Podepnę się pod pytanie kolegi Nihil, myślę, iż mam podobny problem. HX czy double boiler. Im więcej czytam, tym mniej wiem. Pytanie odnośnie HX-ów. Byłbym już na takie rozwiązanie zdecydowany, ale...
1. HX oznacza zabawę w Flush and GO/ Flush and wait. Pomijając kwestię jak się w tym wyspecjalizować (dobra praktyka lub dopłata do pomiaru temperatury), to chcąc przygotować kilka shotów pod rząd (6-8 espresso) to czy nie będzie to zabawa trwająca wieeeeele czasu?
2. Czy wersja HX ale z PID choć trochę rozwiązuje powyższy temat flushy?
3. Czy jednak wszystko wskazuje na to, iż wydanie 5-6kPLN nie ma sensu, bo miało być łatwiej, to wciąż brakuje do komfortu i jedynym rozwiązaniem jest dual boiler?