3. Moja wersja nie posiada też tego pręcika z boku sprawiającego że kawa po zrobioniu jest wysuszona - czy można go dokupić i dołączyć??
4, Czy po rozpakowaniu i użyciu można ją zwrócić do sklepu skoro była kupiona przez internet?
Technicznie wiem jak robic espresso.
Nie mam pojecia co teraz mam zrobic szczerze mowiac
I przy Gaggi nie udalo mi sie zrobic do tej pory czegos co by nie splynelo w 10 sekund.
Zmielilem je na najnizszym mozliwym ustawieniu Hario recznego i kawa ledwo przeszla.
Nie spodziewałem sie jednak ze Gaggia nie zrobi mi z tych samych skladnikow kawy porownywalnej jakosciowo z delonghi. Tzn ze w filtrze cisnieniowym, ta sama kawa Pellini zmielona fabrycznie bedzie w Gaggi gorsza niz ta sama kawa w cisnieionwwym ale mniejszym filtrze w delonghi. Tego sie nie spodziewalem..Młynek kupuje się po to żeby nie trzeba było dostosowywać kupowanej mielonki do ekspresu ale żeby dopasować aktualny przemiał do potrzeb.
Nie wiem jak to u Ciebie wygląda ale na tym filmie to wygląda na painę a nie cremę (tak gdzieś od 2:30 kulminacja 3:05).
Jak trojdroznosc wplywa na jakosc kawy? Kiedys wyczytalem na jakims forum ze to nieprawda ze classic 2 nie jest trojdrozny.Nijak nie wpływa. Powoduje że łatwiej odpiąć kolbę po ekstrakcji a w ciastku jest suszej/łatwiej wyczyścić kolbe i tyle. Na sam proces ekstrakcji nie ma żadnego wpływu albo mikroskopijnie pomijalny. Bardziej przejmnował bym się gdyby w ekspresie brakowało zaworu OPV (a i takie instnieją mimo że plastikowy kosztuje klika słotych) niż zaworu trójdrożnego.
I przy Gaggi nie udalo mi sie zrobic do tej pory czegos co by nie splynelo w 10 sekund.Przy normalnych sitkach to jest efekt tego że kawa jest stara/zwietrzała. Raz na kilka miesięcy zapomnę zrobić zamówienie i czasem ląduje w młynku jakiś pułkownik sklepowy. Pomijając smak, młynek musze wtedy skręcić zdecydowanie mocniej niż przy świeżej kawie, żeby zachować jakiś znośny czas ekstrakcji.
Tzn. mam ziarna kawy te "z tylka" . Zmielilem je na najnizszym mozliwym ustawieniu Hario recznego i kawa ledwo przeszla...
PAni przekonywala mnie ze do espresso mielimy grubiej bo to przeciez logiczneNie da się zdalnie zmielić kawy pod konkretny ekspres, raz na jakiś czas może się trafi. Ale zazwyczaj będzie tak że za grubo i przeleci zbyt szybko. A nawet jak w konkretnym dniu trafi Ci się że będzie ok, to ta kawa przeleży jakiś czas i znowu ekstrakcja będzie zbyt szybka.
Sorry za ten post, ale lepiej stanąć w prawdzie, bo "prawda Cię wyzwoli" jak jest napisane w Dobrej Księdze.
Żeby opanować przyrządzanie poprawnego espresso trzeba przyswoić trochę wiedzy, mieć ziarna które są wystarczająco świeże, młynek który odpowiedni zmieli i opanować technikę przygotowania tego napoju. Powodzenia, dużo ciekawych doświadczeń przed Tobą.A w tym poście można dostrzec obrażanie i pouczanie. Sugestia, że nie przyswoił nawet trochę wiedzy ... i zajrzyj na tę i tę stronę... Jednym słowem każdy widzi to co chce.
Przeciez ja w ogole nie pytam o to jak robic espresso.
Ekspres, który kupiłeś przeznaczony jest właśnie do robienia espresso (lub napojów na jego bazie)...
@DarioMario Twój poprzedni ekspres miał zaworek "super crema"
Parana ktora nie chciala za cholere przejsc w Delonghi.
Ale to dobrze ze Bacek zalaczyles ten filmik i dzieki za Twoje odpowiedzi bo mam wrazenie ze jako jedyny rozumiesz o co mi chodzi.
W alternatywach natomiast to jest 1. Kawa, 2. Sposób parzenia a młynek gdziś można tu wpasować (i może być zdecydowanie tańszy niż do espresso nawet za nowy) ale od wielkiej biedy można i żyć bez.Trudno jest się z tym zgodzić. W przelewach młynek jest tak samo ważny, tylko o innej specyfice. Dlatego nie koniecznie taki sam będzie dobry do espresso i alternatyw. Jednak do tego drugiego celu możemy spokojnie kupić nowy młynek za 200-300 złotych i będzie w miarę dobrze, do espresso będzie to większy wydatek i na ogół inna konstrukcja młynka.
W teorii to są sitka z podwójnym dniem więc dodatkowego zaworka nie potrzebująNiby tak, ale Gaggia podaje, jako zestaw taki silikonowy dzyndzel wsadzany do portafiltra i sitko. @DarioMario Może ten zaworek gdzieś w kartonie masz ?
Teraz dopiero zauważyłem, że te kolby i sitka to jednak są od Gaggii, bo wydawało mi się, że od Delonghi. Skoro to sitko jest ciśnieniowe, to powinno pozwolić na uzyskanie w miarę zbliżonej ekstrakcji do Delonghi. Może brakuje jeszcze jakiegoś elementu w kolbie, albo ten gumowy zaworek już się zużył. Najlepiej dokładnie obfotografować elementy zaparzające, nakręcić filmik jak wygląda ekstrakcja i z tym się zgłosić do serwisu. Najrzetelniej odpowiedzą czy wszystko jest ok i co ewentualnie można zrobić.

Spojrzcie tu z youtuba koles uzywa Delonghi dedica ktora jeat tej samej klasy co scultura i mi wychodzi wlasnie taki shot jak u niego w moim delonghi na dobrych mielonkach z torebek.
h ttps://youtu.be/WEta_YrnPiA
Espresso espressem, ale nie chcialbym w Gaggi osiagac z mielonek gorszego efektu niz z tanszych ekspresow. Jesli ktos mi powie wprost ze tak wlasnie powinno byc (i chyba pare osob tak powiedzialo) to sie z tym pogodze i bede wiedzial na czym stoje.
jeśli ta Gaggia ma na wyposażeniu sitka tradycyjneNie ma, na zdjęciu w pierwszym poście są ciśnieniowe z podwójnym dnem.
bardzo zastanawia mnie powoływanie się na cytat z Biblii w kwestii uzasadniania agresywnej wypowiedziA mnie bardzo-bardzo zastanawia Twoje zastanowienie. Historia ostatnich 2000 lat na naszej planecie to notoryczna agresja (nie tylko wypowiedzi) uzasadniana cytatami z tej Księgi (i pochodnych używanych przez dwie konkurencyjne organizacje), w obie strony.
NIE MAM PROBLEMU Z ESPRESSO! Czy ja to mam jeszcze 10 razy powtorzyc? Czy mozemy sie umowic ze nikt juz nie wypowie slowa espresso?I sprawa jasna. Chłopakowi chodzi o to, aby miał kawkę smakującą jak w DL. Dlatego odpuszczam ten post, niech sobie szuka sposobów na kawę którą zna tylko on. Zawsze myślałem, że ekspresy kolbowe służą do robienia esp....sso. Może warto mu doradzić przejść na automaty ? Wychodzą nawet smaczne kawy i to z mielonek marketowych.
Nie mam cisnieniowego sitka na 1 kawe.Jak nie masz jak masz, nawet na zdjęciu umiesciłeś. To drugie to nie jest żadne sitko na saszetki pods tylko właśnie sitko typu single czy jak ty to nazywasz na 1 kawę.
Dziwi mnie też że te sitka z podwójnym dnem mają jakby siatkę / niby dziurki pod spodem. Nasze, załączane do ekspresów ASCASO mają w drugim dnie czystą blachę i tylko jedną malutką dziurkę. Może ten typ tak ma.Kiedyś też miałem jakiś taki ekspresik budżetowy do budżetowych kaw, starszy typ KRUPS XP52, podobny był Zelmer. Produkcja chińska kontynentalna (Chińska Republika Ludowa - Made in PRC) w odróżnieniu od Hongkongu, itp. zwanych Made in China. I tam były dokładnie te same sitka z taką kratownicą dla ozdoby, zmyłki, że to sitko. A to drugie sitko jest na kawę pojedyncza, a nie saszetki. Ma rację @Bacek. Na saszetki sitko wygląda inaczej, jest bardziej płaskie i szerokie. Ja miałem 3 sitka. Te dwa jak kolega pokazał na zdjęciu i trzecie na saszetki. Sorry, ale było jeszcze czwarte sitko - ślepe. Ale ja wtedy nie wiedziałem do czego ono służy. Instrukcja nie pisała o nim.
móc w takim samym stopniu wykorzystywac mielonki jak w Delonghi!
te sitka z podwójnym dnem mają jakby siatkę / niby dziurki pod spodem
mamy czwartą stronę złośliwości
Off-Topic:Historia ostatnich 2000 lat na naszej planecie to notoryczna agresjaNa tej nie tylko naszej planecie, którą jednak planujemy mniej lub bardziej świadomie unicestwić, można uznać, że praktycznie wszystko jest normalne. Jednak ja to forum traktuję jako azyl w świecie wirtualnym, który może być utopią i mieć w głębokim poważaniu praktyki mordowania tego świata ;)
trochę rozumiem podirytowanie DarioMario, pytanie jest proste, dlaczego sitko supercrema z delongi działa lepiej niż z gaggi? Też się zgadzam, że to w gruncie rzeczy bez sensu i bez przyszłości, tylko że mamy czwartą stronę złośliwości a prawie nikt nic w temacie nie napisał :] Sposób Janusza może pozwoli wykorzystać mielonkę, ale to samo sitko powinno zadziałać.
Też ciekawe jak duży opór stawiają te ciśnieniowane sitka, jest to jakiś typowy dla wszystkich firm poziom, czy może jest to na zasadzie, że wiertamy dziurkę i ile wyjdzie tyle będzie :mhh:
Sprobuje jeszcze wieczorem sposobu Janusza i...
Sprobuje wcisnac w ten dolek na ESE mocno i ubic nie zostawiajac nic poza dolkiem.A czemu ma niebyć nic poza dołkiem? Wsyp konkretną dozę 8-9 gramów. Gdzieś od 2:30 widać sitko a potem że to nie tylko zagłębienie.
Nie zawsze bede robil espresso. I nie zawsze tylko dla siebie. Czasem to bedzie kawa czarna dluga.Zależy co rozumiesz przez długą kawę. Jak 250 ml to na zasadzie że oczywiście piekarnika można użyć do usmażenia jajecznicy ale nie do tego był projektowany i są lepsze i smaczniejsze na to sposoby. No chyba że masz na myśli lungo ale to z pojedynczej dozy znacznie mniej. A z kolei na americano wodę nalewa się z zewnątrz (czajnik np) i daje do tego espresso. Lanie dużej ilości wody przez ciastko kawowe w kolbie to recepta na paskudny smak. Ale jak ktoś lubi to przecież zakazu nie ma znam takich co lubią zakalec albo przypalony dół ciasta (i w moim wieku to już nie jest zarzut każdy lubi co lubi i nikomu nic do tego).
Pojechało raz dwóch Rusków do Szwecji po piłę do drzewa.
Wchodzą do sklepu i mówią, że potrzebują wyciąć parę drzewek i potrzebują do tego sprzętu, najlepszego jaki jest na stanie.
Sprzedawca po chwili zamyślenia mówi, że ma coś, co powinno się spodobać.
-Tutejsi drwale taka piłą wycinają bez problemu średnio 60-70 drzew dziennie - mówi z uśmiechem na twarzy.
Ruski ucieszone każą zapakować i wracają do domu.
Po tyg. ponownie pojawiają się w sklepie z pretensjami do sprzedawcy:
-Panie, jak to możliwe, że u was wycinają 60-70 drzew, podczas gdy u nas najlepsi drwale nie dają rady więcej jak 20-30.
Sprzedawca trochę zdziwiony, otwiera pudełko, wyciąga piłę, ogląda, wszystko wygląda na sprawne, w końcu zapala, a Ruski pyta ze zdziwieniem:
- Czto to za harbot ?
Dziękuję Trez! Tak proste pytanie przefiltrowane przez indywidualne sitka ego i klasycznego snobizmu.
Nie zawsze bede robil espresso. I nie zawsze tylko dla siebie. Czasem to bedzie kawa czarna dluga, czasem capuccino (ktore tak wrazliwe na perfekcyje espresso nie jest) . Czasem nie bede mial dobrych ziaren a bede mial mielonke. Pytanie jest wiec proste. Czy jest sposob na wykorzystanie mielonki przy najmniej na poziomie delonghi.
kolega potrzebuje właśnie magiczne sitko od delonghi,Ale kolega posiada właśnie magiczne a nie zwykłe sitka od Gaggia (od DeLonghi nie założy bo inny rozmiar) nad którymi jak piszesz pracowali specjaliści. A skoro wszystko przeczytał i doskonale wie jak ich się używa to tylko próbować aż się w końcu uda.
Zabawne i zarazem przykre jak bardzo można rozdmuchać i oblać żółcią problem zwykłego człowieka, nieortodoksyjnego kawosza.Wiesz bo my tu wszyscy zawistni jesteśmy. Dlatego nie zdradzimy jak z pułkowej kawy mielonej przygotować najlepszy napar na świecie. Poza tym stracili byśmy opłaty promocyjne od producentów drogich kaw jak i dystrybutorów młynków. Hmm a może nawet jesteśmy ich multikontami ... Niemogę się zdecydować.
kombinujesz sobie sitko takie jak miałeś
Sitko to sobie miał wsadzić do nowego takie jak miał wcześniej i z lepszego będzie podobnie jak w tym zepsutym , tylko rozmiar trzeba przerobić.W gaggi OPa sitka są tego samego typu co w starym delonghi, z podwójnym dnem.
1. Czy powinienem kupić sitko one-shot i czy to coś może dać?
2, Dlaczego to coś robi gorszą kawę ze zmielonej fabrycznie Pellini nr 1 niż mój stary sprzęt?
3. Moja wersja nie posiada też tego pręcika z boku sprawiającego że kawa po zrobioniu jest wysuszona - czy można go dokupić i dołączyć??
4, Czy po rozpakowaniu i użyciu można ją zwrócić do sklepu skoro była kupiona przez internet?
d 4) Powiem jako prawnik to zależy od umowy. Niektórzy sprzedawcy pozwalają na zwroty np. Konsesso. Nie ma czegoś takiego jak prawo zwrotu towaru od tak sobie. Ten zwrot musi być zezwolony przez sprzedawcę lub spowodowany wadliwością towaru lub niezgodnością z zamówieniem. Nie wiem, gdzie go kupowałeś.
Czy w pojedynczym sitku cisnieniowym kawa powinna w jednej porcji zostać niewepchnięta do tego dołka?Czytasz albo oglądasz co ludzie tu wrzucają? Na filmiku to masz, nie nie powinna wejść tylko do dołka.
Problem może być z używaniem, ale generalnie klient ma prawo sprawdzić, czy działa jak w opisie...Nie jest to do końca zgodne z przepisem. Klient ma prawo sprawdzić jedynie w taki sposób w jaki można dokonać sprawdzenia ekspresu w sklepie stacjonarnym. Może go wypakować, sprawdzić kompletność, sprawdzić czy nie ma wad zewnętrznych. Nie może go używać do wykonywania kawy ponieważ wówczas jest to już sprzęt używany i sprawdzenie jego wykracza poza standardy oględzin w sklepie stacjonarnym. Jeśli sprzęt został uruchomiony i była wykonywana kawa to klient nadal ma prawo do odstąpienia od umowy ale sprzedawca ma prawo przy zwrocie zapłaty obniżyć kwotę zwracaną o kwotę wynikającą ze zmniejszenia wartości rzeczy.
Pozostaje ewentualnie zmniejszyc cisnienie, bo woda sie leje ostro, ale nie wiem czy w tej mojej gaggi jest ten zawor w srodku.
Czy reczny Hario to taki sam efekt co Graef?
(czyli max mozliwy}Nie ma czegoś takiego jak jedna max wartoś. To zależny od kawy i stopnia przemiału. Pyłu do brzegu wejdzie więcej niż grubszego przemiału.
No przeciez delonghi tez jest na kolbe a podobno espresso nie zrobi.Bo to atrapa a nie ekspres. Ale kto powiedział że nie zrobi? Nie ja. Mistrzostwo świata to nie bezie ale wypić się pewnie da. Trzeba jedynie wiedzieć co się robi.
Jezeli delonghi robi lepsza kawe...Pamiętaj, że ekspres służy tylko (aż) do przelania wody przez kawę. Jako tako, to on kawy nie robi... Liczy się kawa w ziarnach, która jest dobrej jakości, potem jest młynek, który musi tą kawę "pokroić" na możliwie równe kawałki (dlatego, jak np gotujesz ziemniaki, to też kroisz je na równe kawałki, aby każdy równo się ugotował) potem masz dobrej jakości wodę (ziemniaki tak samo gotuję się w czystej wodzie, zupę też gotujemy z reguły na czystej wodzie). Potem już jest ekspres, który ma dbać o stabilną temperaturę wody, jej odpowiednie ciśnienie i dawkę, o ile jest możliwość zaprogramowania ilości podawane wody. Są jeszcze bajery, typu preinfuzja, ale to są końcowe dodatki. Tamper też wystarczy zwykły, nie musi być bajerancki.
Ekspres to nie magiczne pudełko, w które wrzucasz byle jak i byle jaką kawę, a wypada z niego cudowne espresso z jedwabistą cremą na wierzchu..
Dobre.
Bardzo proszę NIE PRZEKRĘCAĆ moich wypowiedzi - jeśli tak to lubicie to proponuje pracę w Wiadomościach.
GAGGIA ROBI GORSZĄ KAWĘ Z MIELONEK NIŻ DELONGHI SCULTURA.Hmm, nie zauwazyłem żebyś przeprowadził wystarczający dowód na potwierdzenie tej tezy.
GAGGIA ROBI GORSZĄ KAWĘ Z MIELONEK NIŻ DELONGHI SCULTURA.Jak za aparatami fotograficznymi. Nie ekspres robi tylko człowiek przy użyciu ekspresu. A z dotychczasowego przebiegu dyskusji raczej trudno jednoznacznie stwierdzić że wina jest jedynie po stronie ekspresu.
Barazza EncorePrzez rok używałem Baratzy Precissio, taka podpicowana wersja Encore z dodatkową regulacją w domyśle do espresso. Do alternatyw może fajny ale wrogowi do espresso bym nie polecił. Ale co tam nie narzekam już. Powodzenia na kawowej drodze.
Nie założyłem go by stękać na Gaggie
h ttps://www.coffeedesk.pl/blog/wilfa-czy-baratza-encore-test/
na tej stronie pokazane są najdrobniejsze mielenia Baratzy Encore i Wilfy.
Czy to naprawdę takie grube jest?
Toż mój Hario Skeltron mocniej potrafi zmielić.
Jeśłi to takie grube jest to faktycznie dziadostwo...
GAGGIA ROBI GORSZĄ KAWĘ Z MIELONEK NIŻ DELONGHI SCULTURA.Hmm, nie zauwazyłem żebyś przeprowadził wystarczający dowód na potwierdzenie tej tezy.
Mógł bym się zgodzić z "Ja GAGGIą ROBIę GORSZĄ KAWĘ Z MIELONEK NIŻ na DELONGHI SCULTURA."