forum.wszystkookawie.pl
Opinie, testy i porównania => Ekspresy kolbowe => Wątek zaczęty przez: multifan4 w 24 Sierpień 2018, 18:05:12
-
Witam
Zastanawiam się nad zmianą posiadanego obecnie ekspresu Astoria CKE na Rocket R58 z PID. Zastanawiam się, czy warto dołożyć te kilka tys. po sprzedaniu Astorii, czy różnica będzie znacząca.
Najbardziej przydałaby regulacja PID temperatury, gdyż trudno uzyskać dobrą powtarzalność temperatury, tym bardziej przy HX.
Wylewka pary w Astorii jest moim zdaniem w dość niefortunnym miejscu, co utrudnia pienienie jest też moim subiektywnym zdaniem zbyt krótka.
Również interesująca wydaje się możliwość realizacji preinfuzji.
Gdyby ktoś używał obu tych ekspresów lub podobnych i zechciał porównać - byłbym wdzięczny.
-
Jak coś to jestem chętny na astorię

Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
-
Jak coś to jestem chętny na astorię 
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Usuń podpis, to się może dogadamy z Astorią ;)
-
Uważaj bo to może być z tą zamianą tak że 'zamienił stryjek siekierkę na kijek'
Sprzęt jeśli jest sprawny powinien być super stabilny, w końcu to klasa gastro.
Cóż brakuje takiej Astorii?
-
Racja. Córka ma R58 z pompą rota i moim zdaniem ten ekspres nie powinien kosztować tyle kasy. Najwyżej 4000zł. PID jest połączony z ekspresem kablem z wtyczką od drukarki. No, tutaj firma powinna się lepiej postarać. Poza tym jest taki, że nic na nim poza 2 temperaturami nie da się ustawić. Może komuś to wystarcza...Owszem, jest ładny i te dwa manometry też są śliczne. Całość sprawia wrażenie dopracowanej konstrukcji. Jednak np para to porażka. Miałem RS V1 i tam para jest jak w lokomotywie w porównaniu z R58. R58 trzeba podłączyć do ścieków i do wody z filtra na stałe inaczej czeka Cię ciągłe wylewanie zlewek z mikroskopijnego pojemnika, zbiornik na wodę też nie poraża wielkością. Jak ta Astoria jest sprawna to na Twoim miejscu bym się mocno zastanawiał nad zamianą akurat na R58.
-
Ja bym zostawił Astorię. Dorobił Pid. To jest wydatek 150 złotych, a nie kilka tysięcy.
-
Ale co? Do tego HXa dorobiłbyś PIDa?
-
Dorobiłem Pid według wskazań z Internetu. [ You are not allowed to view attachments ]
-
Racja. Córka ma R58 z pompą rota i moim zdaniem ten ekspres nie powinien kosztować tyle kasy. Najwyżej 4000zł. PID jest połączony z ekspresem kablem z wtyczką od drukarki. No, tutaj firma powinna się lepiej postarać. Poza tym jest taki, że nic na nim poza 2 temperaturami nie da się ustawić. Może komuś to wystarcza...Owszem, jest ładny i te dwa manometry też są śliczne. Całość sprawia wrażenie dopracowanej konstrukcji. Jednak np para to porażka. Miałem RS V1 i tam para jest jak w lokomotywie w porównaniu z R58. R58 trzeba podłączyć do ścieków i do wody z filtra na stałe inaczej czeka Cię ciągłe wylewanie zlewek z mikroskopijnego pojemnika, zbiornik na wodę też nie poraża wielkością. Jak ta Astoria jest sprawna to na Twoim miejscu bym się mocno zastanawiał nad zamianą akurat na R58.
Już tak psów nie wieszaj na tym Rockecie. Ja wprawdzie mam od nich HX z pidem właśnie, ale np. Podłączenie wody i ścieków to akurat jedna z lepszych rzeczy w takich ekspresach, raczej traktowałbym w kategorii zalet. Jest pomp rota, która jest cicha. Fakt, że jest drogowy, No ale tak mają chyba wszystkie te większe 2B...
-
A w tym HX ten PID skąd ci zbiera pomiar?
-
Z bojlera pary.(głównego)
-
I ten pomiar przekładasz lub przeliczasz na temperaturę wody do ekstrakcji kawy?
-
Sondę o długości 10cm mam wkręcona w miejsce odprężnika. Temperaturę mam ustawiona na 115 stopni.
To daje ciśnienie 0,8bara, czyli na wylocie 88-90 stopni. Jestem zadowolony z jakości parzonego espresso.
-
Hm a zastanawiam się czy pomiar termometrem (bezdotykowym na podczerwień) wody wypływającej z grupy miał by sens? Chodzi mi o pomiar kontrolny a nie stały, nie znam tych termometrów.
-
Moim zdaniem pomiar termometrem bezdotykowym nie ma sensu. Grupa jest błyszcząca i to zafałszowuje pomiar, dobry pomiar jest na powierzchniach nie odbijających. Mierzone pirometrem bezdotykowym Fluke.
Mnie się w R58 bardziej niż w Astorii wyprowadzenie rurki do spieniania oraz preinfuzja na grupie E61. Tylko wobec tego, co piszecie zastanawiam się, czy naprawdę warto te kilka tys. zł dołożyć, czy będzie to zmiana na coś znacznie lepszego. Astoria oczywiście działa bez najmniejszego problemu.
-
Już tak psów nie wieszaj na tym Rockecie.
Nie wieszam psów, tylko napisałem o jego ISTOTNYCH wadach. Ekspres za 2000Euro powinien mieć nieco lepsze niektóre elementy. Nie zawsze da się podłączyć na stałe wody i ścieków. A połączenie PID-a z ekspresem a właściwie jego wyświetlacza to kompletne dno. Pompa w R58 jest głośniejsza niż moja ULKA z tłumikiem wibracji. A propos, masz ten R58 czy tak sobie piszesz z powietrza?
Moim zdaniem pomiar termometrem bezdotykowym nie ma sensu.
Są pirometry z ustawianiem jaką powierzchnię się mierzy, a właściwie jest to ustawiana emisyjność. Na przykład w termometrach do pomiaru temperatury ciała jest ustawiona na 0,95. W zależności od mierzonej powierzchni ustawia się tę wartość od 0,1 do 1 w kroku co 0,01 ja mam P4975 Peaktech. Można mierzyć różne powierzchnie, do pirometrów dołączane są odpowiednie tabele. Jednak pomiar płynącej wody będzie chyba zafałszowany, bo woda cieknie z grupy strumieniem niejednorodnym.
-
Dobra ale pomyślałem że dokonam pomiaru kontrolnego zwykłym termometrem z sądą i cokolwiek też odczytam w ten sposób.
-
Już tak psów nie wieszaj na tym Rockecie.
Nie wieszam psów, tylko napisałem o jego ISTOTNYCH wadach. Ekspres za 2000Euro powinien mieć nieco lepsze niektóre elementy. Nie zawsze da się podłączyć na stałe wody i ścieków. A połączenie PID-a z ekspresem a właściwie jego wyświetlacza to kompletne dno. Pompa w R58 jest głośniejsza niż moja ULKA z tłumikiem wibracji. A propos, masz ten R58 czy tak sobie piszesz z powietrza?
Nie mam R58, poniekąd ze względu na dużą cenę, o której piszesz. Jestem użytkownikiem Rocket Evo - HXa z rotapompą. Zgadzam się też z tobą, że wyświetlacz PiDa jest zrobiony jak projekt studencki (nie obrażając studentów :)). Nie wiem jak w R58, ale u mnie pompa jest cichutka, co najwyżej wibruje obudowa gdy nie ma filiżanek na półce. A podłączenie wejścia i wyjścia to super sprawa.
Mój komentarz dotyczył raczej ogólnego wydźwięku twojej wypowiedzi - po przeczytaniu jej odniosłem wrażenie, że R58 to najgorszy ekspres na rynku. Tylko tyle i jest to moje wrażenie.
-
R58 nie jest najgorszy na rynku, jednak ma wady o których mówią użytkownicy. Jego największą wadą jest cena. Przynajmniej o 1/3 za wysoka. Są ekspresy w podobnych cenach lub nieco tańsze i pozbawione wad R58. Być może późniejsze wersje są poprawione, ale ta którą miałem okazję używać to w sumie mnie nie urzekła. Ale marketing działa bezbłędnie. Pompa rotacyjna nie jest bezszelestna, nie przesadzaj. Wierz mi, miałem trochę różnych ekspresów w rękach z pompami rota wewnątrz i zewnętrznymi, wibracyjnymi Ulkami, Invensys i diabli wiedzą z jakimi jeszcze. Pompy wibracyjne są głośne jak młot pneumatyczny. Gdy jednak założy się tłumik do takiej pompki, wrażenie jest nieprawdopodobne zwłaszcza, gdy ekspres ma obudowę z blachy. Tak uciszyłem Silvię, że właściciel nie wiedział czy Silvia pracuje. Takie cuda się zdarzają. Oczywiście pompa wibracyjna ma więcej wad niż rotacyjna, ale ma też niezaprzeczalną zaletę w stosunku do rotacyjnej. Może pracować na sucho i się od razu nie uwali.
-
Ze wszystkim co napisałeś się zgadzam :). Sam przeżyłem Ulkę, Invensys teraz mam rota. Nie twierdzę, że jest bezszelestna, jest dużo cichsza. Ale dla mnie jej większym atutem jest możliwość podpięcia bezpośredniego.
-
Ze wszystkim co napisałeś się zgadzam :). Sam przeżyłem Ulkę, Invensys teraz mam rota. Nie twierdzę, że jest bezszelestna, jest dużo cichsza (nie montowałem tłumików w poprzednikach). Ale dla mnie jej większym atutem jest możliwość podpięcia bezpośredniego do wody.
-
Są pirometry z ustawianiem jaką powierzchnię się mierzy, a właściwie jest to ustawiana emisyjność
Nie jest możliwy prawidłowy pomiar temperatury powierzchni błyszczącej, a płynącej wody, to Panie tylko w NASA. W przypadku pomiarów ciągłych pirometrem ma znaczenie nawet rodzaj oświetlenia otoczenia. Właściwie wszystko absolutnie ma znaczenie. Domowe czy nawet te tańsze przemysłowe rozwiązania są tylko do "śledzenia trendów" zmiany temperatury. Dawno temu prawie osiwiałem implementując ciągły pomiar temperatury powierzchni obrabianego fi3000mm koła zębatego...
Pompa rotacyjna nie jest bezszelestna
Nowa pompa rotacyjna jest zdecydowanie cichsza niż każda, nie wiadomo jak tłumiona Ulka.
-
Z łaski swojej, przeczytaj co napisałem o pomiarze temperatury płynącej z grupy wody. Jak chcesz się wymądrzać i wytykać innym błędy, czytaj to co ktoś napisał i pomyśl co przeczytałeś.
-
Z łaski swojej, przeczytaj ponownie co napisałem o pomiarze temperatury powierzchni błyszczącej pirometrem. Żadne ustawienia emisyjności w pirometrze jaki posiadasz, nawet nie zbliżają się do prawidłowych pomiarów. Pewnie gdzieś w instrukcji Twojego pirometru jest napisane że mierzona powierzchnia musi być ciemna i matowa. Najlepiej czarna i matowa.
O pomiarze płynącej wody pirometrem to miał być taki mały żart ;)
-
Swoje żarty, nawiasem mówiąc mało śmieszne, kieruj do kogoś innego o swoim poziomie poczucia humoru. Polecam JESZCZE RAZ przeczytać to, co napisałem wcześniej o pirometrze i jeśli w dalszym ciągu nie rozumiesz o czym napisałem, zapytaj kogoś ze starszej klasy. Daruj sobie jakiekolwiek uwagi pod moim adresem, bo sobie ich nie życzę.
-
Panowie... lepiej idźcie na dobrą kawę.
-
:lol2: :picardpalm:
-
To za jakim ekspresem znacznie lepszym niż Astoria CKE warto się rozejrzeć? Skoro R58 używany nie jest wart swojej ceny? Celuję w ekspres używany, chętnie dwa bojlery, nie za duże, gdyż sprzęt ma być do użytku domowego, podłączany do wodociągu.
-
Wciąż piszesz, że chciałbyś go zmienić, tyle że nie wiemy dlaczego.
Co z tą Astorią jest nie tak? - powtórzę pytanie..... ;)
-
Stabilniejsza temperatura przy dwóch bojlerach, dokładniejsza regulacja temperatury PID oraz preinfuzja, wygodniejsza dysza spieniania mleka. Tak mnie się wydaje, że jest to lepszy sprzęt. Gdybym był przekonany, że tak jest, to bym zmienił i nie pytał. Pytam, bo Rocketa R58 nie używałem i nie wiem co z praktycznego punktu widzenia zyskam zmieniając, nie miałem nigdy ekspresu z grupą E61 ani jakiegokolwiek z preinfuzją. Nie miałem też sprzętu z dwoma bojlerami więc nie mam porównania, dlatego pytam i będę wdzięczny za sugestie.
Astoria jak już pisałem działa, jest po odkamienieniu i wymianie zaworów, także nie ma z nią najmniejszego problemu.
Na pewno mnie brakuje w Astorii stabilności temperatury przy robieniu kilku kaw. Trudno się też jest wstrzelić we właściwą temperaturę poprzez flush, co utrudnia uzyskanie dobrej powtarzalności. Espresso smakuje inaczej po dłuższym i krótszym postoju. Dlatego myślę o dwubojlerowcu z PID - nie wiem, czy słusznie.
-
nie wiem, czy słusznie.
Jak najbardziej masz rację. Brak powtarzalności temperaturowej to masakra, można strzelać....
Jednak jest drugi aspekt. Aspekt smaku, powszechnie znany i opisany. Każdy HX smakuje podobnie i specyficznie, jak też każdy 2DB. Można to również nazwać szkołą smaku HX czy 2DB, a wiąże się on z profilem temperaturowym.
-
Jednak jest drugi aspekt. Aspekt smaku, powszechnie znany i opisany. Każdy HX smakuje podobnie i specyficznie, jak też każdy 2DB. Można to również nazwać szkołą smaku HX czy 2DB, a wiąże się on z profilem temperaturowym.
Czy możesz rozszerzyć temat lub zacytować jakieś źródło?
-
Musiałbym poszukać ponownie tych opisów porównań. Wszelkie informacje są www.home-barista.com.
Po krótce, faktem znanym jest przegrzewanie wody przez HX oraz stosunkowo niewielka objętość samego HX. Skutkuje to wysoką temperaturą na początku procesu parzenia, a następnie znaczący spadek temperatury wody.
Zdjęcie pierwsze.
W przypadku 2DB profil temperaturowy jest znacznie bardziej płaski i oscyluje w granicach 93st.C +-2.
Te fakty mają znaczący wpływ na smak. Niektóre opisy mówią o "przepalonym smaku" z HX. Są również ekspresy komercyjne, które wykorzystują ten fakt i oferują opcję profilowania temperaturowego.
-
Dość mocno uogólniasz i przyklejasz łatkę negatywną wszystkim maszynom HX. Ten "spalony" smak i przegrzewanie wody to, krótko mówiąc, nieprawda w ogólności.
-
Dokładnie wygląda to tak:
(http://36obax1j3mwg2j2p34362bjo.wpengine.netdna-cdn.com/wp-content/uploads/2016/11/Brew-profile.png)
Wysoka temperatura na początku i niższa na końcu w przypadku HX ma swoje zalety i wady oraz tyle samo zwolenników, co i przeciwników. Konsensus jest taki, że w przypadku kawy wypalanej pełnym procesem (palenie kawy ciemne) HX jest świetny, lepszy od 2B. W przypadku średniego palenia kawy, jest ok mniej więcej na poziomie 2B. Natomiast dla jasnego palenia kawy 2B jest zdecydowanie lepszy od HX. Generalnie jak zawsze wszystko zależy od upodobań, ale i samych ziarenek oraz oczywiście umiejętności baristy.
It is actually not a bad idea for a machine to have a declining heat profile, like those from the heat exchanger. As the second phase of the extraction, normally after the 15th second, is more about adding volume than flavours. From that point on, colloid from the lipid oil in the coffee starts to run out. These colloids have an effect of being receptors to the bitterness, and every bit more overwhelms the flavours in the coffee. As such, a declining profile which bring less hot water and less energy to draw the astringents in the last part of the extraction may do well for a dark roast.
However, if your coffee is of a lighter roast, or you choose to dose at a higher amount. Increasing the temperature, having a straight line profile, might not be a bad idea. As the heavy dose of coffee you use, will mean an increase of existing colloids to withstand a longer extraction before releasing the astringents.
Does it mean anything about which heating system is more superior in the taste? Not really. It still depends on the coffee, your style and preference.
-
Pogoń za króliczkiem wchodzi na wyższy poziom, obowiązkowo HX i 2B w każdym domu. I dźwignia ;)
-
Musiałbym poszukać ponownie tych opisów porównań. Wszelkie informacje są www.home-barista.com.
Po krótce, faktem znanym jest przegrzewanie wody przez HX oraz stosunkowo niewielka objętość samego HX. Skutkuje to wysoką temperaturą na początku procesu parzenia, a następnie znaczący spadek temperatury wody.
Zdjęcie pierwsze.
W przypadku 2DB profil temperaturowy jest znacznie bardziej płaski i oscyluje w granicach 93st.C +-2.
Te fakty mają znaczący wpływ na smak. Niektóre opisy mówią o "przepalonym smaku" z HX. Są również ekspresy komercyjne, które wykorzystują ten fakt i oferują opcję profilowania temperaturowego.
Dość mocno uogólniasz i przyklejasz łatkę negatywną wszystkim maszynom HX. Ten "spalony" smak i przegrzewanie wody to, krótko mówiąc, nieprawda w ogólności.
No właśnie. Skąd takie uogólnienie? Rozumiem, że miałoby wynikać z przepływowego charakteru podgrzewania wody. A czy da się temu zaradzić? Co z maszynami HX wyposażonymi w PID. Czy to nie „wypłaszczy” charakterystyki temperatury? Dlaczego akurat spalony smak, skoro przez większość czasu jest nisko (średnia). I czy to jest faktycznie rozpoznawalne w smaku - przy porównaniu side by side? Ciekawi mnie czy ktoś próbował.
-
Dość mocno uogólniasz i przyklejasz łatkę negatywną wszystkim maszynom HX
Absolutnie nie jest moim celem piętnowanie HX i masz rację że porównanie do "spalonego smaku" było zbyt mocnym uogólnieniem. Jednak koniecznym, aby nie pisać elaboratu o niczym. Przypomnę również, że nie dezawuuje smaku kawy z HX a jedynie piszę o jej charakterystycznym profilu smakowym. Tak jak napisał @Immortal, wszystko zależy od upodobań i innych czynników.
przegrzewanie wody to, krótko mówiąc, nieprawda w ogólności.
Jest to prawda, wystarczy przykład Astorii aby tą tezę potwierdzić oraz przykłady z innych HX aby uznać ten fakt za powszechny. @tedi pisał, że jego bodajrze Gaggia utrzymuje temperaturę +- 0,5st.C, ale trudno mi w to uwierzyć.
@rubin
mam PID, kontrolujący ciśnienie w bojlerze. Na początku wydawało mi się, że obniżenie ciśnienia do 0,8bar oraz straty cieplne układu w CKE ładnie zbilansują się i da się w jakiś przewidywalny sposób kontrolować temp. parzenie. Ponownie uogólnię, nic to nie daje. Tzn, ta charakterystyka jest bardziej płaska i łatwiej poskromić przegrzewanie, jednak tego efektu nie da się wyeliminować.
Dlaczego akurat spalony smak, skoro przez większość czasu jest nisko (średnia)
Dlatego, że na początku temperatura jest znacznie wyższa od zakładanych 93st.C.
-
Gdzieś tu na forum są moje wykresy, przebiegi temperatury zaparzania w małej maszynie HX z grupą E61. Polecam się z tym zapoznać :).
Temperatura zaparzania może być dość mała w takiej maszynie...
-
Co z maszynami HX wyposażonymi w PID. Czy to nie „wypłaszczy” charakterystyki temperatury?
Proces ekstrakcji w HX przebiega na tyle szybko w stosunku do czasu nagrzewania bojlera, że PID nie ma na to wpływu. PID stabilizuje teperaturę / ciśnienie w bojlerze, dzięki czemu warunki początkowe ekstrakcji / flusha są zawsze takie same (pomijając oczywiście zmiany wywołane niedawną poprzednią ekstrakcją).
-
Zgadza się. Prawdą jest też to, że w maszynach HX temperatura nieco maleje wraz z czasem podczas zaparzania, w 2B jest na odwrót. Ale temperatura zaparzania niekoniecznie musi być bardzo duża w maszynach HX...
-
Stabilniejsza temperatura przy dwóch bojlerach, dokładniejsza regulacja temperatury PID
Drugi i owszem. Pierwsze tylko w wypadku gdy bojler kawowy spory lub mały ale zasilany przez HX z drugiego boilera. Niestety to drugie rozwiązanie (HX) nie jest powszechnie uzywane w DB (nie wiem jak Rocket ale Qucik Mill QM67 np tego nie ma)
-
Dziękuję za wyjaśnienia.
Tutaj wątek z wykresami, o których wspomniał Antonio:
https://forum.wszystkookawie.pl/index.php?topic=1508.0
A tu Antonio wkleja fragment z książki Scotta Rao ciekawie (rozsądnie) podchodzącego do tematu:
https://forum.wszystkookawie.pl/index.php?topic=1508.msg40792#msg40792
Czy jest ktoś, kto testową ten temat w postaci porównania side-by-side: 1 młynek, 2 ekspresy obok siebie i potem 2 filiżanki kawy? Czy różnice czuć wyraźnie?
-
Tutaj wątek z wykresami, o których wspomniał Antonio:
https://forum.wszystkookawie.pl/index.php?topic=1508.0
Tylko, że to nie o te wykresy chodzi - powinien być to wykres temperatury w trakcie pojedynczej ekstrakcji.
-
Wystarczy trochę wyobraźni... Jest tam kilka-kilkanaście ekstrakcji :). Widać, że na ogół temperatura maleje z czasem.
-
Wystarczy trochę wyobraźni...
Ekstrakcja przez trzy minuty :wow2:?
-
3 minuty? Gdzie? 30 sekund przecież. Np. tutaj widać parę półminutowych kawałków:
(https://lh5.googleusercontent.com/-vFmgh1Lss7o/VPVyowDVRII/AAAAAAAABQs/tc94A9hK9cg/w823-h636-no/Orchestrale_Nota2.png)
Zapinasz PF z czujnikiem -- temperatura narasta od "temperatury pokojowej". Narasta -- tak szybko jak szybko termopara i termometr są w stanie to zarejestrować. Widać jak na początku osiąga maksimum, by potem opadać do końca ekstrakcji. Wyjątkiem od tej reguły jest pierwszy "kawałek" ;).
-
A jakim to termometrem było mierzone ?
Bo zamówiłem 2 z AliExpress i każdy pokazuje inną
-
Takim oto amerykańskim czujnikiem (Scace thermofilter) w połączeniu z włoskim termometrem Delta-Ohm:
https://forum.wszystkookawie.pl/index.php?topic=1508.msg40551#msg40551
-
@Antonio
Oki poczytałem wątek. Zasadniczo pokazałeś wykresy zbieżne z wcześniejszymi, pokazującymi profil temperaturowy HX.
Co do nie przegrzewania HX + E61, akurat pokazałeś jeden z nielicznych przykładów, kiedy wymiennik jest małej objętości (lub zakamieniony) a układ doprowadzający + objętość E61 powoduje ujemny bilans. Ja czytając o HX, w 80% miały objaw przegrzewania wody.
To że nowoczesne ekspresy HX jakoś radzą sobie z tym problemem jest spowodowane kontrolowanym "zrzutem wrzątku".
Kolejna sprawa to fakt tendencji spadkowej temperatury wody, potwierdzający małą objętość HX oraz ujemny bilans tego ekspresu. Gdybyś miał podpięty presostat do wykresów od razu byś to zauważył. Rozgrzewanie ekspresu to złożony proces adiabatyczny. Z jednej strony dostarczamy mnóstwo energii z drugiej mamy duże straty. Duże, ponieważ trzeba nagrzać cały układ hydrauliczny. Nawet obudowę ekspresu. Histereza presostatu w połączeniu z tymi stratami powoduje, że właśnie na początku woda jest cieplejsza. W miarę nabierania temperatury i stabilizowania układu grzałka działa krócej i ta tempera ustabilizuje się ostatecznie na jakimś poziomie.
Twoje wykresy pokazują również, że o stabilności temperatury możemy zapomnieć, a każdy kolejny proces ekstrakcji jest inny i w mojej ocenie nie można mówić o powtarzalności. A stwierdzenie "że ekspres w miarę trzyma temperaturę" to tak jak bym powiedział, że pogoda w Irlandii jest w miarę.. ;)
-
Co do nie przegrzewania HX + E61, akurat pokazałeś jeden z nielicznych przykładów, kiedy wymiennik jest małej objętości (lub zakamieniony) a układ doprowadzający + objętość E61 powoduje ujemny bilans. Ja czytając o HX, w 80% miały objaw przegrzewania wody.
Nie wiem skąd wziąłeś te informacje? Pewnie od naszego looka. Bojler i wymiennik w Orchestrale Nota mają normalne gabaryty. Nie jest to mała maszynka. Bojler ma 3 litry, wymiennik jest duży:
(https://0331l2ebog-flywheel.netdna-ssl.com/wp-content/uploads/1912/09/NotaWhite-06.jpg)
Zresztą jakie to ma znaczenie? To, że temperatura zaparzania jest w tym ekspresie na poziomie 80-90 stopni wynika z zastosowania ogranicznika przepływu w obwodzie termosyfonu. Taki sam patent stosuje się w maszynach np. FAEMA. Dokładnie tak samo zachowuje się duża maszyna z bojlerem 10-15 litrowym i dwiema-trzema grupami, np. taka:
(https://i.ytimg.com/vi/8XKlBbOHeGc/maxresdefault.jpg)
Zerknij na te małe pokrętła z podziałką przy grupach. Są to regulatory termosyfonu. Stosuje się je od wielu, wielu lat. W tej akurat maszynie (Faema Ambassador) świetne są grupy i to one zapewniają stabilność zaparzania, niezależnie od temperatury. Temperaturę reguluje się tymi pokrętłami -- może być ona w zasadzie dowolna. Twierdzenie, że HX przegrzewa wodę jest więc nie fair.
Co do stabilności i powtarzalności -- trzeba pracować z danym ekspresem i testować produkty. Zapewniam Cię, że nie rozpoznasz w kolejnych kawach żadnej różnicy...
Inne maszyny, np. La Cimbali mają inną konstrukcję HX. Mały tzw. "kondom" zatopiony w bojlerze. Taka maszyna strasznie przegrzewa wodę, ale bardzo łatwo można ją dopasować do odpowiedniej temperatury. Wystarczy chwila, parę sekund "zrzutu" czyli flusha, by uzyskać właściwą temperaturę zaparzania.
Jeszcze inne maszyny HX, np. NS zostały tak zaprojektowane, że z powodzeniem wybrano je jako robocze na mistrzostwa świata baristów... ;)
-
wynika z zastosowania ogranicznika przepływu w obwodzie termosyfonu.
Ciągle potwierdzasz, że pokazałeś ten jeden z nielicznych przykładów ujemnego bilansu cieplnego. Czyli świadome niedogrzewanie grupy, jakie zaplanował producent.
Powiedz jak długo nagrzewała się E61 w tym ekspresie?
Przypomnę również, że na wstępie rozpoczęliśmy dywagacje o Astorii, która nie ma ogranicznika w termosyfonie i po 15-20 min leci ukrop.
P.S.
Informacje czerpię nie od forumowego "looka" (kimkolwiek nim jest) i z reguły nie z łam tego forum.
Taka maszyna strasznie przegrzewa wodę,
Czyli jednak jest trochę tych maszyn, które przegrzewają... Na tej podstawie twierdzę, że generalnie HX przegrzewają i nie jest to uogólnienie lecz fakt.
-
Ok, wziąłeś nie moje słowa za pewnik... Co jest bardziej nieliczne? Faema czy Astoria? ;) Jeśli w Astorii jest podobny układ termosyfoniczny, to można tak samo go ograniczyć.
-
Co jest bardziej nieliczne?
Źle postawione pytanie, powinno brzmieć. Które HX przegrzewają a które nie?. Ewentualnie na tej podstawie ustalać %.
Astoria, bez zmian konstrukcyjnych nie umożliwia ograniczenia obiegu w termosyfonie.
-
Jak wygląda jej układ hydrauliczny?
-
Pozycja 10, to ogranicznik przepływu tylko podczas parzenia.
-
@Antonio
zmobilizowałeś mnie do wytężenia zwojów. W załączniku przykładowy przekrój E61. Czy możesz mi powiedzieć, który element działa jako ogranicznik w termosyfonie?
Wg. mnie na tym przykładzie, nic takiego nie występuje.
-
Widzisz "water inlet"? To tam umieszcza się kryzę. W każdym razie, gdzieś na górnym przewodzie termosyfonu. W Orchestrale producent po prostu daje cały wybór 4 przekrojów. Opisana przeze mnie maszyna miała najwęższy przekrój. Zmiana na kolejny była widoczna: z grupy "para" dymiła ;).
-
Zmiana na kolejny była widoczna: z grupy "para" dymiła .
Ej @Antonio, Ty mi tu makaronu na uszy nie nawijaj... :) Czyli świadomie wybrałeś między tyfusem a cholerą. Albo lokomotywa albo niedogrzanie...
A kojarzysz jaki rozmiar jest/był tej kryzy. Ta informacja by mi się przydała przy projekcie "Grupy kawowej-DIY"?
-
Wiesz, gdzieś tam jest sweet spot ;).
-
A kojarzysz jaki rozmiar jest/był tej kryzy
To akurat raczej Ci się nie przyda.Każdy układ ma inne pojemność i szybkość wychładzania.
-
Każdy układ ma inne pojemność i szybkość wychładzania.
To jest oczywiste. Bardziej chodzi rząd wielkości, aby mieć punkt zaczepienia.
-
1) Miałem RS V1 i tam para jest jak w lokomotywie w porównaniu z R58.
2) R58 trzeba podłączyć do ścieków i do wody z filtra na stałe inaczej czeka Cię ciągłe wylewanie zlewek z mikroskopijnego pojemnika, zbiornik na wodę też nie poraża wielkością.
Nie często biorę udział w tego typu dyskusjach ale to co opisałeś w pkt 1 to ...... :ups:
Punkt dwa także jest mocno dyskusyjny :)
Nie wspominając już że nie napisałeś którą wersję R58 ma Twoja córka no i w PID jeszcze mozna coś ustawić poza temperaturą ;)
Serdecznie Pozdrawiam
-
Które HX przegrzewają a które nie?
Przegrzewają te nieadekwatnie dobrane do obłożenia maszyny. Takie Cimbali ma wydać 100 kaw w godzinę i tak przez dzień cały, a potem rok za rokiem. To ile z tych kaw będzie przegrzanych?
Jeśli ktoś stawia w domu maszynę i robi na niej dwa, pięć espresso dziennie, to niech się nie dziwi, że trzeba zmienić to i owo aby ten jeden shot na godzinę nie był przegrzany.
-
Dziękuję za wszelkie wyjaśnienia, które na pewno wiele mnie nauczyły i uświadomiły.
Piszę, że ekspres ma być do zastosowań domowych, rzadko kiedy przychodzą goście i potrzeba więcej kawy. Zależy mnie jednak na powtarzalności aby rano po półgodzinnym nagrzewaniu cappuccino smakowało tak samo, jak koło południa, a z tym jest spory problem. Trudno jest prawidłowo dobrać moment końca flusha i początku ekstrakcji w zależności od tego, czy ekspres jest po dłuższym grzaniu czy po krótkim.
Nie wykluczone, że Astoria do domowych zastosowań jest przewymiarowana, być może przy większych potrzebach do kilku kaw na godzinę byłaby dobra.
Dlatego zastanawiam się nad zmianą i myślałem, że maszyna dwubojlerowa z PID bardziej się będzie do tego zastosowania nadawać - będzie stabilniejsza temperaturowo. Popularność R58 na home-barista.com zasugerowała mnie, że nie jest to zły pomysł. Nie miałe z R58 nigdy kontaktu na żywo.
Nie wiem, czy przy takim znikomym obciążeniu samo tłumienie przepływu syfonowego by wiele pomogło.
-
Jak już koniecznie patrzysz w kierunku R58, czyli maszyny dwu bojlerowej to spójrz jeszcze na firmę Profitec. Nie koniecznie model pro700. Obecnie gdybym się kiedykolwiek decydował na pompę patrzał bym w kierunku mniejszego dwubojlera profiteca pro 300. Chociaż teraz się pojawiła bardzo ciekawa opcja z profilowaniem ciśnienia. Lelit Bianca i raczej tu bym zaatakował.
imo, daj sobie spokój z R58
-
Nie często biorę udział w tego typu dyskusjach ale to co opisałeś w pkt 1 to ...... :ups:
Punkt dwa także jest mocno dyskusyjny :)
Nie wspominając już że nie napisałeś którą wersję R58 ma Twoja córka no i w PID jeszcze mozna coś ustawić poza temperaturą ;)
https://www.youtube.com/watch?v=7_wPIZxGhq0&feature=youtu.be
Proszę, taka para jest w RS V1. Ja tu nie widzę żadnej "dyskusyjnej" sprawy. Córka ma R58 jeden z pierwszych egzemplarzy, jest to pewnie V1. Nie był kupiony w Polsce. Na forach (nie tylko polskich) użytkownicy R58 narzekają na kiepską parę i na marne możliwości ustawienia PID. Sprowadza się do ustawienia 2 temperatur. Z tym, że temperaturę ekstrakcji nie ustawia się np 92° tylko WYŻSZĄ bo "ten typ tak ma!" i już. To czy ustawienie skąd ma być pobierana woda czy ze zbiornika czy z sieci to chyba mało ma wspólnego z ustawieniami ekstrakcji. Sam PID to PORAŻKA podłączona do ekspresu przy pomocy wtyczki starej drukarki. Większej miny firma chyba zrobić nie mogła. Nie będę teraz wyciągał innych ekspresów, załączał ich i nagrywał filmów. R58 ma parę po prostu kiepską. Nawet maleńki La Pavoni Europiccola ma lepszą parę. Mleko spienia się za długo w tym modelu R58. Co do zbiornika na zlewki. No, wielkością on nie poraża, to maleństwo w porównaniu do innych, ale gdy jest podłączenie do ścieków to wystarcza. Zbiornik na wodę też jest niewielki, bo nie może być duży przy pompie rotacyjnej. Nie napisałem, że to są wady tego ekspresu, napisałem że trzeba go raczej podłączyć do sieci. To nie tylko moja opinia. Córka ma ten ekspres podłączony do sieci i ścieków, bo inaczej jest po prostu uciążliwe użytkowanie. Ja wiem, że ktoś sprzedający te ekspresy będzie ich bronił, ale z niektórymi wadami tego modelu dyskutować się po prostu nie da. Inną sprawą jest jego cena. Za wygląd, i firmę się płaci, powinno się też płacić za jakość, która tutaj kuleje. Być może późniejsze wersje są pozbawione tych wad, nie mam ochoty na sprawdzanie.
-
Wg mnie, jeśli R58 ma gorszą parą od RS1 co pokazujesz na filmie, to jest z tym ekspresem coś nie tak.
-
Na tym filmie końcówka, dysza pary jest jakaś dziwna... Pewnie w tym problem.
-
To nie tylko z tym egzemplarzem jest "coś nie tak". Myśleliśmy że jest coś uszkodzone i oddaliśmy do serwisu. Dostaliśmy inny ekspres i było to dokładnie to samo. Tak jak napisałem, być może późniejsze wersje są poprawione, ta jest taka sobie. Na tym filmie para też nie poraża, nie mam teraz innego filmu, ale gdy się odpowiednio odwodni parę i poczeka na dobre zagrzanie bojlera, para potrafi wychlapać mleko z dzbanka. Miałem np dwubojlerowy Ascaso Steel Duo Prof z termoblokiem do pary. Tam też para była ponadprzeciętna. W Twoim też para jest niczego sobie, prawda?
Na tym filmie końcówka, dysza pary jest jakaś dziwna... Pewnie w tym problem.
To jest RS V1 i parorurka została zmieniona na tę z V3. Tu nie ma żadnego problemu. Jak wrócę do domu to nakręcę filmik z lepszą parą z tego RS-a.
-
Mam HXa, para faktycznie jest genialna. Lecz widziałem R58 w akcji (chyba z 2015r) i para nie była wcale gorsza. Pewnie masz rację z problemem wieku dziecięcego.
-
Na tym filmie końcówka, dysza pary jest jakaś dziwna... Pewnie w tym problem.
Typowa końcówka w RSach od kilku lat.
Z tym, że temperaturę ekstrakcji nie ustawia się np 92° tylko WYŻSZĄ bo "ten typ tak ma!" i już.
Wartość z offsetem, bo pomiar jest na szczycie bojlera. Czyli jak w 99% PIDowanych Silvii. Tyle, że producent R58 podaje przynajmniej w instrukcji co ustawić na PID by uzyskać konkretną temperaturę na prysznicu.
-
@antonio
A kojarzysz jaki rozmiar jest/był tej kryzy w Orchestrale?. Ta informacja by mi się przydała w innym projekcie.
-
Tak, pisałem o tym w cytowanym wątku -- 2.5 mm. Kolejne kryzy mają większe średnice: 3, 3.5, 4 mm. Widziałem na forum HB, że ludziska montują sobie zaworki, takie jak w patencie FAEMA. Wtedy po prostu ustawiamy taki przekrój, jaki chcemy, bez rozkręcania rurek.
-
Pewnie masz rację z problemem wieku dziecięcego.
I to powinien napisać dystrybutor ku obronie swojego towaru o ile w późniejszych wersjach zostało to poprawione.
Wartość z offsetem, bo pomiar jest na szczycie bojlera.
No, temperaturę pary w R58 ustawia się max na 120°C to w rzeczywistości jest kilkanaście ° mniej jeśli temperatura jest mierzona tak jak w bojlerze kawowym.
Zgodnie z obietnicą para z Silvii: https://youtu.be/b8NqTlQYpBs
Musiałem odsunąć telefon, żeby się nie uszkodził. R58 zostaje daleko w tyle. Spienianie mleka w dzbanku 0,5l w Silvii trwa kilka, kilkanaście sekund, a w R58 prawie 2 minuty. Temperatura pary jest ustawiona na max czyli 120°C.
-
Byłem dziś w palarni kawy i kawiarni zakupić kawę. Okazuje się, że woda nie jest spuszczana w celu schłodzenia grupy - wymiennika tylko niewielka ilość w celu przepłukania grupy o co dopytałem. Zdaniem pani w kawiarni temperatura grupy jest właściwa cały czas i nie ma potrzeby robienia flusha. Pewnie jest to cecha ekspresu w tej kawiarni.
Być może problem z parą w R58 jest spowodowany zbyt małym zbiornikiem na parę, zapewne znacznie mniejszym niż jest w ekspresach HX o porównywalnym rozmiarze.Dobrze by było gdyby wypowiedział się ktoś, kto używa wersji V2 lub nowszej, a nie tylko V1.
Dwie minuty pienienia mleka są zdecydowanie nie do zaakceptowania w ekspresie za 2.000 Euro, tylko na tym filmie:
https://www.youtube.com/watch?v=Lx8sQPq3dwE
jest dowód, że trwa to krócej - od 5:26 do 5:50
Przed chwilą mierzyłem czas pienienia Astorią - 17 sekund. O niewygodnym kształcie rurki do pienienia i pozycji do podstawienia kubka nie wspominam.
-
z tą parą się nie zgadzam, być może tak było w wersji v1 - to było dawno temu :) chociaż miałem wszystkie wersje R58.
Nigdy nie miałem problemu z przygotowywaniem mleka.
Jesli ktoś chce przekonać się na żywo - zapraszam :)
https://youtu.be/abWcNjvS5zQ (https://youtu.be/abWcNjvS5zQ)
Tu na filmiku od 1:04 jest puszczona para.
Jest to model V1
-
Dziękuje za wszelkie sugestie, jestem coraz bardziej za zmianą ekspresu.
Dziś w Astorii założyłem termoparę typu K do pomiaru temperatury grupy - podłączona do multimetru Fluke 289 oczywiście przetestowana w 0 stopni oraz w 100 stopni. Po dociśnięciu do korpusu grupy wewnątrz ekspresu pokazuje równe 92 stopnie, czyli tyle, ile być powinno. Kawa Alfredo Espresso z Darbovena, świeża, ubicie ok 15 kg, czas ekstrakcji 25-30s.
Zrobiłem dziś shota bez flusha, skoro grupa ma 92 stopnie, czyli tyle ile mieć powinna. Espresso wyszło gorzkie, praktycznie nie do wypicia, po dłuższym wygrzaniu i flushu około 100 ml espresso da się wypić bez problemu, bez mleka. Byłbym wdzięczny za sugestie, gdzie leży problem? Moim zdaniem w temperaturze, ale co dokładnie jest nie tak (może miejsce pomiaru temperatury) i czy zmiana ekspresu na 2B z PID go definitywnie rozwiąże?
Czy w 2B nie trzeba robić flusha i temperatura grupy jest cały czas właściwa?
-
Jeśli temperatura zewnętrznej części grupy ma 92°C, to wewnątrz jest na pewno więcej. Temperatura jest różna w różnych miejscach na zewnątrz grupy. Zmierz jaką temperaturę ma woda która wypływa z prysznica. Musisz zdać sobie sprawę, że temperatura jest bardzo różna w różnych miejscach. Gdzieś były takie próby pomiarów w różnych miejscach bojlera i grupy. Nie pamiętam tylko w jakim to było ekspresie. Grupa to mosiężne szpejo, które potraktowane wodą na moment zmienia swoją temperaturę i ponownie wraca do poprzedniej po ustaniu przepływu wody. Chyba że tej wody przepłynie wiadro. Dlatego robi się flush. Jak długi, to się robi doświadczalnie. W E61 zazwyczaj gdy przestanie woda wylatywać z prysznica z bąblami. Nie ma ekspresu, który w 100% zadowoli pasjonata espresso. Można się zbliżyć do jednolitej temperatury wody płynącej przez ciastko kawowe, ale różnica temperatur w trakcie ekstrakcji będzie. Sztuką jest tak zestroić ekspres, żeby zadowolił podniebienie. Różnica jest również w tym co wypływa z kolby. Inne jest na początku, inne w środku i jeszcze inne pod koniec ekstrakcji. Espresso to mieszanka tych różnych płynów. To nie jest cyfrowa zero-jedynkowa procedura. To analogowy, niedoskonały, trudny do opanowania proces. HX czy dwubojlerowiec, to nie ma znaczenia. Każdy z nich ma wady i zalety. Każdy ma je inne. HX można "ostudzić" restryktorem tak, żeby nie było większego problemu z przegrzewaniem wody, DB ustawia się temp na PID-zie. Pamiętaj, że te ustawienia lecą na pysk w momencie załączenia ekstrakcji. Ważne żeby jak najbardziej zniwelować zmiany temperatury w trakcie parzenia. Dlatego grupa ma taką masę i jest w miarę odporna na krótkotrwałą ingerencję wody o innej temperaturze. Grupa wręcz "ciągnie" temperaturę w swoją stronę, a wody jest w trakcie ekstrakcji na tyle mało, żeby nie zmieniała drastycznie temperatury. Wybrać już musisz sam, odpowiedziałeś co Cię popchnęło w stronę wymiany. Jakie wady Twojego sprzętu. Jeśli akceptujesz wady DB, kupuj to na co Cię stać i spełnia Twoje wymagania lepszego dostępu do pary itd. R58 jest dobrym ekspresem, espresso wychodzi z niego naprawdę dobre i można zaakceptować jego niedoskonałości znając je. Starałem się je pokazać mając ten ekspres w rękach i mając w rękach również inne DB, HX-y, dźwigniowe itp. Wszystko zależy od ceny i desperacji kupującego. Dokładnie tak samo jest z kupnem i sprzedażą samochodu. Życzę powodzenia w wyborze.
-
A może wystarczy przykręcić ciśnienie w bojlerze pary w tej Astorii? Ile tam masz po pełnym rozgrzaniu?
-
Wydaje mi się, że Multifan4 już dokonał wyboru. Po prostu R58 mu się podoba, czemu trudno się dziwić, bo R58 jest wykonany bardzo starannie i jest po prostu ładny. Czy ładniejszy od CKE? Nie mnie to oceniać. Przejście z CKE na R58 nie będzie spektakularne, zwłaszcza gdy zestroi się odpowiednio Astorię. Jeśli Multifan4 jest zdecydowany, to będzie na pewno zadowolony z wyboru.
@multifan4 jak już dokonasz zakupu, pochwal się na forum wrażeniami.
-
Jeszcze ostatecznego wyboru nie dokonałem i ostatecznie decyzji nie podjąłem, zanim coś dużego zakupię, zawsze dość długo się zastanawiam - tym bardziej jak zamieniam dobre na lepsze. Ostateczna decyzja to będzie dopiero gdy ekspres będzie u mnie w domu.
Nie zachęca do zmiany to, że że spektakularnej różnicy nie będzie, a taka była przy zmianie z Rancilio Silvia i Astorią szczególnie w pienieniu i nie czekaniu na grzanie pary dlatego też bez żalu Silvię sprzedawałem mimo że była w idealnym stanie.
Co rozumieć przez "odpowiednie zestrojenie" Astorii, czyżby było coś, co można ustawić, a czego nie wiem i przeoczam?
Dołożenie kilku tys. zł bez spektakularnej różnicy w jakości nie jest dla mnie specjalnie przekonywujące...
Co do wyglądu - niespecjalnie mnie na wyglądzie zależy, także to nie jest dla mnie kryterium.
Po pełnym rozgrzaniu mam trochę ponad 1 bar.
-
Takiej różnicy nie będzie jak przesiadka z małego domowego RS na HX. Smak kawy po ustabilizowaniu temperatury ekstrakcji w HX (flush) nie będzie odbiegał od tego co zrobisz dwubojlerowcem. Czy jesteś pewny tego ciśnienia? TU (https://kz1.pl/8310/zaleznosc-temperatury-wrzenia-ciepla-parowania-cisnienia) masz zależność temperatury od ciśnienia. Wprawdzie w kg/cm ale łatwo to przeliczyć albo skorzystać z PRZELICZNIKA (https://www.liczby.pl/przelicznik/cisnienia?utf8=%E2%9C%93&value=1&unit=162&commit=Przelicz&precision=2) Może trzeba obniżyć ciut to ciśnienie kosztem ciśnienia pary? Zresztą w HX-ach tak jest, że trzeba robić flush przed pierwszą ekstrakcją. Zostały zaprojektowane do robienia większej ilości kaw niż robi się w domu. Jedynie z termosyfonem coś więcej można zrobić zakładając odpowiednią kryzę. Jeśli to jest jednym a niewygoda spieniania mleka drugim powodem zmiany ekspresu, to nic nie stoi na przeszkodzie. HX ma niezaprzeczalną zaletę nad jednobojlerowcem jeśli chodzi o robienie espresso i pienienie mleka niemal jednocześnie, a w każdym razie bez czekania. Co do wyższości HX na DB czy odwrotnie, to temat rzeka. Nie będę się produkował o zaletach i wadach, znajdziesz tego całe mnóstwo na forum i w sieci.
-
Ja bym skręcił na 0,9, może nawet 0,8 bara. Będzie ciut mniej pary, ale domyślam się, że 2L mleka nie pienisz ;) za to powinna być niższa temperatura na wstępie (oczywiście też szybszy spadek), czyli może się uda bez zrzutu wody, a może będzie trzeba coś zrzucić, ale znacznie mniej.
-
Tak czytam.
Flush w klasycznym HX trzeba zrobić. Woda przestaje syczeć można robić kawę. Cała magia.
A jak kawa nie smakuje to lepiej zmienić kawę niż ekspres. Jaśniej palone, większa doza.
https://mastroantonio.pl/Synestezja-na-lato-p376
https://sklep.javacoffee.pl/pl/kawa/335-honduras-marcala.html
Tyle.
A DB lepiej mieć niż nie mieć, to oczywiste;) Chociaż ja bym celował w Lelit Bianca na Twoim miejscu.
-
Dziękuję za poradę i znów jestem w kropce - lepiej mieć niż nie mieć... Czyli jednak 2B jest lepszy... A może najlepiej jest mieć taki i taki... Niektórzy na home-barista.com mają oba oraz dźwignię.
Oczywiście, że gdy nie smakuje lepiej zmienić kawę niż ekspres, ale jeśli robi się źle, to zepsuje się najlepszą kawę - tak myślę.
Dziś już nie będę testował ustawień ciśnienia, bo nie będę pił kawy poza tym ekspres jest teraz zimny, jutro rano będę mierzył temperaturę i smakował. Nieco jestem zaskoczony tymi informacjami, gdyż na manometrze mam oznaczone na zielono ciśnienie od 1 do 1.3 bar, a poniżej 1 bar się zaczyna słabo pienić, także nie próbowałem takich ustawień.
Czy w 2B można zaczynać ekstrakcję po dowolnie długim czasie grzania bez flusha - jedynie w celu przepłukania grupy?
A w jakim HX nie trzeba flusha robić? Z tego, co czytałem profesjonalne ekspresy używane na WBC są jednak z HX i tam flusha nie robią.
Czyli sama grupa E61 oraz realizowana przez nią preinfuzja nie ma zasadniczego wpływu na ekstrakcję?
-
Ja bym na Twoim miejscu jednak spróbował kawy która woli wyższą temperaturę, wyjdzie taniej niż ekspres. A sporo Ci powie.
LONDINIUM R, ja nie robię flush. :)
Preinfuzja ma wpływ na ekstrakcję, profilowanie ciśnienia i przepływu też.
-
Czyli jednak 2B jest lepszy...
Nie, nie lepszy. Inny.
-
Rozumiem - inny czyli najlepiej mieć dwa i zdecydować, z które się woli na podstawie swoich i domowników subiektywnych odczuć.
Ciekawe spostrzeżenie co do mieszanek, które lubią wyższą temperatury - nie wiedziałem o tym i nie wiem, jakie gatunki lubią wyższe temperatury.
"każdy rodzaj kawy wymaga nieco innego czasu parzenia tj. czasu w którym zaparzona kawa będzie smakowała najlepiej." - nie wiedziałem, że czas może się różnić od 25-30 sekund, zazwyczaj po 30 sekundach wyłączam ekstrakcję gdy ciut za mocno ubiję albo zbyt drobno zmielę.
"Warto eksperymentować i szukać optymalnego czasu parzenia oraz temperatury wody dla danej mieszanki kawowej." - jak eksperymentować w HX z temperaturą i szukać optymalnej skoro trudno jest dokładnie ustalić przy jakiej espresso smakuje najlepiej i trudno jest powtórzyć ekstrakcję z takimi samymi parametrami?
Jak preinfuzja w praktyce wpływa na smak espresso?
-
profesjonalne ekspresy używane na WBC
Obecny ekspres WBC to multibojler -- dwa większe bojlery i po jednym małym dla każdej grupy.
-
Jeszcze grzałki w grupach, chyba 3 x PID tylko w układzie jednej grupy. Mam podobny elektroniczny ekspres, ale chyba cieplej myślę o opisanym wcześniej małym, "zimnym" HX...
Do czego nam taki elektroniczny system? Czy tylko po to, by ustalić temperaturę zaparzania? Gdy ją już ustalimy, czy wciąż tego będziemy potrzebować? W moim multibojlerze w zasadzie nie zmieniam ustawień temperatury. Jedną widzę tylko korzyść: wyłączyłem bojler parowy.
Twierdzę, że prosta maszyna HX z grupą E61 (dźwigienka) podłączona do sieci wodnej (koniecznie) daje nam bardzo dużo radości i możliwości. Dowolnie długa, prawdziwa preinfuzja i dowolna w zasadzie temperatura zaparzania ad hoc. Tego nie da się zrobić w maszynie 2B tak prosto, banalnie, tanio a zarazem skutecznie.
-
Pomęczyłem dziś Astorię, kawa rano o 10tej po lekkim nagrzaniu ekspresu była super, jak z dobrej kawiarni, gdyby taka kawa była robiona, to zmiana ekspresu by mnie przez myśl nie przeszła, obniżyłem ciśnienie do 0.8, choć trudno to dokładnie uzyskać, gdyż presostat Astorii nie grzeszy precyzją. Po trzech godzinach postoju po lekkim flushu - kawa jest cierpka mimo, że jest z mlekiem, oczywiście nie słodzona, właśnie ją męczę...
Jakie jeszcze dane podać, aby łatwiej było podpowiedzieć, gdzie błąd robię, albo gdzie jest problem?
-
Po trzech godzinach postoju po lekkim flushu
To może zrób mniej lekffi flush.
A może młynek za mocno skręcony. Rano na resztkach lekko zwietrzałej kawy przechodzi gładko a potem na świeżej za duże ciśnienie.
-
Spróbuj zmierzyć temperaturę wody wypływającą z prysznica. Dobrze byłoby zmierzyć temperaturę jak najbliżej wylotu. Teraz wystarczy, że włożysz końcówkę termometru w strumień wody z prysznica.
W grupie Astorii jest wkręt (https://images90.fotosik.pl/27/ef0d19c69c3fb69c.jpg) (https://www.fotosik.pl/zdjecie/ef0d19c69c3fb69c)
Jest to imbus. Można to miejsce wykorzystać do pomiaru temperatury. Trzeba nawiercić taki sam wkręt prawie do końca i włożyć tam sondę K z pastą termoprzewodzącą do mierzenia temperatury tuż przed wylotem wody z grupy. Dobrze byłoby gdyby ten wkręt był mosiężny, będzie lepiej przenosił temperaturę. W podobnym miejscu niektórzy wkładają termometr w grupę E61. Kiedyś coś takiego zrobiłem, dość dawno i nie pamiętam jaki długi jest ten wkręt. Otwór był chyba Ø 2mm. Głębokość musi być mniejsza od wkrętu o jakieś 2-3mm. Mierzyło się temperaturę multimetrem z sondą K. Taki też by się nadał:
(https://images92.fotosik.pl/27/47f9ca88770364ecm.jpg) (https://www.fotosik.pl/zdjecie/47f9ca88770364ec)
-
Tak, pisałem o tym w cytowanym wątku -- 2.5 mm.
Ukradzione rozwiązanie do siebie :) Dziekue Antonio za inspiracje :) trochę wiercenia trochę gwintowania i kryza 2,5 zamontowana :) Teraz to świat a ludzie :) Kawa zupełnie inaczej smakuje :) Kolejny etap chciałbym założyć dodatkowy bojler przed grupa montowany był taki w NS Micro bar Czyli na wyjściu z HX drugi boiler sterowany PID, Presostat zmniejszony na 0,8 i wejście do zaworu grupy :) Efekt powinien być taki że temperatura zaparzania powinna być bardziej stabilna na minus na liczniku od prądu będzie można ostrzyć noże ;) grzałka w tym boilerku ma 1000v ;)