forum.wszystkookawie.pl
Opinie, testy i porównania => Ekspresy kolbowe => Wątek zaczęty przez: szwppl w 24 Luty 2024, 15:58:04
-
Hej
Poszukuje pierwszego ekspresu kolbowego. Wpadło mi w oko:
- Sage - Duo-Temp Pro
- LELIT ANITA PL042TEMD
Nie wiem jak w Sage - Duo-Temp Pro wygląda środek. Czy boiler i bebechy są ze stali,mosiądzu, aluminium? I jakiej jest produkcji?
O drugiej pozycji wiem wszystko.
Prośba o pomoc.
-
:bry: Ja również jestem na etapie poszukiwania pierwszej kolby. Podaj więcej informacji to będę mógł coś więcej napisać z tego co już się dowiedziałem :)
1. Czy masz już młynek do kawy?
2. Jaki budżet na ekspres a jaki na ekspres+młynek
3. Pijasz kawy mleczne czy tylko espresso?
4. Ile kaw dziennie będziesz robił oraz ile jednorazowo?
-
Hej
Zrezygnowałem z ekspresu automatycznego Delonghi na rzecz poniższego rozwiązania :) Ja wiem, że poniższy budżet to nie są cuda, ale w obliczu obecnego stanu zagrożenia epidemiczno-wojenno-inflacyjnego nie mogę sobie obecnie pozwolić na wydanie większej ilości kasy.
1. Jeśli chodzi o młynek to jestem na etapie kupna.
Na oku mam:
- NIVONA CAFEGRANO 130
- Wilfa Svart CGWS-130B
- Baratza Encore
2. Na całość 2000 zł. Rozbiłem to na ekspress (w planach Sage - Duo-Temp Pro) 1500 zł na młynek ~ 500 zł.
3. 75% czarne / 25 % białe - codziennie wypijanych jest minimum 3 kawy czarne (najlepiej espresso) i 1 biała.
4. Dziennie: 4 kaw - 8 kaw, jednorazowo 2 kawy
Już mi oczy odpadają, przeczytałem cały Internet i oglądnąłem Youtube - pomocy :)
-
Z wymienionych młynków to Baratza Encore będzie najlepiej pasował.
-
Niestety żaden z wymienionych młynków nie będzie dobry do espresso... Ja na twoim miejscu celował bym w używki. Jeśli interesują Cię tylko nówki, to patrzyłeś może na ekspres: AVX Snow White? Miałbyś ponad 1 tys na młynek, a w tym budżecie może by się coś znalazło...
-
Dzięki, no to faktycznie, pić udawane espresso to tak cieńko.
Pusiłem żonie filmik jak wychodzą espresso z młynków które ja wybrałem, a z młynków wyższego przemiału i zwiększyliśmy budżet :taniec:
Tak odnośnie budżetu, jak wybieraliśmy automat Dinamica Plus 95T za 3500zł, to łatwiej to szło :)
Po konsultacjach faktycznie muszę zmienić budżet na: 1500 zł (ekspress) + 1000 zł na młynek :uklony:
- Baratza Sette 30AP
- Ascaso i-1 mini
- Ascaso i-2 mini
- Lelit PL043 MMI
Prośba zatem o rzucenie okiem na tą listę
-
Po konsultacjach faktycznie muszę zmienić budżet na: 1500 zł (ekspress) + 1000 zł na młynek :uklony:
- Baratza Sette 30AP
- Ascaso i-1 mini
- Ascaso i-2 mini
- Lelit PL043 MMI
Prośba zatem o rzucenie okiem na tą listę
Każdy z wymienionych młynków będzie ok, pozostaje kwestia upodobań wizualnych.
PS: na pchlim targu ktoś sprzedaje używany młynek Macap M2D, może Cię to zainteresuje: https:// forum.wszystkookawie.pl/index.php?topic=14349.0
-
Dziś dojechał do nas nowy młynek z AVX. Żarna stożkowe 38 mm i programowalna czasowo doza. Testujemy go w tej chwili. Cena będzie atrakcyjna. :)
Niebawem pojawi się na naszym sklepie internetowym.
-
Ja również od początku poszukiwań budżet podnosiłem już kilka razy :D Aktualnie postawiłem na młynek DF64 gen2, podobno ma bardzo dobry stosunek jakości do ceny. Nowy kosztuje chyba 1700 zł bez żadnych promocji. Używane DF64 ale gen 1 można znaleźć za około 1300 zł.
Niedługo wejdzie do sprzedaży DF54 który też może być dla Ciebie dobrym wyborem a będzie kosztował nowy pewnie trochę powyżej 1000 zł. Zerknij na recenzje :)
-
Nie tak dawno, bo zaledwie w połowie października ubiegłego roku zakupiłem swój pierwszy ekspres z kolbą. Jak się okazało zakup był tylko początkiem prawdziwych kłopotów z przygotowaniem espresso. Na podstawie własnych doświadczeń, aby oszczędzić wam rozczarowań i nerwów proponuję abyście samodzielnie wykonali espresso na wybranych przez siebie zestawach. Ta propozycja podyktowana jest moim własnym doświadczeniem (co zaznaczam) i postami tych którzy znaleźli się w podobnej sytuacji do mojej. Samodzielnie oznacza dosłownie samodzielnie bez żadnych podpowiedzi innych osób. Kawa ma wam smakować a nie prawie smakować. Słowo samodzielnie jest kluczem. Jeśli uda wam się ta niełatwa sztuka i powtórzycie ją jeszcze dwa razy (najlepiej w różne dni) to zakup ma sens. Bardzo ważna jest powtarzalność espresso (a nie jedno dobre a drugie takie sobie, maja być takie same). Jeśli jednak wam się nie uda to doradzam niekupowanie. Nie liczcie na to, że w domu już po zakupie będzie łatwiej. W domu czekać na was będzie porażka za porażką. Frustracja i zwątpienie (Ktoś w jednym z wątków napisał, że czuje się jak zapędzony w kozi róg i nie wie już co ma zrobić – to właściwe porównanie). Kilogramy zmielonej kawy. I ten wzrok żony wyrażający współczucie waszymi mękami. Męczyć się będziecie nie tylko wy ale i cała rodzina. U mnie żona już nawet nic nie mówiła tylko znacząco kręciła głową oceniając smak. Na te nieudane ekstrakcje espresso poświęciłem mnóstwo czasu i energii. Przeczytałem na tym forum min. praktycznie cały wątek „Pomórz mi robię espresso”- to ponad 400 stron. Kakofonia podpowiedzi i dobrych rad pogłębiała tylko galimatias. Oceniam ten wątek jako całkowicie nieprzydatny a wręcz szkodliwy. Trudno odsiać plewa od ziarna. Przejrzałem mnóstwo stron internetowych… Tak męczyłem się ponad 1,5 miesiąca. To była prawdziwa masakra. W końcu zacząłem poszukiwać profesjonalnej pomocy. Wybór padł na szkolenie dla baristów. Firma, w której pierwotnie chciałem odbyć szkolenie miała bardzo odległe terminy. Znalazłem inną, zadzwoniłem opowiedziałem moją historię i to co chcę osiągnąć. Dostałem numer do osoby, która miała poprowadzić ewentualne szkolenie. Później okazało się, że trener, który prowadził szkolenie zdobył mistrzostwo polski baristów i był na mistrzostwach świata – tam zajął miejsce po środku stawki. Ustaliłem z nim szkolenie Barista Pro (dwu dniowe) indywidualne na moim sprzęcie, który przywiozłem na to szkolenie. Już po pierwszym dniu wiedziałem, że to szkolenie to najlepsza rzecz jaka mogłem zrobić. Trudno lepiej wydać pieniądze. Po dwóch dniach umiałem przygotować kilkanaście napoi na bazie espresso. Na szkoleniu kolba odbijak, kolba odbijak i kilkadziesiąt marek kawy. Sam przywiozłem chyba osiem. Receptury, wszystkie ustawienia ja robiłem... Ale warto było. Jak w kolejnym dniu zrobiłem żonie espresso macchiato kładzione i lane (do wyboru) to tym razem ja się nie odzywałem tylko czekałem na reakcję chociaż wiedziałem jaka będzie :). Przez ten przydługi post chcę powiedzieć, że jeżeli nie umiecie przygotować espresso w takim ekspresie (i młynku) jaki chcecie kupić to nie liczcie na to, że jakoś to będzie (chyba ze jesteście doświadczonymi baristami) bo jedyne co w takiej sytuacji jest pewne to że nie będzie. A ewentualne podpowiedzi forumowiczów nawet jeśli jakimś cudem doprowadzą was do względnie akceptowalnego smakowo espresso to będzie to raczej dziełem przypadku niż efektem procesu zamierzonego działania. Przygotowanie takiego jak chcemy espresso jest sztuką a nie dziełem przypadku bazującą przede wszystkim na wiedzy a następnie doświadczeniu. Dodam tylko że odbyłem także szkolenie w firmie w której pierwotnie zamierzałem i mam zaplanowane kolejne w temacie kawy. Mam nadzieję, że pomogłem. Jednak, jeśli was opisana przeze mnie sytuacja nie dotyczy to zignorujcie ten post.
-
Po konsultacjach faktycznie muszę zmienić budżet na: 1500 zł (ekspress) + 1000 zł na młynek :uklony:
Baratza Sette 30AP
Ascaso i-1 mini
Ascaso i-2 mini
Lelit PL043 MMI
Prośba zatem o rzucenie okiem na tą listę
Wymienione młynki są podobnej klasy. Każdy się sprawdzi. Miałem podobny dylemat, szukałem dość długo, czytałem. Postawiłem na i1 mini. Prostota, solidne wykonanie, bardzo precyzyjne ustawianie grubosci przemiału no i większe żarna niż i2 mini. Nie służył mi zbyt długo, bo moja rodzina była zmęczona moimi zabawami. Wygrał automat Jura + metoda przelewowa (dokupiłem ręczny młynek). i-1 mini wylądował na giełdzie. Zapraszam do kupna (aktualne). :)
-
Po konsultacjach faktycznie muszę zmienić budżet na: 1500 zł (ekspress) + 1000 zł na młynek
Baratza Sette 30AP
Ascaso i-1 mini
Ascaso i-2 mini
Lelit PL043 MMI
Prośba zatem o rzucenie okiem na tą listę
To ja już bym wziął ten:
https://forum.wszystkookawie.pl/index.php?topic=14349.msg295136;topicseen#new
-
Baratza Sette 30AP
Lubię Sette bo mieli bezpośrednio do pf rozprowadzając kawę dosyć równo, więc nie trzeba się bawić z kubeczkami i mieszaniem. Tylko wersja 270 ma lepszą regulację. Ale jeśli budżet ograniczony to chyba też wolałbym używane gastro jak ten Macap.
-
Jakbyś chciał, to mam młynek lelit fred w sprzedaży na OLX login mam ten sam co tu, lub napisz na priv, to wyślę linka, to nie post reklamowy, a co do ekspresu, który pozwoli Tobie zrobić fajne espresso, a żonie dobre cappuccino bez potrzeby nauki spieniania mleka i to za dobrą kasę, to polecam sage bambino plus.
Masz tam:
PID (ale tylko z temp.93C);
Szybkie nagrzewanie;
Automatyczne spienianie mleka na którym da się zrobić latte art z trzema ustawieniami temp. i objętości spienienia;
Spory pojemnik na wodę;
Programowalną ilość wody na 1 i 2 espresso;
Zawór trójdrożny (w zwykłym bez plusa nie ma, dlatego piszę);
Minus:
PID na stałe;
Wodę do americano niewygodnie się nalewa;
To nie jest włoska maszyna, którą naprawisz WF-40 i srebrną taśmą;)
-
A jak nie chcesz się bujać z dystrybucją, tampingiem, czy tam spienianiem, to za 6k masz sage Impress touch, to prawie automat na kolbę, wbudowany młynek to baratza, więc spoko.
-
Nie tak dawno, bo zaledwie w połowie października ubiegłego roku zakupiłem swój pierwszy ekspres z kolbą...
Bardzo ciekawy post - nie wiem czy to najlepsze miejsce dla niego ale lepiej, żeby nie zginął w czeluściach forum. Szkoda, że nie napisałeś jakie błędy popełniałeś albo inaczej: co takiego nauczył Cię barista czego nie znalazłeś na forum. Innymi słowy co spowodowało, że espresso stało się dobre.
-
Szkoda, że nie napisałeś jakie błędy popełniałeś albo inaczej: co takiego nauczył Cię barista czego nie znalazłeś na forum. Innymi słowy co spowodowało, że espresso stało się dobre.
Otóż to👌
@Orinoco Eco Camp
Mam rozumieć, że kupiłeś ten sprzęt pod Twoim nickiem będąc żółtodziobem, czy jednak już miałeś inne sprzęta do espresso, nazywając tańsze i jakąś wiedzę o kawie?
-
ziobem, czy jednak już miałeś inne sprzętach do espresso, nazwając tańsze?
Tak, właściwie rozumiesz. To jest mój zestaw startowy na którym wykonałem swoje pierwsze samodzielne espresso używając do tego prosumenckiego ekspresu. Pytałeś czy miałem tańszy ekspres to właśnie jest zestaw tańszy, który wybrałem ograniczając straty na wypadek niepowodzenia związanego z przygotowaniem espresso. Uznając go za optymalny i najbardziej bezpieczny na start. Droższą opcją była Strada EP 1GR. Oczywiście wcześniej piłem kawę i mam inne ekspresy ale wszystkie to kapsułkowe Nespresso linia oryginalna także w tym temacie są one pomijalne.
-
sage bambino plus.
Hej, też go rozważałem i miałem go w 'koszyku'.
Natomiast uświadomiliście mnie, że lepiej zainwestować w młynek.
Bambino 2200 zł + 1000 zł młynek ... to jestem 700 zł poza budżetem, to 30% drożej.
Bardzo mi się ten bambino podoba, no ale zacznę od porządnego młynka
-
Natomiast uświadomiliście mnie,
Jeżeli mogę to uświadamiam że lepiej nie wchodzić w nic o nazwie SAGE (przynajmniej to tańsze)
Miałem i używałem po sprzedaży nie płakałem.
Jka
-
sage bambino plus.
Hej, też go rozważałem i miałem go w 'koszyku'.
Natomiast uświadomiliście mnie, że lepiej zainwestować w młynek.
Bambino 2200 zł + 1000 zł młynek ... to jestem 700 zł poza budżetem, to 30% drożej.
Bardzo mi się ten bambino podoba, no ale zacznę od porządnego młynka
W Konesso 1900zł, a jest tu kolega z tego sklepu, napisz do niego, może jeszcze coś obniży. Ostatnio wisiał na OLX za 690 zł, więc warto polować. Albo weź młynek używany, widziałem fajny ascaso z płaskimi żarnami, albo mojego lelita ze stożkiem zależy co lubisz. Albo Ci taki zestaw wystarczy, albo będziesz się rozwijał. Moim zdaniem do 1000 zł nie ma dobrych młynków. Sensowne to baratza esp i fellow opus.
-
Natomiast uświadomiliście mnie,
Jeżeli mogę to uświadamiam że lepiej nie wchodzić w nic o nazwie SAGE (przynajmniej to tańsze)
Miałem i używałem po sprzedaży nie płakałem.
Ja za to jestem fanem, więc mogę nie być obiektywny. Mam drugi, planuję trzeci (sage Impress touch). Nigdy nie miałem problemów.
Jka
-
Nie lepiej kupić ekspres AVX i przyzwoity młynek(typu DF64, może być używany taki jak Jurek sprzedaje tutaj)?
Z pewnością z takiego połączenia dasz radę o wiele więcej uzyskać niż z tego Sage'a.
-
Tylko kto nas posłucha.
Mając ponad 20letnie doświadczenie z forum tematycznym (o broni) wiem że większość ludzi przychodzi na nie już z gotowym planem zakupowym chcąc potwierdzenia tylko że to co wymyślili i kupią jest najlepsze.
Wiem coś o tym bo ta fotka wyżej jest z 05.05.2022 r. wiem gdzie sprzętowo byłem wtedy a wiem gdzie jestem teraz wystarczyło wnikliwe czytanie tego forum i analizowanie wypowiedzi.
Ot przy piątku tak mi się napisało.
Jka
-
Nie lepiej kupić ekspres AVX
Który to jest model?
Ekspres AVX EM3202?
Doceniam pomoc i myślę o tym.
Byłem pewny, że temat kawy załatwię w 3 dni.
Jak poznałem troszkę wnętrze, to modlę się aby wybrać ekspres i młynek przed urodzinami w lipcu.
-
To tak zwana rabbit hole :) Też myślałem, że to będzie prosty wybór ale im więcej czytam tym głębiej schodzę. Zczynając poszukiwania myślałem, że zamknę się w dwóch może trzech tysiącach a teraz w głowie siedzi mi Lelit Mara X v2 oraz DF64 + dodatki więc kwota już oscyluje w granicach 7000 zł.
-
Mamy trzy modele z AVX. Ten EM3202SW Snow White, DB1 Dual Boiler + OPV 9 bar oraz coś między nimi tj. EM TB1-2022. Ten ostatni nie jest jeszcze umieszczony na naszym sklepie ale w magazynie już jest. I ja bym polecał właśnie ten...
-
Nie mam doświadczenia wielkiego, mam Ascaso Arc, i w sumie nie narzekam, kawa zwykle wychodzi pijalna :). Chwile zeszło zanim ogarnąłem co i jak robić, jakieś youtuby mi pomogły, na pewno James Hoffmann, opis jak i dlaczego, ale jest tego znacznie więcej, ale nie miałem takiej traumatycznej historii jak opisana wyżej. Waga z timerem bardzo mi pomogła, ważenie kawy. Na początku opierałem się na tym że w sitku ma być 'tyle' i wyniki były słabo powtarzalne. Trzeba się zabrać do tego jak do eksperymentu, nie zmieniać za dużo na raz (nie zmieniać kawy za często jak się uczymy - to wprowadza straszliwe zamieszanie we wszystkich próbach, znaleźć jakąś przyzwoitą i na niej się uczyć) i sprawdzać jaka zmiana jak wpływa. Kolba to zabawa, to nie jest tylko do robienia kawy o poranku. Do zrobienia kawy do śniadania są prostsze metody nie wymagające większej nauki.
Natomiast wiem że jakbym miał komuś doradzać to żeby wziąć coś standardowego :) Np. kolba 58 a nie jak mam 57, inaczej próba dokupienia potem tampera/kolby/sitka itp staje sie znacznie trudniejsza i kosztowniejsza.
Nawet teraz się zastanawiam nad ew. gaggia classic i pobawienie się w gaggiuino - ale nie jestem pewny czy znajdę czas i ochotę na zabawę w majsterkowicza. Kuszą jakieś dźwigniowe, ale raz to znowu więcej rzeczy do ogarniania, plus dopiero co młynek kupiłem a finanse nie są z gumy ;)
-
Ten środkowy model AVX (EM TB1-2022) jak już Janusz na stronę wrzuci wydaje się idealny, do podstawowego AVX dorzucili manometr, zawór trójdrożny, grupa chyba też większa niż w najniższym modelu(58mm?), coś jeszcze? Cena u naszych sąsiadów ~850 zł.
@szwppl tak, ten podstawowy to ten, co podałeś, ewentualnie ten pośredni model, co powyżej napisałem i Janusz wcześniej jak najbardziej jest rozsądny. Młynek, kup od Jurka tego DF64 Micron, do espresso/kaw mlecznych niczego lepszego w nawet zbliżonej cenie nie dostaniesz.
-
Jeśli chodzi o grupę kawową to się zgadza - 58 mm.
Jeśli natomiast piszesz o cenie w Słowacji to jest to 255 EUR a więc ok. 1100 PLN. Przy zakupie wraz z młynkiem CG1 cena jest 216 EUR a więc ok. 940 PLN. Przy czym mają nieco niższą stawkę VAT bo 20%.
U nas cena podstawowa będzie 1090 PLN. Nad ceną promocyjną pomyślimy po wstawieniu ich na stronę sklepu.
-
Miałem akurat na myśli Węgry, nie wiem czemu nie dałem sąsiadów w "", mój błąd. Wychodzi równo wedle dzisiejszego kursu wymiany(79.990 Ft) -> 876 zł + wysyłka 40 zł.
-
A zwróciłeś uwagę na to jak ta firma się nazywa ?
-
I tak i nie, w sensie tak - widziałem, że to lokalny(?) AVX, nie - w sensie z punktu widzenia kupującego bez znaczenia/nawet lepiej. Ma to swoje zalety.
Janusz, żebyśmy się dobrze zrozumieli, ustalasz u siebie cenę jaką uważasz/Ci się opłaca. Nic mi do tego. Natomiast jeśli w UE można kupić taniej, to czemu nie? Wybór jest, każdy może sam zdecydować.
-
Pewnie że tak. Tyle tylko, że bezpośredni importer może sobie pozwolić na nieco niższe ceny. My jako dystrybutorzy zobowiązani jesteśmy do zapewnienia w tej cenie także serwisu gwarancyjnego i pogwarancyjnego. Klient końcowy kupujący poza Polską pozbawiony jest tego serwisu na gwarancji. I z tego należy sobie zdawać sprawę.
-
Czekaj, gwarancji nie jest pozbawiony. Wyraźnie podają w swoim regulaminie rok gwarancji. Serwis pogwarancyjny też zapewniają, oczywiście dodatkowo płatny, ale tak samo jest przecież u nas. Coś mi umknęło?
-
Po pierwsze to w Polsce na sprzęt AGD obowiązuje gwarancja na 24 miesiące a nie na rok czasu. Po drugie to dopytaj się jak to jest realizowane w przypadku klienta z Polski.
-
W porządku, czyli gwarancja jest, zwyczajnie jest krótsza.
Jej realizacja jest opisana w regulaminie, nie muszę pytać - w przypadku awarii w jej ramach wysyłka na koszt serwisu(więc darmowa dla klienta), na terenie UE(GLS). Naprawy pogwarancyjne wysyłka tam samo jak przy zakupie 40 zł +wedle kosztu naprawy. Wygląda to zupełnie normalnie.
Jako ciekawostkę mogę dodać, że okres gwarancji u nich jest powiązany z wartością towaru:
Jeden rok za cenę sprzedaży 10000 HUF, ale nieprzekraczającą 100000 HUF,
b) W przypadku ceny sprzedaży przekraczającej 100000 HUF, ale nieprzekraczającej 250000 HUF, dwa lata,
c) Ponad cenę sprzedaży 250 000 HUF przez trzy lata.
Więc jeśli ktoś u nich dokupi jeszcze młynek AVX przykładowo, bo mają to w zestawie, to już ma 2 lata, tak samo na wersję DB ekspresu - od razu masz 2 lata gwarancji.
-
To wygląda dużo lepiej niż normalnie. Nawet opłata za wysyłkę jest dwa razy tańsza niż ta jaką my płacimy.
Po niedzieli to sprawdzimy u nich na miejscu.
-
Dodałem jeszcze fragment o gwarancji, bo jest też dość ciekawy, z ich regulaminu. Można mieć nawet 3 lata, choć w omawianym przypadku, realnie to raczej 2 lata.
-
Dla paru dych czy stów to mnie by się nie chciało kupować za granicą. Co innego, gdy towar jest nieosiągalny w Polsce.
-
Ja pierniczę, ale rozkminka :)
No to ja bym był chyba pierwszym klientem tego ekspresu.
Znalzałem jedynie takie info w necie:
eszpresszo-kavefozo.arukereso.hu/avx-cafe/em-tb1-2022-p896616066/#
Poczekam, aż Janusz wrzuci na stronę i chętnie kupię, nie chce mi sie bawić w zamawianie z zagranicy.
Jakbyście mi jeszcze podesłali linka do niego i ile Jurek chce za ten młynek DF64 ewentualnie link do tej oferty bo na pchlim targu nie mogę znaleźć.
Aaaaa i link do tego młynka "CG1", też nie mogę tego znaleźć ;/
-
Rozkminka to dla potomnych również, zawsze warto znać wszystkie opcje. :)
Młynek, Jurek @Jka57 sprzedawał(imo) bardzo tanio: https://forum.wszystkookawie.pl/index.php?topic=14337.msg293876#msg293876
-
Pytałeś czy miałem tańszy ekspres to właśnie jest zestaw tańszy. Droższą opcją była Strada EP 1GR. O
😁👌
Może w tym był Twój błąd, że od razu rzuciłeś się na głęboką wodę. Nie mówię, że to źle. Każdy home barista chciałby wystartować z Twoimi sprzętami. Wydaje mi się, że zbytnio zaufałeś "nieomylności" e37s, który jednak potrzebuje od nas wsparcia. Poza tym, jeśli przechodzi się katorgę z tańszymi zestawami, to wychodzi nam to na dobre (chyba że się poddamy ☹️) Uczymy się zrobić poprawne espresso i poznajemy jego zależności na gorszej opcji, a gdy już dojdziemy do finalnego zakupu lepszego sprzętu, jest o niebo łatwiej osiągnąć pijalną kawę. A potem to już "skomplikowany" wybór kawek i ekcytujące poznawanie w nich niuansów smakowych.
-
Aaaaa i link do tego młynka "CG1", też nie mogę tego znaleźć ;/
Poniżej link do młynka AVX CG1. Brakuje jeszcze opisu ale w poniedziałek uzupełnimy.
https://caffebarca.pl/kategoria-produktu/mlynki-do-kawy/mlynki-domowe/avx-mlynki-domowe/
-
Jak wrzucisz ekspress daj strzała :)
Dziękuję ślicznie :)
-
Daję strzała. Link do ekspresu:
https://caffebarca.pl/produkt/ekspres-do-kawy-avx-em-tb1/ (https://caffebarca.pl/produkt/ekspres-do-kawy-avx-em-tb1/)
I w zestawie z młynkiem CG1 - taniej:
https://caffebarca.pl/produkt/zestaw-avx-em-tb1-avx-cg1-kopia/ (https://caffebarca.pl/produkt/zestaw-avx-em-tb1-avx-cg1-kopia/)
-
Pytałeś czy miałem tańszy ekspres to właśnie jest zestaw tańszy. Droższą opcją była Strada EP 1GR. O
😁👌
Może w tym był Twój błąd, że od razu rzuciłeś się na głęboką wodę. Nie mówię, że to źle. Każdy home barista chciałby wystartować z Twoimi sprzętami. Wydaje mi się, że zbytnio zaufałeś "nieomylności" e37s, który jednak potrzebuje od nas wsparcia. Poza tym, jeśli przechodzi się katorgę z tańszymi zestawami, to wychodzi nam to na dobre (chyba że się poddamy ☹️) Uczymy się zrobić poprawne espresso i poznajemy jego zależności na gorszej opcji, a gdy już dojdziemy do finalnego zakupu lepszego sprzętu, jest o niebo łatwiej osiągnąć pijalną kawę. A potem to już "skomplikowany" wybór kawek i ekcytujące poznawanie w nich niuansów smakowych.
Mam odmienne spojrzenie na tą kwestię. Ale po kolei. Co do zasady ekspres w ekstrakcji odpowiada za temperaturę i ciśnienie wody, oraz czas ekstrakcji. To trzy parametry, których zmiana warunkuje przebieg ekstrakcji naparu kawowego a co za tym idzie smak samego napoju. Aby móc zrozumieć jak każdy z powyższych parametrów wpłynie na smak espresso barista musi mieć nad każdym z powyższych kontrolę. To jednak nie wystarczy, bo ekspres musi być powtarzalny. Tylko wtedy, gdy zmianie pojedynczego parametru nie będzie towarzyszyć samowolna zmiana pozostałych barista będzie mógł ocenić jak zaprojektowana zmiana pojedynczego parametru wpływa zarówno na sam przebieg ekstrakcji jak i wynikowy smak. Pozwoli mu to na zrozumienie jak budować smak. Przeciętny ekspres w obszarze tych trzech parametrów ma fluktuacje. Mam nadzieję, że się zgodzisz z stwierdzeniem, że im tańszy ekspres tym trudniej utrzymać mu zadany poziom parametru (w przeciwnym razie nie byłoby sensu kupowania tych droższych po za estetyką). Fluktuacje w zakresie temperatury dla podstawowych ekspresów z grupą E61 to w pojedynczej ekstrakcji ok 3 [°C] a przy 5-7 po sobie następujących ekstrakcjach to nawet 7-8 [°C]. Jak zapewne się orientujesz rozrzut 3 [°C] dla pojedynczej ekstrakcji zmieni smak espresso co uniemożliwi bariście wiarygodną ocenę wpływu zmienianego parametru (na przykład zmienionej dozy czy nawet temperatury) nie wspominając już o czwartej czy 7 z kolejnych ekstrakcji. Jeśli chodzi o ciśnienie to, jeśli jest ono budowane np. wiosłem to konia z rzędem temu kto w sposób powtarzalny będzie w stanie 100% powtórzyć przebieg ciśnienia, któremu budowaniu także towarzyszy fluktuacja. Oczywiście doświadczony i świadomy barista będzie się zbliżał do powtarzalności, ale i tak będzie odległy od powtarzalności automatu. Z czasem jest najprostsza sprawa, bo fluktuacje są najmniejsze. Zapewne wiesz, że najlepiej trzymają stabilną temperaturę ekspresy z saturowaną czy też nasyconą grupą. Z ciśnieniem najlepiej radzą sobie te które budują je w oparciu o pompę zębatą. A to domena drogich urządzeń. Ty natomiast proponujesz zdobywającym pierwsze szlify baristom by fachu uczyli się na sprzęcie, który w żaden sposób nie jest powtarzalny w wymaganym stopniu i prawdopodobnie nie trzyma zadanych parametrów. Nie rozumiem tego. Tak jak wspominałem swoją wiedzę budowałem w oparciu o szklenia prowadzone przez dwóch (niezależnych) trenerów zajmujących się zawodowo tematyką kawy i żaden z nich nie próbował mnie lub innych kursantów uczyć na byle jakim ekspresie. A przecież tak byłoby znacznie taniej. Co więcej każdy z ekspresów był profesjonalnym urządzeniem dedykowanym do zastosowań komercyjnych. Każdy także był półautomatyczny (bo tylko takie urządzenia ograniczają wpływ najbardziej zawodnego elementu, czyli baristy). Gdy demonstrowali jak każdy parametr wpływa na przebieg ekstrakcji i smak kawy to byli pewni, że zmianie uległ tylko jeden parametr. Jak już w poprzednim poście wspominałem szkolenie odbyłem u trenera, który zdobył Mistrzostwo Polski baristów a zestawem szkoleniowym były moje własne urządzenia, które bardzo dokładnie przetestował oceniając zestaw jako bardzo dobry. Stwierdził nawet że tak dobrego ekspresu to nawet on nie ma w showroom’ie wskazując, dlaczego tak uważa. Co do młynka to nie pracował jeszcze na tym modelu, ale również bardzo go komplementował nawet był zaskoczony jakością przemiału także porównując z tymi które miał u siebie. Chociaż z perspektywy tych kilku miesięcy użytkowania młynka rozważyłbym zakup młynka SD i zapewne byłby to Ceado E37Z Hero co zapewne wcześniej lub później się stanie biorąc pod uwagę, że to rozważam. Reasumując szanse przygotowania smacznego espresso przy użyciu taniego ekspresu ma według mnie doświadczony barista a nie uczniak. Ten drugi przygotowanie smacznego espresso będzie zawdzięczał bardziej przypadkowi niż wynikowi celowego działania.
-
Zgodzę się z Twoimi wnioskami, tylko że w przeważającej ilości początkującego kawosza nie stać na sprzęt Twojego pokroju. Czy będziesz robił espresso na tańszym czy droższym zestawie wiedzę nt espresso, jego wszelkie zależności musisz posiąść. Niezaprzeczalnym też jest faktem, na plus, że ktoś z boku pokaże nam jak powinien smakować napar, jak było w Twoim przypadku.
Mam pytanie, jak myślisz, czy dzięki temu, czego Cię nauczył ten barista, jesteś w stanie pomóc np znajomemu ogarnąć espresso na innym zestawie powiedzmy za 5 ÷ 10k?
-
Szkoda, że nie napisałeś jakie błędy popełniałeś albo inaczej: co takiego nauczył Cię barista czego nie znalazłeś na forum. Innymi słowy co spowodowało, że espresso stało się dobre.
Podstawowym błędem było uwierzenie, że z tzw. internetu zdołam się nauczyć sztuki baristy. Ja się tego nie nauczyłem a co więcej nie zdawałem sobie sprawy, że nie jestem nawet na drodze do sukcesu. I to wszystko pomimo ogromnego wysiłku jaki wykonałem w tym celu.
Czego mnie nauczono? Efektem szkolenia jest przede wszystkim umiejętność prawidłowego tworzenia receptury parzenia kawy i oceny naparu oraz jego wykonania. Każde z tych szkoleń w całości w części teoretycznej było podbudową przygotowującą do samodzielnego tworzenia receptury parzenia espresso, która jest logiczną konsekwencją relacji zmiennych i ich zależności opartych o podbudowę merytoryczną. Zanim podeszło się do ekspresu należało recepturę wyeksplikować. Część praktyczna była już tylko ewaluacją umiejętności kształtowania receptur. Tak naprawdę to okazało się, że niczego nie umiem a właściwie to co umiem jest opatrzone takim czy innym błędem wynikającym z braku merytorycznego przygotowania czy też niewłaściwych nawyków. Najgorsze było to, że nawet nie zaczynałem w punkcie, w którym powinienem zacząć. Szkolenie systematyzowało zagadnienia tworząc spójną całość. Ograniczyło ilość prób na nowej kawie do 1-3.
Odnoszę też wrażenie i jest to niestety smutna konstatacja, że tak naprawdę nikt ze szkoleniowców nie jest zainteresowany podzieleniem się swoją wiedzą na takim forum jak to. Wręcz bym powiedział ukrywają ją a clou na szkoleniach jest przekazywane w sposób niepowielarny. Z drugiej strony nie mogę się dziwić, bo w końcu oni także i z tego żyją. Kursy kosztują podobnie jak egzaminy. Swoją droga to ciekawe jest ilu forumowiczów odbyło profesjonalne szkolenie dla baristów.
Dzisiaj co do zasady nie boję się spotkania z nową kawą. No i najważniejsze, odkąd nauczono mnie robić kawę to chętnych na jej przygotowanie przeze mnie nie brakuje.
Szkolenie ma też inny walor gdy idę do kawiarni czy też palarni bardzo precyzyjnie potrafię określić czy dana kawa jest właściwie przygotowana.
Tak naprawdę to nawet nie potrafiłem poprawnie posmakować a co za tym idzie zdefiniować smaku kawy. Sensoryka się kłania o której trudno by szukać informacji na tym forum (ledwo 41 wystąpień) a to podstawa przy każdej celowej próbie zmiany smaku kawy.
-
Bardzo interesujące jest to co napisałeś, jestem ciekaw czy potrafisz w skrócie wyjaśnić jakąś esencję tych błędów. Jak robiłeś wcześniej kawę, a jakie wielkie zmiany zaszły po kursie? Chodzi mi o dokładne zmiany w recepturze i procesie parzenia, bo padło dużo ogólników.
Zgodzę się z tym, że w internecie ciężko jest nauczyć się robić dobrą kawę z tego powodu, że każdy kto ma kamerę i ekspres może coś nagrać, a często ludzie robią kardynalne błędy.
-
Fluktuacje w zakresie temperatury dla podstawowych ekspresów z grupą E61 to w pojedynczej ekstrakcji ok 3 [°C] a przy 5-7 po sobie następujących ekstrakcjach to nawet 7-8 [°C]
Zależy od konkretnej impelmentacji w szczególności w ekspresach HX, nie od grupy, tak się składa że większość ekspresów HX używa tej grupy i dlatego tak się błędnie utarło, jeżeli z grupą byłby problem to na logikę inżynierowie dawno by już z niej zrezygnowali a nie dalej wsadzali do drogich maszyn.
Nie wiem z którego ekspresu podałeś te wartości ale nawet na HX to byłby jeden z najgorszych pod tym względem, bo są HX które mają stabilność na poziomie poniżej 1 stopnia podczas ekstrakcji i spokojnie poniżej 3 pomiędzy 5 w odstępach 30 sekund, więc żadnej różnicy w smaku byś nie wyczuł.
Z moich obserwacji wynika że w dużej większości to użytkownik jest problemem a nie ekspres nawet z tych bardziej ekonomicznych w zrobieniu dobrego espresso, tak jak było w Twoim przypadku i nawet droga maszyna nie pomogła. Więc jeżeli ktoś ma z tym problem to najlepszą rzeczą jest to co Ty zrobiłeś zapisać się na jakieś szkolenie żeby ktoś doświadczony zobaczył jakie błędy się popełnia i nakierował na dobrą drogę, później w domu po takich wskazówkach dużo łatwiej już samemu szlifować swoje umiejętności.
-
tylko że w przeważającej ilości początkującego kawosza nie stać na sprzęt Twojego pokroju
oczywiście zdaje sobie z tego sprawę dlatego tym bardziej tych których ogranicza budżet przy zakupię namawiam do przetestowania wybranego zestawu. Pozwoli to uniknąć rozczarowań i zniechęcenia do bądź co bądź interesującej przygody z kawą w tle.
Niezaprzeczalnym też jest faktem, na plus, że ktoś z boku pokaże nam jak powinien smakować napar, jak było w Twoim przypadku.
Tak, jest to coś czego bardzo mi brakowa na etapie przed przystąpieniem do profesjonalnego szkolenia dla baristów. Po n-tym naparze byłem gotów uznać niepijalne espresso, za takie które jest ok. Brak umiejętności sensorycznych powodował, że mogłem się kręcić w kółko... Dlatego zapisałem się na cykl szkoleń z sensoryki w sumie to 8 pełnych dni szkoleń. A o tym jak bardzo jest to ważne (kto wie czy nawet nie ważniejsze niż sztuka baristy) przekonałem się na obu kursach, bo to jaki smak miało espresso warunkowało moje działania w zakresie parametryzacji urządzeń. Sensoryka wydaje się naturalnym kierunkiem rozwoju baristy.
Mam pytanie, jak myślisz, czy dzięki temu, czego Cię nauczył ten barista, jesteś w stanie pomóc np znajomemu ogarnąć espresso na innym zestawie powiedzmy za 5 ÷ 10k?
Chwilę zastanawiałem się nad Twoim pytaniem. Chociaż odruchowo chciałem odpowiedzieć, że Tak bo w końcu parzyłem espresso na różnych ekspresach. Ale za każdym razem były to ekspresy reprezentujące klasę urządzeń komercyjnych. Co do zasady, jeśli ekspres jest wyposażony w PID oraz generuje ok. 9 bar ciśnienia to powinno się udać przygotować poprawnie espresso. Jednak jak wskazuje moje doświadczenie ludzie z obsługą swojego ekspresu lepiej lub gorzej sobie radzą. Przekazane wskazówki szybko eliminują ewentualne błędy obsługi. Natomiast niedoświadczeni adepci znacznie gorzej radzą sobie z kreacją receptury według której przygotują napój na bazie kawy. I tu akurat wydaje mi się że jestem w stanie pomóc.
Odpowiadając wprost na twoje pytanie to co do zasady (i to podkreślę) powinienem móc pomóc tym których zestawy spełniają minimalne wymagania. Co niestety nie oznacza że raz ustawione urządzenia nie będą wymagały ciągłej parametryzacji chociażby ze względu na to co dzieje się z ziarnami kawy.
-
Już po pierwszym dniu wiedziałem, że to szkolenie to najlepsza rzecz jaka mogłem zrobić.
Możesz podzielić się namiarem na wspomniane szkolenie?
-
Możesz podzielić się namiarem na wspomniane szkolenie?
Tak, oczywiście. W sumie odbyłem dwa i w tej kolejności poleca. Pierwsze odbyłem w gliwickim Harvest a przeprowadził je Rafał Adamek. Było to szkolenie Barista PRO indywidualne które bardzo polecam. Dwa dni indywidualnego szkolenia przeprowadzonego głównie na dostarczonym przeze mnie zestawie. Na innym sprzęcie pracowaliśmy tylko po to abym wyłapał różnice. Przez pierwszy dzień trochę teorii (dużo wiedzy zaawansowanej). Tworzenie receptury. Następnie parzenie kawy. Kilkanaście różnych kaw z czego kilka przywiozłem ja. Ogromna ilość próbowanych kaw. Źle zaparzonych, starych, za świeżych… Espresso przerobione na maksa. W drugim dniu przepisy kaw w tym mleczne ze spienianiem. Najważniejsze wnioski po tym szkoleniu - już można nie szukać niczego innego… Robisz i wiesz co robisz, nie musisz już innych słuchać. Jak nie wiesz co zrobić to patrzysz w zapiski, które zrobi ci Rafał i już wiesz. Rafał jest przede wszystkim utytułowanym praktykiem i to widać, aż przyjemnie popatrzeć. Kawa w jego wykonaniu to majstersztyk. Facet na drugie imię powinien mieć kawa :). Od razu wychwytuje co robisz źle i poprawia tłumacząc co się dzieje jak olewasz jego sugestie. Jest też roaster’em.
Po dwóch miesiącach od tego odbyłem szkolenie w gliwickim Coffee Support. Było to szkolenie podstawowe z serii Barista Skills certyfikowane przez SCA. Prowadził je Błażej Walczykiewicz. Zapewne z racji, że przebyłem już wcześniejsze szkolenie te było dla mnie nieco mniej odkrywcze. Ale także polecam. Dużo wiedzy, bardzo uporządkowanej. Budowanej równomiernie w każdym obszarze. Ewidentnie widać, że wszystko jest bardzo przemyślane i ma dać szkolonym szeroką podbudowę merytoryczną, ale w zakresie etapu szkolenia co oznacza ze nie dostaniesz jej więcej niż przewidziane jest na ten etap cyklu szkolenia. Jednak, jeśli chodzi o takie zagadnienia jak np. woda czy sensoryka to naprawdę wartościowa merytoryka. Nieco mniej praktyki, ale to zrozumiałe, bo to tylko jeden dzień w grupie 4 osobowej a dodatkowo dwoje na stanowisko pracy (to w niczym nie przeszkadza). Warto poczytać o Błażeju, bo ma się czym pochwalić. Jest m.in. Sędzią na zawodach SCA. Jak również autorem książki / podręcznika Barista – poziom podstawowy (i od tej pozycji każdy kto zaczyna a nie chce odbyć szkolenia powinien zacząć, będzie nieco łatwiej). Najlepszą rekomendacją niech będzie fakt, że już się zapisałem na najbliższe szkolenie Sensory Skills.
-
Szkoda, że nie napisałeś jakie błędy popełniałeś albo inaczej: co takiego nauczył Cię barista czego nie znalazłeś na forum. Innymi słowy co spowodowało, że espresso stało się dobre.
jestem ciekaw czy potrafisz w skrócie wyjaśnić jakąś esencję tych błędów. Jak robiłeś wcześniej kawę, a jakie wielkie zmiany zaszły po kursie? Chodzi mi o dokładne zmiany w recepturze i procesie parzenia, bo padło dużo ogólników.
Tak naprawdę to właściwie na pierwszym szkoleniu trener przejechał się po mojej „wiedzy” niczym walec, całkowicie ją ignorując. Drugie szkolenie to była w części powtórka a w pewnych obszarach uzupełnienie. Mam świadomość, że najlepiej byłoby podać szczegóły które zostały mi przekazane a którymi należy się kierować przy budowaniu receptury. Jednak muszę też brać pod uwagę, że te informacje podano mi na szkoleniu nie po to bym je publikował, bo nie ja jestem ich autorem, ale bym sam z nich korzystał. Uczciwość wobec trenerów wymaga lojalności. Mam też świadomość, że prowadzone przez nich kursy są ich sposobem zarobkowania a przekazywana wiedza poparta wieloletnim doświadczeniem była budowana przez całe ich zawodowe życie. Ja sam prowadzę biznes i nie zgodziłbym się na odarcie go z mojego know-how. O jakość know-how najlepiej świadczy fakt jak prosperują reprezentowane przez nich firmy. One odnoszą sukces, którego podstawą jest właśnie ich wiedza. Świadczone przez nich usługi są obiektywnie drogie jak za naukę parzenia kawy. A jednak cały czas mają klientów. Dlaczego? Odpowiedź jest nader prosta, bo warto.
Mimo wszystko coś postaram się podpowiedzieć. W odniesieniu do tego forum, według mnie za duży nacisk kładzie się tutaj na „cudowne technik” takie jak WTD, „test monety”, krążki na dozę w celu uniknięcia kanałowania, oglądanie ciastka kawowego po ekstrakcji itd… Uwierzcie mi żadna z tych cudownych rzeczy nie była przedmiotem szkolenia. Co więcej nie jest konieczna do przygotowania wspaniałego espresso. A co jest potrzebne? Zanim podejdziecie do ekspresu i młynka receptura powinna być spisana na kartce. A jej podstawą zawsze jest kawa. A dokładniej ziarna kawy z których zamierzacie przygotować espresso. Im więcej o niej wiecie tym lepiej. Tym precyzyjniej stworzycie recepturę. To one zawierają wszystkie informacje niezbędne do wyeksplikowania receptury służącej do przygotowania właściwego espresso. I tu przytyk do panującej na forum maniery podawania nazw handlowych kaw. Taka nazwa handlowa jak Brazylia czy Guatemala, Portofino nic absolutnie nic nie mówi nie zawiera żadnych niezbędnych informacji (nawet nie musi wskazywać prawdziwego miejsca uprawy). Żadnych. I nie może w związku z tym być podstawą receptury. Należy podać jaki gatunek, ewentualnie gatunki ziaren kawy i ich stosunek chcecie użyć do przygotowania espresso. Kolejną istotną informacją poza gatunkiem ziaren kawy jest jej stopień wypalenia. Sporadycznie jest to podawane a informacja ta wydatnie wpływa na recepturę. I tu przykład kawa Ariadna, (zastrzegam nigdy opakowania tej kawy ani samej kawy nie miałem w ręce) swego czasu hołubiona na forum. Wszedłem na stronę palarni i nigdzie nie ma zamieszczonej informacji ani w opisie, ani w ulotce w PDF jak są wypalone te ziarna. Być może ta informacja jest podawana na opakowaniu paczki, ale bez niej taki początkujący ziutek jak byłem ja nie ma szans na właściwa poradę. Oczywiście dzisiaj bym sobie poradził nawet bez tych informacji. Obejrzałbym ziarna, określił gatunek. Rozgniótł. Wyciągnąłbym kolorymetr określiłbym stopień palenia kawy i zbudowałbym recepturę a na koniec użyłbym refraktometr. Jednak musiałbym mieć te ziarna. Ale nie na tym ma to polegać, żeby każdy w domu miał swoje przenośne laboratorium, pomijam tu już fakt nakładów finansowych na te urządzenia. A wystarczy wskazać te informacje. Te informacje istotne są także ze względów na opisy sensoryczne przekazywane na forum po wykonaniu espresso. Młodzi adepci parzący kawę nie potrafią właściwie rozpoznawać smaków, mylą je między sobą ba dotyczy to także doświadczonych kawoszy którzy nie zostali nauczeni jak właściwie rozpoznawać smaki. Tak naprawdę to nawet techniki próbowania kawy w celu jej oceny nie są znane a co dopiero mówić o rzetelnej ocenie sensorycznej espresso. Sensoryki na tym forum właściwie nie ma. A szkoda bo w pewnym momencie rozwoju baristy staje się ona podstawą do budowania smakowitości kawy.
Na koniec podzielę się radą bardzo prostą a której nie widziałem na forum, która jednocześnie prowadzi niejako na skróty pozwalając co do zasady uniknąć błędów przy budowie receptury. Zakładam, że kupujecie swoje kawy w palarniach kawy. Jeśli tak jest to zapytajcie sprzedawców o sugerowana recepturę dla tej konkretnej kawy (na niektórych możecie to znaleźć). Co do zasady wszędzie wam ją podadzą, bo przeważnie prowadzą kafejki w których serwują espresso i doskonale znają profil smakowy oferowanej kawy. Co więcej zawsze możecie posmakować takiej kawy przed zakupem jak i po aby porównać wasz smak z tym przygotowanym w kafejce. To samo tyczy się kawiarni w których posmakowała wam kawa którą chcecie kupić. Nawet jeśli was obsługuje operator ekspresu i młynka a nie rzeczywisty barista to i tak odczyta dozę z młynka lub wagi i poda wam temperaturę oraz czas z ekspresu. Na początek wystarczy bo pozwoli wam się porównać i przekonać czy w końcu wasze espresso jest ok. No i niezapominajce o definicji espresso wg. INEI i SCA (czy WBC) bo bez tego ani rusz.
-
a koniec podzielę się radą bardzo prostą a której nie widziałem na forum, która jednocześnie prowadzi niejako na skróty pozwalając co do zasady uniknąć błędów przy budowie receptury. Zakładam, że kupujecie swoje kawy w palarniach kawy. Jeśli tak jest to zapytajcie sprzedawców o sugerowana recepturę dla tej konkretnej kawy (na niektórych możecie to znaleźć). Co do zasady wszędzie wam ją podadzą, bo przeważnie prowadzą kafejki w których serwują espresso i doskonale znają profil smakowy oferowanej kawy. Co więcej zawsze możecie posmakować takiej kawy przed zakupem jak i po aby porównać wasz smak z tym przygotowanym w kafejce. To samo tyczy się kawiarni w których posmakowała wam kawa którą chcecie kupić. Nawet jeśli was obsługuje operator ekspresu i młynka a nie rzeczywisty barista to i tak odczyta dozę z młynka lub wagi i poda wam temperaturę oraz czas z ekspresu. Na początek wystarczy bo pozwoli wam się porównać i przekonać czy w końcu wasze espresso jest ok. No i niezapominajce o definicji espresso wg. INEI i SCA (czy WBC) bo bez tego ani rusz.
Pięknie napisane wręcz podręcznikowo wzorcowo z uwagą przeczytałem coś zrozumiałem czegoś się nauczyłem.
Ale pozwolę sobie odnieść się do tego zacytowanego fragmentu bo moim zdaniem jest on oderwany od rzeczywistości jaka panuje w naszym pięknym kraju szczególnie w malutkich miejscowościach a o jakie mniej więcej chodzi wystarczy spojrzeć w mój profil.
Nie tak dawno bo wczoraj sobota 9.10.2024 r. godz. tak około 11:00 przespacerowałem się nad morze z planem zajrzenia do jedynej palarni kawy w moim miasteczku co też uczyniłem.
I w tym momencie wszystkie Twoje porady podpowiedzi z zacytowanego fragmentu można sowie wsadzić tam gdzie słonce nie dochodzi aby nie być gołosłowny pokaże teraz jakieś tam fotki które zrobiłem w tej palarnio kawiarni cukierni i na dodatek lodziarni za zgodą pani z za lady.
Proszę przyjrzyj się im a zrozumiesz dlaczego tak brutalnie napisałem, na pytanie kiedy te kawy były palone usłyszałem chyba 2/3 marca a jak są palne my palimy średnio.
Cóż kawy tam nie kupiłem i nie wypiłem średnia cena to tak +/- 180zł za kilogram.
[ You are not allowed to view attachments ]
[ You are not allowed to view attachments ]
[ You are not allowed to view attachments ]
Poszedłem dalej na spacer w nadziei że w górze lodowej coś kupię bo tam czasami miewali kawy.
I kupiłem to co będzie widać poniżej ba ja tam nawet "espresso" wypiłem i ciastko marchewkowe zjadłem.
A kawę kupiłem by sobie zobaczyć co to takiego no i data była co prawda receptury nie ułożę bo nie umiem za to sprawdzę sobie ją na kilka sposobów kombinując z temperaturą ciśnieniem i innymi dostępnymi parametrami moim ekspresie.
[ You are not allowed to view attachments ]
[ You are not allowed to view attachments ]
I by nie było ze ten mój wpis jest krytyką / atakiem tego co napisałeś to nie tak ja naprawdę wiele z niego zrozumiałem i zrozumiałem też to jak wiele błędów popełniam i że będąc samemu to sobie mogę co najwyżej kawę zrobić bez konfrontacji z kimś innym na żywo bez podpowiedzi z boku będę stał w miejscu popełniając ciągle te same błędy myśląc że robię to dobrze bo tak widziałem u "aktora" na (takiej śmiesznej telewizorni) :lol2:
Ale mi się napisało aż mnie poniedziałek zastał.
Jka
-
A kawę kupiłem by sobie zobaczyć co to takiego no i data była
Ale cóż to za data, leżakowała jak dobre wino.😁
-
Ale cóż to za data,
Słuszna uwaga jakaś tam jest a w tamtym przybytku nic z tego nie było tylko słowna informacja.
Już koledzy wymielili mi żarna w tym czymś zaznaczonym strzałką i szukałem czegoś by trochę pokręcić korbką bez zobowiązań przemiałowych i ta była najtańsza jaką znalazłem mojej okolicy bo tylko 80zł z ten kg. co go tam widać.
[ You are not allowed to view attachments ]
[ You are not allowed to view attachments ]
Jka
-
Wyciągnąłbym kolorymetr określiłbym stopień palenia kawy
Serio? Na bazie odczytu z kolorymetra tworzysz przepis na espresso?
-
@Orinoco Eco Camp
Uczciwość wobec trenerów wymaga lojalności.
Większość znanych youberów jak np. James Hoffmann, "sprzedaje swoje rady za darmo", natomiast Ty sprawiasz wrażanie,
że twoi trenerzy to sekta i jakaś podszewka ekskluzywnej grupy. Ludzie płacą za kursy, bo chcą gdzieś być na żywo i mieć kontakt z trenerem, natomiast "open sourcing" wiedzy nie ma w sobie nic złego.
W odniesieniu do tego forum, według mnie za duży nacisk kładzie się tutaj na „cudowne technik” takie jak WTD, „test monety
Całkowicie się nie zgadzam, to nie jest temat tylko tutaj na forum tylko globalny, wszyscy hobbyści na całym świecie zwracają na to uwagę. WDT to świetny punkt wyjścia, żeby zrozumieć ekstrakcje i poprawić jej mankamenty lub problemy słabego młynka. Natomiast gdy ktoś nauczy się robić kawę, może iść stopień wyżej w sensorykę i receptury kalibrujące smak danej kawy.
I tu przytyk do panującej na forum maniery podawania nazw handlowych kaw
Nie znam tej maniery, ja kupuję kawę z 3 palarni, które podają stopień palenia, i wszelkie informacje na temat gatunku, wysokości upraw. W Sam jak piszę o kawie, to też w formie skrótu, aby nakreślić gatunek, przecież nie będę podawać z pamięci obróbki i wysokości upraw?
Sensoryki na tym forum właściwie nie ma.
Mam inne zdanie, sporo osób zwraca uwagę na sensorykę i opisuje swoje wrażenia, natomiast to bardzo subiektywna rzecz dla każdego dany zapach może przynieść inne wspomnienia. Wystarczy poczytać wątek "krótkie opinie o kawie"
Jeśli tak jest to zapytajcie sprzedawców o sugerowana recepturę dla tej konkretnej kawy
To jest świetne pytanie do właścicieli palarni tutaj
-
Wyciągnąłbym kolorymetr określiłbym stopień palenia kawy
Serio? Na bazie odczytu z kolorymetra tworzysz przepis na espresso?
W odniesieniu do ziaren kawy wywód brzmiał tak:
Obejrzałbym ziarna, określił gatunek. Rozgniótł. Wyciągnąłbym kolorymetr określiłbym stopień palenia kawy i zbudowałbym recepturę
I co do zasady nadal tak twierdzę, że te informacje są wystarczające do przygotowania wstępnej receptury espresso (pomijam tu kwestię sitka do kolby pomimo iż wpływa na przygotowanie receptury). Metoda jest skuteczna w ok. 90% przypadków.
-
Niektóre twoje spostrzeżenia @Orinoco Eco Camp są interesujące i miło się to czyta, ale za to inne stwierdzenia są wręcz żałosne.
Jednak muszę też brać pod uwagę, że te informacje podano mi na szkoleniu nie po to bym je publikował, bo nie ja jestem ich autorem, ale bym sam z nich korzystał.
No i co z tego wynika? Że to wiedza okultystyczna tylko dla wybranych, czy "ja zapłaciłem za kurs, to za darmo nie powiem"?
- Tato, a dlaczego włączasz kierunkowskaz przed skrętem w lewo?
- Tego akurat nie mogę ci powiedzieć, bo to wiedza z płatnego kursu na prawo jazdy. Pan mi to powiedział żebym sam z tej wiedzy korzystał, a nie rozpowiadał na lewo i na prawo. Zapłacisz sobie kiedyś za kurs, to się dowiesz...
Uczciwość wobec trenerów wymaga lojalności.
Waw! :wow2: Brałeś udział w jakichś korporacyjnych praniach mózgów, czy gdzieś indziej Cię tak skrzywdzono? ;) Sorry, ale jedynie politowanie bierze, jak się coś takiego czyta.
I jak na ironię, dzielisz się takimi żałosnymi stwierdzeniami na darmowym forum internetowym, którego ideą jest swobodna wymiana informacji :picardpalm:.
Proszę, nie odbierz tego jako nieuprzejmy atak personalny - po prostu darmowo podzieliłem się swoimi refleksjami, którch nie potrafiłem zatrzymać dla siebie. I jak już wcześniej wspomniałem, nie oznacza to, że wszystko co napisałeś jest bez sensu.
-
Obejrzałbym ziarna, określił gatunek. Rozgniótł. Wyciągnąłbym kolorymetr określiłbym stopień palenia kawy i zbudowałbym recepturę
Tak robisz z każdą kawą, którą pijesz w domu? Bo szczerze powiedziawszy, to znam prostszą metodę zajmującą jakieś 30 sekund, żeby dowiedzieć się wystarczająco dużo o kawie, bez tych opisanych przez Ciebie wielu procedur wymagających m.in. kolorymetru kawowego. Poza tym palarnie, z których większość osób na forum kupuje, podają nie tylko gatunek, ale także odmianę, wysokość upraw i młyn/farmę skąd pochodzą ziarna.
W odniesieniu do tego forum, według mnie za duży nacisk kładzie się tutaj na „cudowne technik” takie jak WTD, „test monety”, krążki na dozę w celu uniknięcia kanałowania, oglądanie ciastka kawowego po ekstrakcji itd… Uwierzcie mi żadna z tych cudownych rzeczy nie była przedmiotem szkolenia.
Hmm, jakoś nie mam takiego wrażenia żeby powszchnie na forum kładziono na to nacisk. Wiele osób po prostu wskazuje że pomaga to uzyskać lepszą powtarzalność, także profesjonalni bariści.
Mam świadomość, że najlepiej byłoby podać szczegóły które zostały mi przekazane a którymi należy się kierować przy budowaniu receptury. Jednak muszę też brać pod uwagę, że te informacje podano mi na szkoleniu nie po to bym je publikował, bo nie ja jestem ich autorem, ale bym sam z nich korzystał. Uczciwość wobec trenerów wymaga lojalności.
To czy przekażesz jakieś informacje to już Twoja sprawa, miło że chcesz być w porządku wobec ludzi od których się uczyłeś, aczkolwiek to tłumaczenie dla mnie jest dosyć smutne i pokazuje jak bardzo nisko cenione są doświadczenie i umiejętności konkretnej osoby w tym kraju. Przecież to nie jest jakaś tajeminica alchemiczna którą, gdy ktoś uzyska to stanie się kawowym czarodziejem i już nikt nie będzie potrzebował szkoleniowców. Bo nie to jest kluczem szkoleń twarzą w twarz.
Ja akurat uważam, że szkolenie na żywo z doświadczonym trenerem baristów jest bardzo szybką ścieżką i trudną do przecenienia, ale nie ze względów na wewnętrzny tajemny krąg informacji, tylko rzeczy o których również pisałeś tj: bezpośredni kontakt, zwrotna informacja co robisz w danym momencie źle i dlaczego, gdzie można spotkać problemy, otrzymanie poprawnego i niepoprawnego naparu do porównania od kogoś kto wie "co i jak" powinno smakować.
Brałeś udział w jakichś korporacyjnych praniach mózgów, czy gdzieś indziej Cię tak skrzywdzono? ;) Sorry, ale jedynie politowanie bierze, jak się coś takiego czyta.
Ej, a mnie politowanie bierze jak Ty miłośnik teorii alternatywnej fizyki - płaskiej ziemi i chłodzenia przez promienie księżyca, tak się zachowuje.
-
@szwppl Jaki w końcu ekspres i młynek wybrałeś?
-
też jestem ciekawy, zwłaszcza jak wybrałeś któryś z AVX
-
Wybór padł na:
1. Ekspres - SAGE DUO TEMP PRO
2. Młynek - Lelit Fred PL043MMI albo ASCASO I-1 MINI albo AVX CG1
Jeszcze nie zamówiłem. Zbierałem informację na temat innych cudów, ale raczej ten zestaw u mnie zagości.
-
Młynek - Lelit Fred PL043MMI albo ASCASO I-1 MINI albo AVX CG1
Z tych trzech ja bym wziął Ascaso i1, lelit fred to podobna konstrukcja do i2, a AVX za krótko jest na rynku żeby coś powiedzieć. Aczkolwiek osobiście mając oszczędzać na młynku wybrałbym ręczny 1zpresso, Kinu lub z budżetowych ręcznym typu Kingrinder K6.
-
Myślałem że już coś dawno kupione

Miałem podobny dylemat, podobny budżet i podjąłem dużo szybciej decyzję 
Ja wybrałem odwrotnie i wziąłem droższy młynek df 64 gen 2 a tańszy ekspres AVX EM TB1
-
I to jest dobry kierunek, zawsze trzeba patrzeć od strony tego co ma największy wpływ na rezultat końcowy czyli kawa > woda > młynek > ekspres
-
napisz jak juz bedziesz po zakupie, i jakie wrazenia
Wysłane z mojego NoteAir3C przy użyciu Tapatalka
-
napisz jak juz bedziesz po zakupie, i jakie wrazenia
Jeszcze mi namieszali w główie takim młynkiem: SAGE BCG600SIL vs ASCASO I-1 MINI
Kojarzy ktoś czy to jest warte do espresso?
-
a nie myślałeś o Sage - razem z młynkiem ?
-
a nie myślałeś o Sage - razem z młynkiem ?
Nie, nie chcę takich połączeń, bo jak się młynek spierdzieli, to trzeba cały ekspres odsyłać itd.
Nie chciałbym takich kombo sprzętów, no chyba, że jest coś godnego do 2500 zł, ale nie wierzę, że te młynki z wbudowanych ekspresów mają jakiekolwiek zbliżenie do młynków zewnętrznych.
-
Szczerze powiem, że oszaleć idzie.
Potrzebuję młynka do 1200 zł - ale takiego, który da się regulować przede wszystkim do ESPRESSO.
Nie wchodzą w grę, żadne przeróbki, czy trudność w używaniu.
Może był głośny, może sypać na boki - ale żeby mielił fajnie, żarnami stalowymi i był bezpieczny dla zdrowia i aby się dało normlanie regulować
Myślę o:
- SCG820BSS
- Baratza Sette 30 AP
- SAGE BCG600SIL
Ze względu na problemy z ustawieniem grubości ASCASO I-1 MINI odpada.
-
Ze względu na problemy z ustawieniem grubości ASCASO I-1 MINI odpada.
Chyba coś pomyliłeś. Jeśli szukasz młynka do espresso to regulacja mikrometryczna jest jak najbardziej wskazana. I to akurat w tym młynku znajdziesz. W wymienionych przez Ciebie nie.
-
SCG820BSS
Baratza Sette 30 AP
SAGE BCG600SIL
Z wymienionych trzech Baratza chyba najlepiej się sprawdza do espresso, ale jest też najbardziej awaryjna i najgłośniejsza. Jednak jeśli Ci pasuje i chcesz zaryzykować.
Najlepsze rezultaty w cenie do 1200 zł dadzą Ci ręczne młynki, albo jakiś używany z żarnami 64 lub 58 mm.
Gdybym miał wybierać dla siebie na poczatek to jakiś używany dobry elektryk chyba jest optymalnym rozwiązaniem. Do espresso bez przeskakiwania między różnymi metodami rzeczywiście regulacja śrubą mikrometryczną jest najdokładniejsza do espresso.
-
Jeśli byś mógł dołożyć to mogę Ci zaproponować G-IOTA DF64 generacji I za 1500,00 zł. I byłby to chyba najlepszy wybór...
-
Kolejny ranking już jestem na oparach:
1. Eureka Mignon Classico
2. SAGE BCG600SIL
3. Baratza Sette 30 AP, straszą ze plastik
4. BARATZA Baratza Sette 270
Co bym chciał przypomnę:
Coś na lata
6 kaw dziennie.
Espresso przede wszystkim
Regulacja, aby nie sprawiała kłopotu.
Timer jakby miał, to super, albo programowalna doze
Najbardziej podoba mi się cenowo Baratza 30, ale mówią że plastik i się rozleci po miesiącu.
Już mnie oczy bolą, od czytania.
Najbardziej się boję, bo żona już straszy, że jak nie kupię po świętach to zamawia jakiegoś delonghi bo ma dość od listopada 2023 r. czekać 😁
Mam czas do końca świat, a później amen.
-
Jak coś na lata to zostań przy eureka, baratza slynie z najbardziej awaryjnych młynków. Sagę nie opłaca się kupować w Polsce. Niewspółmierna cena do osiągów
-
Zestaw baristy wybrany:
- Eureka Mignon Specialita
- Sage Duo Temp Pro
Dziękuję wszystkim za pomoc. Tak jak mówiłem, czas miałem do końca świąt.
Myślę, że ten zestaw do espresso, będzie lepszy niż Delonghi Dinamica Plus (którym mnie żona straszyła).
-
Myślę, że ten zestaw do espresso, będzie lepszy niż Delonghi Dinamica Plus (którym mnie żona straszyła).
Zapewne !
-
Zakupiony ok. 3 tyg temu, ale dopiero dzisiaj rozpakowałem. Nie mogę znaleźć wątku odnośnie pokazania zakupu był kiedyś taki. Wszystko przygotowane do odpalenia. Czy młynek przed pierwszym użyciem trzeba jakość specjalnie coś cudować? Pierwszy 5 przemiałów maszynowe pewnie kosz, co by smary przetarło. Nic nie pisze o tym w instrukcji. Sypac od razu czy coś trzeba np. Żarna myć?
-
:bry:
Pierwsze 2 espresso zrobione.... ja pierdyle, jestem w szoku!
Dobrze, że tu trafiłem! Dzięki za pomoc w wyborze.
Po prostu PETARDA!
-
Cześć i czołem, witam wszystkich forumowiczów!
To mój pierwszy post, więc wszystkim składam ogromne podziękowania za kawał wiedzy, którą tutaj umieszczacie!
A teraz do rzeczy: od kilku tygodni próbuję stworzyć swój pierwszy zestaw ekspres+młynek, ale im więcej czytam i szukam, tym wiem mniej. Stąd - chciałbym poprosić forumowiczów o pomoc.
Będąc precyzyjnym: do tej pory byłem "dumnym" posiadaczem dwóch automatycznych ekspresów (obecnie DeLonghi). Nie dajcie się proszę jednak zwieść. Mi i Narzeczonej kawa, którą robi DeLonghi nie odpowiada już od dawna, tylko po prostu nie było czasu, żeby zająć się researchem na temat wymiany na coś lepszego.
Obecnie coraz częściej rezygnujemy z kawy w domu na rzecz porządnej kawy w mieście, pełnej smaku, a nie przepalonego węgla, który serwuje nam nasz obecny sprzęt. Generalnie - swoją domową kawę jeszcze jakoś akceptuję, ale na mieście jestem bardzo wybredny i uznaję tylko kawę bardzo dobrą lub wybitną (próbuję jakoś zobrazować mniej więcej mój poziom).
Pomysł na ekspres to Ascaso Dream PID. Nie ukrywam, że design też ma tutaj jakieś znaczenie. Myślałem też o Nuova Simonelli Oscar Mood, ale jest po prostu za drogi.
Proszę oceńcie ten wybór. Przeczytałem forumową recenzję Ascaso, ale jest ona zbyt szczegółowa jak na mój poziom wiedzy i umiejętności i ciężko mi realnie ułożyć sobie w głowie przedstawione plusy i minusy.
Z młynkiem jest trudniej, bo sama świadomość, że to najważniejszy element układanki, powoduje u mnie paraliż decyzyjny.
Będziemy robić średnio 2-3 kawy dziennie, w porywach do 5-6. Jeśli chodzi o młynek, to w grę wchodzi tylko espresso, żadnych alternatyw.
Wstępnie myśleliśmy o budżecie ok. 4500 zł na ekspres i 2500 zł na młynek.
Ogólnie rzecz biorąc - chciałbym nie pogubić się w mnogości ustawień potrzebnych do zrobienia kawy, a z drugiej strony: chcę, żeby kawa mi smakowała, a nie PRAWIE smakowała. Wolę dołożyć niż przyoszczędzić, ale z drugiej strony sufitu nie ma, szanuję swoje pieniądze, nie chcę wydać fortuny jeśli mogę osiągnąć zadowalający efekt mniejszym budżetem. Żeby nie było: nie jestem też baristą, a moje umiejętności ograniczają się póki co do robienia art latte :D
Wszystkie młynki, które z tego co widzę zbierają dobre opinie, przekraczają mocno ten pułap cenowy, a w artykule na stronie głównej znalazłem info, że nie warto kupować młynka za więcej niż 3000 zł.
Pomysły na młynki:
- Mazzer mini A
- Fiorenzato F64 Evo
- Fiorenzato F4E (jedyny, który mieści się w budżecie, najtańszy to 1790 zł)
- Mazzer Super Jolly
Z góry dzięki za jakieś sugestie.
Nie żyłem w PRLu, ale jest takie powiedzenie, że wtedy było łatwiej: człowiek wszedł, rozejrzał się i wyszedł.
-
Obecnie coraz częściej rezygnujemy z kawy w domu na rzecz porządnej kawy w mieście, pełnej smaku, a nie przepalonego węgla, który serwuje nam nasz obecny sprzęt.
To niemożliwe. De'Longhi robi przyzwoitą kawkę. Jakie konkretnie masz, miałeś ziarna? Ustawiałeś temperaturę, młynek, dozę? Będziemy robić średnio 2-3 kawy dziennie, w porywach do 5-6. Jeśli chodzi o młynek, to w grę wchodzi tylko espresso, żadnych alternatyw.
QM Carola pid.Pomysły na młynki:
- Mazzer mini A
- Fiorenzato F64 Evo
- Fiorenzato F4E (jedyny, który mieści się w budżecie, najtańszy to 1790 zł)
- Mazzer Super Jolly
Oprócz f4e.
-
Cześć, dla wszystkich planujących większe zakupy sklep przyjacielekawy mają teraz promocje, że przy zakupie dostajesz bon na 650zł plus 5bonów po 45zł. W weekend ceny są niższe. Anne kupiłem za 1990zł i teraz z bonem mam młynek 650zł taniej. Więc chyba warto...
-
5bonów po 45zł.
Dobrze poczytaj jak możesz te bony wykorzystać od jakiej wartości zakupu taki bon będzie Ci przysługiwał.
By nie wyszło że jak chcesz wykorzystać te wszystkie 5piec to czy nie musisz kupić jeszcze raz tego czegoś :lol2:
Anne kupiłem za 1990zł i teraz z bonem mam młynek 650zł taniej.
Jka
-
To niemożliwe. De'Longhi robi przyzwoitą kawkę. Jakie konkretnie masz, miałeś ziarna? Ustawiałeś temperaturę, młynek, dozę?
Dzięki za odpowiedź! Trochę to przekolorowałem, żeby nie sprawiać wrażenia typa, który nie wie co to dobra kawa (choć mam świadomość, że moja wiedza to raczej podstawy niż poziom średnio zaawansowany), a zawraca gitarę pytaniami o porządny sprzęt ;) generalnie mam bardzo podstawowy automat - Delonghi ECAM22.110.B - więc cudów też nie ma co oczekiwać. Natomiast kiedy 6 lat temu kawa oferowana przez ten ekspres była dla mnie 9.5/10, teraz jest to 6/10.
QM Carola pid.
Niestety brak spieniacza do mleka go dyskwalifikuje
-
Cytat: eman w Dzisiaj o 10:12:01
Anne kupiłem za 1990zł i teraz z bonem mam młynek 650zł taniej.
Jka
PL41TEM
Dobrze poczytaj jak możesz te bony wykorzystać od jakiej wartości zakupu taki bon będzie Ci przysługiwał.
By nie wyszło że jak chcesz wykorzystać te wszystkie 5piec to czy nie musisz kupić jeszcze raz tego czegoś
1 bon 45zł na zakupy za min 225zł Ten bon za 650zł na zakupy za min 651zł ale nie może to być ekspres
-
Niestety brak spieniacza do mleka go dyskwalifikuje
Zmyliło mnie, gdy napisałeś o espresso.
-
Jasne, wybacz nieścisłość - miałem na myśli młynek do espresso, nie do alternatyw :)
Czy wobec powyższego jesteś w stanie ocenić proponowany przeze mnie Ascaso Dream PID?
Opcjonalnie - wczoraj zaczał przekonywać mnie do siebie Lelit MaraX PL62X. Ma m. in. grupę kawową E61 (która jak wyczułem jest dość porządanym elementem przez forumowiczów) i standardową kolbę 58mm (co z kolei ułatwia ewentualną wymianę części w przyszłości).
-
Jasne, wybacz nieścisłość - miałem na myśli młynek do espresso, nie do alternatyw
Nie, nie, to moje niedopatrzenie, przecież napisałeś, że i latte art. Myślałem, że na czymś innym będziesz spieniał. Moim i wiele kawoszy zdaniem TB sprawdza się w automatach, chyba że jest to maszyna gastro, ale jak pojedziesz do Janusza, to Cię przekona 😉 Mara jest oki, ale do espresso i białych wziąłbym DB, a najtańszy to Elizabeth Lelita, gdzie po agresywnym targowaniu zejdziesz poniżej 5k.
-
chyba że jest to maszyna gastro
A czym się według Ciebie różni termoblok w maszynie gastro od tego montowanego w maszynach HOME ?
-
Jasne, wybacz nieścisłość - miałem na myśli młynek do espresso, nie do alternatyw
Nie, nie, to moje niedopatrzenie, przecież napisałeś, że i latte art. Myślałem, że na czymś innym będziesz spieniał. Moim i wiele kawoszy zdaniem TB sprawdza się w automatach, chyba że jest to maszyna gastro, ale jak pojedziesz do Janusza, to Cię przekona 😉 Mara jest oki, ale do espresso i białych wziąłbym DB, a najtańszy to Elizabeth Lelita, gdzie po agresywnym targowaniu zejdziesz poniżej 5k.
Trochę się pogubiłem. TB = termoblok, a DB to ?
-
Miałem na myśli coś w rodzaju tego wyższego modelu Ascaso, który pobiera wodę wstępnie podgrzaną.
-
@pawko3 TB to termoblok a DB to Dual Boiler czyli dwa bojlery (osobny na kawę i osobny na parę).
@GostRado Myślałem, że nie będziemy już wracali do dyskusji sprzed 12 lat. Sporo czasu upłynęło, sporo ekspresów z termoblokami jest już w rękach klientów. A jednak...
Ten wyższy model to nie tylko gastronomiczny BARISTA T ale także domowy lub do małej gastronomii model BABY T. Stabilność temperaturowa jest w nich +/- 0,5 st. C. W tych modelach rzeczywiście woda na termoblok idzie wstępnie podgrzana do temperatury 80 st. C.
W pozostałych, domowych modelach ekspresów z termoblokami i PID stabilność temperaturowa jest niewiele gorsza bo wynosi +/- 1,5 st. C. Dużo lepiej niż w tradycyjnych maszynach DB z bojlerami i termostatami bimetalicznymi gdzie stabilność wynosi +/- 5 st. C. Zauważ, że obecnie stosowane wyświetlacze PID nie pokazują spadku temperatury podczas ekstrakcji kawy. My na serwisie mamy do czynienia z ekspresami bojlerowymi które mają jeszcze takie układy PID. I możemy zaobserwować jak zmienia się temperatura w trakcie ekstrakcji np. doppio. Spadek temperatury jest rzędu 5 - 7 st. C.
Nie można też porównywać termobloków w ekspresach automatycznych z tymi stosowanymi w ekspresach ASCASO. Po pierwsze to termobloki w ekspresach ASCASO są inaczej zbudowane. W termoblokach ASCASO w odlewie aluminium jest zatopiona spiralnie zwinięta rurka ze stali nierdzewnej o długości ok. 1 m i przekroju 2 mm otoczona spiralą grzewczą. Daje to dłuższy czas kontaktu przepływającej wody z temperaturą co wpływa na stabilność i możliwość wykonywania jednej filiżanki kawy po drugiej w tych samych warunkach termicznych. Po drugie w automatach woda z termobloku najczęściej przepływa rurką teflonową (nie izolowaną) do plastikowego zaparzacza a następnie kawa płynie plastikową rurką do plastikowej wylewki. Nie ma możliwości aby kawa była zaparzana w temperaturze wody wychodzącej z termobloku. W ekspresach ASCASO termoblok jest położony bezpośrednio na grupie kawowej. Grupa kawowa bardzo szybko przejmuje temperaturę od temperatury termobloku. Inaczej niż w ekspresach DB w których woda na grupę kawową idzie miedzianą rurką z bojlera kawowego. Taka konstrukcja zapewnia lepszą stabilność temperaturową niż w ekspresach bojlerowych. Niezależnie od tego czy jest to maszyna HOME czy GASTRO bo różnica temperatury jest niewielka - rzędu 1 st. C.
Więcej na ten temat znajdziesz tu:
https://www.ascaso.com/div-espresso-coffee-machines-grinders/steel-3.html (https://www.ascaso.com/div-espresso-coffee-machines-grinders/steel-3.html)
-
@Janusz
Zadam Ci pytanie: dlaczego home barista czy kawiarnie w zdecydowanej większości wybierają ekspresy oparte na bojlerach a nie na termoblokach? Nie znają, a może TB częściej i szybciej się psują?
-
Co do Home Barista to się nie zgodzę. Tysiące są w posiadaniu KI. Ale nikt badań na ten temat nie prowadził. Biorąc pod uwagę, że termobloki są produkowane w ekspresach kolbowych tylko w 3 firmach to masz na to pytanie odpowiedź.
Przeważa produkcja ekspresów bojlerowych. Przeważają też opisy i wpisy użytkowników takowych. Bo najczęściej mają z nimi problemy ....? ;)
Co do kawiarni to tylko ASCASO produkuje ekspresy gastro z termoblokami. Nas jest niewielu. Nie dotrzemy do takiej ilości kawiarni jak dystrybutorzy pozostałych, bojlerowych ekspresów. Jest to na pewno też kwestia marketingu i reklamy. Fakt jednak jest taki, że kawiarnie które mają ekspresy BARISTA lub BAR to sobie je chwalą. Często też do kolejnych swoich punktów wybierają te właśnie ekspresy. Ostatni przykład z Warszawy gdzieś cała sieć piekarni została przez nas wyposażona w ekspresy BARISTA T. Najpierw był on w jednym punkcie a następnie w kolejnych.
Poza tym jest to kwestia nie tylko marketingu, reklamy, finansów ale także a może przede wszystkim kwestia proporcji. ASCASO to jedna, mała w sumie firma. Jakim cudem jej wielkość sprzedaży ma być porównywalna z takimi potentatami jak LaCimbali, Faema, Rancilio, San Marco, SAN REMO, LaScala, Vibiemme, Crem, Reneka itd.
-
Poszukaj używanego sprzętu np. na OLX tam jest masę używanych ekspresów za podobne pieniądze, tylko trzeba się przyglądnąć ofertom. W tej kasie to wielkiego "łał" nie będzie bo dopiero od 3tyś. w górę za sam ekspres kupisz coś co pozwoli Ci na zaparzenie espresso po wypiciu którego będziesz w stanie określić nuty smakowe a do tego trzeba jeszcze doliczyć młynek za około 1500zł - piszę o sprzęcie nowym.
-
Poszukaj używanego sprzętu np. na OLX tam jest masę używanych ekspresów za podobne pieniądze, tylko trzeba się przyglądnąć ofertom. W tej kasie to wielkiego "łał" nie będzie bo dopiero od 3tyś. w górę za sam ekspres kupisz coś co pozwoli Ci na zaparzenie espresso po wypiciu którego będziesz w stanie określić nuty smakowe a do tego trzeba jeszcze doliczyć młynek za około 1500zł - piszę o sprzęcie nowym.
Budżet już zwiększony. Jeśli chodzi o młynek, to wybór prawdopodobnie padnie na Mazezer Mini A, natomiast w przypadku ekspresu mam mętlik. Moim pierwszym wyborem był Ascaso Dream PID, ale im więcej czytam, tym więcej wiem, że nie wiem ;)
-
coś co pozwoli Ci na zaparzenie espresso po wypiciu którego będziesz w stanie określić nuty smakowe
Tak tylko żeby się przyczepić ;)
Da się uzyskać różne nuty, ale jest to mało powtarzalne ;) Należy mieć podejście Boba Rossa - "Nie popełniamy błędów; po prostu mamy szczęśliwe wypadki. I wtedy naprawdę odczuwasz radość z ..." :)
-
im więcej czytam, tym więcej wiem, że nie wiem
Objaw podobny jak u większości. Dlatego proponuję podjechać i wypróbować u nas tę samą kawę wykonywaną na różnych ekspresach. Nie tylko na DREAM PID ale także na bojlerowych. Najlepiej samemu wypróbować czym to się je.
-
Poszczególne aromaty najlepiej badać w cuppingu, a ten nie wymaga w ogóle ekspresu. Jedynie zmielonej kawy na grubość ok drobnej soli i wody. W Polsce znany też jako zalewajka albo kawa po turecku.
Espresso to najbardziej fizyczna kawa którą odczuwamy na języku, podniebieniu i gardle. Połączenie lepkości gęstej kawy z aromatami i smakiem.
-
Ja od ręki mam tylko Carolę na dzień dzisiejszy, poczytaj jeszcze trochę, tydzień Cię nie zbawi, a przynajmniej będziesz miał wolną głowę od cudownych postów "naganiaczy".
Osobiście szukałbym HX na grupie E-61
-
cudownych postów "naganiaczy"
Masz świadomość tego, że piszesz też o sobie?
-
Mało kiedy wypowiadam się w takich tematach a jak już to robię to mam wyrzuty sumienia.
Gdybym miał decydować to zrobił bym 1 temat typu "Pierwszy ekspres" bo szczerze mówiąc 3-4 wątki tygodniowo tego typu raczej zniechęca do odwiedzania forum niż zachęca no ale mogę się mylić bo moje postrzeganie poziomu dyskusji może dla kogoś być osobistą tragedią i odwrotnie.
-
Ja od ręki mam tylko Carolę na dzień dzisiejszy, poczytaj jeszcze trochę, tydzień Cię nie zbawi, a przynajmniej będziesz miał wolną głowę od cudownych postów "naganiaczy".
Osobiście szukałbym HX na grupie E-61
Nie ma dnia dzisiejszego. Jest dzisiaj.
Zachowaj poziom dyskusji w pozostałych kwestiach.
-
Budżet już zwiększony. Jeśli chodzi o młynek, to wybór prawdopodobnie padnie na Mazezer Mini A, natomiast w przypadku ekspresu mam mętlik. Moim pierwszym wyborem był Ascaso Dream PID, ale im więcej czytam, tym więcej wiem, że nie wiem
Ascaso Dream PID? Chyba tylko dla wyglądu bo nie dla funkcji. W tej cenie możesz mieć Lelit Elizabeth, wiec nad czym tu się w ogóle zastanawiać? DB z opcją wyłączenia bojlera parowego jak nie robisz kaw mlecznych, hybrydowa preinfuzja, dwa programy plus flush (ile ekspresów ma opcję kilkusekundowego flusha?), więcej ustawień serwisowych niż będziesz kiedykolwiek potrzebował.
-
im więcej czytam, tym więcej wiem, że nie wiem
Objaw podobny jak u większości. Dlatego proponuję podjechać i wypróbować u nas tę samą kawę wykonywaną na różnych ekspresach. Nie tylko na DREAM PID ale także na bojlerowych. Najlepiej samemu wypróbować czym to się je.
Dzięki. Do Zgierza mam kawałek z Torunia, ale możliwe, że niedługo będę wybierał się do Warszawy. Wtedy chętnie zahaczę. Im dalej w las, tym więcej drzew.
Ja od ręki mam tylko Carolę na dzień dzisiejszy, poczytaj jeszcze trochę, tydzień Cię nie zbawi, a przynajmniej będziesz miał wolną głowę od cudownych postów "naganiaczy".
Osobiście szukałbym HX na grupie E-61
Z jakiego powodu HX na grupie E61? Po lekturach postów/recenzji/filmów zastanawiam się na ile korzystanie z grupy E61 jest przystępne dla początkującego usera. To będzie de facto mój pierwszy ekspres kolbowy. Zastanawiam się czy nie za bardzo wchodzę w szczegóły. Podoba mi się Lelit Mara X, a o zgrozo zacząłem rozważać Lelit Biancę, bo jest tak niebotycznie piękna.
Budżet już zwiększony. Jeśli chodzi o młynek, to wybór prawdopodobnie padnie na Mazezer Mini A, natomiast w przypadku ekspresu mam mętlik. Moim pierwszym wyborem był Ascaso Dream PID, ale im więcej czytam, tym więcej wiem, że nie wiem
Ascaso Dream PID? Chyba tylko dla wyglądu bo nie dla funkcji. W tej cenie możesz mieć Lelit Elizabeth, wiec nad czym tu się w ogóle zastanawiać? DB z opcją wyłączenia bojlera parowego jak nie robisz kaw mlecznych, hybrydowa preinfuzja, dwa programy plus flush (ile ekspresów ma opcję kilkusekundowego flusha?), więcej ustawień serwisowych niż będziesz kiedykolwiek potrzebował.
Czym jest plus flush? Nie mogę nigdzie tego znaleźć.
Dream PID to był taki punkt wyjścia, podpatrzony gdzieś u dużo bardziej zaawansowanego ode mnie "kawosza". Teraz przy porównywaniu widzę, że faktycznie niczego na nim nie ustawisz. Z Lelit Elizabeth mam trochę problem natury estetycznej. Po prostu mi się nie podoba, choć specyfikacja techniczna przemawia na jego korzyść.
Generalnie po przyjęciu kilku końskich dawek wiedzy dość mocno zastanawiam się czy lepszym rozwiązaniem jest romantyczna historia pt. HX + E61, czy iść w DB lub TB. Nie chciałbym, żeby mnogość ustawień i konieczność serwisowania sprzętu (smarowanie grupy E61?) zniechęcała mnie do kawy. Obawiam się, że HX + E61 to jest trochę zbyt zaawansowana opcja.
A macie jakieś opinie o Nuova Simonelli Oscar Mood?
Na chwilę obecną wybór u mnie kształtuje się tak:
młynek: Mazzer Mini A (ciężko z dostępnością)
ekspres:
- Lelit Elizabeth
- Lelit Mara X
- Ascaso Dream PID
- Ascao UNO lub DUO PID
- Nuova Simonelli Oscar Mood
- w jakimś kosmicznym scenariuszu Lelit Bianca, choć pewnie do weekendu mi przejdzie wyskakiwanie z dodatkowych +/- 3000 zł dla samych walorów estetycznych
-
No to z tych co tu napisałeś, ja bym wybrał Lelit Marę X a odpowiadając na Twoje pytanie, po bezpośrednim kontakcie z wieloma różnymi ekspresami w firmie czy też na targach oraz wielu wypitych espresso, przekonałem się do tego, że jest to cały czas bardzo dobre rozwiązanie. Dla mnie ta grupa mogła by mieć wtłaczaną wodę z hydrantu przez wóz strażacki i wszystko by działało jak trzeba. Konstrukcja (kanałowa - sprężynowa) zapewnia stabilne ciśnienie, można dodać zawór flow control. A to, że to Twój pierwszy ekspres to moim zdaniem nie ma aż takiego znaczenia, gdybyś miał wątpliwości, co do swojej techniki to sobie wyjdź do kilku dobrych kawiarni i wypij w każdej po filiżance i będziesz wiedział do czego dążyć.
Jeśli chodzi o pozostałe ekspresy to ASCASO do mnie nie przemawiają wizualnie(Moje pierwsze wrażenie jest negatywne), ale wydaję mi się, że mogą być dobre do ciemnych kaw - takie mam skojarzenie z termoblokiem i grupą pierścieniową.
Nova Simouneli Oscar Mood - też dobry wybór, ale Marę X jak dobrze zagadasz to kupisz nową za 4300-4400zł.
-
Czym jest plus flush? Nie mogę nigdzie tego znaleźć.
Przelanie wody przez grupę w celu oczyszczenia prysznica po ekstrakcji. Kolejnym ewentualnym etapem jest backflush.
Co masz na myśli dodając przyimek "plus" do flusha? Dodatkowe płukania grupy z zapiętą kolbą w celu szybszego dogrzania prysznica, sitka i kolby?
-
Dream PID to był taki punkt wyjścia, podpatrzony gdzieś u dużo bardziej zaawansowanego ode mnie "kawosza". Teraz przy porównywaniu widzę, że faktycznie niczego na nim nie ustawisz
Pozwolę się wtrącić :) Jak to niczego się nie ustawi?
- Regulacja temperatury
- Pre-infuzja dla pojedynczej i podwójnej dozy
- Regulacja ciśnienia zaparzania
- Programowana wolumetrycznie doza dla 1 i 2 kawy
-
No to z tych co tu napisałeś, ja bym wybrał Lelit Marę X a odpowiadając na Twoje pytanie, po bezpośrednim kontakcie z wieloma różnymi ekspresami w firmie czy też na targach oraz wielu wypitych espresso, przekonałem się do tego, że jest to cały czas bardzo dobre rozwiązanie. Dla mnie ta grupa mogła by mieć wtłaczaną wodę z hydrantu przez wóz strażacki i wszystko by działało jak trzeba. Konstrukcja (kanałowa - sprężynowa) zapewnia stabilne ciśnienie, można dodać zawór flow control. A to, że to Twój pierwszy ekspres to moim zdaniem nie ma aż takiego znaczenia, gdybyś miał wątpliwości, co do swojej techniki to sobie wyjdź do kilku dobrych kawiarni i wypij w każdej po filiżance i będziesz wiedział do czego dążyć.
Jeśli chodzi o pozostałe ekspresy to ASCASO do mnie nie przemawiają wizualnie(Moje pierwsze wrażenie jest negatywne), ale wydaję mi się, że mogą być dobre do ciemnych kaw - takie mam skojarzenie z termoblokiem i grupą pierścieniową.
Kawy mam przerobione w wielu różnych kawiarniach i dokładnie wiem jaki efekt chciałbym uzyskać. W moich ulubionych korzystają z młynkow Fiorenzato F64 EVO, Eureka E65 i ekspresu La Marzocco. Młynek wybrałem Mazzer mini A, bo z tego co się zorientowałem to podobna klasa, a jest mniejszy gabarytowo. Ekspresu ze względu na przeznaczenie i cenę nie biorę pod uwagę do siebie :D
Mam wątpliwości do grupy E61, ponieważ ja po prostu chciałbym robić sobie dobrą kawę - jak już znajdę odpowiedni setup. W Marze nie będę miał wpływu na temperaturę (tzn. będę miał, ale w ramach trzech predefiniowanych ustawień). Tylko czy to w ogóle ma jakieś znaczenie? Nie do końca czuję chęć bawienia się w jakieś zaworki, dodatki, wymianę części. Jak to ładnie ktoś napisał w innym wątku - chciałbym, żeby ekspres był możliwie najbardziej "Plug&Play".
Co masz na myśli dodając przyimek "plus" do flusha?
Ktoś napisał w poprzednim poście "dwa programy plus flush", więc myślałem, że to jest nazwa jakieś funkcjonalności. Zdaje się, że chodziło po prostu o flusha.
Pozwolę się wtrącić Jak to niczego się nie ustawi?
- Regulacja temperatury
- Pre-infuzja dla pojedynczej i podwójnej dozy
- Regulacja ciśnienia zaparzania
- Programowana wolumetrycznie doza dla 1 i 2 kawy
To był taki skrót myślowy porównując możliwości Elizabeth Lelit: "DB z opcją wyłączenia bojlera parowego jak nie robisz kaw mlecznych, hybrydowa preinfuzja, dwa programy plus flush (ile ekspresów ma opcję kilkusekundowego flusha?), więcej ustawień serwisowych niż będziesz kiedykolwiek potrzebował."
-
Ktoś napisał w poprzednim poście "dwa programy plus flush", więc myślałem, że to jest nazwa jakieś funkcjonalności. Zdaje się, że chodziło po prostu o flusha.
"Plus" czyli "dodatkowo" - są dwa przyciski do kaw, a jak się je naciśnie oba na raz, to jest automatyczny flush (długość jest ustawiana w opcjach i nie liczy się do statystyki ilości kaw). W poprzednim ekspresie musiałem na to poświęcić drugi przycisk do kaw (krótki czas bez preinfuzji). Niby drobiazg ale cieszy.
A że Lelity są brzydkie to niestety prawda, ale idzie się przyzwyczaić.
-
To był taki skrót myślowy porównując możliwości Elizabeth Lelit
OK, porównując PL92T do Dream PID masz rację (wszak jest to 1xTB)
Tu należało by zestawić PL92T z DUO PID. Wtedy te maszyny mają zbliżone parametry.
-
A że Lelity są brzydkie to niestety prawda, ale idzie się przyzwyczaić.
Bianca jest ładna :D
Pytanie do pozostałych: mam takie wrażenie, że większość użytkowników jest negatywnie nastawiona do ekspresów Ascaso (poza @Janusz, oczywiście). Czy to wiąże się głównie z tym, że są one wyposażone w termoblok, który Was nie przekonuje, czy są jeszcze inne argumenty "przeciw"?
-
Bianca jest ładna :D
Czytając cały ten wątek czuję się czasami jak sam mógłby o te rzeczy pytać - dzięki, że to robisz za mnie :)
Mam podobne dylematy i podobne upodobania, Bianca również mi się podoba i obecnie to mój nr 1.
W obecnej promocji z okazji dnia ojca jest od wyrwania na Konesso w dobrej cenie, jeśli się zdecydujesz to możemy się jakoś zgadać, bo też jestem z Torunia.
-
Dream PID to był taki punkt wyjścia, podpatrzony gdzieś u dużo bardziej zaawansowanego ode mnie "kawosza". Teraz przy porównywaniu widzę, że faktycznie niczego na nim nie ustawisz
Pozwolę się wtrącić :) Jak to niczego się nie ustawi?
- Regulacja temperatury
- Pre-infuzja dla pojedynczej i podwójnej dozy
- Regulacja ciśnienia zaparzania
- Programowana wolumetrycznie doza dla 1 i 2 kawy
No wie Pan może gdybym dostał gratis bilet do Zgierza to bym zmienił zdanie :lol2:
-
Sponsorować nie będę, ale na kawę zapraszam :)
-
Bianca jest ładna :D
Czytając cały ten wątek czuję się czasami jak sam mógłby o te rzeczy pytać - dzięki, że to robisz za mnie :)
Mam podobne dylematy i podobne upodobania, Bianca również mi się podoba i obecnie to mój nr 1.
W obecnej promocji z okazji dnia ojca jest od wyrwania na Konesso w dobrej cenie, jeśli się zdecydujesz to możemy się jakoś zgadać, bo też jestem z Torunia.
Toruń - no proszę, kawowy świat również jest mały. Choć jak na złość, w naszym mieście nie znalazłem żadnego miejsca w którym można "pobawić się" ekspresami, jak w Łodzi.
Dzięki za cynk z tą Biancą, faktycznie promka jest bardzo ok, tylko nie wiem czy z decyzją wyrobię się do Dnia Ojca (a wtedy promocja się kończy). Na ten zawęziłem pole wyboru do dwóch:
- Ascado Duo PID
- Lelit Bianca
Co do Ascaso - tu mam wątpliwości w kontekście termobloku - konkretny pomiar temperatury bardziej przekonuje mnie niż algorytmy sterujące temperaturą termobloka. Z kolei w Biance obawiam się, że to zbyt duży funkcjonalnie kombajn jak na moje umiejętności. Ale wizualnie miażdży, a przyznam, że na wyglądzie też mi zależy + chcę mieć trochę funu z samego procesu robienia kawy (dźwigienki, pokrętełka, etc) :P Takie małe zboczenie. Co do Bianki moje wątpliwości wzbudza konserwacja grupy E61 + jest to jednak wyższy pułap cenowy. Ale po przeczytaniu połowy Internetu wiem, że chyba dopiero namacalne zetknięcie się z tymi urządzeniami byłoby w stanie przekonać mnie w jedną lub drugą stronę.
A u Ciebie Bianca stoi już w domu? ;)
-
Namacalnie to u nas możesz spotkać nie tylko DUO PID, DUO PLUS PID ale również ekspres BELLEZZA INIZIO R Leva V2.
https://caffebarca.pl/produkt/ekspres-do-kawy-bellezza-inizio-r-leva/ (https://caffebarca.pl/produkt/ekspres-do-kawy-bellezza-inizio-r-leva/)
Równie dobry jak Bianca ale nieco tańszy. Zapraszam do Łodzi. Z Torunia to tylko 1,5 godziny jazdy.
A co do tego konkretnego pomiaru temperatury to zdziwisz się jak zobaczysz u nas na serwisie skutki zmiany temperatury na termobloku (w ciągu kilkunastu sekund) i w bojlerze. Jak również porównanie skoków temperatury (stabilności temperaturowej) przy wykonywaniu pod rząd wielu filiżanek kawy na termobloku i na bojlerze.
-
Bianca jest ładna :D
Czytając cały ten wątek czuję się czasami jak sam mógłby o te rzeczy pytać - dzięki, że to robisz za mnie :)
Mam podobne dylematy i podobne upodobania, Bianca również mi się podoba i obecnie to mój nr 1.
W obecnej promocji z okazji dnia ojca jest od wyrwania na Konesso w dobrej cenie, jeśli się zdecydujesz to możemy się jakoś zgadać, bo też jestem z Torunia.
Toruń - no proszę, kawowy świat również jest mały. Choć jak na złość, w naszym mieście nie znalazłem żadnego miejsca w którym można "pobawić się" ekspresami, jak w Łodzi.
Dzięki za cynk z tą Biancą, faktycznie promka jest bardzo ok, tylko nie wiem czy z decyzją wyrobię się do Dnia Ojca (a wtedy promocja się kończy). Na ten zawęziłem pole wyboru do dwóch:
- Ascado Duo PID
- Lelit Bianca
Co do Ascaso - tu mam wątpliwości w kontekście termobloku - konkretny pomiar temperatury bardziej przekonuje mnie niż algorytmy sterujące temperaturą termobloka. Z kolei w Biance obawiam się, że to zbyt duży funkcjonalnie kombajn jak na moje umiejętności. Ale wizualnie miażdży, a przyznam, że na wyglądzie też mi zależy + chcę mieć trochę funu z samego procesu robienia kawy (dźwigienki, pokrętełka, etc) :P Takie małe zboczenie. Co do Bianki moje wątpliwości wzbudza konserwacja grupy E61 + jest to jednak wyższy pułap cenowy. Ale po przeczytaniu połowy Internetu wiem, że chyba dopiero namacalne zetknięcie się z tymi urządzeniami byłoby w stanie przekonać mnie w jedną lub drugą stronę.
A u Ciebie Bianca stoi już w domu? ;)
Nie, Bianca jeszcze nie stoi. Obecnie jestem w trakcie przeprowadzki, jak sprzedam obecne mieszkanie to kupuję ekspres.
Cała sprawa się przeciąga, więc mam aż za dużo czasu na czytanie.
Oprócz tego biorę pod uwagę Elizabeth, Profitec Go oraz również Ascaso jak Ty, ale bardziej skłaniam się ku DUO PLUS.
Może wspólny wypad do Zgierza? :)
-
Cała sprawa się przeciąga, więc mam aż za dużo czasu na czytanie.
👍 Nie ma czegoś takiego, że za dużo czytania o kawie 😀
-
Może wspólny wypad do Zgierza? :)
Zapraszamy. Prosimy tylko dzień lub dwa przed przyjazdem o telefon lub e-mail. Abyśmy przypadkiem nie byli gdzieś w Polsce na montażu w jakiejś kawiarni...
-
Nie, Bianca jeszcze nie stoi. Obecnie jestem w trakcie przeprowadzki, jak sprzedam obecne mieszkanie to kupuję ekspres.
Cała sprawa się przeciąga, więc mam aż za dużo czasu na czytanie.
Oprócz tego biorę pod uwagę Elizabeth, Profitec Go oraz również Ascaso jak Ty, ale bardziej skłaniam się ku DUO PLUS.
Może wspólny wypad do Zgierza? :)
Dzięki za propozycje, ja jeśli będę się wybierał do Zgierza to w drodze do/z Warszawy, ale kompletnie nie wiem kiedy. Póki co szukam miejsca gdzieś na drodze Toruń-Wrocław / Toruń-Warszawa, gdzie możnaby obejrzeć i przetestować Biancę i Elizabeth. Póki co bez powodzenia, więc jeśli ktoś coś wie - będę wdzięczny za polecajkę ;)
-
gdzie możnaby obejrzeć i przetestować Biancę i Elizabeth
Ktoś ma Ci zrobić na tych ekspresach kawę, czy Ty chciałbyś sam ją zrobić?
-
Najważniejsza różnica pomiędzy termoblokiem a bojlerem jest taka, że w termobloku temperatura jest zadana a w bojlerze mierzona.
-
Ktoś ma Ci zrobić na tych ekspresach kawę, czy Ty chciałbyś sam ją zrobić?
Nie muszę jej robić sam, chciałbym po prostu zobaczyć je na żywo, posmakować z nich kawy... Przekonać się czy te różnice w "bebechach" mają dla mnie znaczenie realne, czy tylko się dużo naczytałem i wydaje mi się, że mają dla mnie znaczenie.
-
Raczej mało prawdopodobne, że znajdziesz akurat te kolby podpięte u jakiegoś sprzedawcy. Musiałbyś poprosić kolegów, którzy je mają. Dobry sposób na wybór, jeśli nie zależy Ci na czasie nagrzewania przy spontanicznej chęci wypicia espresso, co przy Biance będzie utrudnione. Co ja bym zrobił: zdecydowanie wziąłbym Elizabeth i więcej kasy przeznaczył na elektryczny młyn OD wysupłując z tej puli jeszcze na ręczny młynek kategorii premium.
-
termobloku temperatura jest zadana a w bojlerze mierzona.
Kto Ci to powiedział / napisał ? Po co jest sonda temperatury w termobloku ? Robiłeś kiedyś pomiary stabilności temperaturowej ekspresu z termoblokiem i z bojlerem ? Mierzyłeś szybkość reakcji na zmianę temperatury (szczególnie w dół) w ekspresie z termoblokiem vs z bojlerem ?
-
Robiłeś kiedyś pomiary stabilności temperaturowej ekspresu z termoblokiem i z bojlerem ? Mierzyłeś szybkość reakcji na zmianę temperatury (szczególnie w dół) w ekspresie z termoblokiem vs z bojlerem ?
Jeżeli już poruszasz ten temat to pewnie to robiłeś więc chętnie poznamy w jaki
sposób i na jakich kryteriach wykonywaliście te testy, na jakich ekspresach i dokładnie jakie rezultaty uzyskaliście w każdym przypadku. Myślę że dużo forumowiczów było by wdzięcznych za takie dokładne informacje które ciężko jest przeprowadzić w warunkach domowych ze względu na brak sprzętu do dokładnych pomiarów i wielu rodzajów ekspresów do przetstowania.😉
-
Robiliśmy ale niestety nie w sposób profesjonalny. Nie jesteśmy laboratorium, nie zajmujemy się pomiarami. Jesteśmy firmą handlowo - usługową. Firmą, która od 1996 r zajmuje się ekspresami do kawy a od 2012 roku m.in. ekspresami ASCASO z termoblokami. Mamy własny serwis i spore doświadczenie z różnymi ekspresami. Nasza wiedza oparta jest więc bardziej na doświadczeniach, odczuciach, wyczuciu różnic niż na dokładnych pomiarach. Niestety nie mamy przyrządu WBC (choć planujemy jego zakup). @Gmtb przy sprawdzaniu ekspresów wykonywał jednak pomiary w nieco uproszczony sposób - kładąc sondę temperatury na ciastku kawowym podczas ekstrakcji kawy. Pomiary te potwierdzały nasze odczucia i zgadzały się z dostępnymi pomiarami wykonywanymi czy to w "Sali Tortur" ASCASO czy też przez recenzentów publikujących swoje filmiki na YouTube. @Gmtb nie prowadził jednak zapisu wyników, nie rejestrował tych prób i na ten moment nie możemy ich udostępnić.
Zamiast tego polecam zajrzeć do starych wątków na Forum dotyczących stabilności temperaturowej. Jest tego cała masa na Forum. Poza tym logiczne jest, że mały układ zawierający w sobie raptem 12 ml wody dużo szybciej będzie reagował na zmianę temperatury niż większy układ. Po zmianie temperatury na niższą wystarczy wykonać króciutki spust wody, chwilę zaczekać na ustabilizowanie się nowej zadanej temperatury aby nowa kawa zaparzana była w tej niższej temperaturze. I odczuje tę różnicę nawet mało doświadczony kawosz.
Polecam też poniższy filmik - aby nie marnować za dużo czasu to najlepiej od 11:40.
https://youtu.be/ZKHVjOqGPIA?si=8JR9uA9XzeVTcBM2 (https://youtu.be/ZKHVjOqGPIA?si=8JR9uA9XzeVTcBM2)
Więcej to może po niedzieli wypowie się @Gmtb - ma dużo większe doświadczenie serwisowe.
PS. Moje pytania do @marcin.teges zmierzały do wyjaśnienia tego stwierdzenia "Najważniejsza różnica pomiędzy termoblokiem a bojlerem jest taka, że w termobloku temperatura jest zadana a w bojlerze mierzona." bo powiem szczerze - moja wiedza techniczna tego nie ogarnia. Nie rozumiem jak można sterować temperaturą (chyba tą zadaną) bez jej mierzenia. A w drugą stronę po co mierzyć bez możliwości jej sterowania.
-
Domniemywam, że Marcinowi chodzi reakcję na temperaturę podczas parzenia espresso: że TB ją koryguję a SB już nie, bo wody wystarczy do zrobienia espresso.
-
TB ją koryguję a SB już nie, bo wody wystarczy do zrobienia espresso.
Z tego co napisałeś wynika, że SB nie koryguje temperatury podczas wykonywania espresso. Pamiętajmy jednak, że w ekspresach z SB podczas wykonywania kawy (espresso czy też doppio) taka sama ilość wody która zużywana jest do wykonania kawy napływa jednocześnie do bojlera w postaci zimnej wody. O ile przy espresso może nie spowodować to znacznej różnicy w trakcie ekstrakcji kawy to przy doppio już tak.
-
O ile przy espresso
Tak napisem. M.in. dlatego, zawsze proponuję kawoszom, jeśli fundusze mu na to pozwalają, aby kupił Big Boiler w kolbie SB czy DB.
Januszu, zapewne też pamiętasz, że nie krytykowałemn konstrukcji w droższych Ascaso, gdzie woda idąca na TB jest wstępnie podgrzana.
-
konstrukcji w droższych Ascaso, gdzie woda idąca na TB jest wstępnie podgrzana.
Widziałem testy z Baby T plus z tym rozwiązaniem i dla lepszej stabilności temperatury bojler pary powinien być włączony. Takie same rozwiązania są
stosowane w niektórych ekspresach DB gdzie woda do bojlera jest wstępnie podgrzewana przez wymiennik ciepła w bojlerze serwisowym, dlatego ja nie wyłączam bojlera serwisowego chociaż jest taka opcja właśnie z tego powodu.
Chciałem żeby Janusz podał konkretne przykłady i pomiary bo wiem że ekspres ekspresowi nierówny, bo widziałem testy 10 różnych HX i każdy miał inne osiągi choćby nawet miały taką samą grupę więc nie ma co wrzucać wszystkich ekspresów z bojlerami do tego samego worka tak jak wszystkich TB tylko podawać konkretne przykłady, bo wiem jak bardzo potrafią się od siebie różnić. ;)
-
Stabilność dobrze obrazuje recenzja z linku poniżej:
https://www.youtube.com/watch?v=ZKHVjOqGPIA
Co do prędkości zmiany temperatury to masz rację że każdy ekspres z grupą E61 DB może mieć ją inną, jak i każdy TB. Wiąże się to z tym że nie każda E61 waży tyle samo :), a ekspresy mogą mieć spore różnice w pojemności bojlerów.
W przypadku grupy Ascaso, na tą chwilę mogę oprzeć się jedynie na moich subiektywnych odczuciach. Ale średnio przy zwiększaniu temperatury po upływie ok 2 do 5 minut (w zależności od skali zmiany) była odczuwalna smakowo i wizualnie różnica. Gdy temperatura była obniżana w niektórych przypadkach wystarczył trochę dłuższy flush (dla zmian o 1 - 2 stopnie).
Postaram się dokonać dokładnych pomiarów ale najpierw potrzebuję dorwać TechUp Kit :)
-
Co do prędkości zmiany temperatury to masz rację że każdy ekspres z grupą E61 DB może mieć ją inną, jak i każdy TB.
Dlatego ja mam problem częstym generalizowaniem i wrzucaniem wrzystkich ekspresów do jednego worka przez niektórych na tym forum według rodzaju grupy czy ilości bojlerów czy TB itd. Jak można zobaczyć w testach różnice między podobnymi ekspresami mogą być bardzo duże i takie generalizowanie wyrządza sporo szkody wprowadzając mniej zorientowanych w błąd który jest przez nich później powielany i powstają jakieś fałszywe legendy.
-
Jak już to czas zmiany lub przyrost temperatury, z moich doświadczeń wynika że są dysproporcje w cremie pomiędzy tymi rozwiązaniami.
-
... są dysproporcje w cremie pomiędzy tymi rozwiązaniami.
Możesz jaśniej 



-
Nie robiłem konkretnych testów, ekspres przy ekspresie, ale korzystam na przemiennie z różnych ekspresów, raz TB, raz klasyczny bojler i mam wrażenie, że tak jest(na TB crema mniej puszysta, wyrazista, mam wrażenie, że test na samym cukrze by to potwierdził), ale mogę się mylić bo robię tylko 3-4 kawy dziennie i to z reguły na 100% robustach. Miałem to już na myśli wcześniej, ale nie czułem się gotowy, żeby to napisać, mam takie wrażenie po tych kilku latach, że TB to bardziej urządzenia właśnie do Robusty i nie mam tu na myśli jakiś negatywnych skojarzeń, sam mam w ofercie ekspresy z TB, tak po prostu wnioskuje. Pasuje do tego konstrukcja ekspresu, no bo wiadomo, że Robusty są mniej wymagające. Moim zdaniem w bojlerze amplitudy temperatury od startu do zakończenia ekstrakcji są bardziej spłaszczone niż w przypadku TB, tak samo offset moim zdaniem jest na korzyść ekspresów z bojlerem.
-
A czy chociażby przepływ wody, sitka i temperatury na portafiltrze te same przy różnych ekspresach były?
-
Absolutnie nie, wnioski są ogólne tyle, że mam też jakiś feedback od klientów więc uważam, że ma to jakiś sens. To o czym piszesz też do końca może być nie miarodajne bo patrząc z innej perspektywy, ktoś powie, że dane sitko nie ma sensu na jednym lub drugim ekspresie przy danej kawie no ale zawsze to jednak jakiś punkt zaczepienia.
-
Z mojego punktu widzenia porównując dobrze byłoby znaleźć jakiś wspólny mianownik, żeby wydać ocenę. Albo jakieś warunki startowe np.: ustawienia i wyposażenie fabryczne ekspresu, takie samo ratio i przemiał na tym samym młynku, ten sam barista. Inaczej nie wiemy co tak na prawdę wpłynęło na rezultat. To że będą różnice jest oczywiste.
-
Dlatego napisałem, że to luźne obserwacje, napisałem to bo może ktoś zaobserwował coś podobnego, dalej jest tak jak napisałeś, ale pewnie nie ma co się spinać bo to jest w granicy błędu statystycznego tak na prawdę te różnice nie są na tyle istotne aby skreślić dany model bo przeważnie jakość ekstrakcji jest satysfakcjonująca w stosunku do ceny.
-
Wydaje mi się że zależy to nie tylko od konstrukcji TB ale także użytych materiałów, konstrukcji grupy, ustawień elektronik itp.
Przez 20 lat pracy miałem okazję pracować chyba na wszelkich możliwych konstrukcjach i maszynach...oprócz Decent :) TB z którymi miałem do czynienia nigdy nie odstawały innym maszyną jeżeli chodzi o jakość zaparzanej kawy.
Może za wyjątkiem podstawowych modeli AVX, ale i tak nie zdegradowałbym ich tylko do maszyn dla 100% robusty ;) - no i nie zapominajmy że są to ekspresy do 1200 zł.
-
Wydaje mi się że zależy to nie tylko od konstrukcji TB ale także użytych materiałów, konstrukcji grupy, ustawień elektronik itp.
Także od samej kawy - w tym przypadku Robusty. Nie każda Robusta da takie same efekty w filiżance. Mamy w ofercie kawę India Kappy Royale wypalaną w Maniffattura Italiana del Caffe i kawa ta jest diametralnie inna niż Robusty z którymi wcześniej mieliśmy do czynienia. Trudno w niej wyczuć tę ziemistość i gorycz charakterystyczną dla Robusty.