu. Automat jest urządzeniem dla kogoś, kto w sumie nie lubi kawy i jest mu obojętne, byle by kopała i nie śmierdziała i co by fusami nie pluć

Skoro nie pijasz espresso, co wcale nie jest czymś dziwnym i wielu osobom nie odpowiada takie zagęszczenie kawy, to po co je robić, żeby z założenia dolać wody? Jak nie jesteś przekonany do kolby, to dobrze, że to ma dla ciebie czas, bo kolby wymagają nieco od siebie i fajnie kupować świadomie ale zamiast tego przede wszystkim kupuj dobre kawy i przygotowuj je w domu typowo domowymi metodami, jak no phin, aeropress, kawiarka, clever będzie taniej i smaczniej i prościej. Mleko świetnie wyjdzie z prostego french pressa czy dedykowanego spieniacza o podobnej konstrukcji z tłoczkiem ale dwoma sitkami dla szybszego efektu, minutę zajmie, będzie znacznie lepsze i do zmywarki i nic w rurkach ci nie zapleśnieje jak w automatach. Można też kupić elektryczne spieniacze z grzałką dla minimalnej obsługi.
Z jednej strony nieco więcej zajmuje przygotowanie niż w automacie ale z drugiej za ułamek ceny masz proste, niezawodne domowe metody, które ułatwiają zachowani higieny i nie trzeba ich wkółko serwisować. W argumencie ceny przeszkadza zakup młynka, są zwyczajnie tu najdroższe ale przy cenach automatów, to dalej można kupić świetny młynek, rozwalić go młotkiem dla zabawy i kupić drugi
