W systemie bojlerowym brak wody w trakcie spieniania powoduje nadmierne obciążenie systemu a po zakończeniu spieniania trzeba ponownie uzupełnić wodę w bojlerze.
Ja kiedyś mierzyłem temperaturę wody wypływającej z wylewkiA jaką miałeś prędkość przepływu wody? Tj. jak limitowałeś ten przepływ? Bez oporów, pompka daje 5ml/s, czego termoblok nie daje rady ogrzać do interesującej nas temperatury. Teoretycznie termoblok jest sobie w stanie poradzić z 3,5 ml/s, a przy parzeniu espresso powinno być jakieś 1 ml/s
i jaką miałeś/masz temp. wody na wylewce ?opcja 3- 78 stopni
Bez oporów, pompka daje 5ml/s, czego termoblok nie daje rady ogrzać do interesującej nas temperatury.Ten chyba daje radę, bo inaczej by temperatura spadała. Z kawą w sitku dla opcji 5 temperatura wynosiła tyle samo co z pustym sitkiem zapiętym w kolbie.
Mokito Bianco ma dość wyraźna kwasowość jak na marketową kawęMarketową :o Ja nie widziałem jeszcze marketu, w którym ją można kupić. Illy, Lavazzę czy nawet Kimbo, owszem, ale Mokito Bianco?
Ten chyba daje radę, bo inaczej by temperatura spadała.Bez szans - może krótką chwilę. Przy pełnym przepływie temperatura spada (u mnie) po 45 sekundach do 74 stopni. Musiałbyś mieć grzałkę jakieś 1300 watów, a masz, o ile wiem, 1050W. Ewentualnie woda w pojemniku ekspresu musiałaby mieć 35 stopni.
Przelew jaki udało mi się osiągnąć na marketowej kawie (innej było mi szkoda) to 50ml/10s.Kurczę, jak Ty ją zmieliłeś, że woda leciała jak przez sito? U mnie 50ml/10s mam bez portafiltra.
Temperaturę mierzyłem termometrem analogowym (taki do mięsa, tylko taki mam) w filiżance wstawionej do większego pojemnikaJa mierzę temperaturę wsadzając termoparę od miernika (takie cieniutkie dwa druciki) prosto w jeden ze strumyczków wody wyciekających z głowicy. Temperatura wody zaczyna się od 92 stopni, a potem sobie po maleńku spada do 74 stopni. Co innego jeśli przepływ zredukuję do 1ml/s - wtedy temperatura rzeczywiście trzyma się około 86 - 92 stopni (ale pomiar jest dość trudny, bo woda raczej kapie, niż cieknie.
Dla mnie Mokito, La Brasiliana, August, Jolly to kawy marketowe (rynkowe?)To mnie zaskoczyłeś i to dwukrotnie. Nie wiedziałem, że Mokito, to duża firma. Co do kwasowości, z automatu (Jura) kawa jest raczej łagodna w smaku i kwasu nie czuję. Dopiero ekspres z niej wyciąga kwasowość. Cóż, jak zacząłem modyfikować moje Ascaso, tak skończę, a co do kawy spróbuję mieszanek Mokito z robustą, choć szczerze mówiąc wolę samą arabikę.
Bez szans - może krótką chwilę.A właśnie, że nie :P Mogę przelać 300 ml z zapiętym pustym sitkiem i temperatura nie spada.
Przy pełnym przepływie temperatura spada (u mnie) po 45 sekundach do 74 stopni.
A właśnie, że nie :P Mogę przelać 300 ml z zapiętym pustym sitkiem i temperatura nie spada.Cud, panie, cud. Masz w domu perpetum mobile! Wydaje więcej ciepła, niż w nie wkładasz. Zakładając oczywiście, że masz grzałkę 1050W (jak pisze Ascaso), a nie więcej, wodę w pojemniku o temperaturze 20 stopni, a przepływ 5 ml/s.
To bez znaczenia -- prawidłowa ekstrakcja i tak trwa 25-30s.Nie do końca. Pokazałem tendencję - w trakcie ekstrakcji temperatura spada. Co gorsza, do włączenia grzałki (o ile przy starcie ekstrakcji była wyłączona) wodę grzejemy wyłącznie ciepłem zgromadzonym w termobloku, czyli temperatura spada bardzo szybko. Jak mierzyłem, to grzałka włącza się dopiero po 11 sekundach i termoblok nie odzyskuje w trakcie ekstrakcji wymaganej temperatury - a to już ma znaczenie. W końcu we włoskiej definicji esperesso coś tam piszą o 88 stopniach (± 2).
podpowiadam zapoznanie się z tymi mini-ekspresikamiFajne zabaweczki, a może nawet nie zabaweczki. Znajomi Włosi czasem też takich używają.
Na prośbę użytkowników ekspresów DREAM oraz STEEL z elektronicznym termostatem poniżej diagram do zmian temperatury.
(http://www.fotoszok.pl/upload/12e18980.jpg)