forum.wszystkookawie.pl
Opinie, testy i porównania => Ekspresy kolbowe => Wątek zaczęty przez: Bogdaniec w 23 Listopad 2021, 22:40:57
-
Witam,
od dwóch lat używam Delonghi EC685, niestety kupiłem ten ekspres na podstawie opinii ze sklepów internetowych i Youtube :) oraz wymiarów, mam mało miejsca na blacie kuchennym.
Zaraz po zakupie okazało się, że to delikatnie mówiąc, nie to czego szukałem. Kawa z gotowej „mielonki” była wodnista.
Zacząłem szukać pomocy w Internecie, co można by zrobić, aby kawa była smaczniejsza i espresso zbliżone do normalnego. Tak natrafiłem na Wasze forum i stałem się skrytoczytaczem.
Z podziwem patrzyłem i czytałem ile wiedzy mają stali użytkownicy, i ile odpowiedzi udzielają komercyjni - przede wszystkim Janusz i Michał.
Zgodnie z radami w pierwszej kolejności dokupiłem sitko bezciśnieniowe, wyciągnąłem plastikowy koszyk z kolby. Osiągnięty efekt nadal nie był taki jak chciałem. Kolejnym krokiem był zakup młynka, niestety w grę wchodził wyłącznie ręczny. Po wertowaniu wielu wątków na polskim i zagranicznym forum zdecydowałem się na zakup Kinu M47 Phoenix. Po kilku próbach trafiłem w ten fajny smak, niestety tylko raz, takie same ustawienia, czas od nagrzania itp. i kawa wychodzi raz kwaśniejsza, raz zbliżona, ale nigdy taka jak by się chciało. Doczytałem, że ekspres ten nie dogrzewa jak należy, sprawdzam kolbę i dość krótko trzyma temperaturę, nawet po przelaniu gorącą wodą z czajnika.
Kolejne lektury i zamówienie kolby NPF, dystrybutora, dostrojenie młynka, nagrzanie kolby i kawa staje się w miarę ok, oczywiście tylko ciemne palenie, ze średnim już jest dużo gorzej.
Około 1 miesiąc temu kolba po zapięciu zaczyna się delikatnie o kilka stopni „odkręcać” ale wszystko działa. 2 tyg temu podczas nabicia tej samej kawy, takiej samej ilości 16,5g, kolba się podczas ekstrakcji całkowicie odkręciła i wystrzeliła na blat, oczywiście wszystko brudne od kawy. Tutaj miarka się przebrała, postanowiłem kupić coś normalnego, a nie plastik fantastik, gdzie raz kawa wychodzi ok, a drugi raz nie. Wcześniej podczas zapinania kolby oryginalnej jak i NPF trzeba było posiłkować się drugą ręką i przytrzymywać ekspres. Ood około 1 miesiąca luźniej to wszystko chodzi i można jedną ręką zapiąć kolbę. Uszczelka wymieniona – nic to nie dało.
Czy ma ktoś może pomysł, co należy zrobić, aby kolba się nie odkręcała po zapięciu?
Po tym długim wstępie, proszę Was o radę, nie chcę drugi raz wtopić podczas zakupu.
Zdaję sobie sprawę, że koszt będzie do wydania około 4 tys.
Co pijamy z żoną:
Ja głównie espresso w ciągu tygodnia 1-2 dziennie, żona w tym samym czasie americano na podwójnym espresso lub cappuccino.
Później w ciągu dnia żona korzysta z systemu ESE i sama sobie robi kawę.
W sobotę, niedzielę, 4-6 espresso, 4-6 americano lub cappuccino.
Szukam czegoś wąskiego i jak najmniejszego – mało miejsca na blacie, wręcz deficyt :)
Zastanawiam się nad dwoma ekspresami, proszę o doradzenie.
Ascaso Dream PID – czytałem, że ma preinfuzję typu włącz i wyłącz pompę, czy taka preinfuzja spełnia swoją funkcję, ponadto mały, ładny, ma w komplecie sitko do ESE (jest to ważne ze względu na żonę) oraz PID.
Lelit Mara X – węższa niż Dream, ale za to konstrukcja bardzo głęboka, nie widzę możliwości kupna samego sitka ESE, tylko z portafiltrem, wysłałem wczoraj zapytanie do Konesso, ale nie dostałem jeszcze odpowiedzi na email, może mają tyle zapytań?
Czytałem wątek i lelit też bardzo mi się podoba.
A może po prostu Anna PID, tylko ta grupa 57, już mam kupione akcesoria do 51mm do mojego Delonghi i są bezużyteczne teraz :( stąd obawy. Czy Ascaso Dream i Lelit są tak znacząco lepsze od Anny?
Widziałem podobne tematy, ale jednak każdy się trochę różni, inne potrzeby.
A może jakiś inny niewielki ekspres, który będzie mały, ale z różdżką do pary?
Jakbym miał coś jeszcze dopowiedzieć, to chętnie odpowiem :).
Dziękuję :)
-
kręcisz tyle kaw ręcznie? Nieźle.
Wszystko zależy ile pijesz mleka i jak bardzo Ci na nim zależy. Mara to HX, pozostałe to SBDU. Co się z tym wiąże to pewnie wiesz i ta naprawdę musisz sobie sam odpowiedzieć, czy fakt, że musisz czekać na parę Ci przeszkadza czy nie. Jakość pary i sposób jej dozowania też jest inny w HX a inny SBDU. Mam Dreama i uważam że spienia mleko średnio. Da się, ale to bardziej taka dodatkowa funkcja. Jakbym pił dużo capu to bym to wywalił w pizdu. Od czasu do czasu można, ale jak ktoś codziennie spienia to moim zdaniem HX to mus.
Z HX długo się rozgrzewa, jak ktoś robi kawę w interwałach 1-2 godzinnych to czasami nie warto go przez dzień wyłączać. Małe boilerki/termobloki się relatywnie szybko rozgrzewają i takich dylematów nie ma.
-
Dziękuję za odpowiedź :)
Kręcę, kręcę, mi to naprawdę nie przeszkadza, dla mnie to taki cały rytuał, podoba mi się to.
Bywa tak, że pod rząd robię dla siebie espresso, żonie americano lub cappucino, i od razu dla siebie drugie.
To tak jak niektórzy się dziwią, że wolę winyl niż CD i dziwią się jakim cudem chce mi się zmieniać stronę co 20 minut, itp :)
Odnośnie spieniania, to ewentualnie w weekend więcej, bo jest czasu więcej. z drugiej strony brak spieniania w ciągu tygodnia może wiązać się z tym, że trzena schładzać boiler (w moim przypadku termoblok), a jak mówiłem, ja zawsze 1 espresso, później za maks 10 minut drugie :)
Możesz powiedzieć jak sprawuje się preinfuzja w Dream, korzystasz z niej?
Czytałem, że Mara rozgrzewa się maks 30 min, a i można przyspieszyć robiąc flush'e, a ile Twój się rozgrzewa, aby był gotowy do pracy?
-
Dream rozgrzewa termoblok się w kilka minut (naprawdę błyskawicznie), ale stabilność temperaturową osiąga po ok 20-30 minutach. Po 10 można próbować robić kawę, ale imo co najwyżej pod mleko. A preinfuzji szczerze powiem nie włączyłem nigdy.
W te 30 minut w marze też bym nie wierzył. Miałem kiedyś oscara to można było zaparzyć dobrego shota po ok. godzinie, wcześniej to była loteria. No ale może się wypowie jakiś użytkownik.
-
Najgorsze jest to, że jeden i drugi bardzo mi się podoba, a obu mieć nie mogę :)
Te 20-30 min to i tak ok, ja nawet ten swój zostawiam, aby się nagrzał na 30 min.
Fajnie by było gdyby ktoś kto używa preinfuzji w Dream się wypowiedział, najlepiej użytkownik co na co dzień z tej funkcji korzysta, czy korzystał.
No tak, jeżeli te 30 min nie zdąży się wygrzać porządnie, to faktycznie w moim przypadku nie ma sensu, za rzadko robię i za duże odstępy czasu, a żeby działał cały dzień to nie widzę sensu.
-
Lubisz kręcić i nie masz miejsca - Kazak Rota :) Spienić mleko można na różne sposoby.
Z tych dwóch HXa (Lelit) bym wybrał.
-
Osobiście z tych dwóch wybrał bym Lelit Mara X.
Najmniejszy lub jeden z najmniejszych ekspresów z grupą e61.
HX, pary Ci nie zabraknie.
Sensowny ekspres na początek przygody z espresso.
kawka kawka kawka
-
Lubisz kręcić i nie masz miejsca - Kazak Rota :) Spienić mleko można na różne sposoby.
Z tych dwóch HXa (Lelit) bym wybrał.
Aż tak kręcić nie lubię, jak w młynku mi nie przeszkadza, ba nawet fajnie, to KazaK Rota to nie jest chyba dobry pomysł, na 3-4 kawy pod rząd, a jak goście wpadną to chyba już się nie sprawdzi na pewno.
Zdaję sobie sprawę, że można spieniać na inne sposoby, ale fajnie jest mieć wszystko w jednym.
Gdybym nie używał różdżki to pewnie bym brał Quick Mill Carola PID.
Myślałem, kiedyś, że jak będzie trzeba kupić ekspres to nie będę się zastanawiał, a wychodzi jak zawsze :)
-
Osobiście z tych dwóch wybrał bym Lelit Mara X.
Najmniejszy lub jeden z najmniejszych ekspresów z grupą e61.
HX, pary Ci nie zabraknie.
Sensowny ekspres na początek przygody z espresso.
kawka kawka kawka
Napisałeś jeden z najmniejszych, czyli znajdą się z HX jeszcze jakieś mniejsze ?
Długo wertowałem forum, nie myśląc o zmianie, dopóki mój nie zaczął szwankować, ale nie widziałem mniejszego. Możesz podać model?
-
Kręcę, kręcę, mi to naprawdę nie przeszkadza, dla mnie to taki cały rytuał, podoba mi się to.
Rozumiem cię bardzo dobrze, też przez rok kręciłem 1zpresso JE pod espresso. Teraz mam Niche i teoretycznie mógłbym zrezygnować z kręcenia, ale tak to lubię że zostawiłem sobie na przelewy;) Co do ekspresów to z tych dwóch ja bym brał Mara X, też się nad nią zastanawiałem, ale wybrałem Elizabeth tylko ona już szersza.
-
jestem chyba jedyną osobą, która zmieniła HX'a na "jeden boiler" :D
-
Nie jesteś jedyną. Inni po prostu się nie udzielają.
-
jestem chyba jedyną osobą, która zmieniła HX'a na "jeden boiler" :D
Czyli rozumiem, że wcześniej miałeś HX'a, a mogę wiedzieć jaki model?
Niestety moje odpowiedzi pojawiają się po akceptacji moderatora :( opisałem po 11, ale muszę czekać :)
-
Nie jesteś jedyną. Inni po prostu się nie udzielają.
Czy mogę prosić o jakieś informacje ?
-
Ja bym przekonał żonę do rezygnacji z ESE. Młynek z programowaniem czasu może jej w tym pomóc :taktak:
-
Czy mogę prosić o jakieś informacje ?
To raczej nie wchodzi w grę. RODO !
-
Ja bym przekonał żonę do rezygnacji z ESE. Młynek z programowaniem czasu może jej w tym pomóc :taktak:
Niestety nie uda się, to jest warunek żony na nowy ekspres, drugi do spełnienia brak miejsca s - dlatego też młynek ręczny się pojawił. Gdyby było więcej miejsca byłoby więcej opcji do wyboru. Czy orientujesz się może, czy do Mary można dokupić samo sitko ESE?
Czy mogę prosić o jakieś informacje ?
To raczej nie wchodzi w grę. RODO !
Nie chodzi mi o dane, bo po co mi ?:) , tylko dlaczego zmienili z HX'a na termobloki
Czy ktoś może mi powiedzieć, jak sprawa wygląda z tą preinfuzją, słyszałem dzisiaj, że nawet nie jest konieczna do używania, a czytałem, że preinfuzja "wybacza" niedoskonałości i lepsze jest espresso.
-
Ja bym przekonał żonę do rezygnacji z ESE. Młynek z programowaniem czasu może jej w tym pomóc :taktak:
Niestety nie uda się, to jest warunek żony na nowy ekspres, drugi do spełnienia brak miejsca s - dlatego też młynek ręczny się pojawił. Gdyby było więcej miejsca byłoby więcej opcji do wyboru. Czy orientujesz się może, czy do Mary można dokupić samo sitko ESE?
Takie powinno pasować: https://www.bluestarcoffee.eu/single-pod-portafilter-basket-58mm-ese-253-p.asp
-
U nas są tańsze bo po 17,00 zł.
-
tylko dlaczego zmienili z HX'a na boilery
To możesz wyczytać w wielu wątkach na forum. Jeśli ktoś potrzebuje ekspres do espresso i czasami do cappu to HX nie jest mu potrzebny. Lepsze efekty może uzyskać na ekspresie z termoblokiem lub z jednym bojlerem. Łatwiej sterować temperaturą, stabilność temperaturowa jest lepsza, szybciej i dokładniej można zmienić temperaturę na wyższą a w szczególności przy termobloku na niższą. Temperatura ekstrakcji jest bardziej przewidywalna i bliższa zaprogramowanej. Zmiana smaku danej kawy poprzez zmianę temperatury wyczuwalna natychmiast. HX, 2B lub 2T to dobre rozwiązanie w momencie gdy przeważają kawy mleczne.
-
tylko dlaczego zmienili z HX'a na boilery
To możesz wyczytać w wielu wątkach na forum. Jeśli ktoś potrzebuje ekspres do espresso i czasami do cappu to HX nie jest mu potrzebny. Lepsze efekty może uzyskać na ekspresie z termoblokiem lub z jednym bojlerem. Łatwiej sterować temperaturą, stabilność temperaturowa jest lepsza, szybciej i dokładniej można zmienić temperaturę na wyższą a w szczególności przy termobloku na niższą. Temperatura ekstrakcji jest bardziej przewidywalna i bliższa zaprogramowanej. Zmiana smaku danej kawy poprzez zmianę temperatury wyczuwalna natychmiast. HX, 2B lub 2T to dobre rozwiązanie w momencie gdy przeważają kawy mleczne.
Dziękuję za wyjaśnienie, u mnie przeważają espresso i americano, rzadziej mleczne, kusi mnie jednak strasznie ta Mara, nie potrafię racjonalnie wytłumaczyć dlaczego. Nikt nie chce nic napisać o tej preinfuzji, czy warto mieć czy też to taka fanaberia. Kiedyś też mówiono, że po co PID, a teraz nawet w HX'ach się pojawia.
-
W HX'ach PID zastępuje presostat - regulator ciśnienia. To samo można zrobić na presostacie - zmieniając ciśnienie zmieniać temperaturę. PID działa odwrotnie - poprzez zmianę temperatury następuje zmiana ciśnienia. Tyle że prościej - bo z zewnątrz ekspresu. Ale w dalszym ciągu zmiana ta dotyczy wody w bojlerze parowym i w większości ekspresów z HX nie jest to wymierna zmiana temperatury w samym HX. Nie mówiąc już o temperaturze ekstrakcji kawy w grupie kawowej.
-
@Bogdaniec
Tak się składa że mam i dreama pid a takze duo pro pid i małego hx (ecm mechanica slim), powiem tak wszystkie trzy są lux:
- Dream ze względu na pid lepiej sobie radzi z espresso (przy zmianach kawy - ciemne - jasne) dobrze to wychodzi niestety zabawa w latte art to ciężki temat mam niezbyt stabilną parę i czekam na nią ponad minutę oczywiście da się ale... za to ma piękny damski wygląd i jest najmniejszy - no i miał być do espresso
- Duo pro pid w zasadzie maszyna do wszystkiego, od niej zaczynałem, para stabilna pid itd desighn męski
- Ecm hx robi lux i espresso i latte art - mam flow control - ta opcja w ascaso odpada - więc ten sprzęt preferuję, natomiast żona o ile daje radę robić na ascaso, to kompletnie nie dotyka ecm (chyba chodzi o spienianie którego się boi) - no i bez 25 min nagrzewania nie ma mowy o dobrym espresso no i kwestia braku pid ale ponieważ robię 70% latte art czy tam flatt white 30 espresso to mniej ważne
Także
Cokolwiek kupisz będzie spoko wszystkie mają 58 mm - potrzebne dobre ziarenko, koniecznie przyzwoity młynek, NPF i cyk do robienia kawki
Aaa i jeszcze zapytałeś o preinfuzję ... ja ją wykorzystuję głównie aby niwelować ew kanałowanie choć i robię wdt od Valleryego i motyla motty poza tym niekoniecznie lepsze to rozwiązanie z flow control przy E61, ale trochę komplikuje szczególnie żonie także woli ascaso z tymi ładnymi pstryczkami choć sama włącza i wyłącza bez programowania
-
Osobiście z tych dwóch wybrał bym Lelit Mara X.
Najmniejszy lub jeden z najmniejszych ekspresów z grupą e61.
HX, pary Ci nie zabraknie.
Sensowny ekspres na początek przygody z espresso.
kawka kawka kawka
Napisałeś jeden z najmniejszych, czyli znajdą się z HX jeszcze jakieś mniejsze ?
Długo wertowałem forum, nie myśląc o zmianie, dopóki mój nie zaczął szwankować, ale nie widziałem mniejszego. Możesz podać model?
Rzeczywiście Mara to najmniejsxy Hx jaki na szybko znalazlem z dostępnych na rynku. Stosunkowo mały jest też ECM Mechanika V Slim ale to inna półka cenowa.
-
@Bogdaniec
Tak się składa że mam i dreama pid a takze duo pro pid i małego hx (ecm mechanica slim), powiem tak wszystkie trzy są lux:
- Dream ze względu na pid lepiej sobie radzi z espresso (przy zmianach kawy - ciemne - jasne) dobrze to wychodzi niestety zabawa w latte art to ciężki temat mam niezbyt stabilną parę i czekam na nią ponad minutę oczywiście da się ale... za to ma piękny damski wygląd i jest najmniejszy - no i miał być do espresso
- Duo pro pid w zasadzie maszyna do wszystkiego, od niej zaczynałem, para stabilna pid itd desighn męski
- Ecm hx robi lux i espresso i latte art - mam flow control - ta opcja w ascaso odpada - więc ten sprzęt preferuję, natomiast żona o ile daje radę robić na ascaso, to kompletnie nie dotyka ecm (chyba chodzi o spienianie którego się boi) - no i bez 25 min nagrzewania nie ma mowy o dobrym espresso no i kwestia braku pid ale ponieważ robię 70% latte art czy tam flatt white 30 espresso to mniej ważne
Także
Cokolwiek kupisz będzie spoko wszystkie mają 58 mm - potrzebne dobre ziarenko, koniecznie przyzwoity młynek, NPF i cyk do robienia kawki
Aaa i jeszcze zapytałeś o preinfuzję ... ja ją wykorzystuję głównie aby niwelować ew kanałowanie choć i robię wdt od Valleryego i motyla motty poza tym niekoniecznie lepsze to rozwiązanie z flow control przy E61, ale trochę komplikuje szczególnie żonie także woli ascaso z tymi ładnymi pstryczkami choć sama włącza i wyłącza bez programowania
Aaa i jeszcze zapytałeś o preinfuzję ... ja ją wykorzystuję głównie aby niwelować ew kanałowanie choć i robię wdt od Valleryego i motyla motty poza tym niekoniecznie lepsze to rozwiązanie z flow control przy E61, ale trochę komplikuje szczególnie żonie także woli ascaso z tymi ładnymi pstryczkami choć sama włącza i wyłącza bez programowania
Odnośnie Dream, to również bardzo mi się podoba, chociaż jak napisałeś damski :) Czy testowałeś preinfuzję w Dreamie?
slusar_o2 napisał, że jego Dream też potrzebuje 20-30 min, także czas podobny co HX?
Rzeczywiście Mara to najmniejsxy Hx jaki na szybko znalazlem z dostępnych na rynku. Stosunkowo mały jest też ECM Mechanika V Slim ale to inna półka cenowa.
Dokładnie, cena zupełnie inna :) Ja mam na blacie 25 i więcej cm nie dostanę :)
-
No to jeszcze VBM Domobar Junior HX lub Domobar JUNIOR DB. Cena też zupełnie inna. Ale szerokość 225 mm.
-
Znalazłem jeszcze takie małe cudeńko kawka szer. 23,5 cm
https://www.noveseinove.com/wp-content/uploads/2018/03/969.coffee-AG-ElbaIV-V-02-All-Black.pdf
(https://naforum.zapodaj.net/thumbs/7c1478971852.jpg) (https://naforum.zapodaj.net/7c1478971852.jpg.html)
-
MacJaro : Przysłana przez Ciebie maszyna jest piękna, ale z tego co widzę, to tylko pod zamówienie od producenta. Chyba nie ma przedstawiciela w Polsce, przynajmniej nie znalazłem, ciekawy jestem jak z serwisem by było. Wydaje mi się, że warto kupować sprzęt już przez kogoś przetestowany a Dream i Mara takie są :) zawsze potem można się użytkowników poradzić, jakby były jakieś pytania :) Oczywiście jest wiele dobrych firm, jak nie lepszych, jak Bezzera, Profitec, itp, ale już to szaleństwo w moim przypadku by było, staram się znaleźć coś i wybrać w okolicy 4 tys.
-
Tę maszynę kiedyś miał chyba w ofercie @Janusz.
Odnośnie MaryX: w trybie kawowym, jeżeli robisz kawy w serii, to aby zachować stałą temperaturę zaparzania, odstęp czasowy pomiędzy kawami nie powinien być zbyt długi. Jeżeli przerwa między kawami jest większa niż 4/5 min, to drugi shot będzie przegrzany i trzeba dodatkowo odczekać około 10min, aby system ponownie się ustabilizował.
Tutaj masz więcej na ten temat:
https://coffeeequipmentreviews.wordpress.com/2020/03/10/lelit-marax-review-in-progress/#specific-temps
Piszę w kontekście poniższego:
Odnośnie spieniania, to ewentualnie w weekend więcej, bo jest czasu więcej. z drugiej strony brak spieniania w ciągu tygodnia może wiązać się z tym, że trzena schładzać boiler (w moim przypadku termoblok), a jak mówiłem, ja zawsze 1 espresso, później za maks 10 minut drugie
-
W te 30 minut w marze też bym nie wierzył. Miałem kiedyś oscara to można było zaparzyć dobrego shota po ok. godzinie, wcześniej to była loteria. No ale może się wypowie jakiś użytkownik.
A jednak, Mara osiąga gotowość po 24 minutach. O początkowe, mocne zwiększenie temperatury, przyspieszające rozgrzewanie maszyny, dba elektronika, dobijając z ciśnieniem w bojlerze do ponad 3 bar. Oscar tego nie ma. Nie trzeba żadnych flushy robić.
-
Dlatego pisałem z pewną ostrożnością ;) 24' to świetny wynik w sumie, sprawdzę dzisiaj czy po 10 uda mi się w dreamie zrobić coś sensownego, kiedyś próbowałem i było średnio, aczkolwiek może teraz umiem lepiej. Z doświadczenia wiem, że pierwszy szot zawsze lepiej oddać żonie, drugi zawsze wychodzi :P
Kiedyś latał po forum wykres z lelita grace wg którego stabilność łapał po ok 15 minutach. Wiem, że to inny ekspres, ale gabaryty i budowa podobne, a z tego co kiedyś testowałem z ascaso było zbliżone, ale już nie pamiętam. Też nigdy nie patrze na zegarek więc nawet nie mam odniesienia, włączam, ide coś porobić, zwykle mija 30' i sobie przypominam, że czegoś mi brakuje. Ach tak kawy.
-
@Bogdaniec
Odnośnie Dream, to również bardzo mi się podoba, chociaż jak napisałeś damski :) Czy testowałeś preinfuzję w Dreamie?
slusar_o2 napisał, że jego Dream też potrzebuje 20-30 min, także czas podobny co HX?
Tak zwykle mam ustawioną na 2-3 sekundy - stabilizuje ekstrakcję, do espresso w mojej ocenie dream potrzebuje 10-15 min ale żeby pociągnął lepiej parę to jednak tak min 20-30 ale tego nie zauważam bo jest włączony i sobie czeka (ma timer wyłączania) i ma chyba 1200w vs 2400 w moim ecm (tego odbrze nie pmiętam) natomiast trzeba czekać na parę która w hx jest od razu gotowa
Natomiast na wszystkich sprzętach stosuję zasadę 1 kawa dla wroga, druga dla przyjaciela, trzecia dla siebie hahaha
Generalnie pierwsze sepresso w danym dniu nigdy nie wychodzi dobrze także do zlewu - a w takiej sytuacji te czasy oczekiwania na nagrzanie nie mają znaczenia
-
slusar_o2 - dziękuję za odpowiedź, racja ja też tak robię, że wstaję, ogarniam zwierzaki, małą córkę i jak nic leci te 30 minut :)
Cob - czyli wychodzi na to, że oba są ok :) tylko trzeba mocno się zastanowić, jednym z czynników będzie wybór żony, drugi pewnie oferta cenowa :)
-
Jeszcze raz chciałbym wszystkim podziękować za pomoc i wyjaśnienia. Dzisiaj został dokonany przelew i jeszcze dzisiaj ma być wysyłka Dream PID kolor kremowy.
Co spowodowało, że jednak Dream, a nie Mara?
Wyczytałem w postach, że do tych 40 cm głębokości Mary trzeba dodać dodatkowe cm na wtyczkę (ewentualnie łamana, ale nadal 2 cm), pomierzyłem jeszcze raz ile miejsca na blacie mi zajmie i musiałbym praktycznie przy zlewie postawić i ryzyko poparzenia od gorącej grupy murowane :)
Ponadto, jak pokazałem ile głębokości ma Mara, to żona stwierdziła, że za duży będzie się wydawał i jako następny w większym mieszkaniu może być, ale teraz ma być Dream :)
Jak już ekspres przyjdzie i go ogarnę, to napiszę coś więcej :)
-
Jeszcze raz chciałbym wszystkim podziękować za pomoc i wyjaśnienia. Dzisiaj został dokonany przelew i jeszcze dzisiaj ma być wysyłka Dream PID kolor kremowy.
Co spowodowało, że jednak Dream, a nie Mara?
Wyczytałem w postach, że do tych 40 cm głębokości Mary trzeba dodać dodatkowe cm na wtyczkę (ewentualnie łamana, ale nadal 2 cm), pomierzyłem jeszcze raz ile miejsca na blacie mi zajmie i musiałbym praktycznie przy zlewie postawić i ryzyko poparzenia od gorącej grupy murowane :)
Ponadto, jak pokazałem ile głębokości ma Mara, to żona stwierdziła, że za duży będzie się wydawał i jako następny w większym mieszkaniu może być, ale teraz ma być Dream :)
Jak już ekspres przyjdzie i go ogarnę, to napiszę coś więcej :)
Od czegoś trzeba zacząć 😉 gratuluję i czekamy na recenzję kawka kawka kawka
-
MacJaro - dziękuję, już nie mogę się doczekać, w poniedziałek powinien do mnie dojechać, ogarnę go trochę i na pewno opiszę swoje wrażenia :taniec:
-
Ekspres dotarł, szykuję się aby coś więcej napisać, ale muszę potestować. Tak na szybko ekspres robi wrażenie przeskok z Delonghi jest niesamowity, niestety ma też trochę wad, przedstawię je w przyszłym tygodniu.
mam dwa pytania:
1. Czy to normalne, że kawa odbija się po ekstrakcji na prysznicu? Ciastko jest ładne, suche. Na początku myślałem, że za duża doza, sypałem 14g, tamper Motta dociśnięty do krawędzi sitka.
Zmniejszyłem dozę do 13g i nadal zostaje trochę kawy, w Deloghi tego nie miałem. Po przepuszczeniu wody przez prysznic nie czyści się, muszę szczotką.
2. Ciastko w sitku jest ładne, po odbiciu nie wypada całe, zostaje trochę po krawędzi na dole sitka, muszę albo pędzelkiem, albo ręcznikiem papierowym doczyścić.
Co robię nie tak, ten typ tak ma ?:)
-
Zawór trójdrożny po ekstrakcji usuwa ciśnienie z kolby, zwykle zasysa tez ciastko, więc to normalne. Kiedyś napewno zobaczysz pusty PF i całe ciastko przyklejone do prysznica ;)
Co do ilości kawy zrób test monety. U mnie zwykle wchodzi do podwójnego sitka 15-16g
-
Na początku też zmieściłem 15g i było ok, ale zobaczyłem, że prysznic jest "brudny" od kawy i zacząłem zmniejszać do 14g, nadal kawa na prysznicu, później 13,5g, aż doszedłem do 13 :doh: i myślę sobie zapytam się bardziej doświadczonych.
Od dzisiaj już wiem kto jest za to odpowiedzialny -> zawór , dzięki :)
Czy też musisz manualnie wyczyścić prysznic, czy u Ciebie po przepuszczeniu wody przez grupę wszystko się czyści?
Dzisiaj dałem ponownie 15g i tak ubiłem i tak przesadziłem, że na manometrze pojawiło się ciśnienie 11 :hihihi:
Najlepsze jest to, że przy tak mocnym ubiciu ciastko wypadło idealnie :smiech:
-
Trzeba poćwiczyć przemiał i go dopasować + pamiętaj że to się zmienia (starzenie kawy, inny rodzaj obróbki itd itd) może warto zmienić sito na 18g.
Sito ascaso seryjne jest ok, ale mam nawet najnowszy model competizione ale jakoś ims i vst mi lepiej pasują... najpierw zadaj fabryczną (dla sita) ilość gramów kawki, potem strojenie zgrubne, test monety, a nawet lepiej pomiar wagowy 15 g kawki =30 naparu w 25 sec i jedziesz w górę lub w dół zależnie od smaku
Zaczynaj ze stałą preinfuzją 2-3 sec, zrób wdt, ja zamiast tamperem (mam do ozdoby) cykam mottą levelerem i pyk ćwiczysz na stałych danych 1 kawka dla wroga, 2 dla przyjaciela, 3 dla siebie hihi (wiem już to gdzieś mówiłem ;)
-
Cob: robię tak: mam wagę, nowy nabytek (Waga Brewista Smart Scale V2), poprzednią mi na Delonghi zalało i pomimo suszenia, nawet zostawienia na kaloryferze już się nie podniosła. Już na poprzednim ekspresie doczytałem, że trzeba patrzeć na pomiar wagowy.
Na obecnym ekspresie miałem na 14g, 25s około 32g. Teraz te 11 ciśnienia osiągnąłem na tych samych ustawieniach młynka co dla 13g, kombinowałem, aby ten prysznic był czysty.
Ale jak czytam tak jest i nic z tym chyba nie zrobię :). W Delonghi miałem leverer, teraz czekam na dostawę 58mm zamówiłem, ma być w przyszłym tygodniu. WDT znam, mieszam, mieszam przed nasypaniem do kolby :)
Powiedz mi proszę, bo czytałem różne opinie, czas mierzymy od pierwszej kropli w filiżance, czy też od włączenia pompy?
Janusz mówił, aby na początku nie robić preinfuzji, ale skoro mam już powtarzalne strzały, to chyba czas zacząć :)
-
Czy też musisz manualnie wyczyścić prysznic, czy u Ciebie po przepuszczeniu wody przez grupę wszystko się czyści?
ja robię mały flush i ścierką ścieram resztki kawy, ale nie ma złudzeń, pod lśniącym prysznicem i tak się te drobinki chowają. Najlepiej robić w miarę często backflush samą wodą. Mam jeszcze espazzolę, ale to bardziej sprawdza się do czyszczenia zakamarków przy uszach niż samego prysznica.
-
ja robię mały flush i ścierką ścieram resztki kawy, ale nie ma złudzeń, pod lśniącym prysznicem i tak się te drobinki chowają. Najlepiej robić w miarę często backflush samą wodą. Mam jeszcze espazzolę, ale to bardziej sprawdza się do czyszczenia zakamarków przy uszach niż samego prysznica.
O to małe dziady tam też wchodzą ?:) myślałem, że tylko sam osad. Czyli co bez proszku zakładam ślepe sitko i kilka razy robię flusha po 5 sek?
Czy odkręcasz też sitko i od czasu do czasu czyścisz pod ? Nie widzę tam żadnej śrubki, jak to odkręcić ?
-
To sitko się nie odkręca. Czyścić należy przez backflush. Jeśli chcesz wyjąć sitko to wyjmuje się je przez podważenie i wychodzi razem z uszczelką grupy.
-
To sitko się nie odkręca. Czyścić należy przez backflush. Jeśli chcesz wyjąć sitko to wyjmuje się je przez podważenie i wychodzi razem z uszczelką grupy.
Dzięki za odpowiedź :) Na razie uszczelki nie mam zamiaru wymieniać, czyli sam backflush wystarcza, to dobrze :)
-
O to małe dziady tam też wchodzą ? myślałem, że tylko sam osad.
coś tam zawsze wlezie ;) Backflushe wystarczą. Normalnie wodą, a co jakiś czas z chemią i będzie super.
-
coś tam zawsze wlezie ;) Backflushe wystarczą. Normalnie wodą, a co jakiś czas z chemią i będzie super.
Ok, to będę robił codziennie ślepym z samą wodą i 1x w tyg proszkiem.
Powiedz mi proszę jak mierzysz czas podczas robienia espresso od momentu załączenia pompy, czy od momentu pojawienia się kropli w filiżance?
-
Z proszkiem to chyba jest taka reguła że po "przerobieniu" ok. 1 kg kawy.
Ewentualnie 100 shotów
-
My zalecamy raz na tydzień. Góra co 2 tygodnie...
-
Z proszkiem to chyba jest taka reguła że po "przerobieniu" ok. 1 kg kawy.
Ewentualnie 100 shotów
Nie ma takiej "reguły". To kwestia indywidualnego podejścia, najważniejsze żeby czyścić.
Powiedz mi proszę jak mierzysz czas podczas robienia espresso od momentu załączenia pompy, czy od momentu pojawienia się kropli w filiżance?
Tu są dwie szkoły - jedni od załączenia pompy, inni od pierwszej kropli. Ja czas liczę od momentu włączenia pompy.
-
Tu są dwie szkoły - jedni od załączenia pompy, inni od pierwszej kropli. Ja czas liczę od momentu włączenia pompy.
i bądź tu mądry :) przecież czasami to różnica nawet 3-4s, zanim coś poleci.
Wygląda na to, że trzeba robić tak, aby smakowało i tyle :)
-
Wygląda na to, że trzeba robić tak, aby smakowało i tyle
Jeśli od włączenia pompy będziesz miał czas25-30s przy uzysku 2-2,5 większej do dozy kawy to powinno smakować dobrze. W innym wypadku wymienić należy kawę bo nie każda musi Ci podchodzić smakowo.
-
Dokładnie, ja też liczę od włączenia pompy minus preinfuzja, jakkolwiek się liczy ma smakować trzeba się bawić i testować, naromiast waga acaia liczy od piewszej kropli, no może drugiej i trzeciej więc taki standard jest też międzynarodowo przyjęty ...
-
naromiast waga acaia liczy od piewszej kropli, no może drugiej i trzeciej więc taki standard jest też międzynarodowo przyjęty ...
Nie jest.
Standard po to jest standardem żebyśmy wszyscy wiedzieli o czym mówimy. Po to definiujemy pewne pojęcia.
Jeśli mówimy o "czasie szota" to jest to czas od załączenia pompy do końca szota (końca pracy pompy, lub odsunięcia filiżanki spod wylewki).
Czas "do pierwszej kropli", czy czas "od pierwszej kropli" jest innym czasem i nie mieszajmy go z czasem szota.
Też korzystam z wagi Acaia i moja mierzy czas od załączenia pompy, czyli od momentu jak ją uruchomię ;).
-
waga acaia liczy od piewszej kropli,
To nie jest standard, tylko możliwości techniczne. Skąd waga, nie mając komunikacji z ekspresem, miałaby wiedzieć od kiedy pracuje pompa? Może mierzyć automatycznie tylko od zmiany nacisku.
Ekstrakcja jest liczona od początku kontaktu z wodą, czyli od załączenia pompy.
-
acaia liczy od piewszej kropli, no może drugiej i trzeciej więc taki standard jest też międzynarodowo przyjęty
ciekawe jak sobie ludzie radzili zanim ta waga trafiła na salony :P
-
Jakoś sobie radzili, ale skoro coś ma pomagać to dobrze. Dzisiaj zrobiłem zgodnie z Waszymi radami - od momentu włączenia pompy 15g w sitku - 30g w filiżance, czas 25s - chyba najlepszy jaki mi wyszedł, będę podążał tą drogą :)
Ale żeby nie było tak dobrze, to zrobiłem preinfuzję na 2s - takie samo ubicie, ta sama kawa, takie same ustawienia na młynku i ciśnienie skoczyło tylko do 5 zamiast 9 i kawa śmignęła błyskawicznie, nawet nie zauważyłem kiedy, oczywiście kawa wyszła kwaśna :smiech:
Dalej już nie testowałem, miałem za dużo w sobie już kofeiny :lol2:
Czy to jakiś pojedynczy błąd, czy przy preinfuzji można mielić drobniej?
-
Zmiel "oczko" drobniej, niech czas skoczy nawet do 27s bo w moim odczuciu to mógł być przypadek, że tak przecisnąłeś szota i wyszło 25s. Nie liczy się jeden szot espresso tylko seria, wtedy można mówić o powtarzalności.
-
Zmiel "oczko" drobniej, niech czas skoczy nawet do 27s bo w moim odczuciu to mógł być przypadek, że tak przecisnąłeś szota i wyszło 25s. Nie liczy się jeden szot espresso tylko seria, wtedy można mówić o powtarzalności.
Ok, tak zrobię, przerobię kilka szotów, tylko niestety jutro, dzisiaj wracam po 21 do domu i byłoby już za późno na kawę :)
Czy to jest możliwe, że przy zastosowaniu preinfuzji trzeba mielić jeszcze drobniej?