forum.wszystkookawie.pl
Opinie, testy i porównania => Ekspresy kolbowe => Wątek zaczęty przez: Farin w 19 Styczeń 2024, 09:21:44
-
Witam :-)
Kilka lat używałem Rancilio Silvia w połączeniu z Eureka Mignon. Chyba zrozumiałem wady i zalety tego sprzętu i rozważam pójście dalej.
Jaki wg Was ekspes powinienem kupić po RS, żebym mógł się rozwinąć niwelując to czego nie dał mi RS?
Robię dwa razy dziennie po dwa cappucino/flat white.
To czego mi najbardziej brakowało w RS:
- czekanie aż się nagrzeje/wystudzi przy robieniu kaw mlecznych (a tylko cappucino/flat white piję)
- brak termometu/PID wskazującego aktualną temperaturę
- szybki spadek temperatury w bojlerze przy parzeniu kawy
Nie pali mi się - to są wstępne rozważania/orientacje ;)
Dziękuję za wszelkie sugestie!
-
Myślę że możesz zobaczyć na Profitec GO , szybko i stabilnie.
Cena około 4000Pln . W promocji może uda się taniej 😉
-
Myślę że możesz zobaczyć na Profitec GO , szybko i stabilnie.
Cena około 4000Pln . W promocji może uda się taniej 😉
To byłby raczej skok w bok a nie do przodu. Jeżeli kolega chce robić kawy mleczne bez czekania to raczej jakiś HX albo DB z PID, albo Ascaso na dwóch termoblokach.
-
Dokładnie, zupełnie nie ma sensu przesiadać się z RS na Profitec Go. Jedyne co zyska, to PID, reszta praktycznie identyczna, sens wydania 3,6-4k zł na niego - żaden.
Ostatnio za tyle można kupić używki DB, było nawet kilka tutaj na forum w odpowiednim dziale. A jeśli będziesz miał szczęście to w outlecie lub po solidnym rabacie(porozmawiaj z Michałem z Konesso) Lelit Elizabeth można czasem trafić za niewiele ponad 4k, w tej cenie nie ma nic lepszego(DB, nowego).
-
Ostatnio za tyle można kupić używki DB, było nawet kilka tutaj na forum w odpowiednim dziale.
Dokładnie, mam nawet ja na sprzedaż wystawioną Bellonę DB z PID i szybko nagrzewającą się saturowaną grupą i wieloma dodatkowymi opcjami za dużo taniej niż nowy GO, jak byłbyś zainteresowany to pisz na priv. ;)
-
No tak chłopaki to prawda , miałem ECM hx. I to była fajna sprawa przy spienianiu mleka zaraz lub w trakcie robienia espresso. Ale poleciłem Profitec Go z uwagi na szybki czas nagrzewania maszyny i stabilność temperatury, a tu ECM HX Technika przegrywa z kretesem, wiem bo mnie denerwował przy obsłudze kilku kaw ciężko było o stabilność. Do tego ten czas nagrzewania , u mnie około 50 minut 😞
Ale jeżeli chodzi o resztę obsługi , moc pary I wykonanie to - PETARDA 😀
-
To jeszcze pytanie mam.
Bo mam w kranie twardą wodę. Po filtrze Dafi jest lepiej ale z założenia zakładam, że muszę/chcę odkamieniać raz na dwa, trzy miesiące i tu pytanie. Bo bojler to wiadomo jak odkamieniać. A jak jest z HX-em? Kiedyś coś mi sie o uszy obiło, że odkamienianie HX-a to tylko w serwisie. A jeśli tak to wówczas HX raczej odpada.
Moge mieć nie pełne informacje, ale przy RS rozważałem zakup Nuova Simonelli - Oscar II i wygrała RS, z racji ceny ale i tego odkamieniania.
Przy zmianie na coś lepszego musze brać możliwość odkamieniania "w domu".
-
Espresso na Rancilio wychodzi mało skoncentrowane jak na większości ekspresów do 4k, wynika to z konstrukcji grupy pierścieniowej. Jeśli szukasz czegoś innego to pewnie warto rozważyć E-61 a później można pomyśleć o dobrej grupie saturacyjnej. Ekspres z wymiennikiem jest moim zdaniem dobrą opcją. Jeśli chodzi o wodę to zbadaj sobie twardość wody po przefiltrowaniu dzbankiem i masz z głowy, jak Ci filtruje do odpowiedniego poziomu to jest ok, a jak nie to kupuj mineralną albo pomyśl nad zmiękczaczem.
-
Mam w domu filtr do wody RO, której używam do akwarium, ale kawa na czystej RO mi nie smakuje. Próbowałem domieszać RO z kranówką to jest ok. Ale najsmaczniejsza mi wychodzi na świeżej kranówce przepuszczonej przez dzbanek z filtrem Dafi. Sama woda ma GH29, po dzbanku bodajrze GH10.
Możesz zaproponować rozsądne propozycje z grubą E-61 gdzie w miarę możliwości nie płaci się za logo producenta tylko "to co konieczne i niezbędne" ?
Dziękuję
Kiedyś patrzyłem na ROCKET APPARTAMENTO ale jakoś raziła mnie dodatkowa wylewka na gorącą wodę czyli coś czego nigdy nie użyję, a "wystaje".
-
To czego mi najbardziej brakowało w RS:
- czekanie aż się nagrzeje/wystudzi przy robieniu kaw mlecznych (a tylko cappucino/flat white piję)
- brak termometu/PID wskazującego aktualną temperaturę
- szybki spadek temperatury w bojlerze przy parzeniu kawy
Witam,
Miałem dokładnie te same problemy i dylematy u siebie z Gaggia classic pro.
Po długich poszukiwaniach u mnie wybór padł dosłownie w tym tygodniu na Ascaso DUO PID V2 i zamówienie leży u Janusza :).
-
Mam w domu filtr do wody RO, której używam do akwarium, ale kawa na czystej RO mi nie smakuje. Próbowałem domieszać RO z kranówką to jest ok. Ale najsmaczniejsza mi wychodzi na świeżej kranówce przepuszczonej przez dzbanek z filtrem Dafi. Sama woda ma GH29, po dzbanku bodajrze GH10.
Możesz zaproponować rozsądne propozycje z grubą E-61 gdzie w miarę możliwości nie płaci się za logo producenta tylko "to co konieczne i niezbędne" ?
Dziękuję
Kiedyś patrzyłem na ROCKET APPARTAMENTO ale jakoś raziła mnie dodatkowa wylewka na gorącą wodę czyli coś czego nigdy nie użyję, a "wystaje".
Być może Profitec PRO 400 rozwiązał by sprawę, przy ekspresach z wymiennikiem ciepła i przygotowywaniu kaw mlecznych PID nie ma, aż takiego znaczenia. Jeśli chodzi o wylewkę to można by ją spróbować odciąć i czymś ozdobić otwór.
Jeśli takie rozwiązanie Cie nie satysfakcjonuje to może idealnym wyborem będzie ECM Classic z dyszą spieniającą i jednym bojlerem?
-
Mam w domu filtr do wody RO, której używam do akwarium, ale kawa na czystej RO mi nie smakuje.
Bo taka woda się nie nadaje do picia.
-
To czego mi najbardziej brakowało w RS:
- czekanie aż się nagrzeje/wystudzi przy robieniu kaw mlecznych (a tylko cappucino/flat white piję)
- brak termometu/PID wskazującego aktualną temperaturę
- szybki spadek temperatury w bojlerze przy parzeniu kawy
Witam,
Miałem dokładnie te same problemy i dylematy u siebie z Gaggia classic pro.
Po długich poszukiwaniach u mnie wybór padł dosłownie w tym tygodniu na Ascaso DUO PID V2 i zamówienie leży u Janusza :).
Ascaso Uno PID o mały włos nie kupiłem zamiast RS, ale wtedy jak się radziłem na forum, to ktoś wyraźnie stwierdził, że "z jakiegoś powodu w kawiarniach nie ma ekspresów z termoblokami" i to dźwieńczące w głowie, acz niewyjaśnione zdanie sprawiło że poszedłem w stronę RS.
Co nie zmienia faktu, że wspomniany przez Ciebie model wpada w moje gusta :-)
-
Mam w domu filtr do wody RO, której używam do akwarium, ale kawa na czystej RO mi nie smakuje.
Bo taka woda się nie nadaje do picia.
Wg sprzedawców systemów RO nadaje się i to jak najbardziej! i to nie tylko do picia ;-P Tylko książki od biologii mówią co innego, no i fakt, że mi taka woda poprostu nie smakuje. Ba, nawet przed wlaniem jej do akwarium musze ją zmineralizować, żeby nie zabić tego co tam żyje ;-)
-
Wycofuję się ze swojej propozycji, nie zauważyłem jakie kawy pijesz.
Pozdrawiam
-
Espresso na Rancilio wychodzi mało skoncentrowane jak na większości ekspresów do 4k
Co to znaczy mało skoncentrowane espresso?
-
Wg sprzedawców systemów RO nadaje się i to jak najbardziej!
Chyba tylko według nich... Ale jeśli ją w jakiś sposób zmineralizujesz(co nie będzie trudne) to efekty będą bardzo fajne.
Akwarium masz słonowodne czy słodkowodne?
-
Espresso na Rancilio wychodzi mało skoncentrowane jak na większości ekspresów do 4k
Co to znaczy mało skoncentrowane espresso?
To znaczy, że jest mocno rozmyte, na chłopski rozum bardziej wodniste, mniej oleiste w trakcie ekstrakcji, konstrukcja grupy na to nie pozwala, E-61 i saturacyjne mają bardziej złożoną konstrukcję, woda zanim trafi w porcję musi przebyć bardziej skomplikowaną drogę do porcji kawy zachowując przy tym odpowiednie ciśnienie w trakcie ekstrakcji.
-
Bardzo ciekawe, w życiu bym nie pomyślał, że ciśnienie jest pochodną stopnia skomplikowania drogi jaką musi pokonać woda...
-
To Ty to napisałeś, idąc drugim tropem, jakość espresso też przekłada się na koncentrację umysłową.
-
Bardzo możliwe, nie wykluczam że kiepskie espresso które robię nie pozwala mi wejść na poziom umożliwiający zrozumienie wpływu skomplikowania drogi wodnej na oleistość ekstrakcji.
-
Przecież nikt Ci nie napisze, że manometr można ze skalować.
-
Ja pier.... co tu się wyprawia. :o
-
Różnice w stylistyce. Nic nowego.
zrozumienie wpływu skomplikowania drogi wodnej na oleistość ekstrakcji.
Też mam z tym problem. Konkretnie z pojęciem "oleistości". Od zawsze polemizuję i przywalam gęstością ;).
-
A osady kawowe Panowie czyścili? One też są tylko gęste?
-
Konkretnie z pojęciem "oleistości". Od zawsze polemizuję i przywalam gęstością .
Raczej Tobie to nie grozi, ale taki adept kawowy jak stworzy sobie podczas ekstrakcji kanał na kanale, to i napar będzie miał cienki, nieoleisty i niegęsty 😉
-
Przede wszystkim. Oleistość jest raczej subtelną w kawie cechą, nie dominuje. Ludzie mylą to pojęcie z gęstością właśnie. Ciężko to nawet ludzką percepcją określić. Wszak nie znajdziecie w materiałach dotyczących profilu sensorycznego espresso pojęcia oleistości. A gęstość i owszem. Trochę tego oleju crema zawiera i tyle.
Co innego kakao z 50% zawartością tłuszczu. Tu dopiero można mówić o oleistości ;). Ale też chyba się nie mówi podczas testów sensorycznych, bo to są kryształy...
Ale wracając to meritum ostatniej zabawnej wymiany zdań @teges_pl i @kabzior -- to żeby zrobić espresso wystarczy zapewnić w sitku z kawą gorącą wodę i równomierny jej przepływ... Byle dźwigniowy koncept np. typu La Pavoni daje przecież radę. A grupa w nim niewielka i prosta.
-
No to Pan chyba musi spróbować diety śródziemnomorskiej a zwłaszcza rybek wędzonych to będzie wiedział co to oleistość.
Co to La Pavoni to koncept jest taki, że tam jest w tłoku sprzężenie więc nie jest to takie oczywiste.
-
Ryby też mają z 50% tłuszczu. Gdzie tu kawa "jak wiór" sucha? ;) Kawa nie jest oleista. Włosi mawiają, że espresso jest "cremoso". Owszem, kremowe może i jest espresso ;).
-
Włosi mawiają co im ślina na język przyniesie, byle zadbać w swoją dupę.
-
Chyba nie. To określenie jest całkiem fajne: crema czyli "śmietanka". Jak inaczej mogliby to nazwać?
-
Ale co nazwać? Ja opisałem różnice pomiędzy ekspresami między innymi, które można zaobserwować na postawie przebiegu ekstrakcji, oleistość espresso to nie jest określenie substytutu tylko przymiot, który pozwala na określenie jakości ekstrakcji, jak Ci się nie podoba ten termin to sobie weź pod uwagę kolor, gęstość, barwę, konsystencję, zachowanie światła i zawartość tłuszczy z białkami na kawie wylewającej się z prysznica.
-
Nic nie nazywać, by nie mieszać: -->> https://wsjp.pl/haslo/podglad/96038/oleistosc/5235797/plynu
Kawa nie ma konsystencji oleju i koniec. Oleistość kawy jest znikoma i na pewno nie zaobserwujesz jej podczas ekstrakcji espresso, niezależnie od jakości, ceny masy ekspresu, grupy, młynka itp. :picardpalm:.
-
jak Ci się nie podoba ten termin to sobie weź pod uwagę kolor, gęstość, barwę, konsystencję, zachowanie światła i zawartość tłuszczy z białkami na kawie wylewającej się z prysznica
Białko w espresso... po przełomowych faktach z dziedziny fizyki płynów mamy kolejne rewelacje, tym razem chemiczne :)
-
Espresso na Rancilio wychodzi mało skoncentrowane jak na większości ekspresów do 4k, wynika to z konstrukcji grupy pierścieniowej. Jeśli szukasz czegoś innego to pewnie warto rozważyć E-61 a później można pomyśleć o dobrej grupie saturacyjnej. Ekspres z wymiennikiem jest moim zdaniem dobrą opcją. Jeśli chodzi o wodę to zbadaj sobie twardość wody po przefiltrowaniu dzbankiem i masz z głowy, jak Ci filtruje do odpowiedniego poziomu to jest ok, a jak nie to kupuj mineralną albo pomyśl nad zmiękczaczem.
Czy możesz podać jakiś branżowy artykuł albo badanie na ten temat? Ponieważ aktualnie brzmi to jak wyższa szkoła chłopskiego rozumu
-
Ale z czym ty polemizujesz? Odnieś się do meritum, a nie do swoich wątpliwości.
-
Proszę o literaturę, rzucasz jakimiś dziwnymi hasłami których nikt nie rozumie i każdy ma wątpliwości.
-
jak Ci się nie podoba ten termin to sobie weź pod uwagę kolor, gęstość, barwę, konsystencję, zachowanie światła i zawartość tłuszczy z białkami na kawie wylewającej się z prysznica
Białko w espresso... po przełomowych faktach z dziedziny fizyki płynów mamy kolejne rewelacje, tym razem chemiczne :)
Czekam na jakąś konkretną analizę, oczekuję merytorycznej dyskusji, jeśli jestem w błędzie to mnie z niego wyprowadź konkretnymi argumentami. Pomysł jest w fazie analizy dla tego wrzuciłem go na forum, aby to przedyskutować. Z tego co kojarzę to czujesz do mnie miętę jeszcze jak pisałem na starym loginie. Na razie jak sobie Ciebie wyobrażam to widzę zmarszczone czoło i zdziwione oczy.
Do pawel980
Ale jakiej Ty literatury oczkujesz? Poczytaj sobie co kawa ma w składzie, jak się uczyłeś w szkole i na studiach chemii to mnie zrozumiesz, czemu nie odniesiesz się do meritum? Jeśli sądzisz, ze jest inaczej to to urzeczywistnij.
-
Czekam na jakąś konkretną analizę, oczekuję merytorycznej dyskusji, jeśli jestem w błędzie to mnie z niego wyprowadź konkretnymi argumentami. Pomysł jest w fazie analizy dla tego wrzuciłem go na forum, aby to przedyskutować.
Ty do mnie to piszesz? Jaki pomysł jest w fazie analizy i ma być dyskutowany? Pomysł białka w espresso?
I jakiej analizy i merytorycznej dyskusji oczekujesz? W espresso nie ma białka - dziękuję, koniec merytorycznej dyskusji.
-
Dobrze, to ja napiszę jako osoba, która miała RS(v5), w tym samym czasie, co HX'y które do tej pory posiadam z grupą E61(a teraz jeszcze dodatkowo Decenta), że to brzmi jak kompletna fantazja. Wspomniana "oleistość", a raczej konsystencja espresso jest praktycznie nie do rozróżnienia, dla mnie. Chyba, że wymaga to jakiś dokładnych badań i sprzętu, bo w wizualnym porównaniu różnica nie występuje. Dlatego dopytam grzecznie - o metodykę testową oraz narzędzia jakie we wspomnianym teście zostały wykorzystane. W końcu oczekujesz merytorycznej dyskusji.
-
NPF?
-
>Ale jakiej Ty literatury oczkujesz? Poczytaj sobie co kawa ma w składzie, jak się uczyłeś w szkole i na studiach chemii to mnie zrozumiesz, czemu nie odniesiesz się do meritum? Jeśli sądzisz, ze jest inaczej to to urzeczywistnij.
Chodzi mi o jakiś test, metodykę tego badania? Ale widzę, metodyką był NPF czyli na oko, więc jednak szkoła chłopskiego rozumu tutaj się potwierdziła. Dziękuje za rozwianie wątpliwości.
-
Jak chcesz kogoś obrażać to spójrz w lustro i mów do siebie. Jak nie potrafisz swojej wiedzy połączyć z tym co widzisz to zamilcz i się nie wypowiadaj bo nawet jakbym Ci przytoczył Baśnie Andersena to byś napisał, że to był Potop.
-
Ja pier.... co tu się wyprawia. :o
x2
-
Niestety widać, że Panowie rączek używają tylko do stukania w klawiaturę, a ekspresy to jest jednak hand made.
-
NPF?
W takim układzie, w moim porównaniu, przy wykorzystaniu identycznego "narzędzia" oraz wspomnianych ekspresów nic takiego, co napisałeś nie dało się zaobserwować.
-
Wiesz ja się tym pasjonuje, Ty pewnie bardziej pijesz dla rutyny a oprócz tego pewnie mam większą próbę od Ciebie bo po pierwsze robiłem kawy na serwisie, po drugie robiłem kawy na NPF jako barista a po trzecie testowałem kilka ekspresów u siebie w domu.
-
Najważniejszymi substancjami są:
kofeina ( 0,5-2,6%),
kwas chlorogenowy (4-6%)
kwas kawowy i chinowy (10%)
polisacharydy (25-30%)
białka ( 13%)
tłuszcze i woski (0,1-0,8%)
woda (10-13%)
minerały (4%)
Gdyby tłuszcze i woski nie zawierały się w kawie to to o czym piszecie miało by sens. Zrób sobie proste doświadczenie. Wlej sobie kropelkę oleju do garnka z gotującą się wodą i zobacz co się stanie.
-
to jest skład ziaren kawy …
po paleniu skład jest już inny … nie mówiąc o naparze we filiżance
-
A połysk na ziarnach to lakier do paznokci :sciana:
-
Ale o co znowu chodzi? Teraz tu się odniosłeś do tłuszczu i białka ale wcześniej na myśli miałeś coś zupełnie innego, pisząc o różnicach w grupach i cenach ekspresów. Nie żadną oleistość tylko gęstość i lepkość espresso a raczej: konsystencję, body espresso, zawartość substancji stałych, TDS. To ostatnie jest ważne -- suma składników rozpuszczalnych w wodzie. Rozpuszczalnych -- a nie oleju, bo olej się nie rozpuszcza w wodzie i pływa na powierzchni espresso. I tylko przeszkadza w ekstrakcji.
Koledzy piszą, że nie widzą różnicy w konsystencji espresso między takim czy owakim ekspresem, jeśli jest ono dobrze zaparzone, a Ty znowu o tłustych kroplach na ziarnach.
Robusta ma znacznie mniej tłuszczu niż arabika. Mogę robustę wypalić tak, że pomyślisz sobie że ją w oleju wykąpałem. Arabikę wypalę tak, że będzie matowa, a pomyślisz że nie ma w sobie tłuszczu. I owszem, piękniejsze efekty z NPF zobaczysz na przykładzie robusty -- bo jest ona mniej oleista, choć Tobie może się zdawać strasznie oleista. Natomiast tłuste i jasne arabiki będą nie do okiełznania podczas zaparzania -- cienkie body, mała crema itp. itd.
Wróćmy do ekspresów... :)
-
Wiesz ja się tym pasjonuje, Ty pewnie bardziej pijesz dla rutyny a oprócz tego pewnie mam większą próbę od Ciebie bo po pierwsze robiłem kawy na serwisie, po drugie robiłem kawy na NPF jako barista a po trzecie testowałem kilka ekspresów u siebie w domu.
Być może masz rację, może nie - nie mam teraz już RS więc nie mogę udowodnić w jedną czy drugą stronę. Nie będę więc wchodził w przepychanki słowne, bo dla mnie one sensu nie mają, ale myślę, że dużo zakładasz o innych, na bazie...Twojego przypuszczenia. Moim przypuszczeniem jest natomiast to, że na tym forum jest co najmniej kilka jeśli nie kilkanaście osób, które dysponują porównywalną, jeśli nie większą od Ciebie wiedzą na temat kawy, sprzętach do jej parzenia, z większym doświadczeniem w ich użytkowaniu. Dla pełnej przejrzystości - absolutnie nie zaliczam siebie do tego grona, choć kawy nie robię "rutynowo" i nadal lubię się w nią "bawić"(tak samo jak sprzętem do robienia espresso, dlatego dokupiłem sobie Decenta), to już dawno przestałem gonić króliczka.
-
No i wracamy do punku wyjścia bo tłuszcz odpowiada za koncentrację i gdyby nie tłuszcz w kawie to ekstrakcja nie miała by sensu.
Jeśli koledzy nie widzą tego co ja widzę to znaczy, że jest tak jak koledzy napisali?
Z testowałem do tej pory pewnie z 30 ekspresów osobiście, wypiłem hektolitry espresso na targach, kawiarniach w całej europie i Polsce, widziałem setki ekstrakcji w różnych miejscach. Widziałem produkcję we Włoszech i Niemczech i chcesz mi powiedzieć, że grupa nie ma wpływu na ekstrakcję i te wszystkie parametry o których tu piszemy?
Mam pomysł, zróbmy jeden taki sam ekspres dla wszystkich!
Ja tylko oczekuję merytorycznej dyskusji a nie podważania czyiś wypowiedzi na zasadzie ja mam rację a Ty nie.
Odnieś się do tego co napisałem i merytorycznie to za neguj jeśli nie mam racji.
Ja nie myślę o sprzedaży ekspresów tylko o ich produkcji i może tu jest różnica między nami?
Rozkręć obudowę znajdź sobie jakiś punkt zaczepienia, i zastanów się co producent miał na myśli, później zobacz jak jest zbudowana grupa i zrób to samo, wróć się z nim w swojej wyobraźni na hale produkcyjną, wyobraź sobie jak człowiek stoi nad formą i odlewa grupę zaparzająca, a później kolejny ją przykręca do obudowy, później zastanów się o czym mógł myśleć koleś, który projektował lepszy filtr do Twojego ekspresu to mnie zrozumiesz.
-
ekstrakcja nie miała by sensu
Bez dwutlenku węgla.
Jak pisałem wcześniej, udział tłuszczu w kawie jest marginalny: trochę plam na powierzchni z tego powstaje. Nawet crema nie potrzebuje tłuszczu, bo im mniej tłuszczu, tym większa jej obfitość. Tak naprawdę nie ma tłuszczu w espresso ;).
Nie rozumiem ;). Biorę małego Kazaka i wykręcę super espresso. Nie ma tu żadnej grupy ani nawet grzałki.
-
Według artykułu z konesso:
"Kawa zawiera około 7-17% tłuszczu w postaci kwasów tłuszczowych takich jak kwas palmitynowy, stearynowy, arachinowy, linolowy czy behenowy. Są to nienasycone kwasy tłuszczowe oraz kwasy tłuszczowe z grupy omega-3 i omega-6. Zielone ziarna kawy przechodzą proces wypalenia, który nadaje im unikalnego charakteru. To właśnie na tym etapie pojawiają się tłuste plamki."
Wynika że jest sporo tego tłuszczu jednak, zresztą sitka, prysznic i wszystkie rzeczy które mają styczność z zaparzoną kawą po paru zaparzeniach zaczyna pokrywać oleista powłoka którą sama woda nie zmywa więc coś w tym jest.😉
-
Wynika że jest sporo tego tłuszczu jednak
Serio? Gdyby espresso miało 17% tłuszczu to wiesz jak by wyglądało? Tłuszcz nie łączy się z wodą, wlej sobie 1/5 oleju do 4/5 wody w szklance i porównaj czy podobny rozdział faz masz w espresso.
Hint: wartości które podajesz są dla ziaren kawy, co nijak się ma do składu palonej kawy, która w następnej kolejności nijak się ma do składu espresso w filiżance.
zaczyna pokrywać oleista powłoka którą sama woda nie zmywa
Jest mnóstwo rzeczy których sama woda nie zmywa, więc niekoniecznie "powłoka" musi być z tłuszczu.
-
Faktem jest, że kilku tutaj delikatnie nie rozróżnia składu kawy z podziałem na etapy jej obróbki, gdzie takowy znacząco się zmienia, więc dla panów, którzy widzą tłuszcze i białko w espresso tylko powiem, że w 100g espresso jest zaledwie: 0,1 - 0,2g tłuszczu oraz 0,1g białka. Wartości statystycznie pomijalne. W normalnym pojedynczym lub podwójnym espresso jakie się pije można spokojnie przyjąć, że zasadniczo nie ma ich wcale.
-
Dla tych którzy czytanie ze zrozumieniem języka polskiego posiadają na poziomie niższym niż 1 klasa podstawówki powtórzę że przytoczyłem cytat z artykułu na stronie konesso, bo sam byłem aż tak wysoką zawartością tłuszczu zaskoczony. ;)
Jest mnóstwo rzeczy których sama woda nie zmywa, więc niekoniecznie "powłoka" musi być z tłuszczu.
To wymień te co są w kawie, chętnie coś się nauczymy. :taktak:
-
W związku z powyższym zagadnieniem deklaruję, iż zlecę badania składu espresso.
-
Ale jakiego espresso? ;)
-
Na chłopski rozum, skoro czyste espresso ma niemal 0 kalorii, a kalorie biorą się z makroskładników, to po co robić analizę składu?
-
Macie rację, lepiej sobie jeszcze podywagować :smiech:
-
teges_pl, ledwo się pojawiłeś, sprawiasz problemy. Długo tak jeszcze????
Jedno krzywe słowo i dostaniesz bana, więc zacznij pisać z sensem albo wakacje na jakiś czas.